3cement.eth | Ultiverse⚡️🐑 retweetledi

Witam, a może być tak porozmawiać o tym merytorycznie, a nie rzuć puste hasła jak to robi pan czy pańscy koledzy.
To nie weto przeciwko bezpieczeństwu, to weto przeciwko biurokratycznemu gniotowi. Ustawa w wersji UC2 to zarzynanie polskiej branży krypto nadgorliwością urzędniczą, drakońskimi karami za błędy w papierach i oddaniem KNF władzy absolutnej bez odpowiedzialności za przewlekłość postępowań. Unia każe regulować, a nie zabijać rynek. Choć to regulowanie to też przesada biurokratyczna przez co cierpią inwestorzy tego rynku jak i firmy działające w naszym obszarze (Unii).
1. Po pierwsze -> Nadimplementacja przepisów UE.
Unijne rozporządzenie MiCA narzuca pewne ramy, ale państwa członkowskie mają swobodę w tym, jak bardzo restrykcyjnie podejdą do szczegółów.
Argument: Polski projekt (UC2) poszedł w stronę maksymalnej surowości. Zamiast stworzyć przyjazne środowisko, które przyciągnie firmy krypto do Polski (jak robi to np. Estonia czy Malta), ustawa narzuca rygory surowsze niż wymaga tego sama Unia.
2. Nadmierne kompetencje KNF i ryzyko paraliżu decyzyjnego.
Argument: KNF jest instytucją konserwatywną, nastawioną na banki, a nie na dynamiczne fintechy. Danie urzędnikom możliwości blokowania stron, nakładania gigantycznych kar i żądania tysięcy dokumentów może doprowadzić do paraliżu. Polskie firmy skarżyły się, że KNF działa zbyt wolno. Jeśli ustawa nie narzucała KNF sztywnych, szybkich terminów na wydawanie licencji, to w praktyce polskie firmy czekałyby latami na zgody, co zresztą już się działo. Pamiętam jeszcze jak Bitcoin kosztował kilka tysięcy $ i były podmioty które zgłaszały się do KNF, że chciały utwoorzyć fundusz kupujący Btc. Odbijali się od ściany latami.
3. Kryminalizacja technologii
Argument: To jeden z najgroźniejszych punktów. Projekt przewidywał surowe kary więzienia lub grzywny nie tylko za oszustwa -> co jest słuszne, ale często za błędy formalne czy administracyjne niedopatrzenia. W branży nowej technologii, gdzie przepisy są niejasne, straszenie programistów i przedsiębiorców prokuratorem powoduje, że po prostu naukowcy/przedsiębiorcy wybiorą inny kraj.
4. Koszty zabijające małe polskie startupy
Implementacja MiCA wiąże się z ogromnymi kosztami licencyjnymi, prawnymi i technologicznymi.
Argument: Projekt UC2 nie przewidywał wystarczających okresów przejściowych ani "piaskownic regulacyjnych" (sandbox) dla małych firm. Giganci jak Binance czy Coinbase poradzą sobie z każdą biurokracją. Polski startup, który dopiero buduje produkt, zbankrutuje pod ciężarem wymogów sprawozdawczych. Przez regulacje nie ma szans wyrosnąć kolejne Binance czy Coinbase.
5. Inwigilacja i łamanie tajemnicy -> prywatność
Argument: Środowiska wolnościowe i obrońcy prywatności alarmowali, że ustawa daje służbom zbyt łatwy dostęp do historii transakcji obywateli bez odpowiedniej kontroli sądowej.
6. Brak gotowości infrastruktury
Argument: Sądzę, że KNF nie jest kadrowo, ani technologicznie gotowy na nadzór nad tak skomplikowanym rynkiem. Wprowadzenie ustawy w życie w momencie, gdy urzędnicy nie wiedzą, jak audytować smart kontrakty, doprowadziłoby do chaosu prawnego.
7. MICA sama w sobie na terenie Unii powoduje, że inwestorzy mają ograniczony dostęp do inwestowania.
Argument: Cały świat ma szeroki dostęp do inwestowania poprzez dźwignię jak i wszystkie stablecoiny. Natomiast Europejczycy dzięki UE. Mają ograniczony dostęp zarówno do funkcjonalności giełd jak i znajdujących się na poszczególnych platformach stablecoinów czy kryptowalut. Według mnie to jest ograniczanie wolności wyboru.
Polski















