Mikos
6.2K posts

Mikos
@nik2at
Emeryt, Tylko prawa strona sceny politycznej jest gwarantem dobrego rozwoju Polski, z poszanowaniem dla narodowych tradycyjnych wartości.
Bergabung Nisan 2015
1.4K Mengikuti544 Pengikut

Nawrocki powinien w związku z licznymi pytaniami ujawnić swoje oświadczenie majątkowe. Tak zrobiłby każdy uczciwy człowiek. @NawrockiKn
Polski

@ZaPLMundurem Ja nie zazdroszczę. Czy można być szczęśliwym będąc osobą upośledzoną?
Może i tak ale ja wolę być normalnym człowiekiem.
Polski

@Szafarowicz2001 @Wernyhora2 Bez PiS ten palant nie miałby nic do powiedzenia. To jakaś chora obsesja, nie da się jego słuchać.
GIF
Polski
Mikos me-retweet

@EdoMarcin @ZlotPrawych Tu jest Polska ,!!! Czarzasty za kraty !!! Czarzasty wypier.alaj!!! Czarzasty wypier.alaj

Polski

@EdoMarcin I jak według komucha wyglądać ma ta blokada?
Zaaresztuje nie tylko aneks ale może i lokatorów pałacu prezydenckiego na czele z prezydentem Rzeczpospolitej Karolem Nawrockim?
Doszliśmy do granicy absurdu i pędzimy dalej. Quo vadis Polsko?
Polski

@PanP23929 Gruby sprzęt i nie tylko sprzęt.
Dlatego te rozliczenia Owsiakowi z takim trudem przychodzą i unika dziennikarzy jak ognia (za wyjątkiem tych usłużnych).
Kiedy państwo swoim aparatem propagandowym wspiera zbiórkę prywatnej fundacji to już wygląda podejrzanie.
Polski

Jerzy Owsiak do twórcy internetowego Łatwogang w kwestii wydawania zebranych pieniędzy:
„Sam jestem ciekaw, w jaki sposób teraz te pieniądze będą przeznaczone na pomoc dla onkologii dziecięcej. Jeszcze raz powiem, my kupujemy gruby sprzęt”.
Człowiek, który za pieniądze ze zbiórki charytatywnej kupował billboardy wspierające kampanię parlamentarną partii politycznej, powinien zamilknąć w tej kwestii.
Wstyd na całe życie.
Polski

@FremdenlegionPL @Krzysie75335042 Nie wiem jakim cudem Tusk skończył studia historycznie, ale jego wiedza jest na poziomie ósmoklasisty. Chyba że świadomie lekceważy historię Polski, która jest powodem do dumy dla Polaków.
Inaczej niż historia Niemiec dla Niemców.
I chyba to jest powód takiego zachowania.
Polski

Skandal i brednie co wygaduje Tusk ‼️⬇️
„Dzięki Ukraińcom wiemy, co znaczy bohaterska walka w obronie własnego kraju.” - Donald Tusk
Słuchaj no tusek…
Polska…
Naród, który przez 123 lata nie miał własnego państwa, a mimo to przetrwał.
Naród, który w 1920 roku zatrzymał bolszewików pod Warszawą i uratował Europę.
Naród, który stworzył Polskie Państwo Podziemne - jedyne takie w okupowanej Europie.
Naród, który poszedł do Powstania Warszawskiego, wiedząc, że może zginąć, ale nie uklęknie.
Naród, którego żołnierze walczyli na wszystkich frontach II wojny światowej - od Bitwy o Anglię po Monte Cassino.
Naród, który „Solidarnością” obalił system, którego inni bali się ruszyć.
I teraz słyszymy, że „dzięki komuś” wiemy, czym jest walka o własny kraj?
Polski

@czardam @pako_x2 @donaldtusk Patologiczny kłamca i oszust Tusk wykazuje cechy zaburzonego osobnika, psychopaty i schizofrenika. Niebezpieczny osobnik.
Nigdy nie powinien zajmować funkcje publiczne.
Polski

