Miszcz Krytyków Literackich

56.4K posts

Miszcz Krytyków Literackich banner
Miszcz Krytyków Literackich

Miszcz Krytyków Literackich

@grafzero2

Polak narodowości łódzkiej na emigracji mazowieckiej. Zły brat bliźniak sympatycznego pana z Grafzero vlog literacki.

Se unió Temmuz 2014
491 Siguiendo3.9K Seguidores
Tweet fijado
Miszcz Krytyków Literackich
Jeśli wydaje ci się, że jesteś już za stary/a i nic w życiu nie osiągniesz, to pamiętaj, że: - Leni Riefenstahl miała 70 lat gdy zrobiła kurs płetwonurka - D'Annunzio miał 51 lat gdy opanował pilotowanie samolotu - Mishima miał 45 lat gdy wykonał swoje pierwsze harakiri
GIF
Polski
24
10
196
0
MuraSMMA
MuraSMMA@MuraScohones·
@grafzero2 Jesteśmy w Polsce. Wypłacz mi Wisłę.
Polski
1
0
1
41
Anatol
Anatol@KuraginAnatol·
Anatol tweet media
ZXX
3
0
17
2K
Lottie
Lottie@Ponurakk·
@grafzero2 Warzyw i owoców z czego dominowac mają warzywa,więc jak jesz te 5 porcji to 1 porcja to owoce
Polski
1
0
1
929
Yeshua Graziani
Yeshua Graziani@GrazianiYeshua·
@grafzero2 Koty-antysemici i koty-żydzi walczą o wpływy w handlu puszkowanymi sardynkami?
Polski
1
0
1
458
Yeshua Graziani
Yeshua Graziani@GrazianiYeshua·
Jak coś to w Polsce przed wojną nie było antysemityzmu
Yeshua Graziani tweet media
Polski
30
5
69
5.7K
Lottie
Lottie@Ponurakk·
Warzywa i owoce są w większości tanie Marchew, cebula to 3-4 zł za kilogram, cukinia 7, jabłka często można kupić na przecenie za 2,50, brokuly na 1+1(który jest w Biedronce regularnie) to chyba jakieś 4 zł za 1kg, mieszanki mrożonych warzyw do 5 zl 500-700 gram. Buraki też za +
Polski
34
5
583
90.5K
Anna J.
Anna J.@JarzebowskaAnna·
@Ponurakk @bxo_pl Ale nie chodzi o to żeby codziennie jeść to co komuś nie smakuje tylko o to żeby ceny owoców i warzyw są absurdalne i pracujących osób często nie stać na lepsze o smaczniejsze warzywa czy owoce - owszem zawsze można taniej ale mając ochotę na borówki nie oszukam się jabłkiem
Polski
3
0
5
566
Przewodzik
Przewodzik@Przewodzik·
PrzewodzikKsiążkowy (minirecenzja) Paweł Rzewuski „Krzywda”, Warszawa 2025. Powieść warszawskiego historyka, którego inną książkę już kiedyś na swoim profilu omawiałem (zob. załącznik) odbiła się w zeszłym roku dość szerokim echem i ja też uległem podszeptem złego, aby po nią sięgnąć. O tym zły to oczywiście napomykam nie bez przyczyny, bo to temat utworu dość mnie zaskoczył – przed przeczytaniem starałem się wiedzieć o niej jak najmniej. Jest to bowiem powieść historyczna, ale mocno zabarwiona elementami fantastycznymi, które, co przyznaję się bez bicia, nie są moimi ulubionymi motywami, ba, wręcz ich nie lubię. Chyba, że są dobrze umotywowane, a jeszcze lepiej jak towarzyszy im po prostu dobra literatura i znakomity styl (jak to było choćby w przypadku Radka Raka i jego „Baśni o wężowym sercu”). W przypadku „Krzywdy” jednak jest z ta dobrą literaturą pewien problem – no mało jej niestety. Potencjał był z pewnością dużo większy, bo sam pomysł, aby akcje umieścić w czwartej dekadzie XVII wieku i dołożyć do tego strzygi, paktowanie z diabłem i cały też upiorny sztafaż mógł wypalić niczym dobrze nabita kolubryna. Dostaliśmy jednak raczej niezbyt śmiały wystrzał i co tu dużo gadać – powieść nie trafiła do mnie (we mnie). Choć to nie jest też jakaś zupełnie zła rzecz. Przede autor dość ładnie odmalował tło historyczno-społeczne pierwszej połowy XVII wieku – mamy tu całą galerię ciekawych postaci z różnych środowisku różnych wyznań, co oczywiście ważne, bo spory religijne były wówczas na porządku dziennym. Sprawy z tym związane są oddane dobrze i w miarę ciekawi, portrety postaci skreślone w miarę sprawnie, choć ich psychologia czasami ogranicza się do dość stereotypowych typów osobowości – mruk, pijanica, gwałtownik, etc. Sama historia też nie jest najgorsza, pomaga jej moim zdaniem na pewno szkatułkowa forma opowieści, choć wymaga ona też nieco większego skupienia niż przy linearnej historii. Nie wszystkie zabiegi z narracja mi się podobały, ale struktura powieści jest raczej jej plusem. A, te fantastyczne rzeczy – no nie przepadam, ale tu były one wprowadzone dość organicznie, nie było zatem wielkiego bólu, poza tym uważam, że „Krzywda” to dobry materiał na… film. Tak, według mnie to jest niezły, rozbudowany scenariusz filmowy i jak bym zdecydowanie widział tę opowieść na dużym ekranie. Nieprzypadkowo porównałem powieść Rzewuskiego do filmu, bo moim zdaniem najsłabszym jej elementem jest jej język i stylizacja, której używa autor. Wielokrotnie podczas czytania książki miałem wrażeniem jakiejś lekkiej dziecinności stosowanej frazy, jej naiwności, której nie można do końca tłumaczyć dostosowaniem jej do realiów staropolskich. W dialogach to jeszcze tak nie raziło, ale w głównej narracjo jednak tak – moim zdaniem ten język jest przedobrzony, widać, że to jest jednak udawanie dawnego języka, a nie naturalna swada. Dlatego gdyby zostawić dialogi i didaskalia, to byłby to być może naprawdę dobry scenariusz, a tak jest to jedynie niezława powieść, która w żaden sposób nie zostanie ze mną na dłużej. Ja doskonale rozumiem, że „Krzywda” może się podobać, autor zadbał, by była to rzecz dość oryginalna i wpisująca się w obecne, dość modne, trendy i mody literackie, ale mnie do końca nie przekonała, nawet jako rzecz rozrywkowa. Chciałbym jednak przeczytać autora w nieco innej formule lub gatunku – myślę, że na pewno dam szansę jego kolejnym próbom literackim. Tymczasem ocena: 6/10
Przewodzik tweet media
Przewodzik@Przewodzik

