Barbara Cynarska retweetledi

To nie jest prezydentura. To blokada państwa
Tu już nie chodzi o różnicę zdań.
Tu chodzi o człowieka, który traktuje państwo jak narzędzie do prywatnej wojny.
Każda decyzja? Weto.
Każdy projekt? Pod nogę.
Bezpieczeństwo? Nieważne — byle dowalić rządowi.
To nie jest polityka.
To jest sabotaż ubrany w urząd.
I to w Polsce nie jest nic nowego.
My już tak kończyliśmy nie raz.
Sejm niemy – państwo sparaliżowane, decyzje pisane pod obce interesy.
Targowica – wielkie słowa o ojczyźnie, a w praktyce sprzedanie jej za własne wygody.
Sanacja – dumne miny, parady, a potem wrzesień i brutalne zderzenie z rzeczywistością.
Zawsze ten sam schemat: pełne usta patriotyzmu, puste decyzje tam, gdzie trzeba mieć kręgosłup.
Dziś wraca to w nowej wersji.
Nie trzeba obcych armii, żeby osłabić państwo.
Wystarczy jeden ośrodek władzy, który wszystko blokuje i nazywa to „walką o Polskę”.
Największy problem?
To nie wróg z zewnątrz.
To człowiek, który powinien stać na straży państwa, a robi wszystko, żeby je zatrzymać w miejscu.
I historia już pokazała, jak to się kończy.
Zawsze może się trafić „element” który oszuka społeczeństwo, ale jak to „społeczeństwo” może być tak głupie?"
Autor - Marek Pyryt
facebook.com/share/p/1CK1Ch…
Do snusiarza, czy co on tam wpycha do ust, nie przykładała bym skojarzeń historycznych. W jego przypadku to za duży zaszczyt ...
To mięśniak, osiłek o mentalności kibola i blokersa.
A oni nie myślą za dużo, tylko wyprowadzają cios. Bo myślenie sprawia im trudność, a sam proces myślowy trwa w ich przypadku na tyle długo, że gdyby zaczęli myśleć i nie uderzyli pierwsi, to sami by oberwali.
Tak więc przedstawiciel tego środowiska nie może się zachowywać inaczej, bo gena nie wydłubiesz.
On traktuje rząd jak przeciwnika, a każdą aktywność czy inicjatywę rządową - jak atak ze strony tego przeciwnika.
W jego kibolskiej mentalności na "atak" należy odpowiedzieć kontratakiem.
Walnąć z piąchy nie może, jeszcze się wstrzymuje, chociaż z coraz większą trudnością, więc "wali" na oślep - wetami i decyzjami, które bardzo utrudniają rządzenie.
A co do "społeczeństwa", że głupie, to jest to temat-rzeka i na całkiem inne opowiadanie ...
Marek Pyryt

Polski






















