Michał Cap

235 posts

Michał Cap

Michał Cap

@MichaCap2

شامل ہوئے Ekim 2022
104 فالونگ5 فالوورز
avelyn1948
avelyn1948@soplicowo1948·
@DnaRynkow Po chuja on trzyma w łapie równowartość 21 złoty?
Polski
2
0
46
2.3K
Piotr Cymcyk - Merytorycznie o Finansach
Od czasu jak Czarson shilluje Intela mija ok. 5 lat Przez te 5 lat: - Intel +55% - S&P500 + 70% Czarson postanowił więc poświętować swój underperformance pokazując pokaźny plik tureckich banknotów, na których w tym samym czasie umoczył pierdyliard procent na tamtejszej inflacji Nie bądźcie tacy, jak Czarson, nauczcie się czym jest realna stopa zwrotu i czytajcie poważne rzeczy, to zrobicie na takim Intelu +100% w trzy miesiące, a nie 55% w 5 lat. --> dnarynkow.pl/odrodzenie-int…
Cezary Graf@CezaryGraf

INTEL 🚀 #intc

Polski
39
5
394
77.3K
Michał Cap
Michał Cap@MichaCap2·
@miroburn Przy okazji, zlece robotę specom od AI którzy pomogą mi w usprawnieniu pracy związanej z wyceną nieruchomości
Polski
3
0
0
1.1K
miroburn
miroburn@miroburn·
Easy pomysł na biznes w PL. 1. Firmy szukają Fractional CTO / AI. 2. Jest masa dobrych konsultantów, którzy się nadają, ale ssą pałkę w marketingu. Fractional AI CTO Club - społeczność/klub zrzeszająca managerów szukających Fractional AI CTO + konsultantów. Kasa od konsultantów. Marketing na LinkedIn. Spokojnie 20-100k/m + usługi.
Polski
9
3
80
22.8K
Zarobiony 24/7/365
Zarobiony 24/7/365@Zarobiony24h·
@AlkoInwestor Taka cała seria, to byłby bestseller... Ale chyba musiałyby być w niej jakieś czarne charaktery. Więc "Zdzisio i kryptowaluty"😛
Polski
1
0
8
712
Alkoholowy Inwestor
Alkoholowy Inwestor@AlkoInwestor·
Brat zadzwonił wczoraj, że muszą z żoną pilnie wyjść, a opiekunka ich wystawiła. W akcie desperacji skontaktowali się ze mną. Szybka analiza rynku, negocjacje warunków i uzgodniliśmy stawkę godzinową. Oczywiście płatną z góry, bo w rodzinie zaufanie opiera się na twardej walucie. Kiedy przyjechałem do bratanka, mały wyciągnął stos lektur. Przejrzałem to i prawie dostałem udaru. Jakieś historie o tym, że Józio mówi kupce "papa", Józio uczy się mówić, Józio na wakacjach… Ani słowa o tym, jak Józio dywersyfikuje portfel albo jak Józio optymalizuje koszty stałe. Wśród tych wszystkich kolorowych bajeczek brakowało mi kilku podstawowych pozycji. Jak ten dzieciak ma w przyszłości odnieść sukces, skoro od małego karmią go opowieściami o wczasach nad morzem, zamiast uczyć akumulacji jednostek ETF? Poważnie zastanawiam się nad napisaniem własnej serii książek. Niektóre tytuły już mam: "Zdzisio rozumie procent składany", "Zdzisio shortuje bańkę na nieruchomościach" i mój faworyt: "Zdzisio i ETFy akumulujące". Serdecznie zapraszam do wypisywania swoich propozycji w komentarzach. Czas najwyższy wziąć odpowiedzialność za edukację finansową tego narodu. #FIRE #EDUKACJA #LITERATURA
Alkoholowy Inwestor tweet media
Polski
66
11
912
42.9K
Katarzyna Pełczyńska
Katarzyna Pełczyńska@Kpelczynska·
Czyli do wykonania prezydenckiego planu SAFE za 180 mld zł brakuje już tylko 215 mld zł
Katarzyna Pełczyńska tweet media
Polski
417
288
2.8K
76.9K
Janusz Pietruszyński
Janusz Pietruszyński@PietruszynskiJ·
Chwalą nas 🇵🇱 Czesi pokazali jak nadrabiają zaległości i mozolnie próbują dokończyć autostradę D11 odcinek Trutnov-granica z Polską Czescy internauci trochę kpią z "szalonego" tempa budowy i tak komentują najnowszy filmik "To by to museli stavět Poláci, aby se jezdilo už ve 2029" (Polacy musieliby to budować, żeby można było jeździć w 2029 roku!)
Polski
8
33
262
40.2K
Michał Cap
Michał Cap@MichaCap2·
@Paul__Crow Spadasz mi z nieba, sam ostatnio ogarniam genealogiczne mojego nazwiska. Troche juz odkryłem, chyba dzięki AI odpalę tryb turbo
Polski
1
0
4
1.1K
Paul Crow 🚀
Paul Crow 🚀@Paul__Crow·
Ostatnio odpaliłem open sourceowe narzędzie do szukania drzewa genealogicznego rodziny przy użyciu modeli LLM. Sztuczna inteligencja w 2 godziny doszła do okolic 1800-1820 roku. Jeśli dobrze liczę, do 5-6 pokolenia po mojej stronie i po stronie żony. Najciekawsze jest jednak nie to, że AI coś znalazła. Najciekawsze jest to, że pamięć o przodkach wcale nie zaginęła. Ona po prostu leży rozrzucona po aktach urodzeń, ślubów i zgonów, starych archiwach, często po rosyjsku, z czasów zaborów i czeka, aż ktoś połączy kropki. Ja podałem tylko punkty startowe miejscowości, nazwiska dziadków, nazwiska panieńskie tam, gdzie je znałem. Od strony ojca brakowało mi danych, więc byłem przekonany, że tu wszystko się urwie. Nie urwało się. Model przez 2 godziny krzyżowo łączył dane, wykluczał błędne tropy i składał całość z rozproszonych dokumentów. Mocne wow, jak to robił. Mi by się nie chciało, nie miałbym tyle cierpliwości i pomysłowości. Drugie wrażenie było bardziej osobiste. Czytasz te akty i nagle widzisz, jak blisko jest historia, o której nikt już nie mówi. Wielu moich przodków ponad 100 lat temu było niepiśmiennych. Wielu brało ślub dopiero po 27 roku życia. Sporo dożywało około 70 lat, czyli dłużej, niż intuicyjnie bym zakładał. Poznałem ich zawody, śmierć, świadków, trochę jak ten świat wyglądał. To daje perspektywę jak dobre mam życie teraz, jestem zdrowy, umiem pisać i czytać, głodny nie jestem, nawet mam komputer, a teraz Ai.... Na końcu dostałem sugestię od Ai, co robić dalej gdzie pisać, do kogo się zgłosić i jak wejść jeszcze wyżej w drzewie. Więcej pokażę na filmie, ale jeśli macie chwilę czasu, to serio warto to sprawdzić. Nie tylko dla technologii, ale też po to, żeby zobaczyć, jak krótka bywa nasza pamięć. Może nie ma sensu za bardzo wszystkim się przejmować i fajnie wiedzieć co dla nas jest naprawdę ważne. Bo potem i tak o nas wszyscy zapomną. miłego dnia ☕️ ps. Co zrobiłem: 1. Sciągnąłem Antigravity. 2. Sklonowałem repo. 3. Podpiąłem ChatGPT Codex 5.3 medium. 4. Poprawiłem kod pod polskie warunki. 5. Podałem to, co wiedziałem: miasta, wsie, nazwiska dziadków, nazwiska panieńskie tam, gdzie je znałem. 6. Ai zrobił resztę.
