Tomasz Wiklowski
5.2K posts

Tomasz Wiklowski
@TWiklowski
inż. logistyki mgr pielęgniarstwa ⚽️


Strategia #PoweredbyPoland 🇵🇱 to odpowiedź na wyzwania, które stawia przed polską gospodarką transformacja technologiczna. 🟦Przyszłość należy do jakości inwestycji - a nie wyłącznie ich ilości. Model rozwoju „Polski-montowni” się skończył! Potrzebujemy nowej polityki inwestycyjnej i zmiany logiki państwa z pasywnego podejścia „zapraszamy wszystkich jak leci” na aktywne „wspieramy tylko tych, którzy budują naszą siłę i polską gospodarkę, a nie eksploatują nas wyłącznie we własnym interesie”. 🟦Koniec rozdawania szerokich ulg podatkowych bez kontroli efektów! Musimy stosować granty zamiast pustych ulg i rozliczać je na podstawie efektów dla gospodarki i budżetu państwa. 🟦Wsparcie państwa musi być powiązane z konkretnymi rezultatami - transferem technologii, budową centrów B+R, własnością intelektualną pozostającą w Polsce czy wzrostem eksportu. 🟦Nie da się być liderem we wszystkim. Dlatego powinniśmy skoncentrować się na sektorach, które dają przewagę i szansę rozwoju Polski. 4 obszary, które zadecydują o naszej przyszłości to: 🔹obronność i technologie dual-use; 🔹AI i cyfryzacja przemysłu; 🔹energetyka i związane z nią “czyste” technologie; 🔹półprzewodniki i zaawansowane materiały. To jest nowa „polska specjalizacja”. 🟦Wsparcie dla kapitału zagranicznego? Tak - ale na naszych warunkach! Koniec z inwestycjami, które tylko „przechodzą przez Polskę”. Każde wsparcie polskiego państwa powinno być obwarowane pewnymi warunkami: zapewnieniem lokalnych łańcuchów dostaw, produkcją w Polsce, technologiami, know-how i patentami, które zostają u nas. Nie chcemy już być zapleczem - chcemy być suwerennym partnerem. 🟦Europa szuka alternatywy dla Azji. Świat skraca łańcuchy dostaw. Realia geopolityczne brutalnie zweryfikowały naiwność globalizacji. Polska może na tym skorzystać i być centrum produkcyjnym kontynentu - jeśli zaczniemy aktywnie przyciągać relokację inwestycji, a nie tylko czekać na reakcje innych. Nearshoring to historyczna szansa. 🟦Jeśli chcecie zrozumieć, jak Polska może przejść z roli podwykonawcy do roli właściciela i twórcy technologii - przeczytajcie raport #PoweredbyPoland zespołu Pracy dla Polski @pisorgpl➡️ dlapolski.pis.org.pl/powered-by-pol… Pomóżcie nam zbudować ambitną, nowoczesną Polskę przyszłości! Walczcie o to razem z nami🇵🇱!


