Karol Klimowicz 🇵🇱 🇪🇺 ⚡️

431 posts

Karol Klimowicz 🇵🇱 🇪🇺 ⚡️

Karol Klimowicz 🇵🇱 🇪🇺 ⚡️

@KarolKlimowicz

Społecznik, patriota, demokrata, wolnościowiec. Na twitterze poruszam tematy polityczne i społeczne.

Katılım Şubat 2021
28 Takip Edilen13 Takipçiler
FinansowyUmysł
FinansowyUmysł@FinansowyUmysl·
Gdyby jutro firma Was zwolniła, ile miesięcy poduszki Wam wystarczy? 1, 3, 6, 12+? I czy liczone od WYDATKÓW czy od PENSJI? (różnica jest fundamentalna). U mnie 12+, ale 70% w akcjach, więc realnie trzeba odjąć ~30% bufor na gorszą wycenę. Wy?
Polski
184
2
162
83.9K
Kamila Świąder
Kamila Świąder@kamila_swiader·
@katarynaaa No nie jest. Bo tutaj ideologia wkracza w strefę intymna a dzieci sprowadza się do jedynego wkładu połowy społeczeństwa. Jakby obarczanie winą wiodło do jakiegoś rozwiązania.
Kamila Świąder tweet media
Polski
6
1
13
1K
kataryna 🇵🇱
kataryna 🇵🇱@katarynaaa·
Kiedy tekst o wysyłaniu do wojska bezdzietnych kobiet okraszasz takim zdjęciem to właśnie dlatego, że zapraszasz do merytorycznych rozważań o obronności a nie do jazdy po młodych kobietach. Takiej zresztą jak w większości komentarzy pod wpisem.
kataryna 🇵🇱 tweet media
Polski
33
5
113
14.3K
Ariel Drabiński
Ariel Drabiński@DrabinskiAriel·
W lutym 2026 na Ukrainie mieszkało 29 milionów ludzi, milion mniej niż rok wcześniej. Tak twierdzi ukraińska demograf Libanova. Zaznacza również że na Ukrainę wróci ok. 30% uchodźców, a po wojnie Ukrainę czeka nowa fala emigracji w ramach łączenia rodzin. Reasumując: spełnia się niestety, mój czarny scenariusz ukraiński. ps. Narodowy Bank Ukrainy przyjął że w 2026 na Ukrainie będzie żyło 28,6 mln ludzi. ps2. utrzymanie spadku liczby ludności na poziomie 1 miliona rocznie, byłoby katastrofalne, jednak nie uważam by tak wielki spadek się utrzymał w kolejnych latach. Oczywiście jeśli wojna będzie tak długo trwała.
Polski
30
12
139
21.7K
swietoo
swietoo@swietoo·
@TomaszZwyk Ej ja totalnie zielony jestem w tym temacie, to III RP zroznicowala ten wiek emerytalny czy jeszcze PRL?
Polski
1
0
1
561
Robotnik z Opola
Robotnik z Opola@TomaszZwyk·
60 letnie witaminki, kt wygladają na 45-50 chodzące na nordic walking w środe o 14.00 mijające stryranych kierowców, budowlańców, mechaników po 60tce to jeden z najsmutniejszych obrazów w polskich miastach powiatowych jaki widziałem. Skad teza ze synowie nie opiekują sie nikim??
Beata Górka-Winter@BeataGWinter

Nie, nie należy, bo to właśnie kobiety, zaraz po odchowaniu dzieci, zaczynają się opiekować starszymi rodzicami, teściami, ciotkami itp. Ciekawe, kiedy miałyby to robić- w nocy?