Matt Prusak@MattPrusak

Your grandparents had grandparents. They had grandparents. Somewhere back there, someone got on a boat, or didn't. Someone changed their name, or had it changed for them. Someone is buried in a cemetery you've never heard of in a country you've never been to. Most families lose track after two generations. I used AI to push mine back nine. One session with @karpathy's autoresearch pattern: over 100 organized research files. It found a 1940 Norwegian emigrant history with my ancestors in it. Resolved a maiden name question that confused my family for 70 years. Identified relatives no one alive knew existed. The method is simple: set a goal, measure progress, verify against real records, repeat. The AI searches public archives, cross-references birth certificates against cemetery records against church books, and logs everything it finds (and everything it doesn't). Open sourced the whole toolkit. Prompts that do the research for you, archive guides for 20+ countries, starter templates, even a framework for making sense of DNA results. If you have a box of old photos and unanswered questions, this is where to start. github.com/mattprusak/aut…

Polski
86
102
1.5K
220.7K
Marek
Marek@marek_2k22·
Na co komu detailing, ceramiki czy inne one stepowe polerki za kilkanaście tysięcy zł. Taki zestawik z Action za 27 zł robi to samo. #FIRE #motoryzacja
Marek tweet media
Polski
10
1
36
18.7K
WarNewsPL
WarNewsPL@WarNewsPL1·
🇵🇱🫡 #dobrebopolskie 🔥Tarcza antydronowa🔥 ❗️Za blisko 15 miliardów złotych @APS_SKYctrl @PGZ_pl i @KOGDefence wyprodukują mobilne armaty, radary, i systemy dowodzenia. Dostawy rozpoczną się w rekordowym tempie - 6 miesięcy W systemie będzie pracować nie tylko „Potwór z Tarnowa” ale także armaty 35mm z amunicją programowalną i wyrzutnie rakiet 70 mm. Tarcza będzie w stanie zestrzelić drony nawet na wysokości kilku kilometrów. Podpisanie umowy w obecności @donaldtusk @KosiniakKamysz jutro rano -informuje @michalstela @PolsatNewsPL
WarNewsPL tweet media
Polski
32
56
943
130K
mBank Research
mBank Research@mbank_research·
Nasze PKB przyspiesza, to jest wielki wzrost, 4%, może z małym wąsem, a będzie jeszcze lepiej, bo robimy rzeczy, o których inni tylko marzyli. Przemysł wystrzelił w górę, budowlanka wznosi budynki jak szalona. To są piękne liczby, absolutnie rekordowe zaskoczenia!
Polski
2
1
80
12.1K
mBank Research
mBank Research@mbank_research·
🇵🇱 Posłuchajcie! Mamy fantastyczne wieści, naprawdę niesamowite! Czwórka z przodu to nowa piątka, a my wygrywamy jak nikt inny!
Polski
9
4
104
8.7K
Michał Cap
Michał Cap@MichaCap2·
@Maciej_Korowaj Ciekawe czy wizyta szefa CIA miała związek z nadchodzącym lutym...
Polski
0
0
5
756
ppłk rez. Maciej Korowaj
ppłk rez. Maciej Korowaj@Maciej_Korowaj·
Analiza - "Mgła Wojny" z 03.01.2026 roku "[...] W mojej ocenie w tej grze luty 2026 roku jest chwilą, w której wszystkie te procesy osiągają punkt krytyczny. Ukraina będzie już wyczerpana. Europa będzie już podzielona. Stany Zjednoczone będą już musiały wybrać między izolacjonizmem, a zaangażowaniem. A Rosja będzie już wiedzieć, czy należy negocjować, czy eskalować."
ppłk rez. Maciej Korowaj@Maciej_Korowaj

MGŁA WOJNY - SCHEMATY KREMLA NA 2026 ROK Z kręgów byłych pracowników rosyjskich służb specjalnych docierają informacje o rozszerzeniu konfliktu poza Ukrainę i precyzyjnie zaplanowanym momencie decyzyjnym w lutym 2026 roku. Weryfikacja na podstawie danych open-source potwierdza, że kierunek strategiczny Rosji jest rzeczywisty: od kwietnia 2023 niszczy infrastrukturę telekomunikacyjną w Bałtyku, na 2026 zaplanowała mobilizację 409 tysięcy kontraktników, a deficyt budżetów regionalnych osiągnął już 725 miliardów rubli. Najważniejsze: luty 2026 jest rzeczywiście "oknem okazji" dla Rosji. Ukraiński aparat wywiadowczy potwierdza, że "karta energetyczna" Rosji gubi efektywność od marca z powodów sezonowych. To oznacza, że negocjacje pokojowe muszą się odbyć przed końcem lutego - lub nie będzie ich wcale. Dla Polski to oznacza przygotowanie się na dwa scenariusze jednocześnie: pokojowy układ wymagający zmian w postawie wobec NATO, lub eskalację wymagającą gotowości obronnej. To jest moment krytyczny dla polskiego systemu decyzyjnego. Eskalacja bez granic, które już zostały przekroczone W ostatnich dniach grudnia 2025 roku z kręgów byłych pracowników rosyjskich służb specjalnych zaczęły sączyć się informacje, które wydają się zbyt precyzyjne, aby być zwykłymi spekulacjami, a zarazem zbyt niebezpieczne, aby były w pełni potwierdzone. Mówią o rozszerzeniu konfliktu poza Ukrainę, o sabotażu infrastruktury europejskiej, o zmianach w aparacie bezpieczeństwa Rosji i o precyzyjnie zaplanowanym "dniu D" w lutym 2026 roku. To nie są opowieści drżącego rozumu - to operacyjne diagnozy tych, którzy z tego aparatu wychodzą i mają jeszcze powodów do mówienia. Pytanie dla nas nie brzmi: Czy to wszystko jest prawdziwe? Czy możemy sobie pozwolić na założenie, że to jest nieprawdziwe? RZECZYWISTOŚĆ ROZPOZNANA - ELEMENTY WERYFIKOWALNE Sabotaż Infrastruktury Morskiej Gdy mówi się o "rosyjskiej agresji", myśli się zwykle o dronach nad Ukrainą, o pociskach na Moskwie czy o rosyjskich kartach terytorialnych. Mało kto zwraca uwagę na to, co dzieje się na dnie Morza Bałtyckiego - na metalowych kablach, które łączą Europę z nią samą. Od października 2023 roku Rosja zniszczyła minimum jedenaście kabli telekomunikacyjnych i rurociągów w Bałtyku. Ostatnim sygnałem był grudniowy atak statku fińskiego należącego do rosyjskiej "cienia floty", którego kotwica przeciągnęła się po kablu jak po papierze. Taktyka jest zdobna: przeciągnąć kotwę po dnie morza, uszkodzić kabel, i twierdzić, że to wypadek, zużycie, przypadek. Morze nigdy nie mówi, co się naprawdę stało. Ale mapy pokazują inną historię. Incydenty zdarzają się w dokładnie wyznaczonych miejscach - tam, gdzie kable są najbardziej krytyczne dla komunikacji europejskiej. Nie jest to przypadek. To jest kampania. To, co znajduje się w notatkach pochodzących z kręgów byłych oficerów służb, pokrywa się z rzeczywistością. Rosja rzeczywiście posiada specjalistów przeszkolonych do wykonywania tego typu operacji. Specjaliści mają być instruowani, aby ich działania wyglądały na przypadkowe - "format pozwalający wyrządzić szkodę, nie przekraczając formalnych czerwonych linii". To brzmi jak ideologia operacyjna, ale to rzeczywista taktyka. Mobilizacja Liczby mówią swoje. W 2025 roku Rosja osiągnęła cel - 410 tysięcy kontraktników podpisało umowy z Ministerstwem Obrony. Na rok 2026 cel wynosi 409 tysięcy. To nie jest błąd - to jest planowanie na długi konflikt. Ukraiński aparat wywiadowczy potwierdza, że