Burmistrz Zakopanego Łukasz Filipowicz zapowiedział, że urząd nie będzie dokonywał transkrypcji zagranicznych aktów małżeństw osób tej samej płci. Według władz miasta, mimo nowych wzorów dokumentów stanu cywilnego wprowadzonych rozporządzeniem ministra cyfryzacji, takie działania byłyby niezgodne z polską konstytucją i obowiązującymi przepisami.
@WarNewsPL1 Ten gieroj powinien się skupić na dywagacjach dotyczących kaszy i soli, na czym się kończy poziom jego rozumienia rzeczywistości. Jeśli uderzy na Ukrainę na żądanie Putina, to Białoruś którą znamy, skończy się w try miga.
Viki Gabor: „Szkoda, że tyle z Was we mnie zwątpiło. Na mojej karcie do głosowania piosenka z Izraela była na 24 miejscu z 24 miejsc! I z tym Was zostawiam”
@RandomBruce@BonkolTV Nie Brusik, ty akurat ponosisz konsekwencje swojej głupoty, a łatka świnkoluba zostanie z tobą jak określenie @MokrySuchar ziarniakiem.
Od ponad 2 lat jestem prześladowany i nękany, pod adresy moich bliskich oraz mój są wzywane służby ratunkowe, patrole policji i straży pożarnej - nie wspomnę już nawet o nieopłaconych setkach zamówień internetowych i jedzenia.
Nie informowałem o tym od dawna bo bałem się, że to może napędzić kolejne takie akcje, że osoba, która to robi lub osoby będą robić to jeszcze mocniej bo "dowiedzą się, że boli" ale w tej sytuacji muszę o tym powiedzieć gdyż sprawa jest na tyle zła, że istnieje już realne zagrożenie bezpieczeństwa mojego jak i mojej rodziny oraz innych poszkodowanych w tej sprawie.
To nie są żarty, to nie są dowcipy, to DOBRZE PRZYGOTOWANE akcje, mające na celu zniszczenie zdrowia, życia wielu osób i destabilizacje Naszego Państwa.
Służby przyjeżdżały do mnie o KAŻDEJ porze, pod praktycznie KAŻDYM pretekstem (chodzi o powód wezwania ich): mordestwo, próby ataków terrorystycznych czy próby wysadzenia samolotu - brzmi jak żart? Pisma wysyłane do kancelarii prezydenta RP z groźbami z moimi danymi?
Żart? Ale to żart kosztujący zdrowie wielu osób i przede wszystkim czas bezcenny dla ratowania innych osób - a koszty? OGROMNE, koszty które ponosi Państwo oraz mnóstwo firm, muszących pokryć je z własnej kieszeni bo przecież nie są w stanie odszukać sprawcy.
Moja 70letnia Mama wyciągana wielokrotnie z łóżka w nocy, bo pod jej adres ktoś wezwał służby?✅
Policjanci z bronią w ręce, wchodzący do mojego mieszkania bo otrzymali wezwanie, że kogoś zaszlachtowałem nożem?✅
I takich sytuacji dziesiątki/setki przez lata.
Zapytacie: kto to robi? Komu nadepnąłem na "odcisk"?
Odpowiem: Od tego są służby jak @PolskaPolicja z którymi współpracuję od samego początku tych spraw i liczę na to, że ta sprawa zostanie potraktowana poważnie.
Jeśli nie widzieliście wpisu Jan Adryański @SouShibo na swoim twitterze, to polecam doczytać czym się skończyła jedna z ostatnich "akcji" prześladowcy - mimo od lat statusu oosoby poszkodowanej został odwiedzony przez służby i zarekwirowano mu cały sprzęt elektroniczny. Dlaczego? Ponieważ jak się okazało tu cytat:
"w piątek o 19:00 w audycji na żywo na @RepublikaTV Pan @michalrachon
wypowiedział moje imię i nazwisko jako osoby odpowiedzialnej za fałszywe wezwania służb do dziennikarzy TV Republika..." - mowa o danych Janka.
Mimo założonych spraw, mimo prowadzonych śledztw istnieje szansa, że my jako poszkodowani w tej sprawie będziemy potraktowani jako podejrzani i albo zostanie nam zarekwirowany sprzęt, niezbędny do prowadzenia działalności albo zostaniemy aresztowani - co już nawet miało miejsce w tejże sprawie.
Dlaczego pojawia się tutaj Postać @SouShibo?