DZIECI NIE SĄ „COOL” W dyskusjach na temat kryzysu demograficznego zbyt rzadko pojawia się kwestia tego, jak posiadanie dzieci wpływa dziś na status społeczny. Niestety we współczesnej kulturze jest to w większości przypadków wpływ negatywny. Status, czyli względna pozycja w hierarchii społecznej, jest dla nas bardzo ważny. Chcemy być lubiani, cenieni i podziwiani przez innych. Choć w książkach rozwojowych można często spotkać porady, by „nie zabiegać o status” – skądinąd mądre – jakoś tak to jest, że osoby udzielające tych porad same cieszą się zazwyczaj wysokim statusem. Jak świetnie opisał to niedawno @BachanskiCezary, dla obecnego pokolenia młodych ludzi „poczucie przynależności buduje konsumpcja”. Owo „poczucie przynależności” jest tu znaczeniowo podobne do statusu społecznego. Punkty statusu łatwo jest zbierać ostentacyjną – w sensie dostrzegalną dla innych – konsumpcją. Media społecznościowe znacząco rozszerzyły tę kategorię, bo dziś nawet coś potencjalnie bazującego na introspekcji i wyciszeniu, jak na przykład medytacja, daje się łatwo uchwycić (poprzez selfie czy zrzut ekranu z aplikacji mindfulness) i pokazać na forum publicznym wszystkim znajomym. Posiadanie dzieci znacząco utrudnia zbieranie punktów statusu w ten sposób – a w wielu przypadkach je przekreśla. Jeśli spojrzeć na to przez pryzmat sygnałów, które są dziś społecznie nagradzane, arytmetyka wygląda brutalnie: - „fajniej” jest mieć zgrabną sylwetkę i wysportowane ciało niż być „ciężarówką”, - „fajniej” jest wychodzić na imprezy niż karmić piersią po nocach, - „fajniej” jest w weekendy wylatywać na city breaki niż wyjeżdżać z dziećmi do dziadków, - „fajniej” jest chodzić na jogę niż wozić dzieci na zajęcia pozalekcyjne, - „fajniej” jest dobrze się ubrać i zjeść coś fancy na mieście niż dojadać po dzieciach frytki i nuggetsy w poplamionych dresach, - „fajniej” jest w poniedziałek w pracy przy automacie do kawy poopowiadać o aktywnie spędzonym weekendzie niż o weekendzie spędzonym w domu z dziećmi – nawet jeśli były to dla rodzica piękne dwa dni. Przykłady można mnożyć. Ale schemat jest wyraźny – gdy pojawia się dziecko, trudno jest pozostać „cool” w oczach innych. Bez dzieci łatwo dziś budować status dzięki konsumpcji. „Zwyczajne” zarobki umożliwiają „nadzwyczajne” luksusy – a te przekładają się na punkty statusu. Z dziećmi sytuacja się odwraca: „zwyczajne” luksusy często wymagają „nadzwyczajnych” zarobków. Nianie, opiekunki, trenerzy personalni, katering dietetyczny, siłownia w domu – to wszystko ułatwia nadążanie za bezdzietnymi rówieśnikami pod względem statusu. Niestety stać na to tylko nielicznych. Alternatywą jest znalezienie kręgu przyjaciół, dla których dzieci są wartością samą w sobie – ale takie kręgi coraz trudniej znaleźć. Wpływ tej statusowej asymetrii na dzietność jest moim zdaniem znaczący. Te przypuszczenia wzmacnia przykład Gruzji, gdzie w 2007 roku patriarcha Ilia II ogłosił, że zostanie ojcem chrzestnym każdego trzeciego dziecka w rodzinie. To symboliczne wyróżnienie niosło ze sobą ogromny prestiż społeczny – i zbiegło się z wyraźnym wzrostem liczby urodzeń, szczególnie trzecich i kolejnych dzieci. To rzadki przykład, gdy nie pieniądze, ale status i uznanie społeczne przełożyły się na dzietność. Ale z jakiegoś powodu relację dzietności i statusu przyćmiewają dyskusje o cenach mieszkań, metrach kwadratowych, żłobkach itd. Czy to nie symptomatyczne, że w kulturze materializmu szukamy przyczyny kryzysu demograficznego właśnie w czynnikach materialnych? Gdy tymczasem meta przyczyna może leżeć właśnie w kulturze materializmu. Problem w dużej mierze sprowadza się do tego, że wady rodzicielstwa są łatwo widoczne i łatwe do opisania, a uroki rodzicielstwa zwykle dzieją się w sytuacjach sam na sam z dzieckiem, czego nie sposób pokazać innym i co trudno ubrać w słowa. Co więcej, wady rodzicielstwa ewidentnie godzą w status, za to uroki rodzicielstwa raczej go nie dodają. Ta asymetria sprawia, że osoby bezdzietne patrząc z zewnątrz na życie rodziców widzą wady, a nie widzą uroków. Widzą, gdzie stracą pod względem statusu, a nie widzą, gdzie mogą pod tym względem zyskać. Bo rodzicielstwo można tu porównać do przepięknej podróży, ale odbytej bez aparatu fotograficznego – cudne widoki, głębokie przeżycia i wspaniałe wspomnienia są i zostają na długo, ale tylko w głowie rodzica. Nie ma czego wrzucać na Instagram. Dla osób, które nie potrafią cieszyć się swoimi doświadczeniami bez pokazywania ich innym – w formie zdjęć z restauracji, selfies z wakacji czy stories z pilates – to może być różnica nie do przeskoczenia. Przeskoczą ją jedynie ci, którzy poczucie własnej wartości nauczyli się czerpać z wewnątrz, a nie z zewnątrz. Po drugiej stronie czeka ich nagroda tak piękna, że nie sposób ją sobie wyobrazić przed skokiem.


















L’Italia ha chiesto e ottenuto in Europa, nell’ambito della revisione di medio termine della politica di coesione, un risultato molto significativo: la riprogrammazione di oltre 7 miliardi di euro, che saranno destinati alla competitività delle imprese italiane, alle misure per realizzare alloggi a prezzi calmierati e agli interventi sul fronte idrico ed energetico. L’Italia ha sempre sostenuto l’esigenza di maggiore flessibilità e semplificazione per garantire un utilizzo più efficace e concreto delle risorse europee. Obiettivo portato avanti dalla riforma delle politiche di coesione promossa dal Vicepresidente esecutivo della Commissione europea, Raffaele Fitto. Questo Governo continuerà a lavorare, come ha fatto fin dall’inizio, per mettere a terra le risorse europee e utilizzarle al meglio per sostenere lo sviluppo e la crescita della Nazione.









Składamy projekt ustawy o Bezpiecznej Polsce! Chcemy, by zysk NBP wzmocnil bezpieczeństwo - silną armię, policję, Straż Graniczną, SOP i służby specjalne. Nasz projekt jest zgodny z Konstytucją, porządkuje propozycję Prezydenta i usuwa bariery, które dziś blokują środki. Zachowujemy jego rolę i stawiamy na współpracę. Budujemy Bezpieczną Polskę 🇵🇱




Poszlibyście do lekarza, który skończył medycynę na politechnice? Albo na akademii nauk stosowanych w koziej wólce? Nie? A i tak pójdziecie. Za 6 do 8 lat będzie ich kilka tysięcy. Rozmawiam o tym z rektorem renomowanej uczelni medycznej: xyz.pl/za-szesc-lat-b…