Kreml nie myśli o zawieszeniu broni, ale o przygotowaniu się na wojnę wieloletnią. Notatki wspominają o "drugiej fali poborów" rzędu 300-350 tysięcy ludzi. Rzeczywistość jest bardziej brutalna: liczba ta jest niedoszacowana. Rosja przygotowuje się do poboru znacznie większej skali, tylko że robi to "miękko" - poprzez permanentne zmiany systemów zaciągu, wydłużanie wieku rezerwistów, domykanie "luk" prawnych dla pracowników sektora informatycznego i niezamężnych freelancerów. To nie jest deklarowana mobilizacja powszechna - to jest jej naturalny, rutynowy obchód. I to jest bardziej niebezpieczne niż każdy publikowany dekret. Kryzys Budżetowy Notatki mówią o deficycie budżetów regionalnych na poziomie 169 miliardów rubli, z prognozami na 300 miliardów. To jest niedoszacowanie. Rzeczywisty deficyt budżetów regionalnych już w połowie 2025 wyniósł 397,8 miliardów rubli, a do września wzrósł do 724,8 miliardów. Dwie trzecie regionów Rosji stanęło w obliczu deficytów. Syberia i Daleki Wschód raportują opóźnienia w wypłatach dla żołnierzy i ich rodzin. Gdy gubernatorzy mówią wprost: "Nie ma pieniędzy, wszystko poszło na front" - to nie jest publicystyka, to jest sygnał z pola. Kreml po prostu nie potrafi już finansować jednocześnie wojny i utrzymania państwa. Oznacza to coś ważnego: jeśli scenariusz lutowy (negocjacje lub eskalacja) rzeczywiście zachodzi, będzie się to odbywać nie z pozycji siły ekonomicznej, ale z pozycji wyczerpania. To zmienia rachunek strategiczny całkowicie. ŚCIEŻKA SPEKULACJI - CO WIERZYMY, A CO MUSIMY WERYFIKOWAĆ Źródła z Wewnątrz Systemu - Rzeczywista Perspektywa, Spekulacyjne Szczegóły Z kręgów byłych pracowników rosyjskiego aparatu bezpieczeństwa - oficerów, którzy dysponowali dostępem do elitarnych sfer władzy, którzy wiedzą, jak myśli Kreml - docierają do nas analizy, które trudno kategoryzować. Mogą to być rzeczywiste przecieki z Kremla, mogą być utrwalonymi wspomnieniami o tym, co usłyszeli w elitarnych kręgach, mogą być analityczną ekstrapolacją opartą na głębokim zrozumieniu systemowych reguł gry. To ostatnie wydaje się najbardziej prawdopodobne. Był oficer służb, który przez lata obserwował zachowanie systemu, który wie, jakie są logiczne konsekwencje decyzji podejmowanych na szczycie, potrafi z dużą dokładnością przewidzieć, co się stanie w kolejnych miesiącach. Nie musi być szpiegiem świeżych wiadomości - wystarczy, że jest czytelnikiem logiki Kremla. Propaganda, Zmiana Ramówki i Dyrektywne Polecenia Notatki twierdzą, że głośnym propagandystom telewizyjnym - głównym twarzom państwowej propagandy - "zalecono" wycofanie się z anten do połowy stycznia, oraz że ramówka federalnych kanałów telewizji zostanie zmieniana na "pozytywną retorykę" pozbawioną militarnej agresji. To jest trudne do pełnego potwierdzenia na tym etapie. Ale kierunek jest rzeczywisty. Rosja rzeczywiście zwiększyła finansowanie propagandy państwowej o 54% na 2026 rok. Rzeczywiście obserwuje się zmianę narracji z "militarnej agresji" w stronę "psychologicznej presji na społeczeństwo europejskie" - mniej "radioaktywnego popiołu na naszych głowach", więcej "pozytywnych osiągnięć narodowych". Konkretne daty (połowa stycznia) i formuły ("zalecono") mogą być spekulacją, ale trend zmian propagandowych jest rzeczywisty. Rosja rzeczywiście przygotowuje społeczeństwo na coś - albo na negocjacje pokojowe, albo na kolejny etap konfliktu. Trudno powiedzieć, które z nich jest celem Kremla. Ograniczenia Walutowe - Niedokładne Datowanie, Rzeczywisty Trend Bank Rosji rzeczywiście zaostrzył ograniczenia na wypłaty waluty zagranicznej w grudniu 2025. Banki blokowały duże wypłaty w bankomatach i wymagały potwierdzenia tożsamości. Ale datowanie w notatkach jest niedokładne - formalne przedłużenie restrykcji przypadło na 9 marca 2026, a nie konkretnie na dziesiąty stycznia. To może wydawać się drobiazgiem, ale w analizie operacyjnej datowanie ma znaczenie. Może oznaczać, że autor notatek wiedział o trendzie, ale nie miał dokładnych dat decyzji - albo że informacja pochodzi z okresu spekulacyjnego, przed ostatecznym wdrożeniem w życie. ŁAŃCUCH LOGIKI KREMLA - DLACZEGO LUTY 2026 MA ZNACZENIE Przejdźmy z suchych faktów na to, co rzeczywiście stanowi jądro strategiczne tych informacji - scenariusz lutowy 2026 roku. Moment Krytyczny w Lutym Informacje z Rosji mówią: "Negocjacje ostatecznie się nie powiodły. Eskalacja jest nieunikniona - już w lutym stanie się jasne, dlaczego operacja specjalna była dopiero początkiem". To brzmi jak dramatyczna przepowiednia. Ale rzeczywistość geopolityczna potwierdza, że luty 2026 jest rzeczywiście "oknem okazji" dla Rosji. Dlaczego? Dlatego, że zgodnie z ocenami ukraińskiego aparatu wywiadowczego, "karta energetyczna" Rosji - jej zdolność do niszczenia infrastruktury energetycznej Ukrainy - gubi efektywność od marca z powodów sezonowych. Innymi słowy, jeśli Rosja chce zmaksymalizować presję na Ukrainę poprzez niszczenie infrastruktury, musi to zrobić przed końcem lutego. W tym samym momencie Europa wynegocjowała już wstępne warunki pokoju, które byłyby dla Ukrainy katastrofalne - części terytoriów, koniec członkostwa w Pakcie Północnym, status "strefy buforowej". Jeśli te negocjacje mają dojść do rosyjskiego konkretu, muszą się zdarzyć przed lutem, gdy Ukraina ma jeszcze kartę energetyczną w ręku. To się dzieje. Emisariusze z USA już robią swoją pracę. Bruksela myśli o warunkach pokoju. A Rosja tymczasem przygotowuje się na dwa scenariusze jednocześnie: na zawarcie pokoju na bardzo dobrych warunkach (terytorialne zdobycze, brak członkostwa Ukrainy w Pakcie Północnym, słabe gwarancje bezpieczeństwa), albo na eskalację w kierunku konfrontacji, jeśli rozmowy upadną. Mobilizacja Paktu i "Przygotowania do Konfrontacji" Tutaj zaczyna się interesujące. Polski Instytut Spraw Międzynarodowych raportuje, że Rosja planuje wzrost sił zbrojnych z 1,15 miliona do 1,5 miliona do końca 2026 roku, ze szczególnym naciskiem na dystrykty Leningradu i Moskwy (to jest blisko Estonii, Łotwy i Litwy). Przywódcy NATO - przede wszystkim nowy sekretarz generalny - zaczęły ostrzegać o potencjalnym rosyjskim ataku na członków sojuszu w 2026 roku. Moskwa obwinia Pakt o "przygotowania do konfrontacji". W tym dyskursie każda strona mówi sobie: jesteście agresorem, jesteśmy ofiarą. Rzeczywistość leży pośrodku. Rosja rzeczywiście przygotowuje się na scenariusz konfrontacji z Paktem, ale nie ze względu na "plany Zachodu" - ze względu na to, że kalkuluje, iż negocjacje na temat Ukrainy mogą powiększyć się na dyskusję o "gwarancjach bezpieczeństwa" dla Rosji. A gwarancje te mogłyby oznaczać coś prostego dla Kremla. Pakt się cofa ze