
Adam Thrun
5.2K posts


@r00t_Sigvall @BoguckiZbigniew @NawrockiKn Jak zwykle jasno I prosto to co czuje coraz większą część Polaków. Dzięki.
Polski

Panie Bogucki,
myli Pan państwo z Kościołem, a urząd Prezydenta z kazalnicą.
Rzeczpospolita Polska nie jest państwem wyznaniowym. Konstytucja RP w art. 25 wprost stanowi, że władze publiczne zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych. Oznacza to, że państwo nie może identyfikować się z żadną religią ani stawiać jednej religii ponad innymi.
Pański wpis i cytowane słowa Nawrockiego są więc nie tylko publicystyką religijną, ale przede wszystkim deklaracją sprzeczną z konstytucyjną rolą głowy państwa. Prezydent nie jest od prowadzenia narodu do zbawienia, tylko od stania na straży Konstytucji.
To jest niebezpieczne, bo w historii Europy wielokrotnie widzieliśmy mechanizm, w którym najpierw definiuje się naród przez jedną religię, potem przez jedną kulturę, potem przez jedną "właściwą" grupę obywateli. Wszystkich pozostałych zaczyna się traktować jako gorszych, obcych albo niewystarczająco "naszych".
A prawda jest dużo prostsza, państwo to nie wspólnota religijna, tylko wspólnota prawna. Łączy nas Konstytucja, prawo i obywatelstwo, a nie to, w co kto wierzy albo w co nie wierzy. I żaden polityk nie ma prawa zawłaszczać państwa dla jednego światopoglądu, bo państwo nie należy ani do Kościoła, ani do partii, ani do osoby sprawującej obowiązki głowy państwa – tylko do obywateli.
Polski

Chrześcijaństwo ukształtowało Polskę, a Ewangelia od pokoleń jest moralną busolą narodu polskiego.
Ważne przesłanie Prezydenta @NawrockiKn: "Stoję dzisiaj jako Prezydent Polski przed państwem, świadom tego, że nie cała nasza wspólnota przyjmuje świadectwo tego, co wiemy, co ustaliły badania naukowe. I świat też nie przyjmuje świadectwa narodu polskiego, zbudowanego na fundamencie wartości chrześcijańskich od ponad 1000 lat.
Przez kolejne wieki Naród polski, wsłuchany w Ewangelię, w słowa Jezusa Chrystusa, budował swoją tożsamość chrześcijańską i swój fundament, wierząc w to, że Bóg zesłał swojego Jednorodzonego Syna po to, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Wierząc w to, że Bóg nie zesłał swojego Syna po to, aby świat potępił, ale po to, aby świat został przez Niego zbawiony."
Polski

@benphillips76 @RPasnicki Zawsze myślałem, że chodzi o Atlantyk. Widać żyłem w błędzie....
Polski

@pioterandre @macbor To jakieś bzdury. Nikt nie mówi pińcet mililitrów tylko pół litra. Ewentualnie połówka.
Polski

W uzupełnieniu poprzedniego wpisu:
To plotka, że w języku polskim wymawia się tak, jak się pisze.
Piszemy pięćset, mówimy pieńset/pieńcet,
piszemy sześćset, mówimy sześset/szejset,
piszemy kurewstwo, mówimy kurestwo.
piszemy jabłko, mówimy japko. Między „p” i „k” może być coś w rodzaju dmuchnięcia powstającego po ubezdźwięcznieniu „ł” (asymilacja regresywna). Obecna w reklamach wymowa jaBŁko jest nie tylko sztuczna, jest zwyczajnie błędna.
Żaden normalny człowiek nie mówi szeŚĆset i jaBŁko :).
Dziękuję za uwagę.
#polszczyzna
Polski

@NigdyWiecejPiS Jak u Einsteina- 160. Oczywiście sumarycznie.
Ale jak jest w starym powiedzeniu: dwa półdupki to cała dupa, dwa pólgłówki to jednak nie cała głowa.
Polski

@krzysztofburdzy Sprawa jest prosta. Dopóki istnieje pis I grozi koalicja z faszolami to nie ma wyjścia i trzeba głosować na KO. Choć mogą się nie podobać lewaki i chłopki. Gdy to zagrożenie minie to nie będzie przyczyny istnienia KO. Wtedy dopiero można myśleć o każdej partii z osobna.
Polski


@VonPritzwald @WolnaRadio Wiatr mógł mieć znaczenie. Przesuwał gorące powietrze ze świec nawietrznych w stronę krzyża tak, że był on smagany gorącem.....
Polski

