Sławomir Mysłek
10.5K posts







OŚWIADCZENIE: 18 marca w Telewizji TVN w programie „Superwizjer” rozpowszechniono reportaż „ Miliony dla przyjaciela misji” , w którym, zamierzano poniżyć mnie i zdyskredytować wieloletnią pracę charytatywną w Polsce i na misjach, sugerując podejmowanie przeze mnie nielegalnych działań nastawionych tylko na zysk i niemoralnych. W pełni poddaję się ocenie prawnej dokonywanej przez powołane do tego organy, wszelako wspomniany reportaż Pani Rubin-Sokolewskiej i Michała Fui stworzony został według starego schematu propagandowego – skorumpowany ksiądz, niejasne interesy, skrzywdzona staruszka oraz wątki romansowo – seksualne w moim otoczeniu, co do rzeczowej polemiki się nie nadaje. Zniekształcony głos anonimowej osoby, efekty muzyczne, wreszcie zarzut kontaktów z politykami prawicy, którzy pomagali znaleźć fundusze na prowadzoną przez Fundację pracę charytatywną, dopełnić mają miarę zamiaru pomówienia i zniesławienia mnie i Fundacji. W istocie zarzuty przeciwko mnie nie zostały sprecyzowane na tyle, bym się mógł bronić, trudno natomiast walczyć z domniemaniami i supozycjami, na których oparty jest reportaż. Prawdziwą obroną jest opis mojej pracy misyjnej i charytatywnej, dzięki którym zyskałem społeczną rozpoznawalność i akceptację. O tej pracy Autorzy nie wspominają ani słowem, nie służyłoby to celowi dyskredytacji mojej osoby i Kościoła. Oświadczam przeto publicznie, że zarzuty malwersacji, działań niezgodnych z prawem są nieprawdziwe i gotów jestem wyjaśniać wszelkie wątpliwości na drodze prawem przepisanej i to publicznie deklaruję. Zarzuty obyczajowe odrzucam stanowczo, pełen potępienia dla Autorów, którzy na tym polu chcieliby dyskredytacji mojej pracy i moich współpracowników. Zarzut skrzywdzenia starszej kobiety w programie konkretyzuje się w Jej żalu, że za rzadko ją odwiedzam w domu, w którym część kosztów utrzymania ponoszę co miesiąc, zgodnie z umową, przekazana zaś przez Nią darowizna służy celowi umówionemu. Pozostaje tylko niesmak wykorzystania starego człowieka dla firmowania niedopowiedzeń i półprawd. Podobne reportaże przeciwko Kościołowi i księżom ukazywały się już niejednokrotnie. To smutny element naszej rzeczywistości. Jedyne, co mogłem zrobić, to unikanie kontraktu z Autorem, w którego dobre intencje słusznie nie wierzyłem. Jedynym stosownym miejscem do kontaktów okazać się może sąd. Zwracam się do wszystkich, którym działalność misyjna i charytatywna jest bliska, by na wspomniany materiał patrzyli ze zrozumieniem złych zamiarów jego Autorów.

Trwa kolejna akcja pod Abotakiem. To już ponad rok, odkąd prowadzimy oblężenie tej morderczej pseudokliniki. Zapowiadany wielki sukces środowisk aborcyjnych okazał się sromotną klęską - jawnym pokazem ich słabości oraz całkowitego braku sprawczości. Czego wyście tam nie próbowali! Nasyłanie polityków, policji i usłużnych dziennikarzy, ataki fizyczne, opluwanie, a nawet oblewanie naszych wolontariuszy nieznanymi substancjami. Wszystkie te akty desperacji spełzły na niczym. Niech wszyscy ludzie sumienia spojrzą na wolontariuszy @ratujzycie_pl_. Niezależnie od pory roku, ekstremalnej pogody, lewicowej agresji czy fizycznych ataków - mimo własnego zmęczenia - byli w stanie utrzymać teren i skutecznie zablokować funkcjonowanie tej aborcyjnej rzeźni. Aborcjoniści, nigdy nas nie pokonacie! W ruchu pro-life mamy ludzi ideowych i bezkompromisowych. Każdy z nich wart jest setki waszych „działaczy” - choć szczerze wątpię, czy jesteście jeszcze w stanie zebrać ich choćby stu. Nasza determinacja jest barierą, której nie przebijecie. Wiem, że jesteście ograniczeni umysłowo - lewactwo i aborcjonizm to w dużej mierze dysfunkcja mózgu, wykluczająca zdolność logicznego myślenia. Ale chyba nawet do was już dotarło: będziemy tam trwać aż do waszego końca! #prolife #stopabotak

🤦19-letni Olek wykrwawił się na śmierć po banalnym przejściu przez jezdnię. Policja: „pajacuje”. 💔✝️ Karetka: kpiny, kajdanki na umierającym, zero tlenu, zero pomocy. „Przestań się drzeć, udajesz”. Śledztwo**cichaczem umorzono**. Olek nie musiał umrzeć. To systemowa patologia.











Socjolog Przemysław Sadura, jeden z członków lewicowego czasopisma Krytyka Polityczna zdradza, w jaki sposób rozpoznać wyborcę PiS-u: "Wyborcy Koalicji Obywatelskiej, a więc taka trochę elita tych miejscowości, w których robiliśmy badania mówili nam, że pisiora można rozpoznać po tym, jak wygląda. Wyborcy PiS-u chodzą przygarbieni, mają zawsze przekwrione oczy i mówią chrapliwym głosem."













