
Flyce
1.2K posts





Biedaczysko...







Rafał Brzoska @RBrzoska prezentuje nowego asystenta AI w @InPostPL Nazywa sie - Von Halsky (który ma wywąchać najlepsze oferty do zakupu). Będzie nowa aplikacja, w której będziemy kupować (bezpośrednio z apki).












Dlaczego OPŁACA się być optymistą. Pesymista znajdzie zawsze jakąś wymówkę by czegoś nie zrobić - widzę to wszędzie naokoło. Po co robić dzieci, jak planeta płonie - nie sprowadzę dziecka na taki świat (są tacy ludzie, nawet znam osobiście). Mija dekada - i pojawia się żal, planeta nie spłonęła, Gdańsk nie zalany i ciągle jest całkiem fajnym miejscem do wychowywania dzieci. Ponad dwie dekady temu podjąłem decyzję by niewielkie, z dzisiejszej perspektywy, kwoty co miesiąc inwestować na polskiej giełdzie. To było całe 200 zł miesięcznie - można się dziś śmiać z tej kwoty, ale to była jedna trzecia minimalnej pensji (czyli na dziś jakieś 1200 zł). I to pomimo tego, że spodziewałem się kryzysu. Dziś jestem tak wdzięczny sobie, że podjąłem taką decyzję - dlatego, że patrzyłem z optymizmem na to, co będzie się działo. Pesymista by wtedy powiedział, że nie warto, że polska gospodarka to dno i zadupie Europy i jeszcze znalazłby tysiąc innych powodów. Znacie ten tekst o zapełnionej wodą szklance do połowy, gdzie optymista powie, że jest pełna w połowie, a pesymista, że pusta do połowy. No więc patrząc na szklankę od dołu, szczególnie gdy jesteśmy spragnieni, jest ona dla nas jak najbardziej pełna w połowie. Patrząc na nią z góry, gdy jesteśmy opici wodą, będzie ona w połowie pusta. Gdy nie mamy nic - to po prostu optymizm się opłaca, bo wiemy, że możemy ten stan zmienić. Siedząc i marudząc jak stara pierdoła czy idąc z duchem równouprawnienia - stara baba - wybierzcie co Wam lepiej pasuje - z marudzeniem nic nie osiągnięcie poza zalewaniem żółcią wątroby. Zróbcie sobie plan - fajnie to opisał tutaj Marek - x.com/MarekFanatyk/s… Celowo użyłem słowa plan, ale możecie w niego wpleść jakieś marzenie na przyszłość - gdy zrobicie do niego plan, to już nie będzie marzenie tylko CEL. Nie róbcie sobie wymówek: bo wojna, bo kryzys, bo politycy, bo inflacja, bo praca, bo dzieci, bo wakacje. Każda z wymówek jest dobra, ale najlepsze powiedzenie jakie słyszałem, które powtarzam sobie w takich chwilach: KTO CHCESZ SZUKA SPOSOBU, KTO NIE CHCE POWODU. Gdy przejdziesz od powodów do sposobów - to już tak jakbyś wszedł na właściwą ścieżkę. Staram się czasem pisać o finansach - wczoraj zajrzałem w portfele - 20 lat temu nie uwierzyłbym, że dojdę do tego momentu, w którym jestem. O dziwo mój plan też w to nie wierzy, bo jestem w punkcie, w którym miałem być dopiero za 5 lat (będę szczery - nie zakładałem, że indeksy na polskiej giełdzie, bez żadnego kryzysu wcześniej, będą rosły w tempie ponad czterdziestoprocentowym - ja nie z tych co będą pisać, że dzięki własnej nauce i przeczytaniu setki książek zawdzięczam zwroty w portfelu za ostatnie dwa lata 😉). Gdybym nie znalazł w sobie 20 lat temu tego optymizmu do spojrzenia w przyszłość byłbym w miejscu, w którym jest większość moich rówieśników, z którymi się trzymam. Fajnie zarabiają, mają ułożone życie osobiste, dobre prace, pospłacane kredyty - ale ciągle towarzyszy im strach. Że stracą pracę, że pozostaną bez środków do takiego życia jakie prowadzą. Ja tego strachu już nie mam - w lutym w jeden dzień straciłem na giełdzie roczną pensję (kto mnie obserwuje trochę dłużej, ten dobrze wie na czym 🏎️) - bardziej mnie obeszło, że córka jest podchorowana. Niecałe dwa tygodnie później, też w jeden dzień, odzyskałem całoroczną pensję (już dobrze wiecie na czym 🚢). Doszedłem do miejsca, w którym cyferki na koncie stały się cyferkami. Nie muszę zarabiać dużo, nie muszę wyciągać z firmy którą prowadzę pieniędzy, tylko dlatego że ponad 20 lat temu podjąłem decyzję żeby inwestować 200 zł miesięcznie, potem zwiększyłem i przez prawie dekadę odkładałem 250 zł. I dopiero gdzieś w 2015/2016 podjąłem właściwą decyzję, że będę odkładał dziesięcinę - 1/10 dochodu, wraz z dziesięciną Żony. Optymizm kazał mi wierzyć. Bycie optymistą po prostu się opłaca. W 2019 r. podjęliśmy rozmowy z jednym potencjalnym klientem - 7 lat temu. Wiedzieliśmy, że nie mamy szans na współpracę, ale ciągle próbowaliśmy, rozmowy się toczyły w żółwim tempie - tak jak to zwykle bywa, gdy druga strona nie chce podjąć współpracy. Po drugiej stronie aż trzy razy zmieniła się osoba do rozmów. Ale ciągle przez te 7 lat próbowaliśmy. Pesymista powiedziałby - dajcie sobie spokój. No i w tym miesiącu podjęliśmy współpracę, gdyby moja firma była na giełdzie, to musiałbym ten kontrakt ogłosić publicznie. Pesymista dałby sobie pewnie spokój w 2019 r. przy pierwszym grzecznym spławieniu. Więc gdy walczy w Was ten głos, który podrzuca dziesiątki powodów, by czegoś nie zrobić, spróbujcie przejść mentalną drogą od powodów do sposobów - pojadę tu teraz tekstem jak złotówa - BO TO SIĘ PO PROSTU OPŁACA. Na koniec jeszcze zrobię polecajkę - naprawdę warto zapisać się na newsletter @PGerschmann - link na profilu, teksty na mejlu co sobota rano.










𝐏𝐈𝐄𝐒 𝐍𝐀 𝐌𝐄𝐃𝐀𝐋❗ 🥇 #MilanoCortina2026


Tak się uczy kierowców w PL 🙈 Patobranża Tak, to tam, gdzie Meller - objazd droga dla rowerów