wschodniej Europy, lub Rosja otrzymuje jakieś "strefy wpływu" w Europie Wschodniej. W tej grze mobilizacja do 1,5 miliona jest kartą - pokazem, że Rosja potrafi się mobilizować na skale niedostępną Europie. Sądzę, że to jest blef ale oparty na rzeczywistej przygotowaniu logistycznym i kadrowym. Mamy w go uwierzyć. LUKI W ANALIZIE - CO NIE WIEMY (I CO POWINNIŚMY WIEDZIEĆ) Spekulacja Zamiast Faktów Niektóre twierdzenia z tych przytaczanych prze zemnie informacji są zbyt precyzyjne, aby mogły być prawdą, a zarazem zbyt specyficzne, aby były czystą spekulacją. Na przykład twierdzenie, że Putin wzywa bogatych przedsiębiorców do "dobrowolno-przymusowego" przeznaczenia miliarda dolarów na operacje wojenne - to jest operacyjnie realne (takie manewry Kremla się zdarzają), ale nie znalazłem konkretnego potwierdzenia dla liczby miliarda lub daty tego rozporządzenia. Podobnie "zalecenia" dla telewizyjnych komentatorów do połowy stycznia mogą być nieformalnymi wiadomościami z Kremla, ale nie publicznym dekretem. W autorytarnych systemach różnica jest istotna - nieformalne "zalecenia" mogą być ignorowane, publiczny dekret Prezydenta - nie. Efekt Dwuznaczności Informacje te operują na poziomie dwuznaczności. To znany mi stały element rosyjskiej dezinformacji - operacji maskowania informacyjnego w dobie dostępu do wielu źródeł różnej jakości danych - tego, co mogłoby się zdarzyć, tego, co jest przygotowywane, ale nie zatwierdzane. To jest wyzwaniem dla analityków takich jak ja, bo możemy czytać sygnały, ale trudno nam odróżnić "przygotowanie do scenariusza X" od "zatwierdzenia scenariusza X". Na przykład: czy zmiana ramówki propagandowej oznacza, że Kreml przygotowuje się do pokojowych negocjacji (i chce "miękkiej" retoryki w kraju)? Czy to oznacza, że przygotowuje się do eskalacji (i chce wymazać depresję społeczną poprzez "pozytywne wiadomości")? Obie hipotezy są możliwe. Fakty są te same - zmiana retoryki - ale znaczenie jest diametralnie inne. Nieprzewidziane Scenariusze Wpisy byłych oficerów rosyjskich służb specjalnych nie biorą pod uwagę potencjalnych "czarnych łabędzi" - zdarzeń, które mogłyby całkowicie zmienić grę. Czy administracja USA rzeczywiście przyłoży się do negocjacji pokojowych na warunkach Rosji, czy zmieni zdanie po rozmowie z Kijowem? Czy dojdzie do nagłej zmiany we władzach europejskich, które mogłyby zmienić warunki wsparcia dla Ukrainy? Czy Rosja doświadczy nagłego kryzysu politycznego lub militarnego, który zmieni jej kalkulacje? Żaden z tych scenariuszy nie jest wysokiego prawdopodobieństwa, ale każdy z nich mógłby zmienić znaczenie "okna lutowego" z dnia na dzień. CO TO OZNACZA DLA POLSKI Perspektywa Obronna Jeśli te informacje są nawet częściowo trafne, implikacje dla Polski są znaczące. Polska jako członek NATO na flance wschodniej byłaby jednym z pierwszych celów zarówno operacji hybrydowych (sabotaż infrastruktury, ataki sieciowe, dezinformacja), jak i potencjalnej eskalacji militarnej. Scenariusz sabotażu podwodnego jest szczególnie groźny dla Polski z powodów geograficznych. Polska ma dostęp do infrastruktury bałtyckiej. Tuż obok nas dzieje się to, co opisano - system rozpoznania, przygotowania i wykonania operacji sabotażowych jest już operacyjny. Polska musi przygotować się na to, że do lutego 2026 roku presja hybrydowa będzie rosnąć - zarówno w wymiarze infrastrukturalnym, jak i informacyjnym. Będą "wypadki" na mostach, kolejach, w portach. Będzie dezinformacja o tym, że to Polska atakuje własną infrastrukturę, aby wciągnąć NATO i USA w konflikt z Rosją. Będzie propaganda mówiąca, że polska gospodarka jest już zniszczona wsparciem dla Ukrainy. Moment Decyzyjny Jeśli luty 2026 rzeczywiście będzie momentem decyzyjnym, to moment dla Polski brzmieć będzie następująco: albo Ukraina przyjmie warunki pokoju, które będą wymagać od Polski zmian w postawie wobec Paktu (większa "niezależność", mniejsze zaangażowanie), albo dojdzie do eskalacji w kierunku konfrontacji z Rosją, co będzie oznaczać mobilizację, przygotowanie się na scenariusz zbrojnego starcia. W obu przypadkach moment ten będzie krytycznym testem dla polskiego systemu decyzyjnego. Będziemy musieli wybrać - szybko - czy jesteśmy członkami NATO w pełni zaangażowanymi i niezłomnymi z całym swoim potencjałem, czy też traktujemy członkostwo jako elastyczne alibi dla naszego bezpieczeństwa. WNIOSKI OPERACYJNE To, co wiemy i co możemy potwierdzić, to sekwencja następująca: Rosja rzeczywiście buduje nową architekturę wojenną - nie tylko na Ukrainie, ale również w wymiarze hybrydowym, infrastrukturalnym i propagandowym. Operacje sabotażowe są rzeczywiście wykonywane. Całoroczny pobór i mobilizacja rzeczywiście trwają. Kryzys budżetowy rzeczywiście istnieje. Scenariusz lutowy 2026 jako "moment decyzyjny" jest rzeczywisty - zarówno dla Kremla, jak i dla nas -Zachodu. Rozmowy pokojowe rzeczywiście się toczą pod presją, a presja ta będzie rosnąć do końca lutego. Brakuje nam jednak pewności co do szczegółów - co dokładnie Kreml chce osiągnąć, co zrobi, jeśli rozmowy upadną, czy chce żeby upadły? Ile czasu ma na przygotowanie do ewentualnej eskalacji. To szara strefa - to jest ta mgła wojny. KONKLUZJA - TEORIA GRY KREMLA NA 2026 ROK Rosja gra grę o wielkim zasięgu czasowym. Wbrew opiniom jest to Państwo, które nie kalkuje krótkowzrocznie. Rezydenci Kremla nie myślą o szybkim zwycięstwie militarnym ani o całkowitej kapitulacji Zachodu. Myśli o czymś innym: o erozji woli Zachodu do wspierania Ukrainy, o zmęczeniu społecznym w Europie, o podzieleniu NATO wzdłuż linii interesów narodowych, o zmuszeniu każdego kraju Zachodu do wyborów między wsparciem dla Ukrainy a interesami swojej gospodarki czy bezpieczeństwa. W mojej ocenie w tej grze luty 2026 roku jest chwilą, w której wszystkie te procesy osiągają punkt krytyczny. Ukraina będzie już wyczerpana. Europa będzie już podzielona. Stany Zjednoczone będą już musiały wybrać między izolacjonizmem, a zaangażowaniem. A Rosja będzie już wiedzieć, czy należy negocjować, czy eskalować. Dla Polski to oznacza, że musimy być przygotowani - zarówno na scenariusz pokojowy (w którym będziemy musieli samodzielnie budować bezpieczeństwo na wschodzie), jak i na scenariusz eskalacji (w którym będziemy musieli być czujni każdego dnia). Mgła wojny, którą często opisuje w przestrzeni informacyjnej, nigdy się nie rozpraszała. Ona się tylko zagęszcza możliwościami interpretacyjnymi - i ten, kto poruszał się w niej szybciej i pewniej niż inni, zawsze ma przewagę. Jak to pokazał Izrael w Iranie i co pokazały USA w Wenezueli… Pytanie dla nas brzmi: czy jako Polska będziemy poruszać się w niej równie szybko? Pozdrawiam i dziękuję.