@ThrunAdam @WolnaRadio Był tez duży wiatr. Niektóre znicze mogły sie przewrócić i rozlać
Polski

@VonPritzwald @WolnaRadio Samozapłon drewna następuje w temperaturze 500-600 st. C. W tym przypadku raczej bliżej 500 bo drewno wiele lat sezonowane więc suche jak pieprz. Jeśli wokół + bylo kilkaset świec to w środku okręgu mogła być znacznie wyższa temperatura.
Polski

@WolnaRadio Jakim trzeba być debilem by nie rozumieć, że setki rozgrzanych zniczy przy mega wyschniętym drewnie = pożar. A wy imbecy.e dalej jaracie się (te słowo tu bardzo pasuje) tymi swoimi teoriami spiskowymi. Zaraz będzie nowa religia "drewnianego krzyża"

Polski

@aeiwronski @Transfery_ Hmm, najpierw dożyje takiego wieku, pobiegnij i dobiegnij. Wtedy pogadamy.
Polski


@jacek_liberski A to nie był zamach na krzyż? Trzeba powołać speckomisję, najlepiej pod kierownictwem Antka. W celu doświadczalnym spalić podobny, sprawdzić czy parówka zagotuje się od tysiąca świec ustawionych w odległości 20 cm. I oczywiście wydać kilkanaście milionów.
Wg mnie to zamach.....
Polski

Świadkowie oraz wstępne ustalenia wskazują, że najbardziej prawdopodobną przyczyną spalenia krzyża był samozapłon od dużej liczby zniczy, które zostały ustawione bezpośrednio pod krzyżem.
Oczywiste jest to, że dopóki nie zostanie podana oficjalna przyczyna, służby używają standardowego określenia: "nie wykluczamy żadnej opcji".
Ale spin z prawej już poszedł w ruch i od wczoraj trwa akcja sugerowania, że to świadome podpalenie dokonane rękami obłąkanego lewaka, który dokonał zamachu na katolików i ich świętości.
O liczbie inwektyw, jakie spływają na mnie nie wspomnę.
I to wszystko dzieje się w Wielki Piątek, Sobotę i trwać będzie przez całe Święta.
Nie, to nie jest ani przypadek, ani spontaniczna obrona krzyża...
To zaplanowana i skoordynowana akcja.
Spokojnych Świąt! Mimo wszystko.


Polski

@kkowalskikbk @CrissthorG45345 @Darth_is_Vader @DominicDobrowo1 @KonradBerkowicz @KONFEDERACJA_ @Nowa_Nadzieja_ Oczywiście, że przymyka. Ale tylko na swoje złodziejstwo.
Polski

@CrissthorG45345 @Darth_is_Vader @DominicDobrowo1 @KonradBerkowicz @KONFEDERACJA_ @Nowa_Nadzieja_ Chodzi o to, że poseł, który jest ZŁODZIEJEM, powinien zniknąć z życia publicznego.
Złożyć mandat.
I zniknąć.
Jego własna partia powinna go do tego zmusić.
No ale żyjemy w kraju, w którym prawica przymyka oko na złodziejstwo...
Polski

@EMichalik @drakkar2850 Moje uczucia (niekoniecznie religijne) ranią ci co mają Boga na ustach a nie przestrzegają przykazań....
Polski

@drakkar2850 Nie istnieje nic takiego jak "uczucia religijne". To wymyślony pretekst fundamentalistów, żeby ograniczać konstytucyjne prawa ludzi, którzy się z nimi nie zgadzają.
Polski

@BoguckiZbigniew @TK_GOV_PL Panie Mądry Inaczej, proszę podać definicję oznaczona numerem 1. Jak zwykle podaje pan tylko to co pasuje do narracji. Może to działa na wyborców pis ale ale nie na tych co myślą.
Polski

