Med Store
80 posts

Med Store
@MedStorePL
Sklep dla sportowców, fizjoterapeutów, jak i pacjentów powracających do zdrowia


To jak to COŚ pomaga poprawić sen powinno byc studiowane. 20 minut lezenia wieczorem i śpisz jak zabity







🎉 #FutboholikCup 2026 oficjalnie uważamy za otwarty! Poniżej link zbiórki dla Doriana! Zbieramy na specjalistyczne auto, na rehabilitację i lepsze jutro dla całej rodziny. pomagam.pl/leczeniedoriana Prosimy o wpłaty! Prosimy o hałas! Prosimy o RT!









Turniej #FutboholikCup 2025 to już historia, jestem winien słowo podsumowania. To jest wpis o mnie i o was. To jest bardzo długi wpis, tak długi, że tylko dla zainteresowanych/obecnych, tak długi, że zbierze te memy z wypracowaniem czy co tam, ale sorki krócej się nie da. Nie cierpię pisać o sobie, słuchać swojego głosu czy oglądać siebie. Tak mam. Sprzedawanie/reklamowanie swoich "atutów" w formie pierwszej osoby, zawsze (IMO) u mnie leżało, źle się z tym czuję, jestem na tym gruncie przedszkolakiem. Kiedy byłem (raz) w swoim życiu przedstawicielem handlowym f2f, prawdopodobnie byłem najbardziej chujowym handlowcem na ziemi, przepracowałem dwa miesiące i uwierzcie mi, nie kupilibyście ode mnie Ferrari, nawet gdyby kosztowało 500 zł. Teraz muszę zmierzyć się z czymś do czego przyłożyłem rękę, a z czego... jestem w tym roku szalenie zadowolony. Ubrać w słowo tak, by nie wyjść na buca, ale przekazać euforię, którą wszyscy mi podarowaliście, gdy mentalnie z tym turniejem byłem dwa metry pod mułem. Spróbuję, ale wolę zacząć od was. Wyświechtane frazesy są straszne. Kiedy widzę, że jakaś firma ma slogan "to nasza pasja", czuję że mam tam nie wejść. Stety do FutboholikCup wyświechtany frazes pasuje najlepiej - ten turniej tworzą ludzie. Dosłownie. Jaki tu był młyn przed zawodami. Memy, wspominki, nakrętka, foty, podszczypywanie, tworzenie koszulek, puszczanie składów. Pisanie, że się widzimy, że jedziemy, że zaraz będzie charytatywny bal. Zero jadu, tylko pozytywny vibe. Wy to wszystko zajebiście nakręciliście, wy pokazujecie, że zwykły turniej coś dla was znaczy, sprzedajecie naszą inicjatywę jakby to były Mistrzostwa Świata, a to jest turniej amatorów, jeszcze średnio potrafiących grać w piłkę. Wasz przekaz przyciągnął kasę, fanty, zainteresowanie kolejnych ludzi, sponsorów. Wy podarowaliście Arkowi potrzebne wsparcie. Ludzie wy zebraliście dla niego 70 kafli! Jesteście tym handlowcem, którym ja nigdy być nie potrafiłem i wybaczcie, nie chce nikogo wyróżniać by nie pominąć, ale każdy wie, że o nim mówię. A jak macie Ferrari za 500 zł to akurat ja kupię ;) Jest jeszcze coś co dajecie jako community. Przy was ten turniej to muzyka, łapanie się za bary, pirotechnika i niech to trwa, bo póki z Matim czujemy się przy was jak w domu i prowadzimy turniej z piwkiem w ręku, a nie w krawatach, dopóty (jakie głupie słowo btw) ma on sens. @warmbierdawidd @RylMateusz @SerceZdrugiej @malczyniak @wembley_pub @MedStorePL i MERSERVICE - specjalne podziękowania, bez nich po prostu by tego turnieju nie było, to są absolutnie profesjonaliści i ludzie rozumiejący jak budować takie zawody jak nasze. Twitter, dziękuję wam i obiecuję razem z Mateuszem, że będziemy zapierdalać, aby za rok ugościć was najlepiej w historii. Wlaliście w nas takie paliwo, że dolecimy na nim do czerwca 2026 na luzie. Zebraliśmy ponad 70 000 zł (jedna licytacja trwa), życzę Ci @Matuszewska_M95 i całej rodzinie dużo wytrwałości oraz zdrowia. Jesteście wielkimi ludźmi, ale moje słowa tego nie oddadzą. Ja (można przestać czytać). Bawiłem się fantastycznie. To dzięki za uwagę. A serio. Byłem w tym roku przebodźcowany, zmęczony, wypalony, nastawiony na to, by ten turniej się odbył ostatni raz. Czułem, że porwaliśmy się z motyką na słońce i jeszcze wpuściłem w to Matiego. Na euforii, chcieliśmy zrobić wersję zimową*, nie udało się z powodu braku odpowiedniej hali lub gospodarzy (nie chcę wnikać), na szczęście przeszło bez większego echa, gdzieś instynktownie tego nie pompowaliśmy. Zrobiliśmy quiz, który tak naprawdę uratowała obecność naszych znajomych (aczkolwiek wypadł fajnie), znów czułem - ten okręt nie nabiera prędkości. 10 dni przed tym turniejem, zostaliśmy postawieni dosłownie w sytuacji, że mogło go nie być. Mój rozum był w stanie krytycznym, zaraz z wielkiego hajpu wyjdę na wielkiego oszusta i nieudacznika. Twitter mnie zmieli jak sokowirówka, albo co najwyżej pociągnie to (i Matiego, który od razu zadeklarował pomoc) kilka kafli po kieszeni. Rany, nigdy więcej żadnego organizowania czegokolwiek! Chce do domu, do mamy! Sytuacja "się wyprostowała". I w mojej ocenie nigdy nie zrobiliśmy lepszego turnieju. Dla mnie to było czyste szczęście, jak pies na łące. Swoboda, całe ciśnienie zeszło, przegadany klimat dosłownie z setką osób. Wasz pozytywny feedback, świetny klimat na stadionie. Moja grupa kumpli zrobiła półfinał. W sobotę znów miałem 12 lat i jestem wam wszystkim wdzięczny, że każdy mi na to pozwolił. Udało się nam wszystkim stworzyć coś uniwersalnego. Jedni przyjeżdżają tu na sportowo wygrać, inni się bawić, inni integrować, inni pomagać... Turniej jest dla was i od was, choć to znów wyświechtany frazes. Pozdrawiam, do zobaczenia za rok.



@FutboholikCup Mówisz - masz…









