
Kamil
1.8K posts






















Nagromadzenie błędów sędziowskich na niekorzyść @WislaKrakowSA skłoniło mnie do zrobienia obszernej analizy tematu. Wyniki są szokujące. W ostatnich 5 sezonach: ❌ 25 rażących błędów przeciwko Wiśle ❌ Tylko 3 przeciwko rywalom 📉 Efekt? Utracone 30 punktów! Konsekwencje? Spadek z Ekstraklasy, brak udziału w barażach, zabrany awans bezpośredni... Ktoś napisze: "szukanie wymówek". Jakich wymówek? W wyrównanym futbolu liczą się detale. Jeśli strzelasz prawidłowego gola dającego utrzymanie w lidze, a sędzia go nie uznaje, to jest to fakt, nie wymówka. Każdy klub ma okresy, gdy czuje się pokrzywdzony, ale regularne "mylenie się" sędziów od PIĘCIU LAT to sytuacja bez precedensu. Nawet jeśli w analizie pominięto kilka sytuacji w jedną czy drugą stronę - to nieistotne. Miażdżący trend pozostaje ten sam. A trzeba pamiętać o "efekcie motyla" w sporcie. Kilka krzywdzących wyników z rzędu może niszczyć morale drużyny i nakręcać spiralę porażek. Wyliczone -30 pkt to absolutne minimum. Analiza opiera się na twardych danych z portali (Weszło, TVP, GOL24): 🔎 Badałem tylko karne, czerwone kartki i gole. Każdy mecz miał identyczną metodologię badawczą. Dowody na sezony w wątku + wybrane wideo 🧵👇



Nagromadzenie błędów sędziowskich na niekorzyść @WislaKrakowSA skłoniło mnie do zrobienia obszernej analizy tematu. Wyniki są szokujące. W ostatnich 5 sezonach: ❌ 25 rażących błędów przeciwko Wiśle ❌ Tylko 3 przeciwko rywalom 📉 Efekt? Utracone 30 punktów! Konsekwencje? Spadek z Ekstraklasy, brak udziału w barażach, zabrany awans bezpośredni... Ktoś napisze: "szukanie wymówek". Jakich wymówek? W wyrównanym futbolu liczą się detale. Jeśli strzelasz prawidłowego gola dającego utrzymanie w lidze, a sędzia go nie uznaje, to jest to fakt, nie wymówka. Każdy klub ma okresy, gdy czuje się pokrzywdzony, ale regularne "mylenie się" sędziów od PIĘCIU LAT to sytuacja bez precedensu. Nawet jeśli w analizie pominięto kilka sytuacji w jedną czy drugą stronę - to nieistotne. Miażdżący trend pozostaje ten sam. A trzeba pamiętać o "efekcie motyla" w sporcie. Kilka krzywdzących wyników z rzędu może niszczyć morale drużyny i nakręcać spiralę porażek. Wyliczone -30 pkt to absolutne minimum. Analiza opiera się na twardych danych z portali (Weszło, TVP, GOL24): 🔎 Badałem tylko karne, czerwone kartki i gole. Każdy mecz miał identyczną metodologię badawczą. Dowody na sezony w wątku + wybrane wideo 🧵👇


Wciąż "siedzi" we mnie mecz @WislaKrakowSA z @zaglebie_eu. Wiem, że Wisła miała masę sytuacji (w tym karny...) I powinna ten mecz wygrać, ale uważam, że nie powinno się przejść do porządku dziennego jeśli chodzi o poziom sędziowania w tym meczu. Zdaje sobie sprawę, że kibic każdego klubu na świecie był kiedyś mniej lub bardziej pokrzywdzony. I każdemu się wydaje, że jego klub najbardziej. To normalne, naturalna rzecz. Ale to co się działo w tym spotkaniu jest jednak niespotykane. Piłka nożna to gra momentów. Jeden krótki moment może zaważyć na całym spotkaniu, a to z kolei na mistrzostwie/awansie/trofeum/utrzymaniu. I dlatego tak kluczowe jest wykorzystywanie tych momentów. Oraz poprawna ich ocena przez sędziów. Absolutnym skandalem było sędziowanie tego meczu, całkowicie wypaczające jego wynik. I nie trafiają do mnie argumenty, że to szukanie wymówek: sędziowe zepsuli KLUCZOWE momenty, które miały wpływ na końcowy rezultat. Liczba mnoga jest tu najważniejsza. Często w meczach skandalem jest, gdy sędzia wypaczy jego wynik poprzez jeden, kluczowy błąd: tu było ich minimum trzy. W JEDNYM MECZU. 1) W 8 minucie Wisła strzela bramkę. Z boiska bramka zostaje uznana. I tu mamy pierwszy skandal. Wkracza VAR, choć tego zrobić nie mógł. Zmienia decyzję sędziów, choć nie miał prawa: " VAR stosuje się wyłącznie w przypadku wyraźnych i oczywistych błędów". Absolutnie żadna powtórka nie wyjaśnia w 100% kto zagrał piłkę do znajdującego się na spalonym zawodnika Wisły (choć na 90% widać, że to jednak zawodnik Zagłębia - tym większy absurd). Sytuację potęguje fakt, że VAR sprawdzał to aż PIĘĆ MINUT. Czyli żadnej pewności nie miał. To nie była zła ocena przepisów do gry w piłkę nożną: to jest po prostu złamanie przepisów. 2) W 29 minucie zawodnik Zagłębia brutalnie fauluje piłkarza Wisły. Piłka jest poza kontrolą gracza z Sosnowca. Mamy do tego naskok z dużą siłą, atak od tyłu, trafienie w staw skokowy. Bandyckie zagranie, czerwona kartka i pauza zdecydowanie dłuższa niż 2 mecze. Decyzja sędziów? Żółta kartka. Skandal. 3) W 49 minucie Sobczak pada w polu karnym po ewidentnym podcięciu przez obrońcę. Nie trafia w piłkę, trafia w nogi napastnika Wisły. Brak karnego. Skandal. Zwracam też uwagę na czas wystąpienia tych zdarzeń: absolutnie kluczowe MOMENTY dla spotkania. Brak gola na początku który ustawia mecz, brak gry w przewadze już od 30 minuty, brak wyrównania tuż na początku drugiej połowy. Oglądam dużo polskiej piłki i w ostatnim czasie poziom sędziowania jest na niespotykanie niskim poziomie. Sędziowie stracili pewność w gwizdaniu, czekają na decyzję VAR. Ten z kolei bez skrupułów wkracza do akcji gdy według protokołu zrobić tego nie może. Następnie wydaje decyzję na podstawie stop klatek, akcji puszczonych w slow motion, które nie oddają rzeczywistego przebiegu sytuacji. Gwizdane są jakieś muśnięcia ręką, lekkie kontakty które na zatrzymanym obrazie wydają się karnym czy czerwoną kartką. A oczywiste często sytuacje są pomijane. Nie wiem co się dzieje, ale zmierza to naprawdę w złym kierunku.















