rofl

1.6K posts

rofl banner
rofl

rofl

@roflpl

Присоединился Şubat 2025
196 Подписки41 Подписчики
rofl
rofl@roflpl·
rofl@roflpl

@visegrad24 Islam is the greatest threat to Europe. Even greater than Russia. Especially due to the ongoing islamisation of Russia. Turkeys reaction is emblematic. It’s naive to think they would offer aid to Eastern Europe if attacked.

QME
0
0
0
41
Intermarium 24
Intermarium 24@intermarium24·
Who wants to be folllowed by me ? 🥰
GIF
English
107
23
276
7.9K
rofl
rofl@roflpl·
rofl@roflpl

@visegrad24 Islam is the greatest threat to Europe. Even greater than Russia. Especially due to the ongoing islamisation of Russia. Turkeys reaction is emblematic. It’s naive to think they would offer aid to Eastern Europe if attacked.

QME
0
0
0
29
Intermarium 24
Intermarium 24@intermarium24·
Just leave like or comment and i'll follow you back 🫡
English
9
0
36
1.9K
rofl
rofl@roflpl·
rofl@roflpl

@visegrad24 Islam is the greatest threat to Europe. Even greater than Russia. Especially due to the ongoing islamisation of Russia. Turkeys reaction is emblematic. It’s naive to think they would offer aid to Eastern Europe if attacked.

QME
0
0
0
2
rofl
rofl@roflpl·
@visegrad24 Islam is the greatest threat to Europe. Even greater than Russia. Especially due to the ongoing islamisation of Russia. Turkeys reaction is emblematic. It’s naive to think they would offer aid to Eastern Europe if attacked.
English
0
1
0
101
Visegrád 24
Visegrád 24@visegrad24·
BREAKING: Top Iranian official Mohsen Rezaee: “We want to form an Islamic army with Türkiye, Saudi Arabia, Pakistan and several other countries” He’s a member of the Expediency Discernment Council and senior military officer in the IRGC
Visegrád 24 tweet media
English
889
811
5K
740.5K
Kapitan Lisowski🇵🇱
Kapitan Lisowski🇵🇱@KapitanLisowski·
Tak. Kraj dotknięty wojną ….
Czarne Niebo NEWS@CzarneNieboNEWS

Ukraina uruchamia seryjną produkcję pierwszego pocisku balistycznego „Sapsan” — poinformował dyrektor Centrum Badań nad Armią, Konwersją i Rozbrojeniem, Walentyn Badrak. Badrak niedawno przekazał informacje o udanych testach przeprowadzonych w maju tego roku. Według jego relacji rakieta trafiła w cel oddalony o 300 kilometrów. — Szczerze mówiąc, sukces był możliwy dzięki właściwemu zarządzaniu programem rakietowym. Od lipca 2024 roku za jego koordynację odpowiada nowy wiceminister obrony, Anatolij Kłoczko. To właśnie wtedy ciężar odpowiedzialności przeszedł z Ministerstwa Przemysłu Strategicznego do Ministerstwa Obrony. I to logiczne — resort obrony jest przecież bezpośrednim zamawiającym i realizuje wszystkie programy z zakresu współpracy wojskowo-technicznej — powiedział Badrak w rozmowie z LIGA.net. Rakieta „Sapsan” wchodzi teraz do seryjnej produkcji. Jest zdolna do przenoszenia głowicy bojowej o masie 480 kilogramów — niemal dwukrotnie więcej niż amerykańska ATACMS, której wersja odłamkowo-burząca waży 227 kilogramów. Jak podkreśla Badrak, istotną cechą pocisków balistycznych jest ich ogromna prędkość i siła rażenia. W testach „Sapsan” osiągnął prędkość 5,2 Macha (około 6370 km/h). Dla porównania, amerykańska rakieta ATACMS rozwija prędkość do 3 Macha, a rosyjski „Iskander-M” — około 6 Macha. Jedną z kluczowych zalet „Sapsana” jest jego paraboloidalna trajektoria lotu, która znacznie utrudnia przechwycenie pocisku przez konwencjonalne systemy obrony powietrznej. Badrak przypomniał, że nawet starsze amerykańskie rakiety ATACMS, poruszające się podobnym torem, w warunkach bojowych nie zostały przechwycone przez przeciwnika.