W marcu 2025 roku @donaldtusk zapowiedział, że do końca tamtego roku powstanie model szkoleń wojskowych „na wielką skalę” - każdy dorosły mężczyzna miał zostać przeszkolony na wypadek konfliktu zbrojnego.
Dziś, po 14 miesiącach, wchodzimy w maj 2026 roku, a bilans wygląda następująco:
- Modelu brak.
- Planu brak.
- Realnych działań brak.
Z zapowiedzi zostało OKĄGŁE NIC, co jest szczególnie szokujące w odniesieniu do ostatnich słów Premiera, który kilka dni temu ogłosił, że atak Rosji na Polskę to kwestia zaledwie "paru mięsięcy".
Skoro wojna jest za rogiem, to dlaczego przez ponad rok nie zrobiono nic, by przygotować społeczeństwo do obrony?
Polski

@malaikaiki Jesteś chamem i psycholem. Potrzebujesz psychiatrycznej interwencji.
Polski

Ja wam przypomnę dlaczego #RuszamZTrzaskiem 🧐
A sam #RaportWstydu Pokazuje pis standardy🤨
Nie chcesz głosować? Tylko potem nie narzekaj że żyjesz pod butem pisowskiego zamordyzmu,w ścieku kierowanym przez przestępców🧐 Ja już zdecydowałem o przyszłości rodziny #Trzaskowski2025
Polski
Mikos me-retweet