Najpierw #Koalicja13grudnia przez ponad rok i 3 miesiące świadomie nie wypełniała konstytucyjnego obowiązku wyboru sędziów @TK_GOV_PL łamiąc prawo po to, żeby niszczyć Trybunał i paraliżować jego pracę, tak by nie mógł skutecznie przeciwdziałać ostentacyjnemu gwałceniu przez rządzących Konstytucji.
Dzisiaj minister @MKierwinski (po)głosi o ,,złożeniu przysięgi w inny sposób" niż wobec Prezydenta RP i następnie wprowadzeniu przez policję do TK osób, które nie złożyły ślubowania wobec Prezydenta.
Panie Ministrze Kierwiński art. 4 ust. 1 ustawy o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego przesądza jednoznacznie, że nie ma podstawy prawnej do ślubowania inaczej niż wobec Prezydenta RP, a skoro wobec, tzn. w obecności Prezydenta Rzeczypospolitej, a nie np. wobec Prezydenta Warszawy (choć pewnie Pan marzył o tym), Marszałka Sejmu czy notariusza. Co więcej przepis ten nie zakreśla żadnego terminu Prezydentowi RP na przyjęcie ślubowania.
Zatem jakiekolwiek próby realizacji bezprawia siłą będą i deliktem konstytucyjnym i poważnym przestępstwem.
Informuję, żeby ostudzić rozgrzane po wczorajszym ślubowaniu głowy z szeregów demokracji walczącej i oszczędzić policji, organom ścigania oraz sądom pracy w niedalekiej przyszłości.
Poniżej definicja słowa ,,wobec" według Słownika Języka Polskigo.

Polski

@sylwek_ba @AlicjaDef Skoro porównujemy ceny koszyków wielkanocnych to porównajmy wzrost płać od poprzednich świat do teraz.
Wzrost w 2026 roku nic nie oznacza.
Polski

@AlicjaDef "By zrobić zakupy złożone z 30 niezbędnych do przygotowania wielkanocnych dań produktów, trzeba wydac średnio 209,43 zł. To oznacza, że w 2026 roku koszyk wielkanocnych produktów jest droższy niż przed rokiem o 4,42 proc."
Pensja minimalna wzrosła w 2026 roku o 3%
Polski

PiS zalewa media społecznościowe hasłami #TuskDrożyzna i mówi, że ten sam koszyk, te same produkty kosztują więcej niż rok temu oraz że będą to historycznie drogie Święta.
Zdradzę Wam sekret 🤫
Te Święta są droższe niż poprzednie, a następne będą droższe niż te teraz.
Na tym polega inflacja – ceny produktów i usług rosną. Uwaga: ceny produktów rosną, ale… rosną też wynagrodzenia.
Liczy się nie sam nominalny wzrost, ale to, jak zmienia się siła nabywcza.
A siła nabywcza wynagrodzeń rośnie.
W tym roku wynagrodzenia realnie rosną, w ubiegłym roku również – wzrost o 5,5% powyżej inflacji.
Realny wzrost oznacza, że siła nabywcza wynagrodzeń rośnie, czyli za pensję można statystycznie kupić więcej niż rok wcześniej i stać nas na więcej.
W ostatnich latach jedyny spadek siły nabywczej wynagrodzeń nastąpił w 2022 roku, za rządów #PiS – realnie wynagrodzenia zmniejszyły się o 1,8% względem poprzedniego roku 🤷♀️

Polski

@ThrunAdam @Rafal49755173 Gwoździe to Tarczyński ma za darmo.
Polski

Wielki Piątek to czas rozważań nad Tajemnicą Odkupienia. Dla odkupienia naszych, waszych i ich grzechów Stwórca poświęcił własnego syna. Przewaga prezydenta RP nad Stwórcą polega na tym, że podpisując akt ułaskawienia, czyli zmazując grzechy obywatela, nie musi żadnego swojego potomka mordować. Vivat democratia! Dzień dobry Wataho.
Polski

@Rafal49755173 @CamaroJaro Pomyłka w obliczeniach. Ukrzyżowano w wieku 33. lat. Więc to dopiero 1993 raz....
A przy okazji zużyli 5979 gwoździ.... To marnotrawstwo.
Polski

@CamaroJaro To już 2026 raz będą biedaka przebijać do krzyża
Polski

@Kafir_PL @Renata512339531 Pełna zgoda. Węgry Orbana też do tego dążą. Jeszcze celu nie osiągnęli ale zdążyli być najbiedniejszym krajem Unii. Może (mam nadzieje) uda im się zatrzymać przed przepaścią. Ludzie tam zmadrzeli, połączyli siły. U nas nadal kazdy ..uj na swój strój. A to żle wróży.....
Polski

