tojaNuta me-retweet

Rosja już tu jest. Z wielką prośbą o udostępnienie.
To, co właśnie ujawniono o Giertychu jest porażające. Jeśli te oskarżenia się potwierdzą, co jest właściwie pewne, patrząc na to, jak udokumentowane są dowody, to mamy do czynienia z jedną z najgrubszych afer w dziejach 3 RP, powtórką, tylko w znacząco większej skali, Gonzaleza vel Rubcowa. Może najgrubszą nawet aferą w dziejach 3 rp.
Otóż okazuje się, że Giertych (konkretniej jego kancelaria) dostawał przelewy od Rosjan. Jak na razie wiadomo o jednym, za prawie pół miliona, nie zdziwię się, jeśli to czubek góry lodowej.
Tyle. Prawa ręka Tuska, jeden z najbliższych współpracowników premiera, de facto druga osoba w państwie, poprzez swoją kancelarię, jest finansowana, jak twierdzi wp, przez Rosjan.
Ciężko to jakoś skomentować. Nasze państwo po prostu nie istnieje.
I jakoś zupełnym "przypadkiem" te przelewy dostaje kancelaria jednego z najbardziej konsekwentnie prorosyjskich polityków w historii 3 rp.
Hop hop, cyngle z GW i TVN? Napiszecie o tym?
Ale wiecie, co jest najgorsze? To, co wczoraj ujawniono- o tym mówiono już dawno. Nie konkretnie o tym przelewie, tutaj gratulacje dla WP, ale o tym, że w sprawie Polnordu jest Rosja, że to coś dużo poważniejszego, niż po prostu gigantyczna afera korupcyjna, że to mechanizm za pomocą którego Rosjanie opłacali najbliższych ludzi Tuska. I że ostatnie działania Giertycha, aktywizowane przez niego farmy trolli, hejt na Nawrockiego, narracja o sfałszowanych wyborach- to działania na polecenie Kremla. Premier i jego media miały tego pełną świadomość. Znów, ale czy aż tak nas to dziwi?
Przy okazji okazuje się, znowu, piszę to za WP, ale ponownie, czy naprawdę nas to dziwi, że okazuje się, iż Giertych ma też "swoich ludzi" w mediach. Tak zwaną "listę Giertycha". A na niej- Wojciech Czuchnowski, Kamil Dziubka, Dorota Schnepf-Wysocka i Monika Olejnik.
Lecimy dalej. Otóż okazuje się też, że Żurek awansował niedawno prokuratura odpowiedzialnego za umorzenie zarzutów Romana Giertycha w sprawie Polnordu. Czyli Prokuratora, który, jak się okazuje, zablokował dalsze badanie rosyjskich przelewów.
Powtórzę- Rosja już tu jest. A jedynym plusem tego koszmaru jest to, że jak teraz którykolwiek cyngiel z GW czy innego TVNu wyskoczy ze swoją opowieścią o "proPutinizmie" opozycji, będzie można mu pokazać mordę Giertycha.
Tylko niewielka to satysfakcja, jeśli zdamy sobie sprawę, jak Moskwa zinfiltrowała nasze państwo, nasze media.
Tak samo jak ta, że coś czuję, iż zaraz Giertych nam zemdleje.
PS: algorytmy czesto tną zasięgi moich wpisów. Jeśli ten post wydaje Ci się ważny - proszę, podaj go dalej.

Polski



