Polski
15
23
208
32.5K
Gawar
Gawar@Gawarunio·
@Maciej_Korowaj Mordo ale treści z ChatGPT to należy sprawdzić i poprawić a nie wrzucać na czysto, przecież to się nie da czytać, plus brakuje źródeł
Polski
2
0
53
3.1K
ppłk rez. Maciej Korowaj
ppłk rez. Maciej Korowaj@Maciej_Korowaj·
MGŁA WOJNY - SCHEMATY KREMLA NA 2026 ROK Z kręgów byłych pracowników rosyjskich służb specjalnych docierają informacje o rozszerzeniu konfliktu poza Ukrainę i precyzyjnie zaplanowanym momencie decyzyjnym w lutym 2026 roku. Weryfikacja na podstawie danych open-source potwierdza, że kierunek strategiczny Rosji jest rzeczywisty: od kwietnia 2023 niszczy infrastrukturę telekomunikacyjną w Bałtyku, na 2026 zaplanowała mobilizację 409 tysięcy kontraktników, a deficyt budżetów regionalnych osiągnął już 725 miliardów rubli. Najważniejsze: luty 2026 jest rzeczywiście "oknem okazji" dla Rosji. Ukraiński aparat wywiadowczy potwierdza, że "karta energetyczna" Rosji gubi efektywność od marca z powodów sezonowych. To oznacza, że negocjacje pokojowe muszą się odbyć przed końcem lutego - lub nie będzie ich wcale. Dla Polski to oznacza przygotowanie się na dwa scenariusze jednocześnie: pokojowy układ wymagający zmian w postawie wobec NATO, lub eskalację wymagającą gotowości obronnej. To jest moment krytyczny dla polskiego systemu decyzyjnego. Eskalacja bez granic, które już zostały przekroczone W ostatnich dniach grudnia 2025 roku z kręgów byłych pracowników rosyjskich służb specjalnych zaczęły sączyć się informacje, które wydają się zbyt precyzyjne, aby być zwykłymi spekulacjami, a zarazem zbyt niebezpieczne, aby były w pełni potwierdzone. Mówią o rozszerzeniu konfliktu poza Ukrainę, o sabotażu infrastruktury europejskiej, o zmianach w aparacie bezpieczeństwa Rosji i o precyzyjnie zaplanowanym "dniu D" w lutym 2026 roku. To nie są opowieści drżącego rozumu - to operacyjne diagnozy tych, którzy z tego aparatu wychodzą i mają jeszcze powodów do mówienia. Pytanie dla nas nie brzmi: Czy to wszystko jest prawdziwe? Czy możemy sobie pozwolić na założenie, że to jest nieprawdziwe? RZECZYWISTOŚĆ ROZPOZNANA - ELEMENTY WERYFIKOWALNE Sabotaż Infrastruktury Morskiej Gdy mówi się o "rosyjskiej agresji", myśli się zwykle o dronach nad Ukrainą, o pociskach na Moskwie czy o rosyjskich kartach terytorialnych. Mało kto zwraca uwagę na to, co dzieje się na dnie Morza Bałtyckiego - na metalowych kablach, które łączą Europę z nią samą. Od października 2023 roku Rosja zniszczyła minimum jedenaście kabli telekomunikacyjnych i rurociągów w Bałtyku. Ostatnim sygnałem był grudniowy atak statku fińskiego należącego do rosyjskiej "cienia floty", którego kotwica przeciągnęła się po kablu jak po papierze. Taktyka jest zdobna: przeciągnąć kotwę po dnie morza, uszkodzić kabel, i twierdzić, że to wypadek, zużycie, przypadek. Morze nigdy nie mówi, co się naprawdę stało. Ale mapy pokazują inną historię. Incydenty zdarzają się w dokładnie wyznaczonych miejscach - tam, gdzie kable są najbardziej krytyczne dla komunikacji europejskiej. Nie jest to przypadek. To jest kampania. To, co znajduje się w notatkach pochodzących z kręgów byłych oficerów służb, pokrywa się z rzeczywistością. Rosja rzeczywiście posiada specjalistów przeszkolonych do wykonywania tego typu operacji. Specjaliści mają być instruowani, aby ich działania wyglądały na przypadkowe - "format pozwalający wyrządzić szkodę, nie przekraczając formalnych czerwonych linii". To brzmi jak ideologia operacyjna, ale to rzeczywista taktyka. Mobilizacja Liczby mówią swoje. W 2025 roku Rosja osiągnęła cel - 410 tysięcy kontraktników podpisało umowy z Ministerstwem Obrony. Na rok 2026 cel wynosi 409 tysięcy. To nie jest błąd - to jest planowanie na długi konflikt. Ukraiński aparat wywiadowczy potwierdza, że Kreml nie myśli o zawieszeniu broni, ale o przygotowaniu się na wojnę wieloletnią. Notatki wspominają o "drugiej fali poborów" rzędu 300-350 tysięcy ludzi. Rzeczywistość jest bardziej brutalna: liczba ta jest niedoszacowana. Rosja przygotowuje się do poboru znacznie większej skali, tylko że robi to "miękko" - poprzez permanentne zmiany systemów zaciągu, wydłużanie wieku rezerwistów, domykanie "luk" prawnych dla pracowników sektora informatycznego i niezamężnych freelancerów. To nie jest deklarowana mobilizacja powszechna - to jest jej naturalny, rutynowy obchód. I to jest bardziej niebezpieczne niż każdy publikowany dekret. Kryzys Budżetowy Notatki mówią o deficycie budżetów regionalnych na poziomie 169 miliardów rubli, z prognozami na 300 miliardów. To jest niedoszacowanie. Rzeczywisty deficyt budżetów regionalnych już w połowie 2025 wyniósł 397,8 miliardów rubli, a do września wzrósł do 724,8 miliardów. Dwie trzecie regionów Rosji stanęło w obliczu deficytów. Syberia i Daleki Wschód raportują opóźnienia w wypłatach dla żołnierzy i ich rodzin. Gdy gubernatorzy mówią wprost: "Nie ma pieniędzy, wszystko poszło na front" - to nie jest publicystyka, to jest sygnał z pola. Kreml po prostu nie potrafi już finansować jednocześnie wojny i utrzymania państwa. Oznacza to coś ważnego: jeśli scenariusz lutowy (negocjacje lub eskalacja) rzeczywiście zachodzi, będzie się to odbywać nie z pozycji siły ekonomicznej, ale z pozycji wyczerpania. To zmienia rachunek strategiczny całkowicie. ŚCIEŻKA SPEKULACJI - CO WIERZYMY, A CO MUSIMY WERYFIKOWAĆ Źródła z Wewnątrz Systemu - Rzeczywista Perspektywa, Spekulacyjne Szczegóły Z kręgów byłych pracowników rosyjskiego aparatu bezpieczeństwa - oficerów, którzy dysponowali dostępem do elitarnych sfer władzy, którzy wiedzą, jak myśli Kreml - docierają do nas analizy, które trudno kategoryzować. Mogą to być rzeczywiste przecieki z Kremla, mogą być utrwalonymi wspomnieniami o tym, co usłyszeli w elitarnych kręgach, mogą być analityczną ekstrapolacją opartą na głębokim zrozumieniu systemowych reguł gry. To ostatnie wydaje się najbardziej prawdopodobne. Był oficer służb, który przez lata obserwował zachowanie systemu, który wie, jakie są logiczne konsekwencje decyzji podejmowanych na szczycie, potrafi z dużą dokładnością przewidzieć, co się stanie w kolejnych miesiącach. Nie