

🎮 Crimson Desert to Red Dead Redemption 2 w świecie Fantasy, albo przynajmniej stara się nim być. Fajne.
Aureliusz DArccc
36.7K posts

@ADarccc
🎮 Pasjonat gier, kinomaniak i fan football⚽️ Gram na PlayStation, PC i Nintendo Switch. Zawsze gotów! 1/4 Forum Aurora oraz Prezes. TikTok: forum_aurora


🎮 Crimson Desert to Red Dead Redemption 2 w świecie Fantasy, albo przynajmniej stara się nim być. Fajne.













🎮 Crimson Desert to Red Dead Redemption 2 w świecie Fantasy, albo przynajmniej stara się nim być. Fajne.











🎮 Imo nawet nawet pierwsze wrażenie. I co ciekawe: to nie jest ani Zelda, ani Assassin’s Creed, ani tym bardziej Wiedźmin 3… tylko momentami bardziej pseudo RDR2. Serio, jestem póki co pod wrażeniem tego, jak dużo można tu zrobić (relatywność świata) i jak bardzo gra nagradza ciekawość gracza (eksploracja). Masz sytuacje typu: widzisz wieżę i myślisz „ej, co się stanie, jak wejdę na górę i zadzwonię dzwonem?” i gra faktycznie daje ci za to coś ciekawego. Polecam spróbować ;) Albo inny przykład: zamknięty kościół, wszędzie drzwi na klucz. Obchodzisz budynek, widzisz okna i myślisz „może da się wejść?” wspinasz się, otwierasz okno i… jesteś w środku. Bez żadnych sztucznych blokad. I też coś ciekawego 😉 Albo totalnie losowa sytuacja: NPC niosą kosze z grzybami w środku… wbiegasz w nich, wszystko się wysypuje, oni zaczynają zbierać każdy grzyb z osobna, po chwili przybiegają kozy i zaczynają je zjadać… a NPC jeszcze próbują je odganiać. Totalny chaos, ale taki „żywy”, systemowy. INSANE. Mechanik i zależności jest już na start od groma czasem działa to spoko czasem na pół gwizdka. Do tego postać porusza się trochę jak Arthur Morgan czuć ciężar i fizykę ruchu. Lekko irytująca sprawa akurat. Menu kontekstowe, interakcje z NPC, zwierzętami (np. koń) tego jest naprawdę sporo. Gra reaguje na masę rzeczy i już widać, że jest bardzo reaktywna, ale sterowanie to zostawię bez komentarza. Questy trzeba znaleść często, a nie wyświetlają się na mapie. I jak na razie działa to naprawdę dobrze. Fajne. „Podoba mnie się póki co” 🤝🏻


Póki co całkiem okej się zapowiada, ale jeszcze bez zachwytów 😅

🎮 Imo nawet nawet pierwsze wrażenie. I co ciekawe: to nie jest ani Zelda, ani Assassin’s Creed, ani tym bardziej Wiedźmin 3… tylko momentami bardziej pseudo RDR2. Serio, jestem póki co pod wrażeniem tego, jak dużo można tu zrobić (relatywność świata) i jak bardzo gra nagradza ciekawość gracza (eksploracja). Masz sytuacje typu: widzisz wieżę i myślisz „ej, co się stanie, jak wejdę na górę i zadzwonię dzwonem?” i gra faktycznie daje ci za to coś ciekawego. Polecam spróbować ;) Albo inny przykład: zamknięty kościół, wszędzie drzwi na klucz. Obchodzisz budynek, widzisz okna i myślisz „może da się wejść?” wspinasz się, otwierasz okno i… jesteś w środku. Bez żadnych sztucznych blokad. I też coś ciekawego 😉 Albo totalnie losowa sytuacja: NPC niosą kosze z grzybami w środku… wbiegasz w nich, wszystko się wysypuje, oni zaczynają zbierać każdy grzyb z osobna, po chwili przybiegają kozy i zaczynają je zjadać… a NPC jeszcze próbują je odganiać. Totalny chaos, ale taki „żywy”, systemowy. INSANE. Mechanik i zależności jest już na start od groma czasem działa to spoko czasem na pół gwizdka. Do tego postać porusza się trochę jak Arthur Morgan czuć ciężar i fizykę ruchu. Lekko irytująca sprawa akurat. Menu kontekstowe, interakcje z NPC, zwierzętami (np. koń) tego jest naprawdę sporo. Gra reaguje na masę rzeczy i już widać, że jest bardzo reaktywna, ale sterowanie to zostawię bez komentarza. Questy trzeba znaleść często, a nie wyświetlają się na mapie. I jak na razie działa to naprawdę dobrze. Fajne. „Podoba mnie się póki co” 🤝🏻

🎮 Imo nawet nawet pierwsze wrażenie. I co ciekawe: to nie jest ani Zelda, ani Assassin’s Creed, ani tym bardziej Wiedźmin 3… tylko momentami bardziej pseudo RDR2. Serio, jestem póki co pod wrażeniem tego, jak dużo można tu zrobić (relatywność świata) i jak bardzo gra nagradza ciekawość gracza (eksploracja). Masz sytuacje typu: widzisz wieżę i myślisz „ej, co się stanie, jak wejdę na górę i zadzwonię dzwonem?” i gra faktycznie daje ci za to coś ciekawego. Polecam spróbować ;) Albo inny przykład: zamknięty kościół, wszędzie drzwi na klucz. Obchodzisz budynek, widzisz okna i myślisz „może da się wejść?” wspinasz się, otwierasz okno i… jesteś w środku. Bez żadnych sztucznych blokad. I też coś ciekawego 😉 Albo totalnie losowa sytuacja: NPC niosą kosze z grzybami w środku… wbiegasz w nich, wszystko się wysypuje, oni zaczynają zbierać każdy grzyb z osobna, po chwili przybiegają kozy i zaczynają je zjadać… a NPC jeszcze próbują je odganiać. Totalny chaos, ale taki „żywy”, systemowy. INSANE. Mechanik i zależności jest już na start od groma czasem działa to spoko czasem na pół gwizdka. Do tego postać porusza się trochę jak Arthur Morgan czuć ciężar i fizykę ruchu. Lekko irytująca sprawa akurat. Menu kontekstowe, interakcje z NPC, zwierzętami (np. koń) tego jest naprawdę sporo. Gra reaguje na masę rzeczy i już widać, że jest bardzo reaktywna, ale sterowanie to zostawię bez komentarza. Questy trzeba znaleść często, a nie wyświetlają się na mapie. I jak na razie działa to naprawdę dobrze. Fajne. „Podoba mnie się póki co” 🤝🏻


