Kuba Snopek

1.1K posts

Kuba Snopek banner
Kuba Snopek

Kuba Snopek

@KubaSnopek

Urban Designer · Published Author in Architecture · Expert in Brand Strategy · Founder of Direction

Warszawa Katılım Kasım 2011
745 Takip Edilen695 Takipçiler
Sabitlenmiş Tweet
Kuba Snopek
Kuba Snopek@KubaSnopek·
Last year I visited Uzbekistan three times. I consider its capital – Tashkent – to be one of the World's most interesting cities. In this 🧵 I will explain why. 1/
Kuba Snopek tweet media
English
1
13
70
9.7K
Krzysztof
Krzysztof@krzysztof1985·
A tak wyglądałby dziś dworzec Warszawa Główna, gdyby inny zespół architektów wygrał konkurs (i gdyby IIWŚ nie wybuchła).
Krzysztof tweet media
Polski
23
9
175
15.9K
Szymon Pifczyk
Szymon Pifczyk@sheemawn·
@SekretarzXXL A to nieprawda? Polska ma sporo wielkich dzieł literatury czy muzyki, ale trudno mi wymienić coś, co jest powszechnie znane w szerszej europejskiej kulturze, może poza Chopinem.
Polski
20
0
29
3.6K
Marcin Kwaśniewski
Marcin Kwaśniewski@SekretarzXXL·
Czytam modną swego czasu książkę autora, z którego krytyczną oceną elit I RP trudno się nie zgodzić, a jednocześnie już we wprowadzeniu dostajemy na twarz taki oto kategoryczny sąd: "W żadnym właściwie obszarze kultury - czy będzie mowa o sztukach, gospodarce, polityce, nauce czy nawet kuchni - nie znajdziemy poważnych osiągnięć (Europy Środkowo-Wschodniej), które wywarłyby wpływ na kulturę europejską, nie mówiąc już o światowej."
Marcin Kwaśniewski tweet media
Polski
33
4
75
57.5K
LadyValor
LadyValor@lady_valor_07·
What is it?
LadyValor tweet media
English
15K
423
12.3K
2.6M
Kuba Snopek
Kuba Snopek@KubaSnopek·
@UrbanCourtyard I’m not sure why it’s not possible with a tower. In Warsaw we have fantastic examples of estates from the 60s—80s with greenery of different atmosphere, access, and ownership, and 4-6 story towers between them. Works way better than courtyard blocks built in the next decades.
English
1
0
0
14
Alicia, Courtyard Urbanist
Alicia, Courtyard Urbanist@UrbanCourtyard·
You can’t have a front and back with a tower. Courtyard block buildings are ideal because they appeal to the broadest demographic. Parents with children especially want a home with a backyard and “quiet side” with access to protected yard where they can let children play. This is not possible with tower.
Alicia, Courtyard Urbanist tweet mediaAlicia, Courtyard Urbanist tweet mediaAlicia, Courtyard Urbanist tweet mediaAlicia, Courtyard Urbanist tweet media
English
1
1
1
28
Kuba Snopek
Kuba Snopek@KubaSnopek·
@UrbanCourtyard One can do way more with a tower with a single core: all units are cross-ventilated + a possibility to orient the tower as one wishes + no internal corners that are difficult to design well. What you lose with a tower: it doesn’t look like an archetypical European city.
English
1
0
0
18
Alicia, Courtyard Urbanist
Alicia, Courtyard Urbanist@UrbanCourtyard·
@KubaSnopek Courtyards have better lighting and ventilation because they have potential for dual aspect units, with cross ventilation.
Alicia, Courtyard Urbanist tweet mediaAlicia, Courtyard Urbanist tweet mediaAlicia, Courtyard Urbanist tweet media
English
1
0
0
29
Kuba Snopek
Kuba Snopek@KubaSnopek·
@sheemawn Kuchnia Polska akurat jest dobra, a brak jej upowszechnienia jest skutkiem innej ogromnej wady Polaków – brak zainteresowania tym, żeby o Polsce skutecznie opowiadać (brak narracji, profesjonalnej dyplomacji, silnych marek, zrozumienia polskiego spojrzenia na historię, itp.)