musi być szpiegiem świeżych wiadomości - wystarczy, że jest czytelnikiem logiki Kremla. Propaganda, Zmiana Ramówki i Dyrektywne Polecenia Notatki twierdzą, że głośnym propagandystom telewizyjnym - głównym twarzom państwowej propagandy - "zalecono" wycofanie się z anten do połowy stycznia, oraz że ramówka federalnych kanałów telewizji zostanie zmieniana na "pozytywną retorykę" pozbawioną militarnej agresji. To jest trudne do pełnego potwierdzenia na tym etapie. Ale kierunek jest rzeczywisty. Rosja rzeczywiście zwiększyła finansowanie propagandy państwowej o 54% na 2026 rok. Rzeczywiście obserwuje się zmianę narracji z "militarnej agresji" w stronę "psychologicznej presji na społeczeństwo europejskie" - mniej "radioaktywnego popiołu na naszych głowach", więcej "pozytywnych osiągnięć narodowych". Konkretne daty (połowa stycznia) i formuły ("zalecono") mogą być spekulacją, ale trend zmian propagandowych jest rzeczywisty. Rosja rzeczywiście przygotowuje społeczeństwo na coś - albo na negocjacje pokojowe, albo na kolejny etap konfliktu. Trudno powiedzieć, które z nich jest celem Kremla. Ograniczenia Walutowe - Niedokładne Datowanie, Rzeczywisty Trend Bank Rosji rzeczywiście zaostrzył ograniczenia na wypłaty waluty zagranicznej w grudniu 2025. Banki blokowały duże wypłaty w bankomatach i wymagały potwierdzenia tożsamości. Ale datowanie w notatkach jest niedokładne - formalne przedłużenie restrykcji przypadło na 9 marca 2026, a nie konkretnie na dziesiąty stycznia. To może wydawać się drobiazgiem, ale w analizie operacyjnej datowanie ma znaczenie. Może oznaczać, że autor notatek wiedział o trendzie, ale nie miał dokładnych dat decyzji - albo że informacja pochodzi z okresu spekulacyjnego, przed ostatecznym wdrożeniem w życie. ŁAŃCUCH LOGIKI KREMLA - DLACZEGO LUTY 2026 MA ZNACZENIE Przejdźmy z suchych faktów na to, co rzeczywiście stanowi jądro strategiczne tych informacji - scenariusz lutowy 2026 roku. Moment Krytyczny w Lutym Informacje z Rosji mówią: "Negocjacje ostatecznie się nie powiodły. Eskalacja jest nieunikniona - już w lutym stanie się jasne, dlaczego operacja specjalna była dopiero początkiem". To brzmi jak dramatyczna przepowiednia. Ale rzeczywistość geopolityczna potwierdza, że luty 2026 jest rzeczywiście "oknem okazji" dla Rosji. Dlaczego? Dlatego, że zgodnie z ocenami ukraińskiego aparatu wywiadowczego, "karta energetyczna" Rosji - jej zdolność do niszczenia infrastruktury energetycznej Ukrainy - gubi efektywność od marca z powodów sezonowych. Innymi słowy, jeśli Rosja chce zmaksymalizować presję na Ukrainę poprzez niszczenie infrastruktury, musi to zrobić przed końcem lutego. W tym samym momencie Europa wynegocjowała już wstępne warunki pokoju, które byłyby dla Ukrainy katastrofalne - części terytoriów, koniec członkostwa w Pakcie Północnym, status "strefy buforowej". Jeśli te negocjacje mają dojść do rosyjskiego konkretu, muszą się zdarzyć przed lutem, gdy Ukraina ma jeszcze kartę energetyczną w ręku. To się dzieje. Emisariusze z USA już robią swoją pracę. Bruksela myśli o warunkach pokoju. A Rosja tymczasem przygotowuje się na dwa scenariusze jednocześnie: na zawarcie pokoju na bardzo dobrych warunkach (terytorialne zdobycze, brak członkostwa Ukrainy w Pakcie Północnym, słabe gwarancje bezpieczeństwa), albo na eskalację w kierunku konfrontacji, jeśli rozmowy upadną. Mobilizacja Paktu i "Przygotowania do Konfrontacji" Tutaj zaczyna się interesujące. Polski Instytut Spraw Międzynarodowych raportuje, że Rosja planuje wzrost sił zbrojnych z 1,15 miliona do 1,5 miliona do końca 2026 roku, ze szczególnym naciskiem na dystrykty Leningradu i Moskwy (to jest blisko Estonii, Łotwy i Litwy). Przywódcy NATO - przede wszystkim nowy sekretarz generalny - zaczęły ostrzegać o potencjalnym rosyjskim ataku na członków sojuszu w 2026 roku. Moskwa obwinia Pakt o "przygotowania do konfrontacji". W tym dyskursie każda strona mówi sobie: jesteście agresorem, jesteśmy ofiarą. Rzeczywistość leży pośrodku. Rosja rzeczywiście przygotowuje się na scenariusz konfrontacji z Paktem, ale nie ze względu na "plany Zachodu" - ze względu na to, że kalkuluje, iż negocjacje na temat Ukrainy mogą powiększyć się na dyskusję o "gwarancjach bezpieczeństwa" dla Rosji. A gwarancje te mogłyby oznaczać coś prostego dla Kremla. Pakt się cofa ze wschodniej Europy, lub Rosja otrzymuje jakieś "strefy wpływu" w Europie Wschodniej. W tej grze mobilizacja do 1,5 miliona jest kartą - pokazem, że Rosja potrafi się mobilizować na skale niedostępną Europie. Sądzę, że to jest blef ale oparty na rzeczywistej przygotowaniu logistycznym i kadrowym. Mamy w go uwierzyć. LUKI W ANALIZIE - CO NIE WIEMY (I CO POWINNIŚMY WIEDZIEĆ) Spekulacja Zamiast Faktów Niektóre twierdzenia z tych przytaczanych prze zemnie informacji są zbyt precyzyjne, aby mogły być prawdą, a zarazem zbyt specyficzne, aby były czystą spekulacją. Na przykład twierdzenie, że Putin wzywa bogatych przedsiębiorców do "dobrowolno-przymusowego" przeznaczenia miliarda dolarów na operacje wojenne - to jest operacyjnie realne (takie manewry Kremla się zdarzają), ale nie znalazłem konkretnego potwierdzenia dla liczby miliarda lub daty tego rozporządzenia. Podobnie "zalecenia" dla telewizyjnych komentatorów do połowy stycznia mogą być nieformalnymi wiadomościami z Kremla, ale nie publicznym dekretem. W autorytarnych systemach różnica jest istotna - nieformalne "zalecenia" mogą być ignorowane, publiczny dekret Prezydenta - nie. Efekt Dwuznaczności Informacje te operują na poziomie dwuznaczności. To znany mi stały element rosyjskiej dezinformacji - operacji maskowania informacyjnego w dobie dostępu do wielu źródeł różnej jakości danych - tego, co mogłoby się zdarzyć, tego, co jest przygotowywane, ale nie zatwierdzane. To jest wyzwaniem dla analityków takich jak ja, bo możemy czytać sygnały, ale trudno nam odróżnić "przygotowanie do scenariusza X" od "zatwierdzenia scenariusza X". Na przykład: czy zmiana ramówki propagandowej oznacza, że Kreml przygotowuje się do pokojowych negocjacji (i chce "miękkiej" retoryki w kraju)? Czy to oznacza, że przygotowuje się do