MARZENIE JARKA I BATYRA POLSKA BEZ UNII RAJ DLA WŁADZY PIEKŁO DLA LUDZI
Problem z Jarkiem i Batyrem oraz ich zapleczem politycznym nie polega na tym, że „nie lubią Unii”. Problem polega na tym, że Unia im przeszkadza jak światło złodziejowi. Bo Unia to system ograniczeń, kontroli i rozliczeń. A oni ograniczeń nie znoszą, bo ograniczenia zabijają to, co dla nich najważniejsze czyli pełnię władzy.
Cała polityka Jarka od lat kręci się wokół jednego. Maksymalnej kontroli wewnętrznej Polski. Instytucje mają działać jak trzeba. Sądy mają nie przeszkadzać. Media mają nie zadawać pytań tylko pompować przekaz jak tuby propagandowe i pisać peany o nieomylnym wodzu. Państwo ma być narzędziem.
Natomiast geopolityka to tylko dodatek. Można ją rzucić na śmietnik, jeśli przeszkadza. Możemy wrócić do mentalności „jakoś to będzie”, do kiszenia się we własnym sosie, do świniaka, ziemniaka i mizerii jako strategii narodowej. Naród się przyzwyczai, zawsze się przyzwyczaja, szczególnie jak się go odpowiednio nakarmi i zagłuszy bimbrem.
Liczy się tylko to, co tu i teraz w środku systemu. Bo tylko tu można zbudować coś, co dla każdej władzy jest świętym Graalem. WIECZNA WŁADZA
Nie wygrywanie wyborów, tylko stworzenie układu, który przetrwa wszystko i wszystkich. Układu, który nie oddaje władzy i promuje tylko wiernych.
I tu zaczyna się problem z Unią.
Bo Unia Europejska patrzy na ręce. Warunkuje kasę, blokuje decyzje, wymusza standardy. Nie pozwala robić wszystkiego po swojemu. Czyli dokładnie to, czego oni nie chcą.
Dlatego napięcie rośnie i nie przez żadną „suwerenność”. Tylko przez to, że ktoś patrzy i mówi sprawdzam.
A teraz dorzućcie do tego geopolitykę. Bo jeśli osłabia się relacje z UE, jeśli samemu odchodzi się od głównego stołu i zaczyna grać solo, to ktoś na tym zyskuje. I tu wchodzi Putin.
Nie musi wysyłać czołgów. Wystarczy, że Europa się żre między sobą. Każdy konflikt w Unii to dla niego premia. Każde państwo wyciągnięte ze wspólnoty to mniejszy opór, więcej chaosu i więcej przestrzeni na jego wpływy.
Efekt? Rozbita Europa, słabszy Zachód, większa swoboda dla Kremla.
A teraz druga strona sceny. Uśmiechnięty
Donald Tusk i jego budyniowa koalicja próbują to odkręcać. Tylko że robią to tak, jakby dalej wierzyli, że polityka to gra według zasad. Prawo, procedury, zasady i uśmiechy.
Jak harcerze na podchodach w świecie, gdzie druga strona gra w brudną walkę bez reguł.
I teraz jedni próbują odbudować system według zasad jak przedszkolaki. Drudzy przez lata pokazali, że zasady są dla nich opcjonalne, jak instrukcja obsługi której nikt nie czyta.
Polityka to nie jebajka. Tu nie wygrywa „ten dobry”. Wygrywa ten, kto jest skuteczniejszy, twardszy i bardziej bezwzględny a nie rycerze w srebrnej zbroi...
A w tle mamy scenariusz, który powinien zapalić wszystkim czerwoną lampkę.
Bo jeśli Polska realnie wypada z Unii, to kończy się swoboda. Kończy się oczywiste miejsce przy stole. Wracają granice, kontrole, bariery dla ludzi i biznesu. Strefa Schengen przestaje być standardem.
Zaczynamy dryfować na peryferia. Brzmi znajomo?
To echo PRL tylko w nowym opakowaniu. Mniej wolności, więcej kontroli I zaglądzania obywatelowi do dupy o wtedy zatęsknicie za wredną Unią.
Właśnie dlatego trzeba patrzeć jak Jarek z Batyrem chcą spełnić marzenie o niepodzielnej władzy
A kiedy ktoś buduje system bez hamulców, bez kontroli z zewnątrz, bez instytucji, które mogą powiedzieć „stop”, historia zawsze kończy się tak samo.
Najpierw „dla stabilności”. Potem „dla bezpieczeństwa”.
A na końcu już tylko dlatego, że może.
I wtedy granica znika.
Bo nie ma już kto jej pilnować. I dokładnie w tym miejscu zaczyna się coś, czego nikt nie nazwie wprost, ale wszyscy to poczują na własnej dupie
DYKTATURA...
#Polityka #Polska #Batyr