Polski
0
0
8
988
Szymon Pifczyk
Szymon Pifczyk@sheemawn·
Polacy mają specyficzny mix kompleksu niższości i wyższości, który w połączeniu z bardzo silnym mechanizmem kompensacji od 500 lat sabotuje nasz naród. Przykłady: 1. Chyba żaden inny naród poza Hindusami nie przejmuje się tak bardzo tym, co inni o nas piszą. Zobaczcie sobie dowolny kanał podróżniczy na YouTubie: filmik z Niemiec, 1500 wyświetleń, filmik z Czech 900 wyświetleń, filmik z Ukrainy 1300 wyświetleń, filmik z Polski 50.000 wyświetleń i komentarze pełne Polaków. Albo jak ktoś napisze gdziekolwiek na X coś nieprzychylnego Polsce, to choćby był to jakiś mało znaczący troll, od razu znajdą się setki Polaków — w tym postacie z pierwszych stron gazet! — broniące honoru kraju. 2. Połączone z tym, Polacy mają tendencję do chwalenia się pojedynczymi jasnymi planami historii (np. Konstytucją 3 Maja, uczyliśmy Francuzów jeść widelcem, zielona wyspa, teraz na topie jest bezpieczna Polska v. upadły zachód), jednocześnie ignorując lub zwalając winę na innych za znacznie ważniejsze polityki i procesy, które koniec końców prowadzą do zagłady narodu czy państwa (liberum veto, brak polityki przemysłowej itd.). To ten mechanizm kompensacji. 3. Polacy mają też wiele przekonań o swojej wyższości, niepopartych żadnymi faktami. Tutaj szczególnym przykładem jest polska kuchnia i ogólnie polskie jedzenie, które w opinii wielu Polaków są na światowym topie, jednak jakimś przypadkiem poza Polską nigdzie się nie upowszechniło jak kuchnie włoska, francuska, hiszpańska, tajska, chińska, japońska, amerykańska itd. Nawet rosyjska czy niemiecka kuchnia jest popularniejsza za granicą niż polska. Nie byłoby to takim problemem, gdyby nie to, że ta kuchnia nas dosłownie zabija: mamy jeden z najgrubszych narodów na świecie.
Yrizona 🏳️‍🌈🇺🇳🍦🥥🌴 🫀🥟💙💛@yrizona_

Wasza najbardziej niepatriotyczna opinia? Ja zacznę: robiliśmy słabe kreskówki

Polski
229
113
2.3K
307.9K
Kuba Snopek
Kuba Snopek@KubaSnopek·
@JanMencwel Festiwal Szopenowski rzeczywiście jest ważny i jeśli by ktokolwiek cokolwiek w tym mieście ogarniał, ten remont by trwał, ale okolica byłaby przygotowana na przyjęcie gości z całego świata.
Gdansk, Poland 🇵🇱 Polski
0
0
0
14
Kuba Snopek
Kuba Snopek@KubaSnopek·
@JanMencwel Janku, ale tu nie o remont chodzi, ale o jego timing i organizację. Mieszkam obok: syf, chaos i brzydota. Nikt nie pomyślał, żeby postawić estetyczne płoty, wytyczyć logiczne ścieżki. Przedwczoraj o mało nie przejechał mnie samochód wyjeżdżający z budowy po ścieżce rowerowej.
Gdansk, Poland 🇵🇱 Polski
1
0
7
126
Jan Mencwel
Jan Mencwel@JanMencwel·
Najgłupsza narracja prawicy: „Warszawa rozkopana, remontują coś i trudniej autkiem dojechać, skandal 111!!!”. Co z tego, że mowa tu o miejscu oddalonym o 150 metrów od skrzyżowania dwóch linii metra. A w efekcie tego remontu jakość tej okolicy znacznie sie poprawi.
Marek Magierowski@mmagierowski

Cisną się na usta same przekleństwa. Jednak najgorsze w tej historii nie są poniższe zdjęcia. Najgorsze jest to, że - staropolskim obyczajem - zapewne nikt za to nie odpowie, nikt nie zostanie zwolniony, ani publicznie napiętnowany. Choć chciałbym się mylić.