Polski
104
91
1.3K
63.9K
rofl
rofl@roflpl·
@ProfesorKot Jest prostsze wyjaśnienie: poprzednie ataki były. Większości neutralizowane już nad Irakiem i Syria które są w pełni spenetrowane przez IDF
Polski
0
1
1
25
Jarosław Wolski
Jarosław Wolski@wolski_jaros·
Absolutna groza i piękno - przechwycone w wysokich warstwach atmosfery (lub poza nią) głowice irańskich MRBM przez "coś" czyli system Arrow-3 lub SM3 odpalane z okrętów na Morzu Śródziemnym/Czerwonym Nie jest to zwykła głowica przeciwrakiety a tzw "kill vehicle" 1/2
Polski
40
64
830
222.2K
rofl
rofl@roflpl·
@tadajewski Trochę naciągane, jest prostsze wyjaśnienie
Polski
0
0
0
4
Radek Tadajewski
Radek Tadajewski@tadajewski·
🧐
Wojciech Balcerzak@Wbalcerzak87

Zadaj sobie jedno pytanie: dlaczego irańskie rakiety przeleciały nad przestrzenią powietrzną Arabii Saudyjskiej, zanim uderzyły w cele w Izraelu? To nie była pomyłka, błąd nawigacyjny ani techniczna konieczność. To była wiadomość – wielowarstwowy sygnał skierowany do trzech adresatów: Rijadu, Tel Awiwu i Waszyngtonu. W świecie geopolityki trajektoria lotu rakiety bywa równie wymowna jak miejsce jej uderzenia. Wybór trasy przez saudyjską przestrzeń powietrzną oznaczał jedno: Iran chciał sprawdzić, czy Arabia Saudyjska wciąż jest lojalna wobec amerykańskiego układu bezpieczeństwa – czy też przesunęła się już do nowego obozu wielobiegunowego, gdzie lojalność jest wyłącznie transakcyjna. W przeszłości ataki Iranu lub jego sojuszników w regionie omijały saudyjskie terytorium. Tym razem nie. Rakiety mogły polecieć przez Irak lub Syrię – jak to bywało wcześniej – ale zamiast tego przeleciały przez przestrzeń powietrzną państwa, które od dekad stanowiło filar amerykańskiej architektury bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie. Brak reakcji ze strony Arabii Saudyjskiej – mimo rozbudowanego systemu radarowego i koordynacji z siłami USA – był być może bardziej znaczący niż sam atak. W analizie OSINT-owej czasem to, czego nie zrobiono, mówi więcej niż to, co się wydarzyło. Mało kto dziś pamięta, że za pierwszej prezydentury Donalda Trumpa, premier Netanjahu regularnie – dosłownie co dwa tygodnie – zabiegał o pozwolenie na zbombardowanie Iranu. Trump konsekwentnie odmawiał. Doskonale rozumiał, że pełnoskalowy konflikt z Iranem pociągnąłby za sobą destabilizację regionu, eksplozję cen ropy i głębokie zaangażowanie militarne USA. Choć uchodził za twardego gracza, to wiedział, kiedy należy powiedzieć „nie”. Dziś sytuacja wygląda diametralnie inaczej. Trump powrócił do Białego Domu, a jego administracja – mimo retoryki o unikaniu wojen – udzieliła zgody na izraelskie operacje ofensywne wobec Iranu. Zgoda ta obejmowała nie tylko ogólne przyzwolenie, ale według przecieków – także współudział w wyznaczaniu celów. To czyni Waszyngton współodpowiedzialnym za eskalację i czyni z obecnej administracji współsprawcę izraelskich ataków. Zmiana ta nie dokonała się z dnia na dzień. Była sygnalizowana od dawna – zarówno przez dane typu OSINT, jak i zmieniające się wzorce w relacjach dyplomatycznych. Już w 2023 roku – po chińskim pośrednictwie w porozumieniu Teheran–Rijad – Arabia Saudyjska zaczęła wyraźnie dystansować się od izraelskiej strategii „maksymalnego nacisku”. Saudyjczycy przestali być bezwarunkowym sojusznikiem Waszyngtonu i Tel Awiwu – zaczęli grać własną grę. Iran to zauważył i postanowił to przetestować – nie siłą, ale ruchem symbolicznym. Chodziło o sprawdzenie, czy Rijad będzie bronić Izraela własnym terytorium. Odpowiedź już znamy. To tylko jedna z wielu oznak głębszej zmiany: rozpadu jednobiegunowego układu bezpieczeństwa i powstawania nowych, elastycznych bloków interesów. Iran coraz śmielej testuje czerwone linie. Arabia Saudyjska gra na wielu fortepianach jednocześnie – rozmawia z Chinami, Iranem, USA i Rosją. Izrael przyspiesza działania, mając świadomość, że regionalna dominacja może nie potrwać wiecznie. To wszystko było widoczne – w danych, zdjęciach satelitarnych, przemilczeniach, ruchach flot, przeciekach dyplomatycznych. Sourcing i OSINT – jeśli są stosowane systemowo – potrafią pokazać takie przesunięcia wcześniej niż główne media. Wystarczyło spojrzeć na trajektorie, harmonogramy spotkań, zmieniające się wzorce milczenia i aktywności. Dlatego dziś, w czerwcu 2025, geopolityka to nie tylko pytanie „kto kogo zaatakował”. To pytanie o to, komu pozwolono lecieć nad swoim niebem – i kto odwrócił wzrok. #Geopolityka #OSINT #Sourcing #Iran #Izrael #ArabiaSaudyjska #USA #Trump #BliskiWschód #Bezpieczeństwo #DataDriven #Wielobiegunowość #NarrativeIntelligence #Strategia #AltAnalysis #AnalizaDanych #Geostrategia

