
THE Puchu
724 posts



SGA IN THE CLUTCH 👏 He's got a game-high 30 PTS in Game 2! Thunder lead by 9 with less than 20 seconds to play 🍿


Marta Wcisło, KO, €€€poseł, ok. 50 tys. miesięcznie. Ręczna rakieta „Piorun” produkowana ręcznie. Pani Wcisło w PE zasiada w komisji bezpieczeństwa i obrony. Serio. Dziękujemy ci Tusku.

PODWYKONAWCA BANKRUTUJE. A Polski Związek Firm Deweloperskich wzrusza ramionami. Zgłosił się do nas dalszy podwykonawca z jednej z inwestycji prowadzonych przez członka PZFD. Z jego relacji wynika, że za wykonane prace — odebrane i wykorzystane na tej inwestycji — wciąż nie otrzymał 500 000 zł. Pół miliona złotych. Dla dużego dewelopera - pozycja w tabeli. Dla małej firmy wykonawczej - różnica między „działamy dalej" a „zwijamy się i zostają długi". Podwykonawca twierdzi, że dopełnił wszystkich wymogów formalnych. Że zrobił swoje. I że od wielu miesięcy słyszy obietnice zamiast przelewu. Co zrobiliśmy? Razem z podwykonawcą zwróciliśmy się do PZFD z wnioskiem o mediację. Skoro inwestycja, na której wykonywał prace, jest prowadzona przez członka organizacji, która sama o sobie mówi, że wyznacza standardy w branży - to właśnie ta organizacja powinna zbadać czy te standardy nie są łamane. Po to są organizacje branżowe. Żeby takich spraw nie trzeba było rozgrywać medialnie. Co udało się zdziałać? Nic. Kolejne wiadomości. Kolejne wymiany korespondencji i terminy. Po stronie wykonawcy - to samo co od miesięcy: spotkania, deklaracje, „porozmawiamy w przyszłym tygodniu". Po stronie efektów - nic, zero, null. Przecieraliśmy oczy ze zdumienia jak mało miało do powiedzenia w tej sprawie PZFD. Na co dzień próbują nas wszystkich uczyć tego jak się powinno prowadzić debatę, jednak w tej sprawie wyjątkowo zgubili swój kodeksu dobrych praktyk. Dodatkowo PZFD podejmowało próby usunięcia nas z korespondencji. Tak, jakby nasz udział w sprawie dotyczącej domniemanego naruszenia ich własnego Kodeksu był większym problemem niż samo naruszenie. O wilku mowa! Kodeks Dobrych Praktyk PZFD - podpisany przez wszystkich członków - mówi wprost: § 6 ust. 1: „Członek PZFD zobowiązuje się do prowadzenia działalności w sposób uczciwy i zgodnie z zasadami etyki biznesowej." Zestawcie to z tym, co opisuje podwykonawca: pół miliona złotych nieuregulowanych należności i miesiące zwłoki na inwestycji członka Związku. W naszej ocenie tego po prostu nie da się pogodzić. PZFD umywa ręce. Odpowiedź, którą dostaliśmy, sprowadza się do dwóch rzeczy: mediacji nie będzie, bo firma deweloperska nie wyraziła na nią zgody, a poza tym Związek i tak zajmuje się wyłącznie sprawami „wewnątrz" PZFD. Tu cytat odpowiedzi PZFD: „Z uwagi na powyższe, sprawa nie będzie dalej procedowana." Czyli: członek PZFD może nie wyrazić zgody i temat się zamyka. Wystarczy nie chcieć rozmawiać, żeby „nie było sprawy". Tyle że Kodeks przewiduje Komisję ds. Etyki i Mediacji. Etyka to osobna ścieżka - nie potrzebuje zgody obwinionego, żeby Komisja w ogóle zajęła stanowisko, czy działania członka Związku są zgodne z Kodeksem. W odpowiedzi PZFD o tej ścieżce nie padło ani jedno słowo. Morał. PZFD lubi mówić, że chce być partnerem do rozmowy. Że wyznacza kierunek w branży. Że to deweloperzy „budują mieszkania". Ale kiedy dochodzi do realnych nadużyć i pogwałcenia ich własnych zasad, które jako związek zdecydowali się strzec i reprezentować — unikają rozmów i nie reagują. A ludzie, którzy robią swoją robotę i faktycznie budują — wykonawcy, podwykonawcy, małe firmy z końca łańcucha — na koniec dnia zostają nie tylko bez pieniędzy. Zostają z długami, które potrafią pogrążyć całą firmę. Kodeks, którego nikt nie egzekwuje, to nie kodeks. To marketing. Nie lękajcie się. Jeśli jesteście w podobnej sytuacji — wykonaliście robotę i czekacie na zapłatę — napiszcie.
































