Rufixon me-retweet

21-letni Finbar Sullivan (na zdjęciu po lewej) chciał tylko przetestować nową kamerę, którą dostał na urodziny. W tym celu udał się z przyjacielem na malownicze wzgórze Primrose Hill w północnej części Londynu.
Niebawem obydwaj zostali zaatakowani w środku dnia przez grupę ciemnoskórych mężczyzn. Imigranci z Afryki otoczyli ich, dotkliwie skatowali skacząc ofiarom po głowach, a na końcu zaczęli dźgać nożami. Fin wykrwawił się na śmierć na miejscu; jego przyjaciel zdołał przeżyć.
Zarzuty morderstwa usłyszeli: Oluwadamilola Ogunyankinnu (na zdjęciu po prawej), Alexis Bidace i Ernest Boateng. Czwartego napastnika, Khalida Abdulqadira, oskarżono o brutalne pobicie.
Teraz najsmutniejsza część tej historii.
Głos zabrał ojciec zamordowanego, Christopher Sullivan. Oto co powiedział dziennikarzom kilka dni po zdarzeniu (nie zmyśliłem tego, to są naprawdę jego słowa):
"Nienawiść nie powinna być wymierzona w mniejszości. Odpowiedzialność spoczywa na naszych władzach i policji - nie na imigrantach ani czarnoskórych dzieciach. Mój syn był dumny z bycia londyńczykiem i z tego, że żyje w tak wielokulturowym, wspaniałym miejscu. Pochodzenie sprawców, ich kolor skóry, rasa czy wyznanie nie mają znaczenia. Problemem jest bieda, podziały klasowe i niesprawiedliwa polityka rządu."

Polski


























