
Marcin Bohdziewicz
3.4K posts

Marcin Bohdziewicz
@Malthan
Mobile technologies, tea, coffee and D&D








Zamknął kiosk po 37 latach. Tak znikają małe biznesy w Polsce Po 37 latach działalności Pan Paweł zamknął kultowy kiosk przy ul. Żołnierskiej w Olsztynie. Dla wielu mieszkańców to symbol końca pewnej epoki, ponieważ takie miejsca przez dekady były częścią codziennego życia Polaków. W kioskach kupowało się gazety, papierosy, bilety czy drobne produkty, ale równie ważne były rozmowy i relacje z ludźmi. Dziś takich punktów jest coraz mniej, a podobny los spotyka także zakłady szewskie, małe warsztaty, osiedlowe sklepy i rodzinne biznesy, które przez lata tworzyły klimat polskich ulic. Skala zmian jest ogromna. Jeszcze sześć lat temu w Polsce działało około 54,4 tysiąca punktów sprzedaży prasy, a dziś ich liczba spadła do około 46,1 tysiąca. Oznacza to, że z rynku zniknęło blisko 8 tysięcy kiosków i punktów prasowych. Sama sieć Ruch zmniejszyła liczbę swoich kiosków z 1027 w 2021 roku do 814 w 2022 roku, czyli o ponad 20 proc. W 2025 roku marka Ruch praktycznie przestała istnieć, a liczba jej punktów spadła z ponad 1300 w 2019 roku do zaledwie 411 w połowie 2024 roku. Powodem jest przede wszystkim zmiana nawyków konsumentów. Coraz mniej osób kupuje prasę papierową, bo wiadomości dostępne są w internecie natychmiast i za darmo. Wiele gazet notuje dziś ogromne spadki sprzedaży, a młodsze pokolenie praktycznie nie korzysta już z kiosków. Problem dotyczy jednak nie tylko kiosków. Według danych Dun & Bradstreet każdego dnia w Polsce znika około 10 sklepów, a największe spadki dotyczą małych sklepów odzieżowych, obuwniczych czy rodzinnych punktów usługowych. Coraz mniej jest także zakładów szewskich i drobnych warsztatów rzemieślniczych, które przegrywają z tanimi produktami sieciowymi oraz handlem internetowym. Dawniej szewc potrafił naprawiać buty przez kilkadziesiąt lat w jednym miejscu, dziś wiele takich punktów znika z map miast, bo naprawa często okazuje się droższa niż zakup nowego produktu. Kiosk przy Żołnierskiej pokazuje więc coś więcej niż zamknięcie jednego punktu handlowego. To symbol zmian społecznych i gospodarczych w Polsce. Razem z kioskami, szewcami i małymi sklepami znika również wyjątkowy klimat dawnych ulic oraz relacje międzyludzkie, których nie zastąpią galerie handlowe ani zakupy przez internet.



W temacie cen i drożyzny, bo wraca jak bumerang tu na twitterku. Luźna rozkminka. 🥤Koszt energetyka to kilkadziesiąt groszy, w sklepie po 5-10zł, przebitka x10-20 🍫Koszt czekolady to złotówka, w sklepie 5-10zł, przebitka x5-10 🥔Koszt chipsów to może 50gr, w sklepie 8-10zł, przebitka x16-20 👞Koszt butów Nike to 50zł, w sklepie 600zł, przebitka x12 👔Koszt koszulki Reserved to 4zł, w sklepie 60zł, przebitka x15 🍜Koszt ramenu to 12zł, w knajpie 45zł, przebitka x4 🍗Koszt smażonego kurczaka to 10zł, w knajpie 37zł, przebitka x4* Kiedy ostatnio można było usłyszeć bardzo nośne ataki na producentów energetyków, czekolady, chipsów, butów czy odzieży? Dlaczego gastronomia jest tak łatwym celem? *(knajpowe przykłady to losowe pozycje z naszego menu - gdzie i tak narzekania na cen aż tak nie słychać, reszta to generyczne wyliczenia/dane wzięte z sieci) **porównujemy jabłka do jabłek, czyli wszędzie wyłącznie koszt surowca - bo na tym najczęściej opiera się jazda po gastro


🇪🇺 Przepisy unijne w praktyce… Elektryk: 340 KM, napęd 4x4, kupa mocy, dynamiki, a z tyłu… HAMULCE BĘBNOWE🧐 Oszczędności producenta? Nie… PRZEPISY UNIJNE, które skupiają się na redukcji pyłów, a nie na bezpieczeństwie. Chore czy rozsądne?








Why would anyone work from a coffee shop when they have an office like this?



panie @jakubtepper na lodzkim burger fest w tym roku taka nazwa, ze brzmi troche znajomo xD


@RadekKar to jak z Miles&More, latają za nasze "służbowo" a z uzbieranych punktów cyk na wakacje



Żabki się w Polsce przekształcają na restauracje XD Pierwsza piętrowa Żabka w Warszawie. Sklep czy już mała restauracja? Pierwsza w Polsce piętrowa Żabka działa w samym centrum Warszawy, przy ul. Nowogrodzkiej, na tyłach hotelu Novotel, tuż przy wyjściu z przejść podziemnych i przystankach autobusowych w stronę Pragi. Parter wygląda jak klasyczny sklep sieci: standardowy układ półek, kasy, oferta convenience. Różnica zaczyna się po wejściu na piętro. Schodami można dostać się do specjalnie zaaranżowanej przestrzeni z kilkunastoma miejscami siedzącymi, stolikami i strefą do spokojnego zjedzenia hot-doga, kanapki czy dań gotowych kupionych na dole. To format znacznie bliższy kawiarni lub casualowej restauracji niż typowemu osiedlowemu sklepikowi. Lokal ma ciekawą historię: wcześniej działał tu „premium” salon bukmacherski Superbet, otwierany z dużym rozmachem w 2021 r., z udziałem min. Sławomira Peszki i Jana Błachowicza. Wnętrze było projektowane jako miejsce do oglądania meczów, grania w gry wideo i spędzania czasu. Projekt jednak się nie przyjął, a po bukmacherze zostały min. czerwono‑białe krzesła, które dziś kontrastują z zielonym brandingiem Żabki. Nowy format sklepu może być testem sieci: czy klienci w centrum miasta oczekują już nie tylko szybkich zakupów, ale też wygodnej przestrzeni do konsumpcji na miejscu i krótkiego odpoczynku w standardzie zbliżonym do „Żabki premium”. zrodlo warszawa.naszemiasto.pl










Something we've been working on...

























