Krzysztof Stanowski@K_Stanowski
ZAPRASZAM DO LEKTURY 📢
Dobrze, wróciłem do Polski, trzeba się zabrać za sprzątanie. Wiele osób, bardzo słusznie, oczekuje ode mnie informacji na temat współpracy z firmą Uncensor, świadczącą usługę VPN. No to po kolei:
1. Nie chciałem niczego pisać ani w pierwsze, ani w drugie tempo, wolałem, żeby się wszyscy wygadali, nie chciałem też podejmować żadnych decyzji pod presją społeczności portalu X z prostego powodu: co do zasady nie chcę, żeby ludzie z zewnątrz „wybierali” mi reklamodawców. Uważam to za coś niebezpiecznego dla naszego biznesu, zwłaszcza, że jesteśmy pod permanentną presją, ataki na nas i naszych sponsorów są często motywowane nie tylko biznesowo, ale głównie politycznie (a często jedno łączy się z drugim). Wielokrotnie doświadczyliśmy prób wycięcia nas z rynku poprzez zniechęcanie różnych firm do reklamowania się u nas. Czasami było to inspirowane przez konkurencję, czasami przez zwykłe, bardzo nieprzychylne nam osoby. Stąd też moja osobista lojalność wobec firm, które chcą z nami działać - czasami, przyznaję, jest to lojalność daleko posunięta i trochę niezrozumiała dla ludzi z zewnątrz. Po prostu czasami mam wrażenie, że niektórzy obywają dlatego, że mają czelność wspierać mnie lub KZ i stąd takie, a nie inne moje pierwsze reakcje (pierwsze, drugie, trzecie…). W każdym razie nie mogę i nie chcę podejmować znaczących decyzji w pięć minut, tylko dlatego, że ktoś - kogo nawet nie znam z imienia i nazwiska - tego oczekuje i zaczyna nakręcać innych. To prosta droga do sytuacji, w której przeganiany będzie każdy możliwy sponsor. Wtedy się buntuję. Cóż, jestem w sytuacji, w której codziennie towarzyszą mi różnorakie naciski i muszę to znosić.
2. Nie oznacza to, że jestem ślepy i głuchy, do tego jeszcze dojdę. W pierwszym punkcie wytłumaczyłem swoje podejście, a nie tę akurat sprawę.
3. Usługa VPN normalnie działa, tak jest to „white label” dużego VPN-u, co tym bardziej oznacza, że owa usługa jest na odpowiednim poziomie i jest technologicznie zweryfikowana. Im więcej czasu mija, tym mniej jest zarzutów o sam VPN, pojawiają się za to nowe - kto za tym stoi. Nie przeszkadza mi, że firma Uncensor jest zarejestrowana w Panamie, bo z tego co się zorientowałem, żadna firma oferująca usługi VPN nie jest zarejestrowana w Polsce, a Panama to dość naturalna „baza” dla tego biznesu. Natomiast jak najbardziej przeszkadzają mi historyczne działalności tej osoby, niezwiązane z VPN.
4. Jestem pod wrażeniem pracy wykonanej w celu prześwietlenia działalności właściciela VPN-u Uncensor. Naprawdę miejscami kilka osób mi szczerze zaimponowało. Natomiast nie wszystko się tam zgadza z aktualną sytuacją. Wedle mojej bieżącej wiedzy przeciwko właścicielowi VPN-u nigdy nie sporządzono aktu oskarżenia (a więc daleko do jakiegokolwiek procesu), zwrócono mu paszport, nie ma on żadnych dozorów i innych środków zapobiegawczych i nigdy nie był za cokolwiek skazany. Jakieś teksty, że „może uciec z Polski” to próba nakręcania ludzi. Wedle mojej wiedzy, pan Jakub Kurek nie może uciec z Polski, ponieważ w niej w ogóle nie mieszka od wielu, wielu lat. Natomiast bywa w wakacje (wiem, bo zaproponował spotkanie w wakacje, ale nie zgraliśmy terminu i do spotkania nie doszło).
5. Jakuba Kurka poznałem (przy czym nie jest to zażyła znajomość, widzieliśmy się pewnie ze cztery razy w życiu), ponieważ - podobnie jak kilka tysięcy osób - zakupił udziały w klubie KTS Weszło. Jego pakiet akcji był na tyle duży, że przysługiwało mu - podobnie jak innym akcjonariuszom - zareklamowanie się na koszulce meczowej podczas jednego meczu. W taki oto sposób reklama jego kantoru krypto trafiła na koszulki. To z segmentem krypto go kojarzyłem.
6. Sam Jakub Kurek upatruje problemów, z jakimi się mierzy, jako zemsty byłej partnerki, prowadzącej obecnie konkurencyjną działalność w segmencie krypto. Nie mnie to oceniać, natomiast odnotowuję. W każdym razie, niech się broni sam, to nie moja rola. Może obroni swoją reputację. Jak obroni, wrócimy do współpracy, jak nie wybroni - nie wrócimy. Dla mnie najważniejsze jest dziś bezpieczeństwo marki Kanał Zero i komfort innych reklamodawców.
7. Cała ta sytuacja jest w oczywisty sposób prowadzona w taki sposób, aby zaszkodzić Kanałowi Zero. Tytuł filmu Mikołaja Tylko („Konopskyy”, tytuł: „Kanał Zero wykorzystany do prania brudnych pieniędzy?”) jest całkowitym oszczerstwem, oderwanym od treści samego filmu - nic takiego z filmu nie wynika. Nie da się w żaden sposób sensownie skonstruować tezy, że Kanał Zero jest wykorzystywany do prania brudnych pieniędzy. Nie znam się na praniu brudnych pieniędzy, pewnie należałoby spytać o odpowiednie mechanizmy jakiegoś dużego mecenasa, ale wydaje mi się, że zasada jest taka, że pieniądze po ich „wypraniu” wracają do tego, który chciał je wyprac. Tymczasem Uncensor po prostu wykupił usługę reklamową po stawce zgodnej z naszymi cennikami. Zrobił to także w takich mediach jak RMF FM, Interia, Polityka oraz wPolityce (że wymienię tylko te większe). Tymczasem nikt nie zasugerował (słusznie), że RMF czy Interia służą do prania pieniędzy, a w przypadku Kanału Zero takie aluzje latają po internecie. Pozwalają sobie na nie nawet nieprzyjaźni Kanałowi Zero politycy, jeśli ktoś skonstruuje taką myśl dosłownie - jak Eliza Michalik - będzie pozywany. To oczywista, kolejna już próba znalezienia na nas jakiegoś haka i podważenia naszej wiarygodności. Mam nadzieję, że Mikołaj Tylko zmieni tytuł swojego filmu, ponieważ się zdecydowanie zagalopował.
8. Podsumowując, jeśli właściciel Uncesora uwiarygodni się przed społecznością internetową i przestanie wzbudzać kontrowersje, to wrócimy do współpracy. Jeśli tego nie zrobi - reklamy tego VPN-a nie pojawią się w Kanale Zero.