Okazało się, że jesteśmy w tej samej sprawie - był sytuacje, że nasze imiona i nazwiska bywały w tych samych anonimach lub zgłoszeniach albo sytuacje gdzie "jeden" na "drugiego" donosi w urzędach.
Okazuje się, że w tej sprawie jest dużo 0więcej osób poszkodowanych, mniej medialnych a to, że my jesteśmy "na świeczniku" ciągle zastanawia wszystkich Czy to ktoś z naszych Odbiorców?.
Zrobiłem dzisiaj w emocjach spontanicznie transmisje na żywo w której tłumaczę szybko całą sprawę, bez przygotowania, bez skryptu - wróciłem z pociągu, usiadłem i stwierdziłem - Dzisiaj już muszę, bo jest źle...
Tu link do VOD: twitch.tv/videos/2774508…
Sprawa mocno oddziałuje na moim zdrowiu, rytmie życia i pracy - widać to na przestrzeni ostatnich 2 lat, mam mniej energii, jestem rozkojarzony i coraz więcej problemów ze zdrowiem fizycznym i psychicznym ale tu pomagają mi moi blisccy dzięki którym nie oszalałem i mam siłę się wszystkiemu przeciwstawić
Oznaczam kogokolwiek i liczę na pomoc w nagłośnieniu spraw związanej z @RepublikaTV@michalrachon@SouShibo i @PolskaPolicja@prezydentpl
i zachęcam do udostępniania i rozsyłania informacji dalej przez wszystkich "komentery"
@sawardega@konopskyy@REVOtoja@t_dzialowy
i wszystkich chcących realnej zmiany w sprawie bezpieczeństwa Nas Wszystkich. Pozdrawiam.
@ikara_zbrodnia A wiecie, że więźniowie mają być lepiej żywieni? No to już wiecie. Zwyrodnialcy co prawda będą żyć nadal w przeciwieństwie do swoich ofiar, ale przynajmniej będą lepiej żywieni niż do tej pory.
🎯 PRZEZ 8 DNI GWAŁCILI JĄ KIJEM OD MOPA. ZMARŁA. PROKURATURA O MAŁO NIE PUŚCIŁA OPRAWCÓW WOLNO.
19 lipca 2017. Monika R., 26 lat, ze Zgierza, wsiada do łódzkiego autobusu. Dosiada się obcy facet, zagaduje. Zaprasza ją na imprezę. Zgadza się. Wchodzi do mieszkania dobrowolnie. Wychodzi po 8 dniach w stanie, którego lekarze nie widzieli nigdy w karierze.
⚠️ MIESZKANIE PRZY AL. ŚMIGŁEGO-RYDZA
Tomasz K. odziedziczył mieszkanie po niepełnosprawnym wujku. Zwykła łódzka kamienica, pierwsze piętro, zasłonięte okna. W środku czekało dwóch jego kumpli – Sebastian T. i Grzegorz K. Od początku było ich trzech.
Przez osiem dni gwałcili ją zbiorowo, używając butelki, szczotki do kibla i kija od mopa. Bili, kopali, dusili, przypalali papierosami. Nie pozwalali spać. Poili alkoholem, karmili narkotykami. Robili zdjęcia telefonem. Grozili, że jak piśnie słowo, zabiją ją i jej matkę.
Grzegorz K. każdego dnia wychodził do pracy jak normalny człowiek. Magazynier. Wracał wieczorem. W tym czasie w mieszkaniu na pierwszym piętrze Monika powoli umierała.
⚠️ „MAMO, NIE WRACAJ DO DOMU"
Po ośmiu dniach stwierdzili, że Monika „śmierdzi" i kazali się wynosić. Przypomnieli – pisniesz słowo, zabijemy ciebie i twoją matkę. „Pojedziemy do Zgierza i będziemy czekać." Pod koniec nie miała siły chodzić, poruszała się na czworakach. Wyprowadzili ją na „spacer" i puścili wolno. Na ulicy spotkała policjantów. Szukali jej jako zaginionej – ojczym wcześniej zgłosił, że nie wraca do domu. Stali przed nią, mogli ją zabrać do szpitala, zatrzymać sprawców tego samego dnia. Wystarczyło jedno zdanie. Powiedziała: „Byłam na imprezie. Nie czuję się ofiarą przestępstwa." I poszła dalej. Bo wierzyła w groźby. Przez osiem dni wbijano jej do głowy, że jeśli powie cokolwiek, zginie matka. Była przekonana, że oprawcy są już w Zgierzu i czekają na Katarzynę. Strach o matkę był silniejszy niż ból, niż gnijące rany. Policjanci jej uwierzyli i odeszli. Sprawcy mieli rację – zastraszenie wystarczyło.