#MiędzywojennyTydzień #PrzewodzikKsiążkowy #PrzewodzikWarszawski Paweł Rzewuski „Grzechy „Paryża Północy”. Czy da się poznać dzieje miasta, ba, dzieje ludzkie bez zajrzenia w mroczne zakamarki i zaułki? Chyba nie, dlatego tak ciekawe wydają się książki o tej ciemniejszej (1)

Polski
3
1
27
3.3K
Lepszy Komentator
Lepszy Komentator@LepszyKmentator·
Prawda jest taka, że każdy zdrowy chłop heteroseksualizmem się brzydzi. I jest to naturalny, wykształcony w toku ewolucji odruch, mający zapobiegać niekonstruktywnemu (z punktu widzenia rozprzestrzeniania swoich genów) wykorzystaniu popędu seksualnego. Cała reszta to ideologia.
Ludwik Pęzioł@Ludwik_Peziol

Prawda jest taka, że każdy zdrowy chłop homoseksualizmem się brzydzi. I jest to naturalny, wykształcony w toku ewolucji odruch, mający zapobiegać niekonstruktywnemu (z punktu widzenia rozprzestrzeniania swoich genów) wykorzystaniu popędu seksualnego. Cała reszta to ideologia.

Polski
13
0
106
4.5K
Ludwik Pęzioł
Ludwik Pęzioł@Ludwik_Peziol·
@LepszyKmentator Brzydzenie się heteroseksualizmem sprzyja rozprzestrzenianiu genów? Co tu się odlibkowało?
Polski
4
1
32
643