Dariusz Mazur@_Dariusz_Mazur
Szanowny Panie Mecenasie, już tłumaczę.
Rząd musi działać na podstawie i w granicach prawa (art. 7 Konstytucji), w związku z czym musi realizować wiążące Polskę umowy międzynarodowe (art. 9 Konstytucji).
Taką umową jest Konwencja o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności.
Jeżeli pyta Pan o to, dlaczego rząd zawiera ugody zamiast procesować się przed ETPC, to odpowiedź jest prosta: bo tak jest TANIEJ. Do tej pory przegraliśmy WSZYSKIE sprawy, w których podstawą skargi na podstawie art. 6 EKPC był udział w składzie SN neosędziego, które zakończyły się wyrokiem. Tyle, że kiedy sprawa jest rozstrzygana wyrokiem, to odszkodowanie wynosi zwykle od 15 do 30 tys. EURO (nie licząc kosztów postępowania), zaś odszkodowanie zasądzone w drodze ugody zwykle mieści się w przedziale 5-10 tys EURO. Tak więc, gdyby nie ugody, zapłacilibyśmy ponad dwukrotnie więcej.
Wobec bałaganu, do jakiego doprowadziła psedoreforma wymiaru sprawiedliwości zaaplikowana przez „dobrą zmianę”, oraz nieprzejednanej postawy obu Prezydentów, obecnego i poprzedniego, (którzy wetują ustawy zmierzające do uzdrowienia sytuacji i powołują kolejnych neosędziów SN) naszym obowiązkiem jest minimalizowanie strat.
Niewypłacanie tych odszkodowań, byłoby nie tylko niezgodne z prawem - byłoby działaniem wprost godzącym w podstawowe prawa i wolności obywateli RP. Są dwa państwa w Europie, które nie uznają jurysdykcji ETPC: Białoruś i Rosja. Podobnie jak zdecydowana większość polskich obywateli ja nie chcę żyć w takim kraju. A Pan❓