Eryk Chaczyk
561 posts



Kanał Zero dotarł do osoby, która brała udział w strzelaninie w Bystrzycy Kłodzkiej. Reporterka przesłuchała kolegę zabitego 26-latka. Jak twierdzi nic nie mówili do instruktora, tylko zwyzywali jego kuzyna. Ten wtedy poszedł po karabin i czekał na nich w środku parku. "Po prostu przeszliśmy jak gdyby nigdy nic i wtedy on zawinął się do domu, wziął karabin i szukał nas i to było z premedytacją według mnie, bo my wyzywaliśmy, mówiąc będąc głośno to wyzywaliśmy jego kuzyna - bo się dowiedziałem ostatnio, że to był jego kuzyn i mi się wydaje, że w zemście po prostu chciał nas znaleźć i po prostu czekał na nas na środku osiedla na trawie. My wtedy akurat szliśmy w jego stronę. Świętej pamięci kolega był przed nami z prawej strony, tutaj kolega był po lewej i szliśmy w jego stronę, nic nie gadaliśmy, nic nie krzyczeliśmy, nic nie wyzywaliśmy i po prostu nagle on wyciągnął taki karabin, zaczął do niego celować, kolega świętej pamięci on do niego krzyknął "chcesz k*rwo*?" I on strzelił w jego stronę, to nie był strzał w górę, on wycelował w jego stronę, strzelił raz... on do niego wtedy powiedział "chcesz ku*wo?" drugi raz i zaczął iść do niego i wtedy on w ułamku sekundy strzelił 5 razy". Źródło: Kanał Zero






















@LemurzastyZapas Ej Lemur, ja tez jebie patologie itd itp, no ale nie - nie miał praw wyjść drugi raz uzbrojony... niestety...









