
Milowski
89 posts





Jak wynika z awantury wokół wywiadu Olgi Tokarczuk, nie godzi się literatom posługiwać narzędziami AI, gdyż, cytuję, "AI okrada ludzi". Wygląda na to, że AI nie okrada jednak ani matematyków, ani fizyków teoretyków, bo nikt nie włazi im na głowę, że z AI intensywnie korzystają w pracy naukowej, z ogromnym zresztą pożytkiem dla rezultatów. Dobrze jest nie żyć w bańce światopoglądowej budowanej na przesądach.





Jak wynika z awantury wokół wywiadu Olgi Tokarczuk, nie godzi się literatom posługiwać narzędziami AI, gdyż, cytuję, "AI okrada ludzi". Wygląda na to, że AI nie okrada jednak ani matematyków, ani fizyków teoretyków, bo nikt nie włazi im na głowę, że z AI intensywnie korzystają w pracy naukowej, z ogromnym zresztą pożytkiem dla rezultatów. Dobrze jest nie żyć w bańce światopoglądowej budowanej na przesądach.









Jak wynika z awantury wokół wywiadu Olgi Tokarczuk, nie godzi się literatom posługiwać narzędziami AI, gdyż, cytuję, "AI okrada ludzi". Wygląda na to, że AI nie okrada jednak ani matematyków, ani fizyków teoretyków, bo nikt nie włazi im na głowę, że z AI intensywnie korzystają w pracy naukowej, z ogromnym zresztą pożytkiem dla rezultatów. Dobrze jest nie żyć w bańce światopoglądowej budowanej na przesądach.


„Olga Tokarczuk używa AI” brzmi trochę tak, jakby ktoś odkrył, że pisarz korzysta z klawiatury zamiast dłuta i kamiennej tablicy. Ludzie od zawsze używali narzędzi: notatek, słowników, Google’a, redaktorów, kawy i kryzysów egzystencjalnych o 3 w nocy. AI to po prostu kolejny instrument. Sam fakt używania nie napisze jeszcze dobrej książki — tak samo jak kupienie Photoshopa nie robi z nikogo Beksińskiego. Czy zredagować tekst bardziej formalnie, czy wolisz zachować "luzacką" formę? 😃




Jak wynika z awantury wokół wywiadu Olgi Tokarczuk, nie godzi się literatom posługiwać narzędziami AI, gdyż, cytuję, "AI okrada ludzi". Wygląda na to, że AI nie okrada jednak ani matematyków, ani fizyków teoretyków, bo nikt nie włazi im na głowę, że z AI intensywnie korzystają w pracy naukowej, z ogromnym zresztą pożytkiem dla rezultatów. Dobrze jest nie żyć w bańce światopoglądowej budowanej na przesądach.

Jak wynika z awantury wokół wywiadu Olgi Tokarczuk, nie godzi się literatom posługiwać narzędziami AI, gdyż, cytuję, "AI okrada ludzi". Wygląda na to, że AI nie okrada jednak ani matematyków, ani fizyków teoretyków, bo nikt nie włazi im na głowę, że z AI intensywnie korzystają w pracy naukowej, z ogromnym zresztą pożytkiem dla rezultatów. Dobrze jest nie żyć w bańce światopoglądowej budowanej na przesądach.


@Antyoportunista Modele AI to też narzędzia. Uniwersalne pędzle i pióra, które za sprawą polecenia użytkownika tworzą coś co ten sam wymyślił.




Osobiście używam AI rzadko i tylko do riserczu- ale uważam, że niechęć piszących/artystów do AI jest głównie personalna, tzn. tkwi za tym lęk o własną przyszłość i deprecjonują oni potencjał AI jako narzędzia twórczego. Pisarka-noblistka tych lęków nie ma, stąd to inne spojrzenie


Noblistka używa AI - polski internet szaleje. A jak tak serio serio pytam: dlaczego uważacie (Ci, którzy uważacie), że to coś złego, jeśli jednocześnie AI w medycynie/nauce jest dla Was okej? PS: Tak, to poważne pytanie o Wasz pogląd na tę sprawę - chętnie nagram o tym dłuższu materiał i chcę znać Wasze zdanie


Jak wynika z awantury wokół wywiadu Olgi Tokarczuk, nie godzi się literatom posługiwać narzędziami AI, gdyż, cytuję, "AI okrada ludzi". Wygląda na to, że AI nie okrada jednak ani matematyków, ani fizyków teoretyków, bo nikt nie włazi im na głowę, że z AI intensywnie korzystają w pracy naukowej, z ogromnym zresztą pożytkiem dla rezultatów. Dobrze jest nie żyć w bańce światopoglądowej budowanej na przesądach.


Jak wynika z awantury wokół wywiadu Olgi Tokarczuk, nie godzi się literatom posługiwać narzędziami AI, gdyż, cytuję, "AI okrada ludzi". Wygląda na to, że AI nie okrada jednak ani matematyków, ani fizyków teoretyków, bo nikt nie włazi im na głowę, że z AI intensywnie korzystają w pracy naukowej, z ogromnym zresztą pożytkiem dla rezultatów. Dobrze jest nie żyć w bańce światopoglądowej budowanej na przesądach.


