
Matt Brewson
1.2K posts

Matt Brewson
@MM_Brewson
LaLiga, NHL, Adam Sandler i piwko enjoyer


A Russian Teacher recorded the differences in the development of boys and girls of the same age, showing that girls are more organized and smarter than boys



To dobry moment, aby przypomnieć, że "Harry Potter: Więzień Azkabanu" to majstersztyk kina familijnego. Najlepszy film z serii. Żaden inny pod kątem reżyserii i wizji świata nie ma podjazdu. Jest piękny oraz kreatywny jak diabli. Jeden z najważniejszych filmów mojego dzieciństwa.







Minister infrastruktury, Dariusz Klimczak poinformował dziś, że jego resort pracuje nad zmianami w egzaminie na prawo jazdy. Z największych zmian jakie zapowiedział - zniknąć ma plac manewrowy.












Darmowa limuzyna, czyli jak zmonetyzowałem ciężką nogę kierowcy. Wszystko zaczęło się od firmowej kolacji. Szef sypnął groszem na biesiadę, a kiedy kurz opadł, jak zwykle chciałem ruszyć do domu na pieszo. 40 minut cardio to darmowy zysk dla zdrowia i zero kosztów operacyjnych. Ale zespół się uparł. „Nie rób scen, bierz Ubera”. Szef dodał, że zapłaci. Wobec tego nie protestowałem. Pobrali mi aplikację, podpiąłem kartę, a Szef wcisnął mi do ręki 25 zł na kurs, żebym nie był stratny. Potem wepchnęli mnie do wezwanego auta. Nie wiedziałem jeszcze, że właśnie otwieram nową linię przychodów. W połowie drogi kierowca zaczął zagadywać. Zeszło na giełdę. - Panie, giełda to kasyno, tam tylko więksi golą mniejszych. Ja wolę puścić Lotka, przynajmniej są jakieś szanse - rzucił, nie zdejmując nogi z gazu. Poczułem, jak skacze mi ciśnienie. Facet nie dość, że systematycznie czyścił sobie portfel w kolekturze, to jeszcze próbował mnie edukować. Spojrzałem na licznik. Tam, gdzie było ograniczenie do 50, on ciął pewne 85. Kiedy wysiadłem, aplikacja zapytała o gwiazdki. Bez mrugnięcia okiem wystawiłem 1/5. System od razu wypluł formularz reklamacyjny. Wzburzony zaznaczyłem „bezpieczeństwo” i dopisałem: „rażące przekroczenie prędkości”. Następnego dnia rano powiadomienie z banku: +24,82 zł. Myślałem, że to jakaś dywidenda, ale nie. To Uber. W mailu napisali krótko: „Rozpatrzyliśmy zgłoszenie pozytywnie. Zweryfikowaliśmy dane z GPS. Zwróciliśmy środki na konto”. Zamarłem. Szybka analiza danych: szef dał mi gotówkę (czysty zysk), a Uber zwrócił mi to, co pobrał z karty. Bilans? Jestem 25 zł do przodu za to, że ktoś mnie podwiózł pod same drzwi. Od tamtego czasu przestałem chodzić pieszo na wybranych trasach. Mam już zmapowane odcinki w mieście, gdzie „szeroka droga” prowokuje kierowców do łamania przepisów. Często ich do tego zachęcam. Traktuję to jak darmową limuzynę. Oszczędzam zarówno czas jak i pieniądze wydane potencjalnie na bilet MPK. Czasem najkrótsza droga do #FIRE prowadzi przez tylne siedzenie samochodu, który jedzie o 30 km/h za szybko.






