DomanGPW@DomanGPW
#SNT #Synektik
Na wykresie dziennym spółki widać konsolidację w okolicach 295 zł, która układa się w lokalny kanał spadkowy, ale cały ruch wciąż odbywa się w środkowej części wieloletniego kanału wzrostowego, więc na razie jest to raczej korekta w trendzie niż złamanie trendu.
Od strony technicznej kluczowe jest to, że kurs utrzymuje się powyżej EMA55 w rejonie ok. 288 zł, a to zwykle działa jak pierwsza dynamiczna wsparcie dla byków po mocnym wybiciu. Niżej masz EMA100 w okolicach 275 zł, która wygląda na „drugą linię obrony”, gdyby korekta miała się pogłębić. Dopiero zejście w okolice tej średniej i brak reakcji popytowej zaczęłyby psuć średnioterminowy obraz.
Z drugiej strony, żeby rynek znów nabrał tempa, potrzebne jest wybicie górą z tego krótkiego kanału spadkowego i odzyskanie strefy 300 zł z potwierdzeniem na zamknięciu dnia. W takim układzie naturalnym celem byłaby ponowna próba ataku na okolice 310 zł i wyżej, bo to tam rynek ostatnio wyraźnie oddawał pole. Jeżeli natomiast kurs zacznie trwale tracić 290 zł, to rynek może zejść w kierunku 285–288 zł i sprawdzić EMA55, a przy słabszym sentymencie również rejon 275 zł, czyli EMA100.
Momentum nie krzyczy ani „kupuj”, ani „sprzedaj”. RSI krąży w okolicach 50, więc rynek jest w trybie neutralnym, a MACD wygląda na wygaszanie wcześniejszej fali wzrostowej.
Fundamentalnie natomiast obraz jest wyraźnie mocniejszy niż sama krótkoterminowa geometria na wykresie. Spółka raportuje dwucyfrową poprawę przychodów i zysków, a zarząd komunikuje ambicję przyspieszenia dynamiki wyników z kilkunastu procent do wyraźnie powyżej 20% w oparciu o portfel zamówień i nowe umowy. Ważny jest też wątek jakości przychodów, bo przychody powtarzalne mają utrzymać się w okolicach 50%, a w perspektywie dwóch lat celem jest 60%. Zwykle jest to element, który rynek wycenia premią, bo stabilizuje wyniki.
Do tego dochodzi mocna kontraktacja. W ostatnim kwartale pozyskane kontrakty miały wartość 148 mln zł, a łączna wartość zawartych, niezrealizowanych kontraktów i otwartych projektów sprzedażowych na koniec grudnia 2025 r. przekroczyła 239 mln zł. W tle jest też wsparcie popytowe z wydatkowania środków z KPO, które przyspiesza sprzedaż urządzeń.
Na 2026 rok widać trzy czytelne tematy, które mogą robić sentyment.
Pierwszy to dalszy wzrost przychodów powtarzalnych w robotyce i radiofarmaceutykach.
Drugi to ekspansja geograficzna, czyli rozszerzenie umowy da Vinci o Ukrainę, gdzie rejestracja ma nastąpić około września, a pierwsze wpływy ze sprzedaży są oczekiwane dopiero w kolejnym roku finansowym, więc to raczej opcja na dalszy horyzont niż szybki „strzał w wynikach”.
Trzeci to podział i Syn2bio, gdzie spółka jest na etapie konsultacji prospektu z KNF, a wydzielenie ma formalnie nastąpić w kwietniu, co otwiera drogę do debiutu mniej więcej w tym samym okresie. To może być katalizator, ale też źródło krótkoterminowego „zamieszania” w wycenie, bo rynek zwykle potrzebuje czasu, żeby przeliczyć podział na czynniki pierwsze.
Podsumowując, technicznie Synektik jest w fazie odpoczynku po ATH i dopóki trzyma okolice EMA55, trudno mówić o czymś więcej niż zdrowej korekcie. Fundamentalnie narracja pozostaje wzrostowa, ale żeby wykres to „kupił”, rynek musi wygrać walkę o 300 zł i wyjść z lokalnego kanału spadkowego.
źródło fundamentalne: parkiet.com/medycyna-i-zdr…