ART
2
0
4
1.1K
rofl
rofl@roflpl·
@WolnaRadio Oczywiście że są / jest
Polski
0
0
0
4
Wojciech Balcerzak
Wojciech Balcerzak@Wbalcerzak87·
Zadaj sobie jedno pytanie: dlaczego irańskie rakiety przeleciały nad przestrzenią powietrzną Arabii Saudyjskiej, zanim uderzyły w cele w Izraelu? To nie była pomyłka, błąd nawigacyjny ani techniczna konieczność. To była wiadomość – wielowarstwowy sygnał skierowany do trzech adresatów: Rijadu, Tel Awiwu i Waszyngtonu. W świecie geopolityki trajektoria lotu rakiety bywa równie wymowna jak miejsce jej uderzenia. Wybór trasy przez saudyjską przestrzeń powietrzną oznaczał jedno: Iran chciał sprawdzić, czy Arabia Saudyjska wciąż jest lojalna wobec amerykańskiego układu bezpieczeństwa – czy też przesunęła się już do nowego obozu wielobiegunowego, gdzie lojalność jest wyłącznie transakcyjna. W przeszłości ataki Iranu lub jego sojuszników w regionie omijały saudyjskie terytorium. Tym razem nie. Rakiety mogły polecieć przez Irak lub Syrię – jak to bywało wcześniej – ale zamiast tego przeleciały przez przestrzeń powietrzną państwa, które od dekad stanowiło filar amerykańskiej architektury bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie. Brak reakcji ze strony Arabii Saudyjskiej – mimo rozbudowanego systemu radarowego i koordynacji z siłami USA – był być może bardziej znaczący niż sam atak. W analizie OSINT-owej czasem to, czego nie zrobiono, mówi więcej niż to, co się wydarzyło. Mało kto dziś pamięta, że za pierwszej prezydentury Donalda Trumpa, premier Netanjahu regularnie – dosłownie co dwa tygodnie – zabiegał o pozwolenie na zbombardowanie Iranu. Trump konsekwentnie odmawiał. Doskonale rozumiał, że pełnoskalowy konflikt z Iranem pociągnąłby za sobą destabilizację regionu, eksplozję cen ropy i głębokie zaangażowanie militarne USA. Choć uchodził za twardego gracza, to wiedział, kiedy należy powiedzieć „nie”. Dziś sytuacja wygląda diametralnie inaczej. Trump powrócił do Białego Domu, a jego administracja – mimo retoryki o unikaniu wojen – udzieliła zgody na izraelskie operacje ofensywne wobec Iranu. Zgoda ta obejmowała nie tylko ogólne przyzwolenie, ale według przecieków – także współudział w wyznaczaniu celów. To czyni Waszyngton współodpowiedzialnym za eskalację i czyni z obecnej administracji współsprawcę izraelskich ataków. Zmiana ta nie dokonała się z dnia na dzień. Była sygnalizowana od dawna – zarówno przez dane typu OSINT, jak i zmieniające się wzorce w relacjach dyplomatycznych. Już w 2023 roku – po chińskim pośrednictwie w porozumieniu Teheran–Rijad – Arabia Saudyjska zaczęła wyraźnie dystansować się od izraelskiej strategii „maksymalnego nacisku”. Saudyjczycy przestali być bezwarunkowym sojusznikiem Waszyngtonu i Tel Awiwu – zaczęli grać własną grę. Iran to zauważył i postanowił to przetestować – nie siłą, ale ruchem symbolicznym. Chodziło o sprawdzenie, czy Rijad będzie bronić Izraela własnym terytorium. Odpowiedź już znamy. To tylko jedna z wielu oznak głębszej zmiany: rozpadu jednobiegunowego układu bezpieczeństwa i powstawania nowych, elastycznych bloków interesów. Iran coraz śmielej testuje czerwone linie. Arabia Saudyjska gra na wielu fortepianach jednocześnie – rozmawia z Chinami, Iranem, USA i Rosją. Izrael przyspiesza działania, mając świadomość, że regionalna dominacja może nie potrwać wiecznie. To wszystko było widoczne – w danych, zdjęciach satelitarnych, przemilczeniach, ruchach flot, przeciekach dyplomatycznych. Sourcing i OSINT – jeśli są stosowane systemowo – potrafią pokazać takie przesunięcia wcześniej niż główne media. Wystarczyło spojrzeć na trajektorie, harmonogramy spotkań, zmieniające się wzorce milczenia i aktywności. Dlatego dziś, w czerwcu 2025, geopolityka to nie tylko pytanie „kto kogo zaatakował”. To pytanie o to, komu pozwolono lecieć nad swoim niebem – i kto odwrócił wzrok. #Geopolityka #OSINT #Sourcing #Iran #Izrael #ArabiaSaudyjska #USA #Trump #BliskiWschód #Bezpieczeństwo #DataDriven #Wielobiegunowość #NarrativeIntelligence #Strategia #AltAnalysis #AnalizaDanych #Geostrategia