eskalacji (i chce wymazać depresję społeczną poprzez "pozytywne wiadomości")? Obie hipotezy są możliwe. Fakty są te same - zmiana retoryki - ale znaczenie jest diametralnie inne. Nieprzewidziane Scenariusze Wpisy byłych oficerów rosyjskich służb specjalnych nie biorą pod uwagę potencjalnych "czarnych łabędzi" - zdarzeń, które mogłyby całkowicie zmienić grę. Czy administracja USA rzeczywiście przyłoży się do negocjacji pokojowych na warunkach Rosji, czy zmieni zdanie po rozmowie z Kijowem? Czy dojdzie do nagłej zmiany we władzach europejskich, które mogłyby zmienić warunki wsparcia dla Ukrainy? Czy Rosja doświadczy nagłego kryzysu politycznego lub militarnego, który zmieni jej kalkulacje? Żaden z tych scenariuszy nie jest wysokiego prawdopodobieństwa, ale każdy z nich mógłby zmienić znaczenie "okna lutowego" z dnia na dzień. CO TO OZNACZA DLA POLSKI Perspektywa Obronna Jeśli te informacje są nawet częściowo trafne, implikacje dla Polski są znaczące. Polska jako członek NATO na flance wschodniej byłaby jednym z pierwszych celów zarówno operacji hybrydowych (sabotaż infrastruktury, ataki sieciowe, dezinformacja), jak i potencjalnej eskalacji militarnej. Scenariusz sabotażu podwodnego jest szczególnie groźny dla Polski z powodów geograficznych. Polska ma dostęp do infrastruktury bałtyckiej. Tuż obok nas dzieje się to, co opisano - system rozpoznania, przygotowania i wykonania operacji sabotażowych jest już operacyjny. Polska musi przygotować się na to, że do lutego 2026 roku presja hybrydowa będzie rosnąć - zarówno w wymiarze infrastrukturalnym, jak i informacyjnym. Będą "wypadki" na mostach, kolejach, w portach. Będzie dezinformacja o tym, że to Polska atakuje własną infrastrukturę, aby wciągnąć NATO i USA w konflikt z Rosją. Będzie propaganda mówiąca, że polska gospodarka jest już zniszczona wsparciem dla Ukrainy. Moment Decyzyjny Jeśli luty 2026 rzeczywiście będzie momentem decyzyjnym, to moment dla Polski brzmieć będzie następująco: albo Ukraina przyjmie warunki pokoju, które będą wymagać od Polski zmian w postawie wobec Paktu (większa "niezależność", mniejsze zaangażowanie), albo dojdzie do eskalacji w kierunku konfrontacji z Rosją, co będzie oznaczać mobilizację, przygotowanie się na scenariusz zbrojnego starcia. W obu przypadkach moment ten będzie krytycznym testem dla polskiego systemu decyzyjnego. Będziemy musieli wybrać - szybko - czy jesteśmy członkami NATO w pełni zaangażowanymi i niezłomnymi z całym swoim potencjałem, czy też traktujemy członkostwo jako elastyczne alibi dla naszego bezpieczeństwa. WNIOSKI OPERACYJNE To, co wiemy i co możemy potwierdzić, to sekwencja następująca: Rosja rzeczywiście buduje nową architekturę wojenną - nie tylko na Ukrainie, ale również w wymiarze hybrydowym, infrastrukturalnym i propagandowym. Operacje sabotażowe są rzeczywiście wykonywane. Całoroczny pobór i mobilizacja rzeczywiście trwają. Kryzys budżetowy rzeczywiście istnieje. Scenariusz lutowy 2026 jako "moment decyzyjny" jest rzeczywisty - zarówno dla Kremla, jak i dla nas -Zachodu. Rozmowy pokojowe rzeczywiście się toczą pod presją, a presja ta będzie rosnąć do końca lutego. Brakuje nam jednak pewności co do szczegółów - co dokładnie Kreml chce osiągnąć, co zrobi, jeśli rozmowy upadną, czy chce żeby upadły? Ile czasu ma na przygotowanie do ewentualnej eskalacji. To szara strefa - to jest ta mgła wojny. KONKLUZJA - TEORIA GRY KREMLA NA 2026 ROK Rosja gra grę o wielkim zasięgu czasowym. Wbrew opiniom jest to Państwo, które nie kalkuje krótkowzrocznie. Rezydenci Kremla nie myślą o szybkim zwycięstwie militarnym ani o całkowitej kapitulacji Zachodu. Myśli o czymś innym: o erozji woli Zachodu do wspierania Ukrainy, o zmęczeniu społecznym w Europie, o podzieleniu NATO wzdłuż linii interesów narodowych, o zmuszeniu każdego kraju Zachodu do wyborów między wsparciem dla Ukrainy a interesami swojej gospodarki czy bezpieczeństwa. W mojej ocenie w tej grze luty 2026 roku jest chwilą, w której wszystkie te procesy osiągają punkt krytyczny. Ukraina będzie już wyczerpana. Europa będzie już podzielona. Stany Zjednoczone będą już musiały wybrać między izolacjonizmem, a zaangażowaniem. A Rosja będzie już wiedzieć, czy należy negocjować, czy eskalować. Dla Polski to oznacza, że musimy być przygotowani - zarówno na scenariusz pokojowy (w którym będziemy musieli samodzielnie budować bezpieczeństwo na wschodzie), jak i na scenariusz eskalacji (w którym będziemy musieli być czujni każdego dnia). Mgła wojny, którą często opisuje w przestrzeni informacyjnej, nigdy się nie rozpraszała. Ona się tylko zagęszcza możliwościami interpretacyjnymi - i ten, kto poruszał się w niej szybciej i pewniej niż inni, zawsze ma przewagę. Jak to pokazał Izrael w Iranie i co pokazały USA w Wenezueli… Pytanie dla nas brzmi: czy jako Polska będziemy poruszać się w niej równie szybko? Pozdrawiam i dziękuję.
ppłk rez. Maciej Korowaj tweet mediappłk rez. Maciej Korowaj tweet mediappłk rez. Maciej Korowaj tweet mediappłk rez. Maciej Korowaj tweet media
Polski
159
344
1.5K
335.6K
Michał Dworczyk
Michał Dworczyk@michaldworczyk·
W ostatnim czasie 600 tys. osób opuściło Kijów - poinformował mer miasta @Klitschko Ponad 5,5 tys. bloków pozbawionych jest wody i prądu, temperatura nocą spada poniżej -20 C. Pomagamy nie tym którzy jeżdżą w mercedesach - zapewniam Was, że oni sobie już poradzili sami, tylko tym, którzy najbardziej tej pomocy potrzebują. Wpłaciłem, innych również namawiam 🇵🇱🤝🇺🇦 pomagam.pl/a7emy8 przez @pomagam
Polski
419
69
664
46.7K
Phil Konieczny
Phil Konieczny@PhilKonieczny·
Porównanie ostatniego cyklu do sytuacji obecnej. Generalnie jak narazie idziemy jak po sznurku. Gdyby bessa miała się powtórzyć tak jak w tamtym cyklu to BTC powoli powinien rosnac jeszcze kilka tyg.
Phil Konieczny tweet media
Polski
185
39
1.2K
166.8K
Krzysztof
Krzysztof@Krzyszt479668·
@PhilKonieczny Szczyt BTC nastąpi w 2026 roku - to było wiadomo już w maju/czerwcu, na podstawie danych makroekonomicznych. Dane makro są znacznie ważniejsze niż astrologia oparta na 150 tygodniach, kalendarzyku i układzie księżyca. BTC nie funkcjonuje w próżni.
