Serio myślałem że to fejk. Że nikt nie jest tak bezczelny żeby napisać coś takiego publicznie. Że brał pieniądze za dyżury będąc na urlopie - i to jeszcze pracując jako wolontariusz. 400 tys. Potem przypomniałem sobie że to członek PiS. KO swoich rozlicza. PiS swoich kanonizuje.