
Krys008
16.3K posts











#Rozsierdzony bo mamy klasykę gatunku, czyli odpowiedź w stylu „kopiuj–wklej, dziękujemy, do widzenia”... Resort de facto potwierdza, że coś robi („trwają analizy”, „zidentyfikowano potrzebę”, „analizowana jest oferta USA 🇺🇸”), ale jednocześnie zasłania się klauzulami tam, gdzie wcale nie chodzi o wrażliwe szczegóły wojskowe. Pytania posłów nie dotyczyły przecież specyfikacji technicznej pojazdów, liczby brygad ani rozmieszczenia jednostek, tylko kierunku polityki zakupowej: ♦️czy będzie nowy KTO 🇵🇱, ♦️czy będzie krajowy czy zagraniczny, ♦️co z alternatywami dla ZSSW-30 🇵🇱, ♦️czy rozważa się uzbrojenie 12,7 mm 🇵🇱 Na to wszystko można odpowiedzieć jawnie. Zamiast tego dostajemy zestaw bezpiecznych ogólników: ♦️„trwają analizy”, ♦️„informacje objęte niejawnością”, ♦️„listy wysłano”, ♦️„kompetencje innego ministra”. Czyli dokładnie: tajne przez poufne, mimo że pytania były o kierunek decyzji, a nie o ich wojskowe detale. To nie jest ochrona bezpieczeństwa państwa, tylko wygodne unikanie odpowiedzialności za jasne stanowisko: ♦️czy @MON_GOV_PL chce Strykery🇺🇸 jako rozwiązanie pomostowe, czy jako nową linię sprzętu? ♦️czy Rosomak 🇵🇱 ma przyszłość, czy tylko PR-ową? ♦️czy polski przemysł 🇵🇱 jest jeszcze realnym filarem, czy już tylko dodatkiem do amerykańskiego magazynu EDA 🇺🇸 Najbardziej znamienne jest to, że jedyna konkretna informacja dotyczy… wysłania listów. Nie decyzji, nie harmonogramu, nie wariantów. Listów. Papier wszystko przyjmie... Ta odpowiedź wygląda więc nie jak merytoryczna reakcja na interpelację, tylko jak urzędowa formułka na odchodne, żeby: ♦️nie skłamać, ♦️nie powiedzieć za dużo, ♦️i mieć święty spokój. Problem w tym, że interpelacja nie była o „za dużo”, tylko o cokolwiek sensownego. A tego w tej odpowiedzi po prostu nie ma. Przepraszam, ale ulało mi się. Nie da się już tego tłumaczyć jednorazowym przypadkiem czy niefortunną formą odpowiedzi. To nie jest pierwsza taka odpowiedź na interpelację i właśnie dlatego problem ma charakter systemowy, a nie incydentalny. Mamy do czynienia z trwałym modelem komunikacji między @MON_GOV_PL a opinią publiczną, który sprowadza się do minimum treści i maksimum zasłaniania się ogólnikami oraz klauzulami. Nie tędy droga. Wiem, bo mówię to z doświadczenia zawodowego. Taki styl odpowiedzi staje się normą. Mamy problem z całym mechanizmem informowania społeczeństwa o kluczowych decyzjach dotyczących bezpieczeństwa państwa 🤷 Interpelacja: sejm.gov.pl/sejm10.nsf/int… Fotografia: @Polska_Zbrojna


Właśnie potwierdza się to, co mówiło @pisorgpl i przed czym ostrzegał Prezydent @NawrockiKn - europejski mechanizm zakupów uzbrojenia SAFE to gigantyczna okazja do zarobku… ale dla kogoś innego. Rumunia właśnie mówi temu STOP! A Polska? To pytanie do rządzących. Jak wyglądają skutki SAFE dla rynku uzbrojenia? Przeczytajcie⤵️ 🟦Program SAFE miał być jednym z filarów budowy europejskich zdolności obronnych - wspólne zakupy, niższe ceny, większe bezpieczeństwo. Problem w tym, że zamiast efektu skali pojawia się efekt odwrotny: ceny rosną, a państwa zaczynają kwestionować sens całego mechanizmu. Rumunia jako pierwsza mówi głośno: „sprawdzam”. 🟦Mechanizm, który miał obniżać koszty, zaczyna je pompować. Przykład? Kontrakt na bojowe wozy piechoty Lynx od Rheinmetall: pierwotnie ok. 3 mld euro, a dziś nawet o ponad 30% więcej! To sygnał, że część dostawców zaczyna „wyceniać presję czasu” i dostęp do unijnych pieniędzy. 🟦Minister obrony Rumunii wykazał się odwagą i jasno postawił granicę: nie zgodził się na sztuczne, napompowane ceny i wyraził chęć zmiany modelu zakupowego. To moment zwrotny - bo Rumunia to pierwszy kraj UE tak otwarcie kwestionujący sposób działania programu, który miał być fundamentem wspólnej polityki obronnej. A co na to rząd KO? Bierze wszystko bez jakichkolwiek targów. 🟦Co to oznacza dla Polski? Bardzo dużo. Jesteśmy jednym z największych klientów i inwestorów w bezpieczeństwo i sektor zbrojeniowy w Europie - wydajemy rekordowe środki na armię. Jeśli mechanizm SAFE zacznie windować ceny, to: 🔹zapłacimy więcej za ten sam sprzęt; 🔹ograniczymy skalę modernizacji i inwestycji we własne technologie; 🔹uzależnimy się od kilku dużych, zagranicznych dostawców. A to dokładnie odwrotność tego, co powinniśmy robić! 🟦Polska musi wyciągnąć wnioski szybciej niż inni! Wnioski te przedstawiliśmy w naszej strategii #PoweredbyPoland🇵🇱 oraz raporcie o Gospodarczym NATO. Nie możemy być tylko uczestnikiem zakupów i klientem. Musimy być dawcą technologii i współproducentem sprzętu. To oznacza: 🔹budowę własnego przemysłu obronnego; 🔹transfer technologii do Polski zamiast zakupu gotowych produktów; 🔹twarde negocjacje, nie polityczne deklaracje; 🔹dywersyfikację dostawców i partnerów (USA, Korea, Europa). 🟦Zakupy z programu SAFE bez kontroli i stawiania warunków = ryzyko powstania kartelu zbrojeniowego za pieniądze UE i wyzysk Polski, która będzie się zadłużać, by zarobił ktoś inny. Jeśli kilka koncernów zacznie dyktować ceny całej Europie, to nie budujemy bezpieczeństwa - tylko nową zależność. Program, który miał wzmacniać suwerenność, może ją ograniczać. 🟦To moment decyzji: Polska kupująca czy Polska produkująca? Klient i petent czy partner i producent? Co wybieracie? Ja wybieram Polskę suwerenną i bezpieczną dzięki własnemu przemysłowi, kapitałowi i potencjałowi obronnemu! Rumunia pokazała, że można powiedzieć „nie”. Teraz pytanie, czy Polska i inne kraje pójdą tą drogą - czy będą płacić więcej, bo „tak trzeba w imię europejskiej solidarności”. 🟦 Polska powinna być liderem! Mamy potencjał, kapitał, prężny sektor zbrojeniowy, chętnych producentów i doświadczenie. Teraz potrzebna jest strategia: jak nie kupować bezpieczeństwa z zewnątrz, ale budować je u siebie!









Ironically, America’s competitive edge has increased due to the Iran conflict, as the price of natural gas has soared in the rest of the world but fallen in the US bloomberg.com/news/articles/…














