Krzysztof Dąbkiewicz
8.6K posts

Krzysztof Dąbkiewicz
@Dabkiewicz_1971
Prawnicy dla Polski, sędzia, poza prawem zawsze w lewo czyli … żużel /oświeconym Europejczykom wyjaśniam- „spidłej” 😉/



O tak zwanym spijaniu 🍷 z dzióbków 🐦- tym razem samemu sobie - wiceminister sprawiedliwości @MS_GOV_PL sędzia @_Dariusz_Mazur ⤵️ 💝 Nie ma to jak zakochać się w samym sobie ze wzajemnością 🤷♂️






Z przykrością muszę przyjąć to oświadczenie Pani I Prezes @SN_RP_ - gdyż wszystkie okoliczności dotyczące wydania skrajnie zakłamanego i manipulacyjnego w treści wyroku Sądu ws. Lecha Wałęsy w sierpniu 2000 r., oraz tego jak tamten skład sędziowski (w całości) postąpił z dostarczonym przez Rzecznika Interesu Publicznego materiałem dowodowym, w tym z dokumentacją prokuratury dot. kradzieży dokumentów tw ps. Bolek (roli w tej sprawie samego Wałęsy i świadków obrony którzy stanęli przed sądem lecz żaden z sędziów nie zapytał ich o kwestie kradzieży akt w latach 1992-95) - zostały opisane w szczegółach przeze mnie i dr. Piotra Gontarczyka w książce „SB a Lech Wąłęsa”. Pisałem o tym później także w kolejnych książkach. W związku z oświadczeniem I Prezes SN @SN_RP_ w którym znalazły się opinie - delikatnie mówiąc - nie polegające na prawdzie (jak ta, że ówcześnie zgromadzony materiał nie dawał podstaw do uznania Wałęsy za kłamcę lustracyjnego oraz sugestia, że sędzia Kauba przystał na wyrok i go nie zakwestionował!), jestem zmuszony przypomnieć tamten proces, a także dokonać nowej analizy dot. tego pseudoprocesu oraz roli poszczególnych sędziów (posiadam całość akt postępowania, przebiegu procesu, aktywności sędziów, w tym dokumentację dotyczącą tego z jakimi materiałami i kiedy zapoznawali się wszyscy trzej sędziowie). Ujawnię także - choć opisane przed laty - pisemne skargi sędziego Kauby na postępowanie sędziów z procesu lustracyjnego Wałęsy! Skoro zatem Pani Prezes powróciła do sprawy skandalicznego wyroku w sprawie Wałęsy jako przeszkody w wyznaczeniu I Prezesa SN bo jeden z kandydatów na to stanowisko był w składzie orzekającym - w którym w dodatku na końcu stwierdzono nawet, że granicząc z pewnością można orzec, że nigdy nie istniały materiały świadczące o tym, że Wałęsa był kiedykolwiek agentem SB, jako człowiek i historyk który sprawie prawdy o Wałęsie poświęcił sporą część swojego zawodowego życia, płacąc za to niemałą cenę w życiu osobistym i publicznym, wzywam prezydenta RP @NawrockiKn - byłego prezesa @ipngovpl (co w tej sprawie jest niezwykle istotne bo IPN wydał książkę poświęconą również farsie sądowej ws. Wałęsy!) o niepowoływanie sędziego Zbigniewa Kapińskiego na funkcję I Prezesa SN! Wyrok z sierpnia 2000 r. ws. Wałęsy jest fundamentalnym kłamstwem III RP, a samo postępowanie sprzed 26 lat - w którym na sali sądowej ukrywano posiadane dowody i „uśmiercono” nawet oficera prowadzącego Wałęsy - kpt. Graczyka (żyje do dziś!), winno być przez dekady przedmiotem analiz i rozpraw naukowych przez pryzmat rażących patologii i nadużyć władzy sądowniczej. Wobec tamtego draństwa nie wolno milczeć i przejść do porządku dziennego! Nie chodzi przy tym o niewybaczalność tego strasznego postępowania sądowego w 2000 r. - nie, bo każdy może się mylić, może nawet działać ze złą intencją, a po latach zmienić się i dokonać publicznego rozrachunku. Polska i Polacy potrzebują takiego świadectwa skruchy! Jednak nic takiego się nie stało! Pan Sędzia - wobec którego mam szacunek za orzeczenie dotyczące bezprawia działań ekipy Tuska w prokuraturze - milczy, a rolę adwokata sędziego Kapińskiego, przyjęła Pani Prezes @SN_RP_ używając przy tym fałszywych argumentów podobnych do tych z 2000 r. Na to - bez względu na osobiste konsekwencje - zgodzić się nie mogę! Nie będę milczał!