Krzysztof tweet media
Polski
8
0
17
3.7K
Michał Cap
Michał Cap@MichaCap2·
@Maciej_Korowaj Przygotowałem projekt ustawy która naprawiła by omawianą sytuacje: Dział 1 Art. 1. Można wszystko. Ustawa wchodzi w życie z dniem podpisania. Dziękuję
Polski
0
0
5
170
ppłk rez. Maciej Korowaj
ppłk rez. Maciej Korowaj@Maciej_Korowaj·
POLEMIKA - czyli luki w zdolnościach wywiadowczych i operacyjnych pod progiem wojny Bardzo ciekawy i optymistyczny artykuł prezentuje cztery obszary, w których Polska wyróżnia się militarnie: wojska specjalne, rozpoznanie satelitarne, zintegrowaną artylerię oraz wojska cybernetyczne. Choć przedstawione zdolności są rzeczywiste i godne uwagi, artykuł pomija fundamentalną słabość polskiego systemu bezpieczeństwa tj. brak regulacji prawnych umożliwiających ofensywne działania wywiadowcze i specjalne pod progiem wojny. Ta luka stanowi poważne zagrożenie w kontekście rosyjskiej wojny hybrydowej prowadzonej od lat. Artykuł wspomina, że "wydaje się istnieć rzeczywistość w której taka operacja np. na Białorusi byłaby możliwa", jednak nie wspomina o kluczowym problemie. Polsce brakuje podstaw prawnych do prowadzenia ofensywnych operacji wywiadowczych i specjalnych w czasie konstrukcyjnego pokoju. Polska działa pasywnie poniżej progu wojny, a aktywnie dopiero po jego przekroczeniu. Obecnie nie dysponujemy spójnym systemem pozwalającym na prowadzenie ofensywnych działań w cyberprzestrzeni w czasie pokoju, czyli poniżej progu wojny. Obowiązujące regulacje prawne nie przewidują takich możliwości. Tymczasem Rosja prowadzi działania w sposób ciągły, utrzymując presję właśnie poniżej progu otwartego konfliktu, co prowadzi do stopniowej erozji odporności państwa i społeczeństwa. Uwarunkowania ustawowe służb specjalnych Zgodnie z ustawą z 24 maja 2002 r., zadania AW są realizowane poza granicami RP. Na terytorium Polski AW może prowadzić czynności tylko w związku z realizacją działań poza granicami państwa. Jest to służba odpowiedzialna za wywiad zagraniczny, ale jej uprawnienia do operacji ofensywnych – takich jak werbunek, operacje wpływu czy działania destabilizacyjne – są ograniczone wymogami prawno-politycznymi. AW wykonuje czynności operacyjno-rozpoznawcze i analityczno-informacyjne, obejmujące m.in. werbunek i pozyskiwanie informacji, jednak brakuje jasnych regulacji określających zakres działań ofensywnych w szarej strefie konfliktu. Naciąganie tego do działań "operacyjno-rozpoznawczych" jest poważnym uproszczeniem... SWW prowadzi działalność poza granicami Polski, skupiając się na zagrożeniach militarnych i wspieraniu bezpieczeństwa polskich kontyngentów. Na terytorium RP uprawnienia tej służby są ściśle ograniczone – czynności operacyjno-rozpoznawcze mogą być podejmowane wyłącznie w bezpośrednim związku z prowadzoną działalnością zagraniczną. I tu zaczyna się niedoinformowanie autora, gdyż problem pojawia się w kontekście operacji typu HUMINT (rozpoznanie osobowe) i werbunku źródeł osobowych. Artykuł wspomina, że JW Nil realizuje zadania HUMINT, ale nie ma podstaw prawnych takich działań za granicą w czasie pokoju przez tego typu jednostki WP. Rozpoznanie osobowe w ramach działań wojennych jest dopuszczalne zgodnie z konwencjami międzynarodowymi, ale werbunek cudzych obywateli poza kontekstem operacji wojskowych pozostaje w szarej strefie prawnej w naszym Państwie i praktycznie jest to niemożliwe do finasowania tego typu operacji przez jednostkę wojską, ale tu podkreślam w czasie pokoju. WOC mają przeprowadzać działania w pełnym spektrum: rozpoznawcze, defensywne i ofensywne. Jednak kluczowy problem dotyczy uprawnień w czasie pokoju. Ustawa o obronie Ojczyzny mówi o "prowadzeniu działań i operacji w cyberprzestrzeni", ale nie precyzuje jasno, kiedy i na jakiej podstawie prawnej można przeprowadzać ofensywne operacje cyber przeciwko podmiotom zagranicznym w czasie pokoju. Ministerstwo Cyfryzacji wskazuje, że zdolności ofensywne powinny posiadać również służby specjalne w ramach kontroli operacyjnej, ale brakuje kompleksowych regulacji umożliwiających skuteczne działania wyprzedzające. Artykuł entuzjastycznie opisuje polski potencjał wojsk specjalnych, wymieniając JW GROM, Formozę, Komandosów, Agat i Nil. Jednak pomija fundamentalne pytanie: na jakiej podstawie prawnej mogłyby one przeprowadzić operację ofensywną na Białorusi w czasie pokoju? Powyższe pytania otwiera kolejne, czyli czy brak praktycznych możliwości spowoduje że na czas wojny takie jednostki będą posiadały odpowiednie kompetencje operacyjne? Konstytucja RP określa użycie Sił Zbrojnych poza granicami w art. 26. Ustawa o zasadach użycia lub pobytu SZ RP poza granicami państwa wymaga ratyfikowanej umowy międzynarodowej lub ustawy. Dotyczy to jednak głównie misji pokojowych i operacji sojuszniczych, nie zaś samodzielnych operacji specjalnych typu schwytanie lub eliminacja celu w obcym państwie. Operacja amerykańska w Wenezueli – którą artykuł pośrednio przywołuje jako wzorzec – jest "bardzo trudna do obrony, wręcz niemożliwa" z punktu widzenia prawa międzynarodowego. Porwałam się na analizy @BBN_PL, gdzie wprost stwierdzono, że taka operacja wymaga "kompleksowych przygotowań, planowania i autoryzacji uwzględniającej ryzyka", ale polskie podstawy prawne nie pozwalałyby na podobne działania. Problem JW Nil i operacji HUMINT Artykuł wspomina, że JW Nil prowadzi rozpoznanie HUMINT, zapewniając informacje "nie tylko z nasłuchu, rozpoznania dronami, ale i dzięki tzw. źródłom osobowym". To sugeruje działalność wywiadowczą, potencjalnie obejmującą werbunek. Jednak:​ Werbunek cudzych obywateli w obcym państwie jest legalny wyłącznie w ramach uprawnień nadanych służbom specjalnym i podlega kontroli sądowej​ Działania tego typu bez upoważnienia mogą być kwalifikowane jako szpiegostwo (art. 130 Kodeksu karnego)​ JW Nil jest jednostką wojskową, nie służbą specjalną o uprawnieniach wywiadowczych AW czy SWW. Powstaje otwarte pytanie: czy JW Nil działaby w ramach struktur SWW, czy jako samodzielna jednostka i na jakiej podstawie prawnej prowadzi działania wywiadowcze za granicą? Artykuł nie porusza kluczowego problemu tj. braku integracji między służbami specjalnymi a wojskami specjalnymi. W USA operacje typu Delta Force są "ściśle współdziałające ze służbami", zapewniając "dane z rozpoznania i wywiadu". Pozytywne aspekty niewymagające dalszej krytyki Należy przyznać, że artykuł trafnie opisuje rzeczywiste osiągnięcia: Rozpoznanie satelitarne ARGUS. Polska rzeczywiście buduje imponujący system rozpoznania satelitarnego. System TOPAZ to rzeczywiście "jeden z najlepszych systemów zarządzania walką artyleryjską na świecie". Jest modułowy, skalowalny i zintegrowany z wieloma sensorami – od dronów FlyEye po radary ARTHUR. Został wybrany przez siły zbrojne NATO (Bułgaria) i włączony do inicjatywy ASCA. WOC to rzeczywiście elitarna formacja, regularnie wygrywająca natowskie ćwiczenia. Program CyberLEGION przyciągnął ponad 2000 ekspertów, a generał Karol Molenda cieszy się "światową reputacją w branży cyber". Wnioski: entuzjazm vs. rzeczywistość Artykuł maluje optymistyczny obraz polskich zdolności militarnych, co jest częściowo uzasadnione. Jednak w mojej ocenie kluczowe braki w regulacjach prawnych a przez to rzeczywistych możliwości dotyczących operacji pod progiem wojny czynią z Polski kraj zdolny do obrony w otwartym konflikcie, ale bezradny wobec rosyjskiej strategii działań hybrydowych. Pozdrawiam @sjanus_pl dziękuję.
Szymon Janus@sjanus_pl

Już parę dni temu ukazał się na InnPoland mój artykuł opisujący najsilniejsze elementy Wojska Polskiego. To tak aby trochę odkłamać wszechobecny fatalizm i defetyzm. Zapraszam. innpoland.pl/218962,nie-tyl…

Polski
10
28
222
23.2K