Polski
25
26
681
38.7K
WarMonitor🇺🇦🇬🇧
WarMonitor🇺🇦🇬🇧@WarMonitor3·
Dutch intelligence has said Russia has lost over 1.2 million solders in Ukraine, with Ukraine losing over 500,000.
English
686
886
10.6K
751.6K
Moliczka
Moliczka@Moliczka_·
@rekinario @wydawnictwofp Dam ci mały spojler: to ze będziesz mieć dzieci nie sprawi ze one w dorosłości tobą się zajmą. 😉
Polski
3
0
6
158
Freedom Publishing
Freedom Publishing@wydawnictwofp·
DZIECI NIE SĄ „COOL” W dyskusjach na temat kryzysu demograficznego zbyt rzadko pojawia się kwestia tego, jak posiadanie dzieci wpływa dziś na status społeczny. Niestety we współczesnej kulturze jest to w większości przypadków wpływ negatywny. Status, czyli względna pozycja w hierarchii społecznej, jest dla nas bardzo ważny. Chcemy być lubiani, cenieni i podziwiani przez innych. Choć w książkach rozwojowych można często spotkać porady, by „nie zabiegać o status” – skądinąd mądre – jakoś tak to jest, że osoby udzielające tych porad same cieszą się zazwyczaj wysokim statusem. Jak świetnie opisał to niedawno @BachanskiCezary, dla obecnego pokolenia młodych ludzi „poczucie przynależności buduje konsumpcja”. Owo „poczucie przynależności” jest tu znaczeniowo podobne do statusu społecznego. Punkty statusu łatwo jest zbierać ostentacyjną – w sensie dostrzegalną dla innych – konsumpcją. Media społecznościowe znacząco rozszerzyły tę kategorię, bo dziś nawet coś potencjalnie bazującego na introspekcji i wyciszeniu, jak na przykład medytacja, daje się łatwo uchwycić (poprzez selfie czy zrzut ekranu z aplikacji mindfulness) i pokazać na forum publicznym wszystkim znajomym. Posiadanie dzieci znacząco utrudnia zbieranie punktów statusu w ten sposób – a w wielu przypadkach je przekreśla. Jeśli spojrzeć na to przez pryzmat sygnałów, które są dziś społecznie nagradzane, arytmetyka wygląda brutalnie: - „fajniej” jest mieć zgrabną sylwetkę i wysportowane ciało niż być „ciężarówką”, - „fajniej” jest wychodzić na imprezy niż karmić piersią po nocach, - „fajniej” jest w weekendy wylatywać na city breaki niż wyjeżdżać z dziećmi do dziadków, - „fajniej” jest chodzić na jogę niż wozić dzieci na zajęcia pozalekcyjne, - „fajniej” jest dobrze się ubrać i zjeść coś fancy na mieście niż dojadać po dzieciach frytki i nuggetsy w poplamionych dresach, - „fajniej” jest w poniedziałek w pracy przy automacie do kawy poopowiadać o aktywnie spędzonym weekendzie niż o weekendzie spędzonym w domu z dziećmi – nawet jeśli były to dla rodzica piękne dwa dni. Przykłady można mnożyć. Ale schemat jest wyraźny – gdy pojawia się dziecko, trudno jest pozostać „cool” w oczach innych. Bez dzieci łatwo dziś budować status dzięki konsumpcji. „Zwyczajne” zarobki umożliwiają „nadzwyczajne” luksusy – a te przekładają się na punkty statusu. Z dziećmi sytuacja się odwraca: „zwyczajne” luksusy często wymagają „nadzwyczajnych” zarobków. Nianie, opiekunki, trenerzy personalni, katering dietetyczny, siłownia w domu – to wszystko ułatwia nadążanie za bezdzietnymi rówieśnikami pod względem statusu. Niestety stać na to tylko nielicznych. Alternatywą jest znalezienie kręgu przyjaciół, dla których dzieci są wartością samą w sobie – ale takie kręgi coraz trudniej znaleźć. Wpływ tej statusowej asymetrii na dzietność jest moim zdaniem znaczący. Te przypuszczenia wzmacnia przykład Gruzji, gdzie w 2007 roku patriarcha Ilia II ogłosił, że zostanie ojcem chrzestnym każdego trzeciego dziecka w rodzinie. To symboliczne wyróżnienie niosło ze sobą ogromny prestiż społeczny – i zbiegło się z wyraźnym wzrostem liczby urodzeń, szczególnie trzecich i kolejnych dzieci. To rzadki przykład, gdy nie pieniądze, ale status i uznanie społeczne przełożyły się na dzietność. Ale z jakiegoś powodu relację dzietności i statusu przyćmiewają dyskusje o cenach mieszkań, metrach kwadratowych, żłobkach itd. Czy to nie symptomatyczne, że w kulturze materializmu szukamy przyczyny kryzysu demograficznego właśnie w czynnikach materialnych? Gdy tymczasem meta przyczyna może leżeć właśnie w kulturze materializmu. Problem w dużej mierze sprowadza się do tego, że wady rodzicielstwa są łatwo widoczne i łatwe do opisania, a uroki rodzicielstwa zwykle dzieją się w sytuacjach sam na sam z dzieckiem, czego nie sposób pokazać innym i co trudno ubrać w słowa. Co więcej, wady rodzicielstwa ewidentnie godzą w status, za to uroki rodzicielstwa raczej go nie dodają. Ta asymetria sprawia, że osoby bezdzietne patrząc z zewnątrz na życie rodziców widzą wady, a nie widzą uroków. Widzą, gdzie stracą pod względem statusu, a nie widzą, gdzie mogą pod tym względem zyskać. Bo rodzicielstwo można tu porównać do przepięknej podróży, ale odbytej bez aparatu fotograficznego – cudne widoki, głębokie przeżycia i wspaniałe wspomnienia są i zostają na długo, ale tylko w głowie rodzica. Nie ma czego wrzucać na Instagram. Dla osób, które nie potrafią cieszyć się swoimi doświadczeniami bez pokazywania ich innym – w formie zdjęć z restauracji, selfies z wakacji czy stories z pilates – to może być różnica nie do przeskoczenia. Przeskoczą ją jedynie ci, którzy poczucie własnej wartości nauczyli się czerpać z wewnątrz, a nie z zewnątrz. Po drugiej stronie czeka ich nagroda tak piękna, że nie sposób ją sobie wyobrazić przed skokiem.
Freedom Publishing tweet media
Polski
60
67
466
158.4K
Bitching Betty
Bitching Betty@BitchinBetsy·
@MarekFanatyk Typie, ale zdajesz sobie sprawę, że dzieci to gra zespolowa, a jeśli nie uda się komuś stworzyć sensownego związku w wieku 35+, to nie jest wyłącznie jego/jej decyzja?
Polski
3
0
78
6.2K
Marek Fanatyk
Marek Fanatyk@MarekFanatyk·
Współczuję dzisiejszym 30-40 latkom, którzy odkładają decyzję o dzieciach na później, albo wcale nie planują dzieci w swoim życiu. Dziś wszystko się zgadza: podróże, wolność, brak zobowiązań, dużo czasu na własne przyjemności. Tylko że życie to tylko młodość do czterdziestki. Po 50-tce zaczyna się zupełnie inny etap - mniej znajomych, mniej energii, więcej czasu i wtedy często wychodzi, jak naprawdę wygląda życie bez rodziny, dzieci i wnuków. Znajomi się rozchodzą. Każdy ma swoje sprawy. Zostaje to, co zbudowałeś wcześniej. Dzieci to nie tylko koszt i ograniczenia „tu i teraz”. To inwestycja w przyszłość, której nie da się już nadrobić. Nie chodzi nawet o pomoc czy opiekę. Chodzi o sens, relacje i ciągłość pokoleniową Możesz mieć pieniądze, podróże i znajomych, ale to nie jest to samo co własna rodzina. Wielu zrozumie to dopiero wtedy, kiedy będzie już za późno.
Polski
374
134
2.5K
206.5K
Jakub Wende
Jakub Wende@JakubWende·
Pretensje do kobiety, kobiety pilota samolotów wysokomanewrowych o to, że przechodzi na emeryturę w wieku 38 lat, po 15 latach służby świadczą wyłącznie o tym, kto je zgłasza. Także i o tym, że nie ma pojęcia, jak wygląda taka służba i ile zdrowia kosztuje.
Polski
129
31
416
20.4K
𝓐. 𝓚𝓸𝓻𝓼𝓪𝓴
@werazwawy Opowiedz, Wera, co Ty zrobiłaś dla ojczyzny i ile razy zastanawiałaś się, czy zobaczysz jeszcze swoje dzieci, nim poderwałaś miga. 🤣🤣🤣 Kawę zaparzyłaś w biurze?
Polski
3
0
5
167
Wera 🇵🇱🇪🇺🇺🇦
Płaku płaku. Hołownia mówi, że żona służyła 19 lat i się poświęcała! Mój boże. Czyli już w wieku 19 lat latała? A Nawrocka za darmo teraz musi robić.Już nie mogę tych bzdur czytać. Prawda jest taka, że obie panie są świetnym przykładem jak zepsuty jest system emerytalny.
Szymon Hołownia@szymon_holownia

