
W Lublinie Ukrainka zatrudniona jako wicedyrektor w lubelskim ratuszu otwarcie mówi o sprowadzaniu do miasta „studentów” z krajów trzeciego świata — razem z rodzinami, żonami, dziećmi. Miasto pomaga im znaleźć mieszkania, organizuje zaplecze i przygotowuje przestrzeń do osiedlania.
A Polacy? Coraz częściej słyszą, że mają się po prostu przyzwyczaić.
Polski


