

Wiktor Dolata
301 posts

@WiktorDolata
🤝 Prezes @MdW_Polska, sekcji młodzieżowej partii @Nowa_Nadzieja_ ⚖️ Prawnik




Boom! 🔥Koniec z dzikimi lokatorami i osobami, które z ustawy o ochronie lokatorów zrobiły sobie sposób na mieszkanie na cudzy koszt ! 1,8 miliona mieszkań stoi pustych, z tego ogromna część przez to, że właściciele się najnormalniej w świecie BOJĄ wynajmować bo trafią na nieuczciwego lokatora a poźniej walczyć latami w sądzie!😵 Robimy nie gadamy, więc składamy projekt, który to naprawia👇😎 Najważniejsze zmiany w projekcie ustawy (w skrócie): 1. Koniec unikania listów przez lokatorów Zmiana: Fikcja doręczenia działa także po wygaśnięciu umowy najmu i obejmuje też listy z sądu lub od komornika. Przykład: Lokator kończy umowę i przestaje odbierać listy albo zmienia adres bez poinformowania. Dziś może twierdzić: „nie wiedziałem o sprawie”. Po zmianie – list uznaje się za doręczony. Dlaczego to dobre: koniec sztucznych opóźnień w sprawach o eksmisję lokator nie może blokować postępowania nieodbieraniem listów. 2. Szybsze wypowiedzenie umowy za brak płatności Zmiana: Dziś wypowiedzenie możliwe po 3 miesiącach zaległości. Po zmianie: już po 1 okresie płatności (np. 1 miesiącu). Przykład: Lokator nie płaci czynszu od stycznia. dziś: właściciel może wypowiedzieć umowę dopiero po 3 miesiącach po zmianie: już po pierwszym miesiącu (z dodatkowym miesiącem na zapłatę). Dlaczego to dobre: ogranicza celowe niepłacenie czynszu przywraca równowagę między właścicielem a najemcą. 3. Właściciel łatwiej odzyska mieszkanie dla siebie lub rodziny Zmiana: Właściciel będzie mógł wypowiedzieć najem z 6-miesięcznym terminem, jeśli chce zamieszkać w mieszkaniu sam lub jego bliska rodzina. Usunięto obowiązek: zapewnienia lokalu zamiennego udowodnienia, że lokator ma gdzie mieszkać. Przykład: Rodzice chcą przekazać mieszkanie dorosłemu dziecku. Dziś często nie mogą tego zrobić przez lata. Po zmianie – maksymalnie 6 miesięcy. Dlaczego to dobre: realna ochrona prawa własności właściciel może korzystać z własnego mieszkania. 4. Koniec obowiązku utrzymywania „dzikich lokatorów” Zmiana w kodeksie karnym: Właściciel nie popełnia przestępstwa, gdy przestaje płacić media za osoby bez tytułu prawnego do lokalu. Przykład: Lokator nie płaci rachunków i nie chce się wyprowadzić. Dziś właściciel często musi płacić za prąd czy wodę. Po zmianie – może przestać płacić bez ryzyka kary. Dlaczego to dobre: właściciel nie finansuje nieuczciwego lokatora. 5. Właściciel może wejść do swojego mieszkania Zmiana: Nie będzie przestępstwem wejście właściciela do własnego lokalu, gdy zajmuje go osoba bez tytułu prawnego. Przykład: Umowa wygasła, lokator nie chce się wyprowadzić. Dziś wejście właściciela może być uznane za naruszenie miru domowego. Po zmianie – nie będzie to przestępstwo. Dlaczego to dobre: absurd prawny zostaje usunięty. 6. Mniej lokali socjalnych dla uporczywych dłużników Zmiana: Sąd nie przyzna lokalu socjalnego osobie, która celowo nie płaciła czynszu. Rozróżniamy: opóźnienie a zwłoka, zwłoka to zawinione opóźnienie. Przykład: Lokator ma dochody, ale nie płaci czynszu. Dziś często dostaje lokal socjalny od gminy. Po zmianie – może go nie dostać. Dlaczego to dobre: pomoc trafia do potrzebujących, nie do kombinatorów. 7. Szybsze eksmisje. Zmiana w procedurze komorniczej: Komornik będzie mógł skierować eksmitowaną osobę do noclegowni lub lokalu socjalnego w całym województwie, a nie tylko w jednej gminie. Przykład: Brak miejsca w noclegowni w gminie. Dziś – eksmisja stoi miesiącami. Po zmianie – można skierować do placówki/lokalu socjalnego w sąsiedniej gminie. Dlaczego to dobre: przyspiesza odzyskanie mieszkania przez właściciela. Podsumowanie: -Projekt przywraca równowagę między właścicielem a lokatorem -ogranicza nadużycia nieuczciwych najemców, -upraszcza procedury eksmisyjne, wzmacnia konstytucyjne prawo własności, -zwiększa bezpieczeństwo wynajmu mieszkań. Efekt ekonomiczny: ➡️ więcej osób będzie skłonnych wynajmować mieszkania ➡️ większa podaż mieszkań na rynku najmu ➡️ presja na spadek cen czynszów.







