Anna#MakeBusinessNotWar me-retweet

Ta jedna zmiana sprawi, że zaczniesz szybciej spalać tkankę tłuszczową.
Ale żeby to zrozumieć, najpierw trzeba odpowiedzieć na jedno pytanie:
skąd ta tkanka tłuszczowa w ogóle się wzięła?
To proces, który zaczyna się od sposobu jedzenia.
Jeśli przez lata dominują węglowodany — pieczywo, słodycze, przekąski, częste jedzenie — organizm jest regularnie zalewany glukozą. Każdy taki posiłek powoduje wyrzut insuliny.
Insulina ma jedno główne zadanie: uporządkować energię we krwi.
Czyli:
– obniżyć poziom glukozy
– schować nadmiar energii do komórek
– a jeśli tej energii jest za dużo — zmagazynować ją w postaci tkanki tłuszczowej
Problem pojawia się wtedy, kiedy ten stan trwa latami.
Insulina jest ciągle podwyższona.
Komórki zaczynają się na nią „uodparniać”.
Trzeba jej coraz więcej, żeby osiągnąć ten sam efekt.
To właśnie insulinooporność.
A dokładniej — hiperinsulinemia.
Czyli przewlekle wysoki poziom insuliny.
I to ona ustawia organizm w trybie magazynowania.
Blokuje spalanie tłuszczu.
Nasila odkładanie tkanki tłuszczowej, szczególnie w okolicy brzucha.
Napędza głód i podjadanie.
Dlatego większość prób odchudzania kończy się frustracją.
Bo próbujesz spalać tłuszcz w środowisku, które jest ustawione na jego magazynowanie.
I teraz najważniejsze.
Nie potrzebujesz 10 zmian.
Nie potrzebujesz skomplikowanych planów.
Jedna zmiana robi największą różnicę:
ograniczenie węglowodanów.
Kiedy zmieniasz sposób jedzenia na niskowęglowodanowy:
– spada poziom insuliny
– organizm przestaje magazynować
– zaczyna sięgać po własne zapasy energii
Czyli po tkankę tłuszczową.
To moment, w którym metabolizm się „odblokowuje”.
Głód się zmniejsza.
Energia się stabilizuje.
A masa ciała zaczyna spadać bez walki.
Proste!!
Bracia Rodzeń
Polski




















