Patryk Hatak
1.8K posts

Patryk Hatak
@PatrykHat
Law | Game Theory | Risk Managment | AI | Private views only.





Chcesz kogoś zabić zostań myśliwym.



China's Real Estate Market has erased all gains from the last 20 years

China sentences official to death for taking $325m in bribes bbc.in/3SPdG51


Why do people feel poorer even when nothing dramatic has happened? Michael Saylor explains the invisible tax crushing everyone who doesn't own assets. "The currency supply measured in dollars is continuing to expand, probably expanding 7% a year. It's been expanding about 7% a year for 100 years." People that don't own assets are paying for it without even realizing it. FT @Saylor @PeterMcCormack @mccormack_show.

Z czego wynika aktualna masa krytyczna problemów politycznych w Polsce i gorące dyskusje na temat lekarzy? Temat już dawno rozpracował Hans Herman Hoppe: „Rządy dzielą społeczeństwo na dwie kasty: tych, którzy obowiązkowo oddają swoje pieniądze Państwu, i tych, którzy zarabiają pieniądze od Państwa. Istnienie wyborów nie zmienia istoty tej operacji” Płatnicy podatków netto są słabszą stroną konfliktu interesów. W dodatku uparcie nie korzystają z najwyższego mechanizmu kontroli sytuacji jakim są: protesty, wybory i referenda.

Od października 2022 do grudnia 2025 r. średnie wynagrodzenie w sektorze prywatnym wzrosło o 30%. A w publicznym o 60% - i podobno ciągle mało. Już dziś średnie wynagrodzenie w sektorze publicznym jest o 25% wyższe niż w prywatnym, chociaż jeszcze niecałe 4 lata temu ta różnica wynosiła 3%. Za 2025 r. deficyt budżetu państwa wyniósł rekordowe 275 mld zł. Ktoś na tym korzysta, a ktoś za to płaci. Budżetówka mówi: "dziękujemy i prosimy o więcej, a tu macie prywaciarze rachuneczek do pokrycia". Aha, jeszcze jedno - w sektorze prywatnym wzięto pod uwagę tylko firmy powyżej 10 pracowników, więc te lepiej płacące. Gdyby wziąć mikro to różnice byłyby jeszcze wyższe. Średnie wynagrodzenie - dane źródłowe w 1szym komentarzu: X 2022: publiczny - 7130 zł prywatny - 6948 zł XII 2025: publiczny - 11 398 zł prywatny - 9083 zł






Realne ceny nieruchomości w Chinach cofnęły się o 20 lat

Tragedia wspólnego pastwiska czyli opowieść o polskiej służbie zdrowia. Wszyscy wiemy jak skończy się ta historia - zamiast chirurgicznego naprawienia luk w systemie, zaraz będziemy świadkami jak decydenci użyją "legislacyjnej siekiery". Co nas czeka w najbliższych dniach? Całe to #konowałposting to kolejna historia o tym, jak lobbing wąskiej grupy interesu zawsze ostatecznie obraca się przeciwko niej samej. Zjawisko, które obserwujemy obecnie w polskiej ochronie zdrowia , eskalacja kosztów i patologie związane z nieproporcjonalnie wysokimi zarobkami w niektórych sektorach medycznych, to podręcznikowy przykład jak krótkowzroczne myślenie niszczy kapitał społeczny i przekłada się na długoterminowe straty. Gdy architektura systemu jest projektowana pod dyktando jednej grupy zawodowej, priorytetem staje się maksymalizacja zysków i ochrona własnych przywilejów, a nie wydolność całości. W dłuższej perspektywie to prosta droga do katastrofy, z której nikt nie wyjdzie bez szwanku. Kolejne kroki to: - pojawią się drakońskie regulacje, odgórne limity zarobków lub drastyczne zakazy łączenia praktyk, które uderzą na oślep – nie tylko w tych, którzy system eksploatowali, ale też w rzetelnie pracującą większość. - środowisko, które wcześniej mogło negocjować systemowe reformy na własnych, racjonalnych warunkach, nagle zostanie postawione przed faktem dokonanym, narzuconym przez zdesperowany i szukający oszczędności rząd. Jeśli noblista George Stillerowi nauczył nas czegoś o zawłaszczaniu regulacyjnym to tyle, że sukces lobbingu nie polega na wyciągnięciu z systemu absolutnego maksimum tu i teraz, ale na zbudowaniu rozwiązań, które są zrównoważone. Kiedy grupa społeczna doprowadza do tego, że koszty jej utrzymania zaczynają zagrażać stabilności całego państwa, sama zaprasza do stołu brutalne reformy. Polska ochrona zdrowia stoi właśnie u progu takiej nadreakcji – a rachunek za lata maksymalizacji zysków i przymykania oka na patologie zapłaci całe środowisko.


Może Elon Musk nie jest wcale pierwszym bilionerem na świecie.