Polski
16
0
83
6.3K
Kuba Snopek
Kuba Snopek@KubaSnopek·
@donaldtusk Może "Wrocław" albo "Szczecin"? Miasta Ziem Odzyskanych są zawsze traktowane jako niegodne tego żeby w ich cześć coś nazywać :(
Polski
0
0
1
491
Donald Tusk
Donald Tusk@donaldtusk·
Były „Lwów”, „Dar Pomorza” i „Dar Młodzieży”, będzie… No właśnie. Budujemy nowy żaglowiec! Jakie imię powinien nosić? Napiszcie swoje propozycje, Uniwersytet Morski w Gdyni na pewno weźmie je pod uwagę. No to start!
Polski
5K
851
5.9K
870.8K
Kuba Snopek
Kuba Snopek@KubaSnopek·
@MichaWojtcz Zła wiadomość. Handel już dawno nie miał racji bytu w centrum, ale pozostawały chociaż flagstore'y, bo centrum było uważane za prestiżowe. Moim zdaniem ten ruch pokazuje degradację centrum miasta (co, przy wszystkich tych inwesrtycjach, jest kontrintuicyjne)
Radom, Polska 🇵🇱 Polski
1
0
1
19
Michał Wojtczuk
Michał Wojtczuk@MichaWojtcz·
Właściciel Domów Towarowych Centrum zmienia strategię. Po wyprowadzce sklepu Carrefour Express i zamknięciu sklepu C&A dziś ogłoszono, że z Marszałkowskiej wyprowadza się sklep H&M. Co w zamian? 1/2
Polski
5
0
6
2.5K
Kuba Snopek
Kuba Snopek@KubaSnopek·
@jakubwiech Nie zgadzam się: smukłe wiatraki w krajobrazie do niedawna były częścią wizualnej opowieści o liberalnej wersji nowoczesności (razem z mostami wantowymi czy szklanymi wieżowcami). Być może właśnie dlatego zostały zohydzone przez prawicę, która rozumie siłę obrazów?
Polski
0
0
1
149
Jakub Wiech
Jakub Wiech@jakubwiech·
Południowe Mazowsze, farma wiatrowa ok. 50 MW wkomponowana w pola uprawne, duńskie Vestasy. Jednym z problemów transformacji energetycznej jest to, że trudno stworzyć wokół niej fajną opowieść. Praca górnika, nafciarza czy gazownika jest łatwa do wyobrażenia, automatycznie wzbudza szacunek, rodzi emocje. A taki wiatrak? Stoi i czasem się kręci, czasem nie.
Polski
216
28
633
86.9K
Tomek Moczerniuk 🇵🇱🇺🇸⚽ #PrzeglądOnTour
Konfa z Igą wymknęła się lekko spod kontroli. Niestety dostałem rykoszetem, bo nie spodobało się Jej, że zapytałem czy - skoro nowojorczycy lubią show - nie myślała kiedyś o tym, aby lekko zaszokować np poprzez wplecienie we włosy koralików.
Tomek Moczerniuk 🇵🇱🇺🇸⚽ #PrzeglądOnTour tweet media
Polski
834
13
1K
731.5K
Kuba Snopek retweetledi
Jakub Tepper 🇯🇵✈️🎮🍙🍛
W 2019 roku miałem z żoną zero restauracji, pracowałem w firmie, żona zajmowała się domem. W sierpniu 2025 roku mamy 5 restauracji, 6. otworzymy jakoś w ciągu miesiąca i sprzedajemy około 1.5 mln zł jedzenia miesięcznie. Czy mam prawo głosu nt. rozwoju HoReCa? Zapraszam. [długie] Poruszmy kilka tematów. 1. Czy gastronomia to rynek, który wymaga pomocy/wsparcia? Tak, w 2020/2021 było ciężko. Trzeba było bardzo się postarać, żeby nie popłynąć. Ale to już DAWNO TEMU, a „bywa ciężko” to komplementarna część KAŻDEGO biznesu, zależnie od wielu czynników. Niewygodna prawda jest taka zaś, że gastronomia to dość rentowny biznes. Paradoksalnie - ten najmniejszy i ten największy najbardziej. Ten najmniejszy - bo często robisz sam lub z rodziną, wiele rzeczy zrealizujesz samemu. Nieźle prosperująca, niewielka restauracja prowadzona przez właściciela z załogą powinna spokojnie generować kilkanaście tysięcy zysku miesięcznie. Może kilka, może kilkadziesiąt. Ten największy - bo skala jest rozwiązaniem wielu problemów i bardzo umacnia pozycję. Powinieneś być wyporny jak boja. Ten średni-średniomały aspirujący wymaga sporo dyscypliny finansowej i inwestycji, żeby przekroczyć Rubikon i nie zjeść wszystkiego po drodze. W pewnym momencie generuje dodatkowe koszty jak duży, ale nie oferuje jeszcze tych fruktów. To nadal jednak DOCHODOWY biznes, zależnie od parametrów i założeń - bardziej lub mniej. Odpowiedzmy zatem na pytanie zadane w 1. - nie, moim zdaniem nie wymaga wsparcia, żadnych bezzwrotnych dotacji. Na nic. 