Polski

@Ten_Psycholog Odgrzewane kotlety..... Już dawno ustalono, że Winiary.
Polski

@dominik_walecki @Kafir_PL Niestety... Teraz nim kieruje choroba. Psychiczną jakby ktoś pytał.
Polski

TRUMP WYGŁOSIŁ ORĘDZIE.
Orędzie, z którego nic nie wynika. Jakby to ujął „wybitny” polityk prawicy: „orędzie srędzie”. Bo polityka Donald Trump od początku wygląda jak gra w szachy z gołębiem. Nieważne jak dobrze grasz, on i tak na końcu rozpieprzy figury, nasra na planszę i ogłosi zwycięstwo.
Śmieszne? Byłoby. Gdyby nie to, że to Europa będzie sprzątać burdel w Zatoce, kiedy Trump ogłosi sukces i zwinie interes szybciej, niż opadnie kurz. A Polska już za to zapłaciła. Nie groszami. Miliardami.
Fakty są proste. 32 F-35 za około 4,6 mld dolarów. 250 Abramsów M1A2 za 4,75 mld. 116 starszych Abramsów za kolejne 1,4 mld. Patriot z rakietami za około 6 mld. HIMARS-y i reszta katalogu. W sumie około 40% naszego uzbrojenia kupujemy w USA. Czyli jesteśmy zależni. Kropka. I gdzie tu „suwerenność”, prawico z Jarkiem i Batyrem na czele?
Część dostaw idzie. Abramsy przychodzą, F-35 mają wejść od 2026. Ale jest jeden szczegół, o którym politycy milczą: sprzęt to jedno, amunicja to drugie. Możesz mieć najdroższy samolot świata, tylko co z tego, jeśli nie masz czym strzelać.
USA od lat mają problem z produkcją. Jeszcze niedawno robili około 15 tysięcy pocisków 155 mm miesięcznie, podczas gdy Ukraina zużywała w szczycie nawet 100–200 tysięcy. To nie luka. To przepaść. Produkcja rośnie, ale to trwa. A w międzyczasie wybucha kolejny konflikt.
I nagle priorytety się zmieniają. Rakiety lecą na Bliski Wschód. Dostawy się przesuwają. Obietnice przestają mieć znaczenie. Za oceanem działa prosta zasada: nie mam pańskiego płaszcza i co mi pan zrobi.
Do tego dochodzą państwa arabskie, które też kupują za miliardy i właśnie zużywają te „zabawki” w realnej wojnie. Magazyny topnieją szybciej niż lód w sierpniu. I nie tylko przez Ukrainę.
W tłumaczeniu dla opornych: teraz ktoś inny jest ważniejszy.
Najbardziej zagrożone? Rakiety do Patriotów. Czyli dokładnie to, co ma nas chronić. Ironia na poziomie czarnej komedii.
I tu wchodzi Rosja. Cała na biało. Bo Vladimir Putin nie musi tej wojny wygrać. On ma jej tylko nie przegrać. Ma przeczekać. Każdy dzień opóźnień to mniej amunicji dla Ukrainy i więcej czasu dla Rosji.
Brutalna prawda jest taka: jeśli Ukraina padnie, Polska jest następna. Bez bufora. Bez czasu. Bez złudzeń.
I nie liczcie na Brauna z gaśnicą ani Mentzena na hulajnodze. Dla Putina to nie partnerzy ani przeciwnicy. Co najwyżej przyszli wasale. Jego interesuje nasza realna „suwerenność” i Wielka Rosja.
A teraz klucz. Jeśli Donald Trump będzie miał wybór między Europą a Pacyfikiem, wybierze Pacyfik. Bo tam są Chiny. Tam są pieniądze. Tam jest przyszłość. Polska i Ukraina to dla Waszyngtonu tylko jeden z frontów. I nie najważniejszy.
Dlatego dużo łatwiej wyobrazić sobie układ Trumpa z Putinem niż romantyczną bajkę, że ktoś będzie za nas ginął. Bo Trump to nie ideały. To deal.
Brutalne? Wojna jest brutalna. I nie, to nie przypadek, że jednocześnie mamy Ukrainę, Bliski Wschód i napięcia wokół Chin, a USA przepalają zapasy jak narkoman ostatnią działkę.
To nie chaos. To system. Wojna to biznes. Najstarszy i najbardziej dochodowy.
A Polska? Polska ma płacić. Najlepiej długo i dużo.
#Trump #Batyr #Polotityka #Polska

Polski

















