Seb.Nowak.@Sebasti00951011
„Wojownicy! Jesteście bogami bez ludzkich pożądań. Jesteście o krok od chwały! Zróbcie to, a zajmiecie miejsce obok waszych chwalebnych przodków – samurajów! Będziecie wieczność delektować się szczęściem u boku Cesarza! Będę śledził wasze wysiłki do samego końca i zamelduję o nich u Tronu”.
Takijirō Ōnishi
Oficerowie zbierali pilotów mających wyruszyć z samobójczą misją w specjalnej sali. Tam odczytywano im podstawowe założenia kodeksu Bushidō i wiersze haiku. Miały one służyć podbudowaniu patriotyzmu i przypomnieniu samurajskich wzorów.
Następnie piloci składali przysięgę, przebierali się w specjalne mundury, odbierali samurajskie miecze i w końcu zasiadali do stołu z oficerem prowadzącym, wznosili toast czarką sake i owijali głowy opaskami hachimaki, z tarczą wschodzącego słońca i napisami: „pewne zwycięstwo” czy „poświęcenie dla kraju”.
Po wyjściu na lotnisko żegnali się z przyjaciółmi, dostawali od nich drobne upominki. W końcu wsiadali do samolotów i startowali pośród pieśni patriotycznych, śpiewanych przez obsługę lotniczą. Spadając na cel, piloci wykrzykiwali głośno: „Banzai” („Niech Cesarz żyje 10 tys. Lat!”) lub „Hissatsu” („Pewna śmierć”).
19 października 1944 r. podczas II wojny światowej na Filipinach utworzono pierwszy oddział kamikaze – specjalnych japońskich oddziałów wojskowych.
Kamikaze poświęcali swoje życie w ataku na nieprzyjaciela, pilotując specjalnie przystosowane do tego celu samoloty lub jednostki wodne.
Ich ataki określane są czasami jako „ataki samobójcze”, choć samobójcza śmierć nie była celem samym w sobie. Celem kamikaze było zadanie jak największych strat nieprzyjacielowi a śmierć atakującego stawała się konsekwencją takiego ataku, a nie jego podstawowym założeniem.
Pomysłodawcą i organizatorem był wiceadmirał Takijirō Ōnishi.
Pierwszy atak pilotów samobójców miał miejsce 25 października 1944 r. Wtedy to grupa 9 samolotów Zero zaatakowała amerykańskie lotniskowce eskortowe z grupy Taffy 3. Lotniskowiec USS „St. Lo” został trafiony przez myśliwiec uzbrojony w bombę i zatonął. W wyniku ataku zginęło stu amerykańskich marynarzy. Trzy inne okręty otrzymały trafienia i zostały uszkodzone.
Kamikaze walczyli do końca wojny. Największa ich liczba wzięła udział w walkach o Okinawę w kwietniu 1945 r., gdy do akcji bojowych wysłano ok. 1900 maszyn bojowych. Łącznie wykonano 2314 lotów bojowych na klasycznych samolotach, z tej liczby 1086 zakończyło się powrotem.
Straty zadane Amerykanom przez lotnicze formacje samobójcze w latach 1944 i 1945 to 56 zniszczonych i 273 uszkodzone jednostki nawodne, kosztem życia 3913 pilotów lotnictwa japońskiego.
Oprócz jednostek lotniczych, w użyciu były też jednostki morskie, tak zwane „żywe torpedy”, o nazwie kaiten. Do końca wojny zbudowano 419 sztuk i użyto bojowo z miernym skutkiem. Udało im się bowiem zatopić tylko jeden zbiornikowiec (USS „Mississinewa”), jeden niszczyciel (USS „Underhill”) oraz uszkodzić 2 niszczyciele i 2 transportowce.