Nasza młodzieżówka musi być na najwyższym poziomie merytorycznym, musi być profesjonalna i radykalna, a nasi działacze muszą być drużyną, której siła zależy od najsłabszego ogniwa. Jeśli chcemy robić wielkie rzeczy, to musimy zacząć od wielkiej pracy włożonej w rozwój naszych lokalnych drużyn! Między innymi to miałem przyjemność przekazać działaczom naszej młodzieżówki podczas II Zjazdu Regionu Wielkopolsko-lubuskiego Młodych dla Wolności. Dziękuję za zaproszenie i świetną atmosferę!





Wczoraj Javier Milei, libertariański prezydent Argentyny, wygłosił przemówienie do narodu na otwarciu 144. sesji zwyczajnej Kongresu Narodowego. Oprócz przedstawienia osiągnięć swojego rządu i obrony jego polityki, głównym tematem była moralność jako element polityki państwa: Poniżej znajduje się fragment przemówienia, w którym Milei cytuje hiszpańskiego ekonomistę i autora książki „Pieniądz, kredyt bankowy i cykle koniunkturalne”. Jest to jego główne dzieło, w którym analizuje przyczyny kryzysów gospodarczych, krytykuje system rezerw cząstkowych i proponuje powrót do standardu 100% pokrycia depozytów. "Chciałbym teraz podzielić się kilkoma słowami, które wczoraj przesłał mi inny z najwybitniejszych ekonomistów świata, profesor Jesús Huerta de Soto: „Są w historii momenty, w których naród musi wybrać swoją przyszłość. Mówiono nam, że państwo jest naszym obrońcą, że biurokrata naszym zbawcą, że polityk wie więcej niż wolny człowiek; że musimy być posłuszni, że musimy polegać. Ale prawda jest inna: na świecie są tylko dwa rodzaje ludzi. Ci, którzy żyją z tego, co produkują inni, pasożyty – innymi słowy, wy – i ci, którzy produkują wszystko, co umożliwia współczesne życie. Podczas gdy wy tworzycie regulacje, my tworzymy bogactwo; podczas gdy obiecujecie równość, my generujemy dobrobyt; podczas gdy szerzycie ubóstwo, my pomnażamy obfitość”. Prawdziwa walka naszych czasów ma charakter kulturowy, filozoficzny i moralny. Chodzi o wybór systemu, który wyciągnął miliony z ubóstwa. Chodzi o to, by przestać być niedojrzałym narodem, który marnuje przyszłość, by rozdzielać świadczenia w teraźniejszości; i stać się dojrzałym narodem, który ustala zasady gry tak, by istniała teraźniejszość i przyszłość; i by każdy obywatel mógł swobodnie decydować o swoim losie. Nie pozwolić, by decydował o nim jakiś ignorancki, śmiertelnie arogancki biurokrata. Odpowiedzialne rządzenie oznacza rządzenie dla Argentyńczyków dzisiejszych, ale także dla Argentyńczyków jutra.” Całe przemówienie: casarosada.gob.ar/slider-princip…