„Wolne Media” w natarciu. Wczoraj zajęły się ujawnianiem moich chorób, dziś na afisz biorą moją żonę. Która po prawie 19. latach służby, w której dosłownie narażała życie, przy każdym dyżurze bojowym będąc pierwszym ogniwem obrony RP (a więc i bezczelnie handlujących dziś jej wizerunkiem dziennikarzy) - odeszła na wcześniejszą emeryturę. I z poczucia trwającego obowiązku wobec państwa - dołączyła do programu „Aktywnej rezerwy”. My, z Manią i Elą, dobrze wiemy, ile wojsku dała. Jak często - jak w wielu mundurowych rodzinach - kładąc dziewczynki spać, słyszalem: „A nikt nie zrobi mamie krzywdy? A mama wróci?” Wiemy ile przez te prawie dwie dekady zostawiła zdrowia w szkoleniach, latając z morderczymi przeciążeniami, wyjeżdżając na wielodniowe serie dyżurów. Ile szklanych sufitów przebiła w wojsku dla kobiet, którym wcześniej mówiono, że „co to jest, żeby się baby pchały na odrzuty”. Była wzorowym, nagradzanym żołnierzem. Urodziła dwojkę dzieci, i właśnie ze względu na to, by móc spędzić z nimi czas, zdecydowała się wcześniej odejść ze służby. Nigdy nie pchała się na świecznik, udzieliła paru wywiadów w czasie mojej prezydenckiej kampanii z 2020 r. (z której pochodzi też to okładkowe zdjęcie). NIE JEST osobą publiczną. Jej jedyną winą jest to, że jest moją żoną. Do niej też nikt nie dzwonił, zapytać, czy może wykorzystać jej twarz, nazwisko, wizerunek. Marta Nawrocka też nie wybrała sobie tego losu. Pełniąc, bez wynagrodzenia, obowiązki Pierwszej Damy - ma nadal wystawiać skarbowe mandaty? Zawsze i wszędzie powtarzałem i pilnowałem tej zasady w kampaniach: wara od rodzin polityków, to nie ich wina, że robimy to, co robimy. Powtarzam: rozumiem taktykę - znienawidzonego polityka najpierw „uderzyć” depresją, a później wziąć się za jego żonę. Kiedy przyjdzie czas na lustrację naszych 8- i 4-letnich dzieci? Kiedy przyjdzie czas na opamiętanie, że tak - PiS miał lepkie ręce i zmienił media w szczujnię, ale nienawidzić tak, jak „obóz demokratyczny”, jego media i klakierzy, nie potrafił nawet on. Wstydźcie się, redakcjo @Polityka_pl . Uleńko, przepraszam Cię, że przeze mnie musisz przechodzić przez takie rzeczy ze strony ludzi, za których życie i spokój byłaś gotowa płacić krwią.