"Nazywała się STASIA STEFANIAK. Miała 5 lat, kiedy ją brutalnie zamordowano
rozpruwając brzuch i łamiąc ręce i nogi.
Tylko za to, że była Polką.
Pozwólmy jej, aby o tym opowiedziała:
„Miałam 5 latek, kiedy w nocy 8 maja młody Ukrainiec w czapce z ”tryzubem”,
Pchnął mnie bagnetem w brzuszek i mój malutki dziecięcy świat nagle się zawalił.
Zastanawiam się, dlaczego to uczynił, ale nie znajduję odpowiedzi…
Może nie umiem jej znaleźć w końcu mam tylko 5 lat…
Przebywam od tamtego dnia w „ZACISZU”.
Razem z dwoma moimi chłopczykami, towarzyszami zabaw z podwórka.
Nie wiemy, dlaczego nas zabili.
Żołnierze bandy o nazwie Ukraińska Powstańcza Armia najpierw zabili chłopczyków
Dwóch miłych roześmianych, blondynków, na zawsze zamykając im buzie…
Potem zaatakowali mnie – małą bezbronną dziewczynkę.
Jeden z nich mocno mnie chwycił z moje małe rączki po czym wyłamał mi je. Jak
bardzo mnie to bolało. Krzyczałam i płakałam. Drugi chwycił mnie za nóżki i
połamał je.
Mój rozpaczliwy dziecięcy, płacz nie przeszkadzał im, śmiali się….
Trzeci, chyba ten najodważniejszy, wbił bagnet w mój mały brzuszek i rozpruł go.
To co był moim w n ę t r z e m znalazło się na z e w n ą t r z.
Ofiary napadu UPA na kolonię Katerynówka w nocy z 7 na 8 maja 1943gmina
Bożyszcze. Powiat Łuck. Dwóch synków Piotra Mękali i Anieli z Gwiazdowskich,
między nimi Stasia Stefaniak lat ok. 5, której rozpruto rzuch i powyłamywano
ręce i nogi (córka Polaka i Ukrainki). Ze zbiorów W., E. Siemaszków (dar W.
Romanowskiego i A. Bielskiego).
Mój wygląd musiał ich chyba bardzo śmieszyć, bo zaczęli rechotać wołając
jednocześnie: „Tak treba robyty z Lachami !”
A ja umierałam w cierpieniu…
Zawsze lubiłam żołnierzy i czułam się przy nich bezpiecznie, ale choć byłam
taka mała, to przecież wiedziałam, że żołnierze walczą z żołnierzami, ale
nigdy z DZIEĆMI.
Dlaczego w takim razie zrobili mi to?
Dlaczego „walczyli” ze mną – dzieckiem przecież ja nie byłam żołnierzem?
Czy to byli naprawdę żołnierze?
Patrzę na to, co się dzieje na ziemi, po której już nie stąpam, i płaczę ( w
„ZACISZU” się nie śmiejemy – nie nasze roczniki)
Bo tym „bohaterom”, „rycerzom” stawia się pomniki, moja kochana ojczyzna
pielęgnuje ich pamięć. NIE MOJĄ, zamordowanego bezbronnego dziecka, - a ICH:
MORDERCÓW.
Mnie nikt nie postawi pomnika (na ogół dzieciom się nie stawia, bo jeszcze nic
wielkiego nie zrobiły- ja tylko umarłam w męczarniach).
Mój Boże, co ja takiego zrobiłam, że tak strasznie i okrutnie mnie zabili?
Czy dlatego to zrobili bo moja Mamusia wyszła za Tatusia, który przecież był
dobry i mocno mnie kochał. Tatuś mówił inaczej niż Mamusia po polsku – Mamusia
mówiła po ukraińsku.
A poza tym, dlaczego wywlekli moje wnętrzności?
Do dziś się wstydzę tego wyglądu choć, jak ot przyjęte w „ZACISZU”, nikt nie
zwraca na to uwagi.
Ze mną jeszcze nie było najgorzej, bo mogę patrzeć i mówić, a co z tymi
dziećmi, którym odrąbano siekierami głowy? Poćwiartowano? Spalono żywcem?
Ani nie widzą, ani nie porozmawiają, a i poznać ich nie można.
Najlepiej jeszcze wyglądają wśród nas ci, których zakopano żywcem, uduszono,
lub wrzucono do studni, do lodowatej wody.
Patrzę z góry, i martwię się, bo w Polsce wszyscy o nas zapomnieli. Nie chcą
pamiętać tysięcy nas, którzy tu jesteśmy w „ZACISZU”, i nie śmiejemy się. Od
lat cisi i martwi.
Zginęliśmy w wyniku, jak to mówią w naszym dawnym kraju – „wojny
bratobójczej”. To znaczy że ja 5 letnia dziewczynka moi chłopcy z podwórka i
tysiące innych dzieci walczyliśmy z Ukraińską Powstańczą Armią.
I trzeba było nas spalić, poćwiartować, zakopać, udusić, zatłuc, utopić.
I to była ta „walka”.
A 140 tysięcy przesiedlonych Ukraińców, w dużej części rodzin tych
„żołnierzy”, dla naszych polskich przywódców, to ofiary LUDOBÓJSTWA. A ja?
NIE JESTEM OFIARĄ tego słowa na „L”, którego tak się boją używać w stosunku do
nas?
Boże! Ile bym dała żeby być przesiedlona w tym ich „ludobójstwie”,
ludobójstwie nazwie akcja „Wisła”. Żyłabym. I pewnie teraz bym dobrze się
miała, bo ci wszyscy przesiedleni mają się dobrze. Państwo polskie i rząd o
nich pamięta. TO może i o mnie, małej 5 letniej dziewczynce, też by pamiętali.
Zbliża się kolejna 65 rocznica mojej śmierci.
Jest mi smutno i płakać mi się chce. Bo może znów SEJM naszej ukochanej Ojczyzny
Zdradzi pamięć o mnie i moich kolegach z podwórka i tysiącach, dziesiątkach
tysięcy innych,
zakatowanych w tamtych latach – i odrzuci lub zniekształci PRAWDĘ.
I wtedy ja mała 5-letnia dziewczynka, która nie żyła za długo i nie nacieszyła
się słoneczkiem, trawką, i innymi miłymi rzeczami na świecie,
JA STASIA STEFANIAK lat 5 - u m r ę po r a z d r u g i .
A może pan Prezydent i jego żona wstawią się za mną? Przecież też mają córkę.
Może ich córka zaopiekuje się mną?
Byłoby mi znacznie lżej.
Tu w „ZACISZU” wiemy, że już niedługo umrą ostatni świadkowie i wtedy będzie
łatwiej kłamać nacjonalistom ukraińskim w Polsce i na Ukrainie.
I nikt już o mnie nie będzie pamiętał; bo nikt nie chce.
I będzie to najnikczemniejsza rzecz, jaka się może przytrafić nam w „ZACISZU”.
Już nikt w Polsce nie chce być Polakiem, każdy za to chce mieć dużo pieniędzy.
Pieniędzy i to jest dla Was najważniejsze? Dla Waszych dzieci?
Nie wiem, czy ja się już przez te 65 lat w swoich myślach zatraciłam.
Ja już chyba tylko na cud mogę liczyć.
Naprawdę, nie wiem.
Mój adres obecny:
„ZACISZE”, ulica Dzieci Wołyńskich Stasia Stefaniak
Kolonia Katerynówka
gmina Rożyszcze,
powiat Łuck WOŁYŃ'
za Agnieszka Nagrodzka