📍Preferencyjne kredyty? Inna rozmowa, brałbym wczoraj. Byłoby super przydatne. Ale koniecznie do oddania - to buduje zupełnie inny sentyment do każdej wydanej złotówki. 📍Ulgi? Wprowadzony CIT estoński to dla tych średnich genialny wręcz wynalazek. Natomiast, wracając, 📍jeśli biznes przynosi zyski - nie pamięta o covidzie. 📍jeśli straty - to nie z powodu covida. Ponadto założenie, że ktoś w tej branży potrzebuje pieniędzy jest moim zdaniem fundamentalnie błędne. Potrzebują to ochrona zdrowia, krajowa infrastruktura, opieka senioralna. To są społecznie niezbędne wydatki. Restauracje, choć sam je prowadzę - nie są nam NIEZBĘDNE. Są przemiłe i fajne. Pełnią też funkcję społeczną, czasem edukacyjną, najczęściej rozrywkową lub pragmatyczną. Ale powinniśmy wydawać na nie - szczególnie wspólne - pieniądze na końcu. Jeśli wszystko inne jest zaopiekowane, a nie jest. Idźmy dalej. 2. Czy restauracje należy dywersyfikować? Z tego co rozumiem klucz podań, należało dywersyfikować. I tu kolejny błąd rzeczowy. Gastronomia NIE WYMAGA DYWERSYFIKACJI. Wymaga rozwoju, o czym niżej będzie, ale nie dywersyfikacji. Dywersyfikacja w gastronomii to założenie po prostu innej firmy, innej działalności. Dla spełnienia wymagań formalnych - na tym samym NIPie jak rozumiem. To nie pomaga w absolutnie niczym. Przede wszystkim, już na takim najbardziej ludzkim i podstawowym poziomie - odciąga uwagę od głównej działalności restauracyjnej. A skoro nie wiedzie się restauratorowi na tyle, że wymaga wsparcia, to czy odciągnięcie jego uwagi od tej pracy jeszcze w inną stronę może odnieść pozytywny skutek? Przez pozytywny rozumiem - pomóc z rentownością, rozwojem, zatrudnieniem ludzi. Nie, przepraszam, że brutalnie i z taką butą - ale to nie ma szans się udać. Jakakolwiek forma „dywersyfikacji działalności” NIE będzie odpowiedzią na pandemię i najpewniej nie pomoże w działalności obecnej. 3. Na czym polega w ogóle rozwój restauracji? Restauracje mogą rozwijać się w z grubsza w dwa kierunki. Przyjmijmy - wertykalnie i horyzontalnie. Wertykalnie, czyli w danej lokalizacji oferować coraz lepszy produkt. To model szczególnie popularny w droższych miejscach, aspirujących choćby do gwiazdek. Robimy najlepiej jak możemy, jak najlepsze produkty, jak najlepsze techniki kulinarne. To przede wszystkim rozwój osobisty zatrudnionych tam osób. Takich miejsc trochę w Polsce mamy. „Funkcja społeczna” takich działalności jest oczywiście nie bez znaczenia, ale obejmująca znacznie węższą grupę. Do tego dość elitarną. Takie segmenty też są potrzebne. Ale ze swojej natury zasięg mają niewielki. Horyzontalnie, czyli replikujemy nasze jedzenie w jak największej liczbie lokalizacji. Budujemy skalę. Chcemy ugościć jak najwięcej osób. Dopracowujemy produkt, budujemy systemy. Kluczowa jest powtarzalność doświadczenia (całego, przynajmniej jedzenia). Pochodną tego jest chociażby możliwość walki z cenami, większa siła nabywcza. Siłą rzeczy - takie przedsiębiorstwo