Bartłomiej Farjaszewski
352 posts

Bartłomiej Farjaszewski
@BFarjaszewski
Warta Poznan















Kiedyś to było - czyli o infrastrukturze sportowej w Poznaniu Jest taka teoria, która mówi, że kiedyś wcale nie było lepiej, tylko że my ze względu na sentyment lepiej wspominamy dawne lata. Są jednak pewne obszary życia gdzie… to się nie sprawdza. Czy obecnie mamy lepszą infrastrukturę sportową w Poznaniu niż jeszcze w 2005 roku? To zależy. jednostkowo jak najbardziej, mamy fantastyczny stadion Lecha przy ul. Bułgarskiej, mamy baseny olimpijskie w Termach Maltańskich, mamy lodowisko Chwiałka, mamy lepszy tartan na Golęcinie i świeżo co oddaną do użytku halę judo i… No właśnie. Nie mamy hali widowiskowo sportowej i boisk dla klubów piłkarskich gdzie mogłyby rozgrywać mecze 4 ligi. Przepraszam, nie licząc Bułgarskiej i Ogródka to mamy tylko boisko na Śródce - boisko, które w sezonie oblegane jest drużynami młodzieżowymi i seniorskimi od 8 rano do 21. Na 4 ligę nie łapią się ani boisko przy ul. Armii Poznań (również oblegane od rana do wieczora - należące do SP 13) czy też boisko Polonii na Harcerskiej. Ktoś powie, że kiedyś grać było łatwiej, bo nie było czegoś takiego jak wymogi licencyjne albo też były one niewygórowane. Ok, przyjmuję ten argument, ale też to nie jest tak, że te wymogi pojawiły się nagle. W międzyczasie zniknęło boisko przy Rondzie Starołeką (tam strzeliłem jedynego gola w B-klasie:), swoje mecze rozgrywaliśmy na Stadionie im. Szyca czy też na „Sunshine Arena” przy ul. Słonecznej. Kto pamięta, że na Osiedlu Czech, obok kościoła praktycznie co weekend były rozgrywane mecze A-klasy i okręgówki? A kto pamięta mecze juniorów rugby rozgrywane na tzw. dolnych boiskach Posnani (obecnie zabudowywanych przez pseudo hotel). Liberałowie powiedzą „takie czasy”, skoro jest jakaś działka czy nieruchomość, to ktoś może chcieć ją zabudować i na tym zarobić. No i w tym miejscu pojawia się miasto od którego oczekuję, że będzie ono utrzymywać dostęp do infrastruktury sportowej i pilnować „bilansu” dostępnych miejsc. Problem w tym, że nie każda inwestycja jest robiona do końca z głową… Przy ul. Harcerskiej zmieściłyby się dwa boiska pełnowymiarowe - niestety ktoś podjął decyzję, że jest tam 1,5 boiska. Przebudowywana Śródka borykała się z tym, że nie była pełnowymiarowa, ponieważ, ktoś to źle policzył i narożnik boiska wypadał na bieżni. Marudzę? Być może, ale kiedyś mówiono zmierz dwa razy zanim utniesz, tak samo bym chciał, aby było z inwestycjami miejskimi. Dzisiaj brałem udział w oddaniu do użytku boisk treningowych Warty Poznań przy Drodze Dębińskiej. Mamy dwa świetne boiska pełnowymiarowe, jedno ze sztuczną trawą a drugie z naturalną. Dzięki tej inwestycji drużyny młodzieżowe Warty wrócą do Poznania. Śmiem twierdzić, że gdyby nie zawzięta postawa władz Warty i jej właściciela Bartłomieja Fajraszewskiego, to jeszcze długo w tym miejscu byłaby giełda kwiatowa a same boiska powstałyby w formie jakiegoś piłkarskiego ogryzka. Dlatego też aż żal, że na stronie internetowej miasta Poznania relacja z tego zdarzenia została opisana tak, jakby tej Warty nie było, mimo, że jej nazwa widnieje na tablicy dotyczącej inwestycji. Dwa ostatnie, nowe obiekty sportowe powstały w Poznaniu właśnie dzięki ogromnej mobilizacji klubów sportowych (mowa tutaj oprócz Warty też o Akademii Judo). Gdy czytam, o planach olimpijskich władz Poznania mocno się zastanawiam: jak, gdzie, kiedy? Pytania te zadają też na pewno siatkarki i siatkarze, koszykarki i koszykarze. Oni na halę z prawdziwego zdarzenia czekają z wytęsknieniem. Sporo lat minęło od czasów, gdy mogliśmy iść na mecz koszykówki Lecha Poznań / 10,5 Basket Club / Black Jack Poznań / Alpen Gold Poznań w koszykarskiej ekstralidze. Kto pamięta derby Olimpi Poznań z MUKSem Poznań w najwyższej klasie rozgrywkowej kobiecej koszykówki? Cieszę się, że dzięki Politechnice Poznańskiej mamy Enea AZS. Ktoś powie, że nie ma infrastruktury, bo nie ma klubów. A może nie ma klubów, bo nie ma infrastruktury? Dziennikarz sportowy Dawid Dobrasz @dobraszd z ogólnopolskiego portalu Meczyki.pl świetnie to opisał w swoim ostatnim wpisie, jaką to Poznań stał się w ostatnim czasie sportową pustynią. Wspomina w tym miejscu wypowiedzi swoich kolegów, starszych dziennikarzy sportowych (Radek, Krzysztof, Maciej, Marek przepraszam, że nazwałem Was „starszymi”). Link do wpisu Dawida w komentarzu. Jakiś czas temu rozmawiałem ze Starostą Poznańskim Janem Grabkowskim, znanym fanem sportu. On sam stwierdził, że trzeba chyba wybudować coś ponad lokalnego, halę w której zmieszczą się i drużyny z Poznania jak i np. Tarnowa Podgórnego czy Swarzędza. Na pomysł ten przychylnie zapewne patrzy też Marszałek Województwa Wielkopolskiego Marek Woźniak. Może to jest ta pora? Może to jest ten moment skoro sam Poznań nie potrafi? PS. W Poznaniu dobrze się ma kajakarstwo i wioślarstwo, z których nasze miasto słynie. Problem tylko w tym, że tereny sportowo - rekreacyjne wokół Malty jakoś coraz bardziej się zawężają… PS. 2 Na ostatnim zdjęciu szykujemy boisko na mecz rugby Chaosu Poznań za stadionem lekkoatletycznym na Golęcinie. Boisko, które sobie „znaleźliśmy”, wykarczowaliśmy krzaki i samosiejki, wkopaliśmy bramki, zebraliśmy kamienie i namalowaliśmy linie. Zrobiliśmy to za darmo, ale po tym jak je uporządkowaliśmy i doprowadziliśmy do stanu używalności to musieliśmy za nie płacić. Teraz jest tam boisko WZPN.