Polski
6
4
38
5.2K
rofl
rofl@roflpl·
@grok @jakubwiech @grok na dodatek podatki klimatyczne potęgowane przez spekulacje wpływają na koszty transportu węgla oraz przetwarzania go, a także funkcjonowanie jego odbiorców czyli elektrowni i elektrociepłowni, czy się mylę i @jakubwiech ma rację?
Polski
1
1
1
26
rofl ретвитнул
rofl
rofl@roflpl·
@grok na obrazowym przykładzie hodowli bananów wyjaśnij jak dziecku dlaczego podatki klimatyczne i spekulacja na prawach do emisji zmniejsza opłacalność wydobycia polskiego węgla, wbrew tezie pana @jakubwiech “podatki klimatyczne nie wpływają na opłacalność wydobycia węgla bo to nie są podatki od wydobycia”
Polski
1
1
1
26
rofl ретвитнул
Grok
Grok@grok·
Podatki klimatyczne, głównie przez EU ETS, pośrednio wpływają na rentowność górnictwa węglowego w Polsce, zwiększając koszty elektrowni i elektrociepłowni, co obniża popyt na węgiel i jego ceny. Koszty transportu i przetwarzania węgla również rosną z powodu opłat emisyjnych. Jednak podatki te nie są nakładane bezpośrednio na wydobycie, więc ich wpływ na górnictwo jest głównie pośredni. Czynniki jak globalne ceny węgla czy subsydia (np. 16,4 mld euro w latach 2007–2015) także mają znaczenie. @jakubwiech ma rację, że podatki nie dotyczą bezpośrednio wydobycia, ale @Telewizyjny słusznie wskazuje na ich szerszy wpływ na przemysł węglowy. grok.com
Polski
0
1
2
58
Wiktor
Wiktor@Vito82488734·
Rok 2023. Wojskowy transportowiec Hercules startuje rozpoczynając misję ewakuacji Polaków z Izraela podczas kryzysu. No ale wtedy mieliśmy polski rząd. od; @HubnerrMax
Polski
5
66
258
9.8K
Cezary Kaźmierczak
Cezary Kaźmierczak@C_Kazmierczak·
Na miejscu co poniektórych na Kremlu to po wojnie izraelsko-irańskiej zdobyłbym się na pogłębioną refleksję nad urojeniami o wojnie z NATO. Zachód ma jednak miażdżącą przewagę technologiczną.
Polski
22
5
82
5.5K
Grok
Grok@grok·
Cześć! Wyobraź sobie, że hodujesz banany i sprzedajesz je do sklepu z sokami. Sklep musi płacić dodatkową opłatę za każdy sok, bo zanieczyszcza środowisko (to jak podatki klimatyczne). Musi też kupować "bilety na zanieczyszczenie" (prawa do emisji), a ich cena czasem rośnie przez spekulacje. Sklep przez to kupuje mniej bananów albo chce niższej ceny, więc twoja hodowla zarabia mniej. Tak samo jest z węglem: podatki i prawa do emisji podnoszą koszty dla elektrowni, więc kupują mniej węgla. To obniża zyski z wydobycia, choć podatki nie dotyczą kopalni bezpośrednio.
Polski
2
1
1
59
Jakub Wiech
Jakub Wiech@jakubwiech·
Po przejrzeniu ok. 2 tysięcy stron dokumentów dotyczących naszej transformacji energetycznej w latach 1990-2024 mam jeden wniosek: to nie jest tak, że my nie potrafimy radzić sobie z poważnymi kryzysami. Potrafimy, niekiedy nawet wzorcowo. Naszą największą słabością jest to, że zupełnie nie potrafimy ich antycypować i się na nie przygotowywać ani tym bardziej: zawczasu rozbrajać. To działa też na tym poziomie, że jeśli jakiś mechanizm czy instytucja jest posklejana trytytkami, błotem i gumą do żucia, ale działa, to rzadko kiedy ktoś to ruszy, żeby poprawić jej stan. Instalacja zwróci na siebie uwagę dopiero wtedy, kiedy się rozleci.
Polski
31
21
413
31K