zatrudnia coraz więcej osób. Tworzy struktury, już nie zatrudnia tylko tańszej siły roboczej „blue collar”, ale wraz ze wzrostem - coraz więcej kadry zarządzającej i specjalistów różnego typu. W najlepszym wypadku - tworzy wewnątrz takie kadry awansując i szkoląc ludzi od podstaw. Scenariusz idealny. Takich miejsc w Polsce prawie nie mamy, z dużymi sukcesami w ogóle nie mamy. Nie mamy „narodowej sieci”. I w kontekście „społecznej przydatności”, tj. tworzenia miejsc pracy, dokładania się do budżetu w formie podatków - krajowych, jak i lokalnych w wielu miastach, szkolenia kadr - to horyzontalny wzrost zdaje się być o kilka długości sensowniejszy. I - z szacunkiem oczywiście do najlepszych kucharzy - dużo, dużo trudniejszy. Czekam tutaj na specjalistów od biznesu z tezą „najważniejsze jest generowanie zysku”. Generowanie zysku jest pochodną, a nie motorem. Jest fajny i niezbędny, ale nie konsumpcja jest kluczowa czy najważniejsza. Ponadto umówmy się - ile można żreć? Każdy lubi wydawać, ale trzeba mieć jakieś hamulce. A i żadne wydawanie nie smakuje tak dobrze, jak na kogoś. Ale odbiegamy od tematu. Obawiam się, że tutaj pole do rozwoju się wyczerpuje. Tu dochodzimy do pytania - jeśli nie o dywersyfikację, ale o rozwój (bo takich głosów też nie brakuje) chodzi - to do której formy rozwoju przykłada rękę krajowy plan odbudowy? Niech to będzie jasne - „dywersyfikacja”, zrobienie „nowej odnogi biznesu”, to nie jest ROZWÓJ GASTRONOMII. Nie wpływa na nią w żaden sposób pozytywnie. Rozprasza. Słyszałem jakieś dość durne porównania w radio w tym kontekście, że „apple to też powstał w garażu”. Nie, z tych pieniędzy nie powstanie ani Apple, ani McDonald’s też nie powstanie. A wiecie dlaczego? Ponieważ gdyby miał powstać, to już by powstał. Albo by się tworzył. Przez 5 lat byśmy usłyszeli o kimś, kto z jednego lokalu zrobił x lokali. I teraz największy paradoks: 📍Jeśli zrobił z jednego lokalu x lokali - to nie potrzebuje żadnych darmowych pieniędzy od nas wszystkich. 📍Jeśli nie zrobił - to już nie zrobi, a te pół miliona nie są mu do niczego potrzebne, poza konsumpcją. Nie ma wstydu w nieprowadzeniu własnego lokalu. Nie każdy musi mieć jdg, nie każdy ma predyspozycje, wytrwałość, odporność na stres i inne niezbędne cechy. Etaty też są świetnym rozwiązaniem dla osób ceniących sobie inne wartości. Czasami trzeba wziąć rzeczywistość na klatę. Może przyoszczędzić i znów spróbować sił - niekoniecznie wspomagając się wspólnymi pieniędzmi. A biznes, szczególnie tego typu, musi być „sustainable” - zrównoważony, ustabilizowany, a nie od rzutu do rzutu. 4. To dlaczego w ogóle te pieniądze są, dlaczego je rozdajemy i dlaczego niektórzy - choćby dziennikarze - uważają, że to jest ok? Tu dojdziemy niestety do najsmutniejszych konkluzji. Wyjdzie znów chyba arogancko jakbym pozjadał rozumy, ale prawda jest brutalna. Otóż nie mamy bladego pojęcia co robimy. Podejmujący decyzje w Polsce nie mają kompletnie pojęcia na czym polega prawdziwy rozwój w tej branży. Komentatorzy często nie mają kompletnie pojęcia na czym polega prawdziwy rozwój w tej branży. Nie mają pojęcia, bo nie mają wzorów, nie analizują tego, nie mają z kim porozmawiać. Nie jest ich winą nie wiedzieć, aczkolwiek o wypowiadaniu się bez żadnych kwalifikacji można już dyskutować. Nie mamy żadnych sprawdzonych modeli zarządzania w tej kategorii. Znamy Agile’y i inne „sprinty” dla wykwalifikowanych kadr IT. Nowe rzeczy. Ale nie mamy pojęcia o skalowalnym, zorganizowanym zarządzaniu „blue collar”. Spytacie dlaczego się wymądrzam? Kilkanaście lat temu przez parę lat byłem tłumaczem w fabryce opon dużego, japońskiego producenta. I jeśli nie zauważamy, że zarządzanie operatorami produkcji opon ma wiele wspólnego z zarządzaniem kelnerami, a procedury 3S z czyszczeniem restauracji - to definiuje wyłącznie naszą nieumiejętność łączenia kropek. Albo w ogóle brak kropek do łączenia. Po prostu jesteśmy krajem, który nie ma Toyoty, nie ma Bridgestone’a i nie ma Sony. A to dziesiątki lat do nadrobienia na bardzo wielu polach, zarządzania i tworzenia biznesu też. W kraju, w którym „zrobienie interesu” to ogranie kogoś, wykorzystanie systemu czy „jednorazowy strzał” za kilkaset tysięcy jest dla wielu szczytem ambicji i definicją sukcesu - tego typu akcje rozdawnicze czy „wsparcia” nie mają prawa się udać. Jesteśmy w pułapce niskiej ambicji i braku dyscypliny. Nikt mi nie wmówi, że Robert Lewandowski jest jedynym cudem genetycznym w tym kraju. Jest po prostu piekielnie zdyscyplinowanym i pracowitym gościem. Ale 99,99% piłkarzy nie dojdzie do tego poziomu, bo złapali pana Boga za nogi w ekstraklasie za 50 tysięcy miesięcznie (albo grają w LP, co rzecz jasna zaspokaja wszystkie ambicje). I to jest oczywiście niemiało pieniędzy. Ale w piłkarskim świecie, to śrubki. I ta nasza HoReCa to też tak śrubki, nawet jeszcze mniejsze. Mogłyby nie być, ale tutaj potrzeba tego, co Robert czy Ronaldo doprowadzili do perfekcji. Całkowite truizmy. Codzienna, żmudna, ciężka praca okupiona wyrzeczeniami. A do tego ociupinka wiary i wizji, jakiegoś punktu, gdzie się zmierza. Jakiegoś sensu. Jacht, kawa w solarium czy nowa Beta w leasingu to nie jest sens. Jeszcze tam nie jesteśmy, dlatego ani przed KPO, ani po KPO nie będzie nowego Apple. Nie będzie polskiego McDonald’sa, nie będzie Starbucksa, nie będzie Yoshinoyi ani Shake Shacka. Jeszcze nie. A gdy będzie - to nie dzięki KPO. PS To pierwsza nasza z żoną restauracja, Min's Table. Otwarta w marcu 2019, jeden stół.
Jakub Tepper 🇯🇵✈️🎮🍙🍛 tweet media
Polski
151
427
3K
275K
Kuba Snopek
Kuba Snopek@KubaSnopek·
@Kolejnarower @MichaWojtcz Mnie interesuje dlaczego chodnik jest zawalony rusztowaniami zawsze, mimo że remont się tam dzieje co najwyżej 5% czasu…
Polski
0
0
0
12
Kolej na rower
Kolej na rower@Kolejnarower·
@KubaSnopek @MichaWojtcz Remont elewacji kościoła jest prowadzony w miarę pozyskiwania dotacji i wkładu własnego. Problem w tym, że nie da się dostać dotacji na większy zakres prac, bo to mogłoby ogołocić budżet MWKZ.
Polski
1
0
1
15
Michał Wojtczuk
Michał Wojtczuk@MichaWojtcz·
Wyszło zaskakująco dobrze. Choć budynek jest za wysoki. Może kiedyś bedzie to razić mniej, jeśli sąsiednie kamienicę zostaną nadbudowane, tak, jak pozwala na to plan zagospodarowania. warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,544…
Polski
9
2
38
2.4K
Kuba Snopek
Kuba Snopek@KubaSnopek·
@simongerman600 Let’s make it 15. I’m not sure why you’re giving Merkel a break
English
3
0
92
1.8K
Simon Kuestenmacher
Simon Kuestenmacher@simongerman600·
General rule: if a country's leader is in power for more than 25 years it's time to sharpen those pitchforks... No democratic leader stays in power for that long.
Simon Kuestenmacher tweet media
English
67
79
436
137.3K