
Marek Stasiak
787 posts











to dziadostwo, które podali mi w szpitalu na przeczyszczenie przed kolonoskopią. miałam wypić tego dwa litry. płakałam, rzygałam pijąc to. nigdy więcej.



The Polish K-202 could have up to 8 MB (8,192 KB of memory!!!), whereas other microcomputers at the time had no more than 64 KB. We're talking about the early 1970s here. By comparison, Bill Gates said in 1981 that 640 KB ought to be enough for everybody...


O POTRZEBIE DEREGULACJI W BRANŻY HANDLU ZŁOMEM Napiszę serię postów o absurdach w branży handlu złomem i o tym co możnaby zrobić żeby to zmienić. Część I. "Absurd śrubokręta i płaskiego klucza". Każdy rodzaj złomu ma określony kod odpadu, nadany rozporządzeniem. Stalowy grzejnik to kod odpadu "17 04 05 - Złom stalowy". Mosiężny zaworek to kod odpadu "17 04 01 -Miedź, brąz, mosiądz". Ekipy budowlane, podczas remontu budynku przy demontażu starych grzejników odkręcają zaworki i przyjeżdżają na skup złom sprzedając np. tonę grzejników w kodzie 17 04 05 i 20 kg mosiądzu w kodzie 17 04 01. To jest legalne. Ale bywa że innym ludziom, np. osobom prywatnym nie zależy na wyciśnięciu ze złomu każdego grosza, a bardziej na pozbyciu się go i sprzedają grzejniki z przykręconymi do nich zaworami - jako złom stalowy w kodzie 17 04 05. Czy wiesz, że przedsiębiorca prowadzący skup złomu nie może zdemontować mosiężnego zaworu z żeliwnego grzejnika? Brzmi absurdalnie? Już tłumaczę. Prawo odpadowe przewiduje 2 rodzaje zezwoleń odpadowych: - Zezwolenie na zbieranie odpadów - Zezwolenie na przetwarzanie odpadów. Przepisy te mówią, że złom może zmienić kod odpadu tylko w wyniku procesu przetwarzania, który żeby dokonać trzeba mieć zezwolenie na przetwarzanie odpadów. Zezwolenie na zbieranie odpadów jest stosunkowo proste do uzyskania. Trzeba mieć własny lub notarialnie wynajęty plac, decyzję o uwarunkowaniach środowiskowych, czasami operat przeciwpożarowy, 3 oświadczenia i zaświadczenia o niekaralności. Wniosek o wydanie takiego zezwolenia jest stosunkowo prosty, zajmuje około 50 stron. Załatwia się to w kilka miesięcy do półtora roku. Zezwolenie na przetwarzanie odpadów jest zupełnie inną sprawą. W zezwoleniu na zbieranie opisuje się tylko, gdzie co leży. We wniosku o zezwolenie na przetwarzanie trzeba przedstawić szczegółowy proces technologiczny: - Trzeba opisać każdą czynność: co odkręcasz, jakimi narzędziami, co dzieje się z każdą podkładką i uszczelką. - Trzeba przypisać swoje działania do konkretnych kodów odzysku (najczęściej R12 – wymiana odpadów w celu poddania ich któremukolwiek z procesów R1–R11). To oznacza, że przedsiębiorca staje się prowadzącym instalację. Nawet jeśli tą instalacją jest stół warsztatowy i zestaw kluczy. Wiąże się to z obowiązkiem prowadzenia znacznie bardziej rygorystycznej ewidencji w BDO. Trzeba dokładnie wykazać "stratę procesową" (np. jeśli z 1 tony grzejników wyszło 960 kg stali i 38 kg mosiądzu, trzeba rozliczyć co do kilograma, gdzie podziało się brakujące 2 kg – np. kurz, rdza, resztki farby). Cały proces zgromadzenia dokumentacji i inwestycji w infrastrukturę rośnie o kilkadziesiąt tysięcy złotych. Wydłuża się też znacznie czas uzyskania zezwoleń - w niektórych przypadkach do kilku lat. Kolejna rzecz to zgodność z MPZP (Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego) To jest często bariera nie do przejścia dla małych skupów: Zbieranie często jest dopuszczalne na terenach oznaczonych jako usługowe lub składowe. Przetwarzanie jest już traktowane jako działalność produkcyjna/przemysłowa. Jeśli gmina w planie nie przewidziała "produkcji" w posiadanym miejscu, nie ma możliwości dostać zgody na przetwarzanie, choćby się miało najczystszy plac na świecie. Wróćmy do firmy skupującej złom. W świetle tych przepisów, w firmie działającej w ramach podstawowego zezwolenia na zbieranie odpadów, jeśli jej pracownik odkręca mosiężny zaworek z grzejnika, podejmuje się nielegalnego procesu przetwarzania odpadów na które nie ma zezwolenia. W razie kontroli i ujawnienia procederu, może się to skończyć mandatem, lub wezwaniem do sądu o nałożenie kary administracyjnej która może wynieść dziesiątki tysięcy złotych. Drobna rozbiórka jest prawnie zrównana z ogromnymi gigantami jak huty, odlewnie i zakłady przetwarzania. Huta przetapia złom poddając go faktycznej obróbce, mały skup złomu jedynie oddziela jedną frakcję od drugiej. Zaworek na grzejniku jest jednym z dziesiątek przykładów. Jest to pożyteczne z dwóch powodów: Ekonomia - Wzmocnienie małych i średnich polskich przedsiębiorstw. Złom po segregacji „u źródła” jest znacznie droższy, co zwiększa zyski polskich firm i wpływy z podatków. Ekologia (Prawdziwy GOZ) - Czysty surowiec trafiający do huty to mniejsze zużycie energii na rafinację i mniej odpadów poprodukcyjnych. Obecne prawo promuje sprzedaż zmieszanego złomu w jednym kodzie odpadu, co jest marnotrawstwem. W praktyce wszyscy to robią. Ale jednocześnie bawią się z WIOŚ w ciuciubabkę chowając klucze do szafy na czas kontroli. Zalegalizowanie tego poprawiłoby uczciwą konkurencję, sprawi że szara strefa przestanie być jedyną opcją dla małych punktów żeby konkurować z dużymi. Propozycja poprawki ustawowej w komentarzu:

















