moa がリツイート

Czy polityk skazany na 5 lat więzienia za korupcję może brać udział w prestiżowej, międzynarodowej konferencji, odbywającej się w luksusowym hotelu w Stambule, i debatować o „nadziei, pokoju i sprawiedliwości dla przyszłych pokoleń”?
Tak, może — pod warunkiem, że wywodzi się z partii Donalda Tuska i nazywa się Stanisław Gawłowski.
Ten screen poniżej pochodzi z oficjalnej strony Koalicji Obywatelskiej, która chwali się udziałem swoich ludzi w „152nd IPU”, czyli 152. Zgromadzeniu Unii Międzyparlamentarnej. To cykliczne spotkanie parlamentarzystów z całego świata, na którym Polskę reprezentował m.in. skazany za korupcję Gawłowski. Zgromadzenie trwało cztery dni i odbyło się w luksusowym Hilton Istanbul Bomonti Hotel & Conference Center (doba dla jednej osoby to ok. 1000 zł).
Najważniejszym dokumentem zgromadzenia była Deklaracja Stambulska: „Budowanie nadziei, pokoju i sprawiedliwości dla przyszłych pokoleń”. Ale pan Staszek brał też udział w wielu innych, „ważnych dla świata” debatach dotyczących m.in. globalnych nierówności, wojen i trwałego pokoju, ochrony dzieci, młodzieży i uchodźców.
Teoretycznie po skazaniu Gawłowski został zawieszony w prawach członka KO. W praktyce — to fikcja. Już po wyroku prezydent Koszalina z KO powołał go do Rady Gospodarczej przy prezydencie miasta. W Senacie jest przewodniczącym Komisji Klimatu i Środowiska, gdzie niedawno lobbował za liberalizacją ustawy wiatrakowej — korzystnej dla deweloperów farm wiatrowych.
Oczywiście Gawłowski nie jest wyjątkiem. To reguła obowiązująca w Koalicji Obywatelskiej. Ten sam mechanizm dotyczy Giertycha, Nowaka, Grodzkiego, Geblewicza i innych.
Ktoś powie, że to wizerunkowe samobójstwo, że partia powinna ukrywać aferzystów. Ale tu nie chodzi o żaden dobry wizerunek. Oni chcą pokazać swoją siłę.
„My wyślemy łapówkarza na międzynarodową konferencję o sprawiedliwości i pokoju, a wy macie to zaakceptować. I morda w kubeł.”

Polski






















