
📌 A ja będę pisać o Stanowskim i jego "pierdoleniu" ‼️ Bo ta patostreamerska kroplówka Kanału Zero leci na najprostszych instynktach. Zero to nie cholerna "wolność słowa", już nawet nie kontrowersyjne medium! Zwykła trucizna podawaną łyżeczką – setki godzin treści, które - chcesz czy nie - wlewają się do głów i w końcu znieczulają.
📌 Cyniczny milioner zaprasza kogoś, kogo w cywilizowanych mediach NIE MOŻE być widać i słychać! - radykałów i prowokatorów: Braci Kamratów (patostreamerów z setkami zarzutów o nienawiść), Walusia (neonazistowskiego mordercę), Maciaka (fana Putina - i co z tego, że wyprosił?), Brauna (antysemitę, tu był żółwik miłości) czy M. Kowalskiego - tak, tego nacjonalistę. W czasie programu jego kolega Mazurek podnosi usłużnie Nawrockiemu snusa. No i ta Wiernikowska zatroskana o ból nogi ruskiego sołdata. Dla niepoznaki załata antenę jakimś liberałem czy katolikiem Matczakiem.
📌 Do tego - też dla zmiękczenia - Stanowski sam dorzuca "żarty": o biciu dziecka ("zrób ring w domu, zlać bachora, żeby poznała smak krwi") czy urzędniczce KAS ("Ty babo głupia, wredna. Powinni cię trzymać na rynku, rozebraną do naga, przypiętą do słupa"). Doskonale wie: powtarzanie sprawia, że szok zamienia się w obojętność u "normalsów", a "swoich" bawi i trzyma przy ekranie. Popularność nabita za czasów Weszło robi resztę: "skoro on tak mówi, to chyba można". Jaki skutek? Prosty: widz traci empatię, agresja i nienawiść stają się normalne, a radykałowie – "odważnymi" głosami w debacie.
Skuteczna i grożna (!) maszynka do zatruwania głów. Krok po kroku, masowo i z ironią, bo przecież kpimy sobie, c'nie? Jak ze startu na prezydenta. I to, kurwa, działa ‼️ Już nie tylko na YouTube. W mainstreamie. Wybudźcie się z narkozy ‼️

Polski