Dotarła do swojego mieszkania o własnych siłach. Lekarze potem ocenili to jako stan graniczący z cudem. Współlokator zobaczył ją i zadzwonił do matki.
⚠️ KATARZYNA NA KLATCE SCHODOWEJ
Katarzyna pracowała jako salowa w szpitalu, znała zapach śmierci z pracy. Wchodząc po klatce, czuła go coraz mocniej. W myślach prosiła Boga, żeby nie szedł z mieszkania córki. Szedł. Monika była otumaniona. Pierwsze, co powiedziała: „Mamo, nie możesz wrócić do domu. Oni tam będą na ciebie czekać." Matka pytała kto. Monika kręciła głową i poszła do łazienki. Katarzyna chciała pomóc – wtedy zobaczyła rany. Zakażone, w części gnijące. Stąd ten zapach. Dopiero wtedy, konając, Monika powiedziała wszystko. Adres przy al. Śmigłego-Rydza. Trzy nazwiska. Co robili przez osiem dni. Matka zadzwoniła po karetkę i na policję.
⚠️ TRZY TYGODNIE W ŚPIĄCZCE
Centrum Zdrowia Matki Polki. Respirator, śpiączka farmakologiczna, kilka operacji. Rozległe rozerwanie ścian pochwy i odbytnicy, wielonarządowe obrażenia wewnętrzne, ślady przypalań na całym ciele. Personel mówił, że nigdy w karierze nie widział kobiety w takim stanie. Prokuratorzy nigdy nie zdążyli jej przesłuchać – cała wiedza śledztwa to to, co Monika zdążyła powiedzieć matce.
19 sierpnia 2017. Monika nie żyje. Dokładnie miesiąc po tym, jak wsiadła do autobusu.
⚠️ PROKURATURA
Prokuratura Rejonowa Łódź-Widzew. Zastępczyni prokuratora rejonowego Lidia Zarzycka-Rzepka nadzoruje śledztwo. Efekt: zaniżone zarzuty. Grzegorzowi K., jednemu z trójki, dali tylko dozór policyjny zamiast aresztu – chodził sobie po Łodzi. Nie zrobili podstawowych czynności dowodowych. Bagatelizowali sprawę, w której ofiara walczyła o życie pod respiratorem w tym samym mieście.
TVN24 to nagłośnił. 24 sierpnia 2017 Ziobro odwołał Zarzycką-Rzepkę, wszczął postępowanie dyscyplinarne wobec referenta, sprawę przejęła Prokuratura Okręgowa. Grzegorz K. trafił do aresztu dopiero wtedy – pięć dni po śmierci ofiary.
⚠️ WYROK – 8 CZERWCA 2020
Sąd Okręgowy w Łodzi, sędzia Monika Gradowska, sprawa wyłączona z jawności. Oskarżeni w pomarańczowych uniformach więźniów niebezpiecznych. Nie przyznali się – twierdzili, że Monika była tam dobrowolnie. Tylko że prokuratura miała zdjęcia z ich własnego telefonu, dokumentujące każdy etap tortur. Sami siebie skazali.
Wyrok: Tomasz K., Sebastian T., Grzegorz K. – każdy po 25 lat. Grzegorz K. dodatkowo rok i 10 miesięcy za groźby. Solidarnie 250 tys. zł zadośćuczynienia dla matki.
Monika pisała wiersze. Przesycone smutkiem. Chorowała na toczeń, w wieku 21 lat przeszła udar. Walczyła z alkoholem, była na odwyku. Ufała ludziom, to była jej natura.
#ZbrodniaIkara#MonikaR #Łódź #Zgierz#SprawaMoniki#Bestie#25Lat#Sprawiedliwość
19-letni kierowca BMW zginął w tragicznym wypadku na trasie Chełm–Lublin. Do zdarzenia doszło w nocy w miejscowości Tytusin, gdy młody mężczyzna podczas wyprzedzania stracił panowanie nad autem i zjechał na przeciwległy pas. BMW czołowo zderzyło się z Oplem jadącym z naprzeciwka. Kierowca BMW poniósł śmierć na miejscu, natomiast 20-letni kierowca Opla i 21-letnia pasażerka trafili do szpitala. Policja pod nadzorem prokuratora wyjaśnia dokładne okoliczności tragedii.