Polski
Mikos me-retweet

Wyparowało niemal 900 milionów złotych z kieszeni Polaków, a władza staje przed kamerami i mówi: „Nie mamy pojęcia, gdzie są te pieniądze”. To nie jest żart. To oficjalne stanowisko Ministerstwa Klimatu i Środowiska w sprawie systemu kaucyjnego.
To już nie jest tylko biurokratyczny bałagan – to gigantyczny, zalegalizowany przekręt na naszych oczach. Resort kierowany przez Paulinę Hennig-Kloskę przyparty do muru oficjalnie przyznał, że nie ma żadnych aktualnych danych o tym, ile kaucji pobrano, ile zwrócono konsumentom i ile środków z ponad 1,8 miliarda wprowadzonych opakowań gdzieś utknęło. Wiadomo tylko, że gigantyczne pieniądze z nieodebranych butelek szerokim strumieniem zasilają konta siedmiu prywatnych operatorów. Z państwowego przymusu zrobiono prywatny folwark.
Od początku głośno ostrzegaliśmy: to nie jest żadna ekologia, to maszynka do dojenia Polaków. Żądamy natychmiastowej dymisji skrajnie niekompetentnej minister Hennig-Kloski i ostatecznej kasacji tego złodziejskiego systemu. Prawo w Polsce ma służyć obywatelom, a nie karmić zorganizowane grupy interesów!

Polski

@TuskRonald @HrKsawery Zondacrypto. Jak zwykle złodziej krzyczy : "łapać złodzieja".
Bolszewickie metody Tuska i jego otoczenia uswojone i perfekcyjnie stosowane. Kompletna degrengolada.
Polski
Mikos me-retweet
Mikos me-retweet

@malaikaiki Ty i sitwą której kibicujesz z przyzwoitością nie macie nic wspólnego. Ten twój durny wpis jest atakiem, oszczerstwem, przejawem chamstwa i wyrazem nienawiści która was całkowicie opanowała. To nie jest poszukiwaniem prawdy a sposób na poniżanie nielubianych przeciwników.
Polski

#Przypominajka
Jak dopadną cie wątpliwości, to przypomnij sobie dlaczego należy być przyzwoitym i nie wspierać skundlenia

Polski
Mikos me-retweet

Kolejny raz Tusk dał się podpuścić i wykonał dyspozycje z Berlina, atakując Amerykanów i de facto podważając sens art. 5 Traktatu Północnoatlantyckiego, który gwarantuje wzajemną, sojuszniczą obronę. Tusk niszczy relacje polsko-amerykańskie, a w tym czasie Niemcy zacieśniają współpracę z Amerykanami nad koncepcją NATO 3.0.
Tusk znowu ograny. Rządzi nami agentura czy ludzie, którym Bóg poskąpił jakichkolwiek zdolności politycznych? Ta diagnoza jest i tak bardzo łagodna i optymistyczna.
Polski
Mikos me-retweet