Polski
40
79
417
6.6K
Karol Klimowicz 🇵🇱 🇪🇺 ⚡️
@freeeuropeinusa @visegrad24 First of all Poland does not account into it's population approx 2 - 3 mln of migrants, while Spain does include migrants into their population. Migrants work and make for the GDP but for Poland whole GDP is divided only by the number of native population. Obvoiusly not fair.
English
3
0
0
358
freeeuropeinusa
freeeuropeinusa@freeeuropeinusa·
@visegrad24 PPP is irrelevant. You manipulate like commie chinese. Only nominal GDP per capita matters. Poland 🇵🇱 - $28,484 Spain 🇪🇸 - $38,040 These are the facts.
English
4
0
25
1.6K
Visegrád 24
Visegrád 24@visegrad24·
Poland has now passed Spain in GDP per capita in PPP The latest figures from the IMF: 🇵🇱 Poland - $58 559 🇪🇸 Spain - $58 348
Visegrád 24 tweet media
English
210
839
7.5K
1.8M
Jiří Vojáček
Jiří Vojáček@carramba66·
🇵🇱🇨🇿🇸🇰Warto wiedzieć: 3. największa armia w Europie 5. największy kraj w Europie 6. największy producent piwa 9. największy producent samochodów 16. największa ekonomia świata
Jiří Vojáček tweet media
Polski
483
183
4.1K
884.4K
Kamilozo
Kamilozo@kamilozo246·
@BetonoweZloto @Options4Fire Nie zapomnijmy o tym że oprócz tego dzieciaci mają ulgi w podatkach - Polska pod tym względem ma największą w UE różnice w podatku dochodowym między singlem a osobą posiadającą dziecko.
Polski
4
0
15
698
𝐝𝐢𝐚
𝐝𝐢𝐚@PRlMAD0NN4·
przestańcie mi pisać jakie to dzieci są cudowne, bo mnie nie jara perspektywa posiadania dziecka i to się nie zmieni 🙌🏻
Polski
38
2
148
11.9K
fo_Q
fo_Q@wtfo_Q·
@MartaGraca15667 @JaskuAnna Jeszcze dodaj, że od dziecka tak było :D na pogrzeb rodzica też pewnie nie przyjadą :D
Polski
1
0
0
32
Anna Jaskułowska
Anna Jaskułowska@JaskuAnna·
Nic mnie tak nie wkurza jak te wywody rodziców jedynaków. Żyjemy w społeczeństwie, w którym większość rodziców i dziadków była z rodzin wielodzietnych, sami w większości mamy rodzeństwo i wiele kuzynostwa. Jakiego świata chcemy dla naszyvh dzieci? Pełnego samotności?
Anna Jaskułowska tweet media
Polski
54
1
77
9.1K