Mam dzisiaj okrągłą rocznicę. Równo 10 lat temu, 24 lutego 2016 roku, zostałem członkiem partii KORWiN i poważnie zaangażowałem się w działalność w partii. Wtedy też założyłem swoje konto publiczne na FB i zacząłem przekonywać wyborców do naszych pomysłów. Jednak moja przygoda ze środowiskiem Korwin-Mikkego zaczęła się nie 10, a już 20 lat temu. Robiąc ostatnio porządki w gabinecie, znalazłem zdjęcie, którego wcześniej długo szukałem. Początek 2006 roku (niemal równo 20 lat temu) i moje pierwsze spotkanie z Januszem Korwin-Mikkem. Byłem studentem I roku ekonomii na UMK w Toruniu, miałem niecałe 20 lat, byłem typowym wtedy dla tego środowiska kucem z długimi, niezadbanymi włosami i w koszuli w kratę. Co więcej byłem świeżo po studiowaniu informatyki, więc idealnie wpisywałem się w stereotyp młodego korwinisty. Przyszedłem na spotkanie niecałe dwa lata po tym, gdy trafiłem na publicystykę JKM i zostałem korwinistą. To spotkanie tylko mnie w tym utwierdziło. This is the way! Mała salka, może 30 osób. Niewiele, ale takie były wtedy czasy. Okres swojej największej popularności, największe sukcesy i najlepsze masakry lewaków Korwin miał wtedy jeszcze kilka lat przed sobą. Nasze środowisko żyło wtedy w piwnicy. Sondaże poniżej błędu statystycznego, totalna blokada medialna w świecie przed mediami społecznościowymi, brak realnej nadziei, że kiedykolwiek będziemy mogli zrobić coś więcej niż ponarzekać sobie w piwnicy. W tych czasach zdarzało się, że partia Korwina nie była nawet w stanie wystartować w wyborach. Po spotkaniu podszedłem do JKM przedstawić jakiś swój idiotyczny pomysł na to, co powinien robić, żeby partia miała wyższe poparcie i lepiej działała. Jak każdy, byłem wtedy pewien, że nie mając podstawowej wiedzy i żadnego doświadczenia, wiem lepiej niż prezes partii, co należy robić :) Nie planowałem wtedy jeszcze wstępować do partii. Zdecydowałem się dopiero po półtora roku, jesienią 2007 roku zostałem członkiem UPR. Kolejne spotkania Korwina w Toruniu organizowałem już sam. Do głowy by mi wtedy nie przyszło, że po wielu latach zacznę prawie codziennie współpracować z JKM, a z czasem zastąpię go na stanowisku prezesa. Te 20 lat to połowa mojego życia. Czy było warto się zaangażować? Oczywiście! Jeśli cenisz wolność, własność i sprawiedliwość, marzysz o silnej, dumnej i bogatej Polsce, chcesz nam pomóc i dołączyć do naszej drużyny, wstąp do Nowej Nadziei! Spotkasz wielu podobnie myślących ludzi, przeżyjesz sporo niezwykłych chwil. Będziesz miał szansę pomóc w tym, żeby w Polsce w końcu coś się zmieniło. Przestań liczyć na to, że może kiedyś coś się zmieni. Weź sprawy w swoje ręcę i sam to zmień! A kto wie, może za 20 lat sam znajdziesz się w miejscu, którego teraz zupełnie się nie spodziewasz i napiszesz historię, w którą dzisiaj w życiu byś nie uwierzył!