
Ktoś
310.8K posts













Najprościej jak się da: 1. Kto będzie objęty opłatą reprograficzną? Korporacje. 2. Kto nie będzie? Obywatele. Odbiorcy kultury. 3. To pieniądze, jakie już dawno powinny były trafiać na konta polskich twórców za kopiowanie ich pracy. To nie jest nowe prawo, tylko aktualizacja przepisów sprzed ponad dwudziestu lat. Podobne regulacje w innych krajach Europy nie miały negatywnego wpływu na ceny urządzeń. To naprawdę nie jest trudne do zrozumienia - wystarczy odrzucić mity i poruszać się w świecie faktów. Serdecznie do tego zachęcam. @kultura_gov_pl @PoselWrobel @Krawczyk__Marek

'Równość' jednostronna tym razem na Uniwersytecie Adama MIckiewicza w Poznaniu @UAM_Poznan. Na Wydziale Chemii UAM uruchomiono akcję 'Dziewczyny do ścisłych' [1], która zachęca młode kobiety do podejmowania studiów w dziedzinach ścisłych - m.in. chemii. Zapytaliśmy więc w trybie informacji publicznej o to, jaki jest rozkład płci na Wydziale Chemii. Otrzymaliśmy odpowiedź od władz Uczelni. Okazuje się, że na Wydziale Chemii studiuje dwa razy więcej kobiet niż mężczyzn. Względna równowaga panuje natomiast wśród pracowników akademickich Wydziału. Jeśli jest więc problem - to raczej nie w rekrutacji. Na stronie Planu Równości Płci [2] przeczytaliśmy, że 'równość i różnorodność' jest szczególnie bliska sercu władz UAM. Zapytaliśmy więc Uczelnię, w tym Koordynatorkę Planu Równości Płci dla UAM, dr Dominikę Gapską, gdzie możemy znaleźć przykłady działań podejmowanych na rzecz większego zaangażowania mężczyzn w studia wyższe. Mamy nadzieję, że odpowiedzą podając liczne przykłady, jak wartości te wdrażane są w życie - chętnie wtedy tutaj pochwalimy uczelnię, tak jak chwaliliśmy Politechnikę Świętokrzyską. [1] amu.edu.pl/wiadomosci/eve… [2] amu.edu.pl/uniwersytet/o-…


[ANALIZA] Sufit prawicowej publicystyki. Dlaczego X przestał dla niej działać? Dziesięć tygodni obserwacji 44 publicystów politycznych na X, m in @R_A_Ziemkiewicz @WojciechMucha @michalrachon @DawidWildstein @cezarykrysztopa ponad 14 tysięcy publikacji, ponad 6 milionów interakcji. Z tej masy danych wyłania się obraz, którego nie da się wytłumaczyć indywidualnym talentem, pracowitością ani gęstością publikacji. Prawicowi publicyści pracują tak samo intensywnie jak ich liberalni odpowiednicy, generują niemal identyczny wolumen treści, są tak samo obecni w cyklu informacyjnym. A jednak suma interakcji, jakie zbierają, jest niemal o połowę niższa. Średnia interakcji na publikację wynosi po stronie prawicowej około 180, po liberalnej 320. Identyczna godzina pracy daje dwukrotnie mniejszy zwrot. Drugie ograniczenie jest jeszcze ostrzejsze. Próg wirusowy w polskim X-ie ustala się empirycznie w okolicach 10 tysięcy interakcji powyżej tej granicy publikacja przestaje być rozmową w bańce, a staje się wydarzeniem ogólnopublicystycznym. W obserwowanym okresie cały blok prawicowej publicystyki, osiemnaście aktywnych kont, wytworzył jedną taką publikację. Sama trójka czołowych liberalnych publicystów wytworzyła ich osiem. K. Stanowski @K_Stanowski @PatrykSlowik z Kanału Zero @OficjalneZero , traktowani jako odrębna kategoria antyestablishmentowa, dwadzieścia dwie. Mechanika problemu ujawnia się w strukturze interakcji. Najwięksi prawicowi publicyści mają udział udostępnień w łącznej liczbie reakcji na poziomie 20 do 30 procent. To klasyczna sygnatura zamkniętego obiegu: treść krąży wewnątrz bańki, podsuwana przez te same konta tym samym odbiorcom. Po stronie liberalnej ten wskaźnik wynosi 5 do 17 procent. Treść jest tam przede wszystkim lubiana, nie redystrybuowana, co oznacza, że dociera do nowych odbiorców spoza pierwotnej bazy. Najpoważniejszy problem strukturalny ujawnia się jednak dopiero przy obserwacji, jak temat staje się tematem. Po stronie liberalnej działa rojowisko wzajemnej amplifikacji śledczy ujawnia news, ekspert komentuje go merytorycznie, satyryk robi z niego mem, redaktor flagowej gazety podaje dalej, publicystka moralizuje, kolejni dorzucają uzupełnienia. Temat żyje przez kilka dni, każde ogniwo wzmacnia poprzednie. Po stronie prawicowej tego mechanizmu nie ma. Każdy publicysta pracuje samotnie, mocny news pojedynczego dziennikarza nie jest podchwytywany przez resztę bloku. To wyjaśnia, dlaczego prawicowa publicystyka ma dobre tematy, ale nie ma agend. Pojedyncze publikacje, choć często wartościowe, nie układają się w narracje. Brakuje infrastruktury redakcyjnej, która zamieniłaby news w temat tygodnia. W żadnym z dziesięciu obserwowanych tygodni prawicowa publicystyka nie zdefiniowała tematu tygodnia był on zawsze narzucany przez stronę liberalną lub Kanał Zero. Konsekwencja strategiczna jest prosta. X w obecnej konfiguracji nie jest dla prawicowej publicystyki efektywnym narzędziem wpływu na agendę. Pełni funkcję mobilizacyjną dla bańki, utrzymuje spójność narracyjną wśród przekonanych, ale nie pracuje na poszerzanie zasięgu. Pytanie nie brzmi już, jak prawicowi publicyści mogą lepiej pracować na X. Pytanie brzmi, które kanały dystrybucji powinni przebudować w pierwszej kolejności, żeby wyjść z pułapki, w której obecnie się znajdują. Pełna analiza: resfutura.pl/sufit-prawicow…





