Histeria Bez Dystansu@HisteriaDystans
Dla mnie, wczorajsza drama z panią kąserłatystkom Sarą Stock jest ostatecznym zwycięstwem Red Pilla nad Trad Pillem.
Uważam, że konserwatyści albo dołączą do nas, do roku 2026 - albo możecie się zawijać, zanim wasza wiara i zasady, których już nie egzekwujecie od innych na poziomie społecznym (i w sumie indywidualnym też), zostaną doszczętnie skompromitowane i zakopane pod ziemią przez kobiety.
Lubię religię, lubię chrześcijaństwo. Podobają mi się wasze zasady. Nie bez powodu walczymy razem np. o nienarodzone dzieci. Dobrzy ludzie z was, w większości.
Ale w temacie związków i kobiet jesteście jak ten skazaniec, co wyszedł zrehabilitowany po 30 latach z pierdla. Żyje, funkcjonuje w społeczeństwie, ale jest mu ciężko z racji postępu technologicznego, jaki się dokonał w czasie, gdy on kiblował.
Zagubiony, bezsilny, niedostosowany do czasów współczesnych. Taki jest konserwatyzm w 2026 roku.
Na papierze wszystko się zgadzało. Sarah Stock była tak konserwatywna jak to tylko możliwe. Może nawet trochę przesadzała, bo uważała, że:
- rozwody powinny być nielegalne.
- surowe kary za aborcję.
- kobiety powinny zakrywać swoje ciała.
- czystość przedmałżeńska (lol)
Nie musiała być aż tak konserwatywna, ale była. Na papierze - złoto. Żadnych uwag.
Natomiast powiedzcie mi, jaki macie obecnie dla młodych mężczyzn system weryfikacji tych twierdzeń, czy samych młodych kobiet, z którymi oni chcą się ożenić?
Moim zdaniem nie macie kompletnie nic. Mieliście odpowiednie narzędzia, ale wraz z rozwojem ginocentryzmu na Zachodzie, kompletnie je porzuciliście. Dlatego przegrywacie.
Czerwona pigułka jest krytykowana ze wszystkich stron - od feministek po tradycjonalistów. Ma jednak konkretne narzędzia do weryfikacji takich kobiet jak Sarah Stock.
Tak naprawdę redpillek chroniący siebie, odpaliłby ją w pierwszym dniu znajomości, słysząc że jest influencerką. Nieważne czego dotyczy "influence". Taka kobieta nie jest materiałem na żonę. Koniec, kropka.
Ale jeszcze gorzej, gdy mówimy o influencerce w temacie religii. Przepraszam, ale czy czasem Kościół od wieków nie zabrania kobietom być pasterzami, czy wywierać masowy wpływ nauczający na wiernych?
Dlaczego lekką ręką przeszliście do sytuacji, w której co druga osoba prowadząca publiczną aktywność pro-chrześcijańską, jest atrakcyjną kobietą?
Lauren Southern, Tomi Lahren, Sarah Stock, Ashley St Clair, Candace Owens, Isabel Brown, Brett Cooper, Erika Kirk itd.
Kolejna historycznie męska przestrzeń została przejęta przez kobiety. Połowa z nich z własnymi trupami w szafach. Poczytajcie sobie chociażby o Southern (przyjaciółka pani Stock) albo St Clair.
Druga połowa tych kobiet to ukryte feministki, dla których wiara jest brandem, na jakim mogą łechtać swe ego i zarabiać gruby szmal.
Słuchajcie. Te kobiety was kompromitują.
Kompromitują wasze zasady i fundament waszej wiary. Kompromitują waszych liderów. Stock skompromitowała waszego Papieża, pozwalając mu dać błogosławieństwo małżeństwu zbudowanemu na poważnym grzechu, które teraz zostanie prawdopodobnie unieważnione.
Kobiety nie dźwigną was z kryzysu, tylko ostatecznie was pogrążą. Ośmieszą. Dokładnie to się teraz dzieje.
A dla Mireczków, na koniec szybki poradnik w punktach, jak chronić się przed Sarami Stock:
1. Akcje > słowa – nigdy nie wierz samiczym deklaracjom. Jeśli akcje nie pokrywają się z deklaracjami - wypierdalać.
2. Zakaz imprez solo / „dziewczeńskich wieczorów” z alkoholem – jeśli ona protestuje, że to „kontrola” (a większość tak robi), oznacza, że priorytetem jest jej ego, opcje i "wolność" od ciebie, a nie wasza relacja i wspólna przyszłość. Wypierdalać.
3. Zero bliskich znajomości 1:1 z innymi facetami - za chvja żadne kawki z „przyjacielem”, lunch z "to tylko kolegą" z pracy, wiadomości z ex. Zdarza jej się tak robić? Wypierdalać.
4. Jeśli jest bardzo aktywna w social mediach - wypierdalać.
5. Wspólne wyjścia i rozrywki tylko razem - jak jesteście małżeństwem, to macie tylko wspólnych przyjaciół i znajomych, z którymi spotykacie się tylko w większym gronie.
6. Obserwuj hipergamię w praktyce – jak traktuje ciebie vs. innych mężczyzn. To ci pokaże do którego z dwóch worków cię wrzuciła. Pamiętaj, że możliwości są tylko dwie: "alpha fucks, beta bucks".
Chociaż nie. Prawdziwy redpill to uświadomienie sobie, że da się być jednym i drugim oraz, że jest to tak naprawdę jedyna możliwość, dająca szansę na związek do grobowej deski w ginocentryzmie.
7. Prawna i finansowa ochrona - wiadomo.
8. Nie bądź beta providerem – nigdy nie dawaj wszystkiego (pieniądze, czas, emocje) za darmo na początku. Nie możesz być dla niej pewnikiem, bo od razu straci szacunek.
Pamiętajcie, że w życiu nie ma gwarancji poza spotkaniem z kostuchą. Ale jedyną odpowiedzią na dilowanie z płcią lepszą w 2026 roku, w krajach Cywilizacji Zachodniej jest czerwona tabletka.
Bo tylko ona w dzisiejszych czasach czegoś od kobiet wymaga, wprowadza dla nich reguły i zasady, zamiast po prostu dawać im lub pozwalać na wszystko.
Ponownie - lubię religię, lubię wiarę. Ale one umierają.
Nawet wasze instytucje już nie chronią mężczyzn, więc oni nie mogą wam już ufać. Poddaliście się, jesteście słabi, ulegli.
Red Pill or death.