MiLo
8.2K posts




Kiedy prezydent Francji leci do Chin, to po to, aby sprzedać Airbusy. Kiedy udaje się do Indii, Francja sprzedaje myśliwce Rafale. To się nazywa dyplomacja gospodarcza. U nas zamiast gry o miliardy — mamy wycieczkę, kilka zdjęć w kokpicie i entuzjazm jak na szkolnej wyjazdówce. Tylko jedno pytanie wraca jak bumerang: Co konkretnie przywieziono do kraju poza dobrym humorem? Jakie kontrakty? Jakie licencje? Jakie technologie? Bo kiedy partner zza oceanu nadal nie chce się dzielić prawami do produkcji rakiet do HIMARS-ów, to aż prosi się zapytać: Czy Prezydent załatwił tę sprawę? Czy chociaż raz stuknął pięścią w stół i upomniał się o interes 🇵🇱? Fajnie, że ktoś dobrze się bawił. Tylko szkoda, że znowu gospodarczo bawimy się w statystów.














#Qatar signs a 10-year defence co-production deal with Ukraine, building weapons factories, not just buying arms. After #Iran hit its gas infrastructure, Doha turns to Kyiv’s drone-killing tech. War is reshaping alliances and supply chains.

















