Teresa Pasek retweetledi

CZY JA WYGLĄDAM NA RURKĘ Z KREMEM, ŻEBY MNIE KURWA LUBIĆ?
Wczoraj usłyszałem, że za plecami mówią o mnie Bandyta. Że mnie nienawidzą i mam wielu wrogów. Że trzeba mnie trzymać na dystans.
Mam wrogów? Bardzo dobrze. To znaczy, że moje teksty ryją im psychę i rozrywają tę polityczną narrację jak plastikową zbroję z pozorów, kłamstw i taniego lansu. Gdyby to był bełkot, olaliby mnie ciepłym moczem. Skoro wyją, to znaczy, że poszło w nerw, nie w powietrze.
A, że jestem Bandytą? No kurwa, jakie odkrycie. Ja bandytą jestem od 2006 roku, więc zdążyłem się przyzwyczaić do prokuratorów, sędziów, wezwań, pomówień, oskarżeń wyroków sądowych i tych medialnych, wydawanych przez nadęte moralnie mordy, które z własnego błota tłumaczą innym, czym jest przyzwoitość. To za mało, żeby mnie zmusić do milczenia. Nie po tym, co przeżyłem. Żelkowe rycerzyki z politycznego zastępu dupowłazów mogą się podrapać po dupie przez w swoją plastikową zbroję i płakać w komentarzach.
Nigdy nie startowałem na polityka ani w konkursie na maskotkę salonu, czy politycznego ulubieńca dla pajaców, którzy od lat mylą państwo z folwarkiem, moralność z konferencją prasową, a odwagę z dobrze ustawionym światłem do zdjęcia. Czy ja wam wyglądam na kremówkę z Wadowic, żebyście mnie czule smakowali przy kawce, z łezką w oku i oburzeniem w pakiecie?
Nie byłem i nie jestem od lubienia. Jestem od pisania tego, co myślę, mówienia tego, co widzę, i nieklękania przed polityczną sektą, która akurat potrzebuje pacynki, klakiera albo idioty do noszenia sztandaru.
Tak, jestem bandytą, który miał jaja wtedy, kiedy większość wypachnionych salonowych cip zakładała mundur tylko do zdjęcia, a odwagę trzymała w rozporku przestraszonym bardziej niż ich sumienie. Nigdy nie byłem święty. Mam swoje za uszami i swoje na sumieniu. Ale ja nie byłam ministrantem nie udawałem rycerza w srebrnej zbroi, zbawcy narodu, ministra od zasad, sędziego od sumień ani funkcjonariusza od patriotycznego teatrzyku. Nie robiłem z siebie moralnego pomnika, żeby gołębie mogły mi srać na głowę ku chwale ojczyzny. W przeciwieństwie do różnych ufajdanych w gnoju historyków, prawników, byłych funkcjonariuszy, medialnych kaznodziejów i salonowych moralistów. Niech najpierw umyją ręce i zapoconą dupę też, bo od siedzenia w układach trochę im się przykleiła do stołków.
A z tym lubieniem to bez przesady. Jezus kochał wszystkich, chciał im zbudować Królestwo Niebieskie, miał wsparcie Wszechmogącego z zastępami aniołów i pełnym pakietem cudów. I jak skończył? Przybili go do krzyża, bo gawiedzi nawet zbawienie potrafi przeszkadzać. Więc skoro jemu, przy takim zapleczu, nie udało się zadowolić wszystkich, to ja tym bardziej nie zamierzam wyginać się jak gumowe dildo pod cudze oczekiwania. Nie jestem od tego, żeby mnie wszyscy lubili. Piszę swoje, a jak komuś od prawdy robi się katastrofa w głowie, to nie mój remont. Nie mam aureoli, nie prowadzę biura cudów i nie przyjmuję zapisów na rozgrzeszenie politycznych hipokrytów. I jeszcze jedno, to nie wy mnie trzymacie na dystans. To ja was trzymam na dystans, ludzie w srebrnych zbrojach z Temu, z których farba odpada przy pierwszym deszczu i nagle okazuje się, że pod spodem nie ma stali, honoru ani odwagi. Jest tani plastik, polityczny lakier i wielka dupa pełna strachu.
Mam niezły ubaw, bo widzę, jak wam się piękna konstrukcja z kłamstw, układów i świętych póz wali na ryj.
A uwagi, żebym uważał, co piszę, możecie wsadzić między folder z partyjnymi komunikatami a instrukcję obsługi własnej hipokryzji lub po prostu w dupę. Ja uważam. Bardzo uważam. Głównie na to, żeby nie wejść w psie gówno i nie podać wam ręki przez przypadek.
W dupie mam wasze oceny. Będę pisał dalej, co chcę, jak chcę, bo mam z tego fun. I chuj mnie obchodzi, czy spodoba się to pisiorom, KO-wcom, konfederatom, salonowym księżniczkom czy ludziom powiązanym z tym zgniłym syfem, który udaje ideę, a jest tylko walką o stołek, wpływy i dostęp do państwowego cycka.
Uważacie że mój język jest wulgarny? No jak mi, kurwa, nie jest przykro. Ja też nie wstałem dziś z marzeniem, żeby zostać waszą ulubioną pacynką tylko z myślą jak wam jeszcze dopierd...ć. 📷

Polski




