Safjan, Zoll, Stępień i Zdziennicki piszą do Czarzastego. Domagają się mieszkań dla sędziów TK po pseudo-ślubowaniu wpolityce.pl/polityka/76013…



Z przykrością muszę przyjąć to oświadczenie Pani I Prezes @SN_RP_ - gdyż wszystkie okoliczności dotyczące wydania skrajnie zakłamanego i manipulacyjnego w treści wyroku Sądu ws. Lecha Wałęsy w sierpniu 2000 r., oraz tego jak tamten skład sędziowski (w całości) postąpił z dostarczonym przez Rzecznika Interesu Publicznego materiałem dowodowym, w tym z dokumentacją prokuratury dot. kradzieży dokumentów tw ps. Bolek (roli w tej sprawie samego Wałęsy i świadków obrony którzy stanęli przed sądem lecz żaden z sędziów nie zapytał ich o kwestie kradzieży akt w latach 1992-95) - zostały opisane w szczegółach przeze mnie i dr. Piotra Gontarczyka w książce „SB a Lech Wąłęsa”. Pisałem o tym później także w kolejnych książkach. W związku z oświadczeniem I Prezes SN @SN_RP_ w którym znalazły się opinie - delikatnie mówiąc - nie polegające na prawdzie (jak ta, że ówcześnie zgromadzony materiał nie dawał podstaw do uznania Wałęsy za kłamcę lustracyjnego oraz sugestia, że sędzia Kauba przystał na wyrok i go nie zakwestionował!), jestem zmuszony przypomnieć tamten proces, a także dokonać nowej analizy dot. tego pseudoprocesu oraz roli poszczególnych sędziów (posiadam całość akt postępowania, przebiegu procesu, aktywności sędziów, w tym dokumentację dotyczącą tego z jakimi materiałami i kiedy zapoznawali się wszyscy trzej sędziowie). Ujawnię także - choć opisane przed laty - pisemne skargi sędziego Kauby na postępowanie sędziów z procesu lustracyjnego Wałęsy! Skoro zatem Pani Prezes powróciła do sprawy skandalicznego wyroku w sprawie Wałęsy jako przeszkody w wyznaczeniu I Prezesa SN bo jeden z kandydatów na to stanowisko był w składzie orzekającym - w którym w dodatku na końcu stwierdzono nawet, że granicząc z pewnością można orzec, że nigdy nie istniały materiały świadczące o tym, że Wałęsa był kiedykolwiek agentem SB, jako człowiek i historyk który sprawie prawdy o Wałęsie poświęcił sporą część swojego zawodowego życia, płacąc za to niemałą cenę w życiu osobistym i publicznym, wzywam prezydenta RP @NawrockiKn - byłego prezesa @ipngovpl (co w tej sprawie jest niezwykle istotne bo IPN wydał książkę poświęconą również farsie sądowej ws. Wałęsy!) o niepowoływanie sędziego Zbigniewa Kapińskiego na funkcję I Prezesa SN! Wyrok z sierpnia 2000 r. ws. Wałęsy jest fundamentalnym kłamstwem III RP, a samo postępowanie sprzed 26 lat - w którym na sali sądowej ukrywano posiadane dowody i „uśmiercono” nawet oficera prowadzącego Wałęsy - kpt. Graczyka (żyje do dziś!), winno być przez dekady przedmiotem analiz i rozpraw naukowych przez pryzmat rażących patologii i nadużyć władzy sądowniczej. Wobec tamtego draństwa nie wolno milczeć i przejść do porządku dziennego! Nie chodzi przy tym o niewybaczalność tego strasznego postępowania sądowego w 2000 r. - nie, bo każdy może się mylić, może nawet działać ze złą intencją, a po latach zmienić się i dokonać publicznego rozrachunku. Polska i Polacy potrzebują takiego świadectwa skruchy! Jednak nic takiego się nie stało! Pan Sędzia - wobec którego mam szacunek za orzeczenie dotyczące bezprawia działań ekipy Tuska w prokuraturze - milczy, a rolę adwokata sędziego Kapińskiego, przyjęła Pani Prezes @SN_RP_ używając przy tym fałszywych argumentów podobnych do tych z 2000 r. Na to - bez względu na osobiste konsekwencje - zgodzić się nie mogę! Nie będę milczał!









Wobec braku podstawy do utrzymywania się zarządzenia o wydaleniu sędziego Huberta Błaszczyka ze służby w czasie stanu wojennego i braku faktycznych podstaw do samego wydalenia, @KRS_RP uznaje, iż pozostaje on de iure sędzią sądu powszechnego. Uchwała: tiny.pl/pkk2m5fhm




Oświadczenie Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego w obronie autorytetu Sądu Najwyższego, niezależności sądów oraz niezawisłości sędziowskiej. sn.pl/aktualnosci/Si…