📸 | OSP w Siedliszczu
@MokrySuchar Ten komputer dałby mi możliwość szybszego rozwoju, trochę montuję filmy i bawię się grafiką, 2,5k + subik co miesiąc do końca życia, jest git?
@okurwaaaa@thepolandnews_@trzaskowski_ Artykuł 18 Konstytucji RP wskazuje, że małżeństwo (jako związek kobiety i mężczyzny), rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką państwa.
Więc związek baby i baby, mężczyzny i mężczyzny, czy tam kurwa odklejusa i helikoptera NIE JEST małżeństwem.
Prezydent Rafał Trzaskowski poinformował, że Warszawa dokonała transkrypcji zagranicznego aktu małżeństwa jednopłciowego do polskich rejestrów. Decyzja została podjęta na podstawie wyroków Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz Naczelnego Sądu Administracyjnego.
@ErgeNTSF@thepolandnews_ Nie będziesz mi mówić co mam robić. Będę robić wszystko aby rozpowszechniać informację o bohaterskich działaniach Izraela niszczącego zwyrodnialców terrorystów a terroryzm nie ma wieku ani płci. Zdecydowane NIE dla szkalowanie Wielkiego Izraela!
W sieci dużą popularność zdobywa nagranie zza kulis Eurowizji z udziałem Alicji Szemplińskiej. Podczas rozmowy z reporterką artystka została zapytana o wiadomość dla fanów z Izraela. W odpowiedzi spojrzała w kamerę, uśmiechnęła się, po chwili podziękowała dziennikarce i odeszła od mikrofonu.
Ostatecznie jednak wróciła do mikrofonu i powiedziała: „Ogromne pozdrowienia dla wszystkich fanów Eurowizji. Trzymajcie się mocno i módlcie się!”
@twkenaj@LysyZPoznania@AlBundy331@Karol1669024 A w ostatniej pracownicy mieli 70l paliwa na miesiąc na karcie, jak wyjeździłeś to potem tankowałeś ze swoich 🤷🏻♂️ także podsumowując dużo zależy gdzie i do kogo trafisz... ale łysi w Poznaniu pewnie mogą tego nie znać 😉
@twkenaj@LysyZPoznania@AlBundy331@Karol1669024 Dużo zależy od firmy, miałem w 3 firmach auto służbowe, w 1 firmie miałeś 300km/msc na cele prywatne i czego nie wykorzystałeś to przechodziło dalej, w 2 firmie mieliśmy auta służbowe również do użytku prywatnego (zamiast podwyżki dostawałeś małe gówniane autko ale bez limitu km)
Biedronka płaci 9300 zł na start i daje auto. Rusza rekrutacja, jakiej jeszcze nie było
Biedronka ruszyła z jedną z najbardziej atrakcyjnych rekrutacji w polskim handlu. W ramach programu talentowego Akcja Operacja sieć poszukuje 17 osób, które w każdym z regionów kraju mają rozpocząć ekspresową ścieżkę menedżerską. Warunki? Jak na branżę retail wręcz imponujące.
Wynagrodzenie startowe sięga 9300 zł brutto, do tego dochodzi auto służbowe do użytku prywatnego, karta paliwowa, prywatna opieka medyczna dla pracownika i rodziny za symboliczną złotówkę oraz szeroki pakiet benefitów.
Program jest otwarty zarówno dla kandydatów z zewnątrz, jak i obecnych pracowników nawet kasjerów czy sprzedawców, którzy chcą wejść na poziom zarządzania.
Sieć podkreśla, że kluczowy jest potencjał i sposób myślenia, a nie doświadczenie. Najbardziej zaskakuje jednak tempo awansu: uczestnicy mogą objąć samodzielne stanowisko menedżerskie już po 18 miesiącach, co w tradycyjnych korporacjach bywa nieosiągalne.
Biedronka liczy, że tak silna oferta pozwoli jej wyłowić przyszłych liderów i utrzymać przewagę w coraz bardziej konkurencyjnym sektorze handlu.
@LysyZPoznania@AlBundy331@Karol1669024 XD chyba nie miałeś nigdy auta służbowego, karte paliwową masz po to żeby płacić nią za paliwo, a nie żeby bulić ze swoich i zanosić fakturęly do księgowości co miesiąc, dodatkowo dla firmy karta paliwowa daje m.in zniżki na paliwo.