Wspólnie zebraliśmy już ponad 210 MILIONÓW ZŁOTYCH ‼️
To moment, którego nie da się potraktować jak zwykłego wyniku zbiórki. To ogromne zaufanie, które ludzie przekazali tej akcji, Fundacji Cancer Fighters, nam oraz wszystkim osobom zaangażowanym w jej realizację. Dlatego dzisiaj chcemy jasno powiedzieć: ta kwota to nie tylko wielka szansa na pomoc, ale też ogromna odpowiedzialność.
Każdemu kto dołożył do tego swoją cegiełkę z całego serca dziękujemy. Od początku wiedzieliśmy, że przy takiej skali nie wystarczy jednak powiedzieć „dziękujemy” i „będziemy pomagać”. Musimy pokazać, jak będziemy pomagać, komu będziemy pomagać. Dlatego już teraz przekazujemy, że nasz plan działania będzie oparty na trzech fundamentach: pilnej pomocy dla podopiecznych, wsparciu systemowym dla klinik oraz pełnej transparentności wydatkowania środków.
Od jutra zaczynamy analizę i zamykanie najpilniejszych zbiórek podopiecznych Fundacji Cancer Fighters. Mówimy o osobach, które tu i teraz potrzebują środków na leczenie, rehabilitację, leki, transport do klinik, konsultacje specjalistyczne i codzienne funkcjonowanie w czasie choroby. Chcemy, aby pieniądze z tej akcji jak najszybciej zaczęły realnie pracować tam, gdzie są najbardziej potrzebne.
Drugim ważnym obszarem będzie wsparcie osób, które w wyniku choroby nowotworowej potrzebują protez, specjalistycznego sprzętu lub rozwiązań pozwalających wracać do możliwie normalnego życia. Choroba bardzo często nie kończy się w momencie zakończenia leczenia. Dla wielu osób jej konsekwencje zostają na lata. Dlatego chcemy pomagać nie tylko w samym procesie leczenia, ale też w powrocie do sprawności, niezależności i codzienności.
Równolegle prowadzimy rozmowy z klinikami w całej Polsce. Jesteśmy już w kontakcie z kilkoma ośrodkami i wspólnie analizujemy, jakie potrzeby są najpilniejsze i gdzie nasze wsparcie może przynieść największy efekt. Może to oznaczać zakup sprzętu, doposażenie oddziałów, poprawę warunków leczenia, wsparcie konkretnych programów medycznych lub większe projekty infrastrukturalne.
Najważniejsze jest jednak to, że wszystkie te działania będą prowadzone w sposób jawny i uporządkowany. Przy takiej skali środków transparentność nie może być dodatkiem. Musi być podstawą całego procesu. Dlatego w ciągu kilku dni utworzymy specjalny serwis internetowy, który będzie pełnił funkcję publicznego centrum informacji o wykorzystaniu środków z tej akcji.
Ten serwis nie będzie zwykłą stroną z podsumowaniem. Będzie miejscem, w którym krok po kroku będziemy pokazywać, co zostało zrobione, jakie środki zostały przeznaczone na konkretne działania i jaki był efekt tej pomocy. Chcemy, aby każdy darczyńca, każda osoba, która udostępniła akcję, każda osoba, która była częścią tego ruchu, mogła wejść na stronę i zobaczyć, jak jej zaangażowanie przełożyło się na realne działania.
Będziemy tam publikować konkretne przypadki pomocy. Jeśli zamkniemy zbiórkę podopiecznego, opiszemy, kogo dotyczyła pomoc, jaka kwota została przekazana i na jaki cel. Jeśli kupimy sprzęt do kliniki, pokażemy, do jakiego ośrodka trafił, dlaczego był potrzebny i jak będzie wykorzystywany. Jeśli wesprzemy rodzinę chorego dziecka, wyjaśnimy, jaki był zakres pomocy i dlaczego była ona konieczna. Jeśli zaangażujemy się w większy projekt medyczny lub infrastrukturalny, będziemy pokazywać jego kolejne etapy.
