

Według aktualnej prognozy rządowej deficyt finansów publicznych w tym roku, wyniesie 6,8% PKB. Przegoniliśmy Rumunię. Jesteśmy pod tym względem na pierwszym miejscu w całym UE. W średniookresowym planie fiskalnym rząd zakładał, że w tym roku deficyt wyniesie 4,5% PKB. Jesteśmy ponad 2 pkt. proc. poniżej ścieżki (ponad 95 mld zł). @RadaFisk_GOV_PL w komunikacie z 16.02.2026 informowała: "Rada uważa, że w warunkach podwyższonego ryzyka fiskalnego i utrzymującej się nierównowagi finansów publicznych debata publiczna powinna koncentrować się na identyfikacji, rzetelnym oszacowaniu oraz uzgadnianiu działań sprzyjających redukcji deficytu i prowadzących do stabilizacji relacji długu publicznego do PKB. Wszelkie działania i propozycje mogące zwiększać wydatki lub ograniczające dochody powinny być realizowane tylko wyjątkowo, rozważnie, po wnikliwej analizie ich długoterminowego wpływu na stan finansów publicznych. Rada zaznacza, że trwałość i skuteczność konsolidacji fiskalnej o skali kilku procent PKB jest większa, gdy istnieje możliwie szerokie porozumienie społeczno-polityczne co do jej podstawowych celów, parametrów, horyzontu czasowego oraz zasad doboru instrumentów – tak aby utrzymać wiarygodność procesu niezależnie od bieżących sporów i cyklu politycznego. Odkładanie działań w czasie zwiększa ryzyko konieczności poniesienia w przyszłości bardziej dotkliwych kosztów dostosowania fiskalnego." Rada mówiła również: "... jeżeli Polska chce utrzymać obecny poziom wydatków publicznych, konieczne będzie trwałe zwiększenie dochodów publicznych; alternatywnie, przy ograniczonej akceptacji społecznej i politycznej dla wzrostu obciążeń podatkowych, konieczna będzie redukcja wydatków publicznych. Rada podkreśla, że skala nierównowagi jest tak duża, że konsolidacja musi obejmować wiele rozwiązań, zarówno po stronie wydatkowej, jak i dochodowej." W Sejmie na Komisji Finansów Publicznych 15.04.2026 informowałem: "Finanse publiczne to jest proces dynamiczny. Są jak płynący duży tankowiec – jeśli się rozpędzi, to wyhamowanie go albo zmiana kursu nie jest sprawą szybką i łatwą. Nasz tankowiec rozpędzono w 2021 roku, a dziś płyniemy dalej i nikt hamulców nie wciska. Sprzeczanie się o to, kto kiedy jak go rozpędzał, dziś nie ma już sensu, na to jest już za późno – dziś pytanie brzmi, gdzie ten tankowiec będzie w 2028, w 2030 roku?" Na komisji podkreśliłem też "Zapaści finansów publicznych nie ma, ale już mamy stan ciężki i poważny – na tyle, żeby z miejsca brać się za leczenie. Tymczasem płyniemy tym naszym tankowcem przez mgłę, wokół nas pełno gór lodowych – Iran, Chiny, geopolityka. Potrzebne jest propaństwowe i odpowiedzialne podejście do finansów publicznych, potrzebna jest współpraca, aby je naprawić. Nie ma wieloletniego planu finansowego, osobiście apeluję o opracowanie takiego planu, jako Rada będziemy apelowali do rządu, aby taki plan przedstawił. Ale odpowiedzialność za finanse publiczne jest wspólna, obejmuje całą scenę polityczną – rządzących, opozycję, prezydenta. Agencje ratingowe mówią wyraźnie, że bez porozumienia politycznego wyhamowanie naszego tankowca będzie niemożliwe."