Chcemy, aby ten serwis działał jak żywy raport. Nie jednorazowy dokument opublikowany po kilku miesiącach, ale regularnie aktualizowane miejsce, które pokazuje proces. Bo przy tak dużej akcji najważniejsze nie jest tylko końcowe rozliczenie. Najważniejsze jest stałe pokazywanie, jak podejmujemy decyzje i jakie efekty one przynoszą.
Drugim elementem będzie specjalna rada pracująca przy fundacji. Jej zadaniem będzie wspieranie procesu podejmowania najważniejszych decyzji dotyczących wykorzystania środków. W jej skład wejdziemy my, przedstawiciele fundacji, osoby zaangażowane w tę akcję oraz niezależni eksperci związani z polską onkologią, leczeniem dzieci, rehabilitacją, wsparciem pacjentów i zarządzaniem projektami pomocowymi. Już dziś nasze zaproszenie przyjęli Paweł Zawadzki – zastępca dyrektora ds. rozwoju Dolnośląskiego Centrum Onkologii czy wybitny onkolog dziecięcy z Przylądka Nadziei – profesor Krzysztof Kałwak.
To dla nas bardzo ważne, ponieważ nie chcemy, aby decyzje dotyczące największych wydatków były podejmowane wyłącznie wewnętrznie. Przy tej skali odpowiedzialności potrzebujemy konsultacji, wiedzy eksperckiej i możliwie szerokiego spojrzenia. Każdy większy zakup, każdy większy projekt i każde większe wsparcie systemowe będzie poprzedzone analizą potrzeb, konsultacją z odpowiednimi specjalistami i oceną realnego wpływu.
Rada nie ma być elementem wizerunkowym. Ma być praktycznym narzędziem odpowiedzialnego zarządzania środkami. Jej rolą będzie opiniowanie priorytetów, wspieranie fundacji w wyborze najważniejszych projektów, analizowanie potrzeb zgłaszanych przez kliniki oraz dbanie o to, aby pomoc trafiała tam, gdzie może przynieść największą wartość.
Ta akcja otworzyła zupełnie nową przestrzeń działania. Dzięki temu możemy pomagać szerzej niż kiedykolwiek wcześniej. Nie tylko osobom, które już dziś są podopiecznymi Fundacji Cancer Fighters, ale także kolejnym pacjentom, rodzinom i placówkom, które mierzą się z chorobą nowotworową. To daje ogromne możliwości, ale wymaga też pokory. Bo każda decyzja musi być podejmowana z myślą o tym, że są to środki przekazane przez ludzi, którzy nam zaufali.
Dlatego mówimy jasno: będziemy pomagać, ale będziemy też pokazywać, jak pomagamy. Będziemy podejmować decyzje, ale będziemy też tłumaczyć, dlaczego je podjęliśmy. Będziemy realizować projekty, ale będziemy też informować o ich efektach.
To jest nasze zobowiązanie wobec wszystkich, którzy byli i są częścią tej akcji.
Zebrane środki mają zmieniać realne życie ludzi. Mają skracać drogę do leczenia, dawać dostęp do terapii, poprawiać warunki w klinikach, wspierać rodziny i pomagać pacjentom wracać do codzienności. I dokładnie temu będzie podporządkowany każdy kolejny krok.
Dziękujemy za zaufanie. Teraz naszym zadaniem jest je utrzymać i każdego dnia pokazywać, że ta pomoc trafia tam, gdzie powinna.
To nie koniec. To początek. Działamy dalej.

Polski
Mikos me-retweet


@AszkaMana Aszka, wy się nadajecie do zakładów zamkniętych.
Tam będziecie mogli liczyć całymi dniami różne obrazki: papierowe podróbki pieniędzy, nawet wydrukowane specjalnie dla was karty wyborcze- z wizerunkiem waszego pechowego kandydata Trzaskowskiego.
Satysfakcja gwarantowana!
Polski












