Kiedy polityk przestaje być oceniany za swoje decyzje, a zaczyna być traktowany jak nieomylny prorok, kończy się demokracja, a zaczyna kult jednostki. Wtedy nie liczą się fakty, wyroki, kłamstwa ani kompromitacje. Liczy się wyłącznie wiara.
Prawie każdy naród ma swoje krzyże.
My od dwóch stuleci próbujemy na nich budować własną tożsamość.
A potem dziwimy się, że częściej patrzymy na cmentarze niż w przyszłość.
NCBR miało finansować innowacje. Część pieniędzy trafiała do fikcyjnych projektów, spółek-słupów i była ukrywana za fałszywymi fakturami.
Kolejny akt oskarżenia w sprawie z czasów PiS-u. Im dłużej prokuratura zagląda do szaf poprzedniej władzy, tym więcej znajduje szkieletów.
Przeczytałem wpis jakiegoś palanta bez zdjęcia, cytował, co usłyszał (jest na rysunku). Hasło krótkie. Szambo wielkie. Rozumu niewiele. Tylko jeszcze brakuje - Bóg, honor, ojczyzna.
Chciałem coś napisać, aby przekonać ludzi, którzy od lat żyją w swoim informacyjnym świecie (beton pisowski i młodzi "geniusze" z konfy), zrezygnowałem, to rzeczywiście często przypomina próbę nauczenia kota gry w szachy.
😂 Nie wiadomo, czy to spotkanie polityczne, czy próba generalna przed kanonizacją własnych poglądów.
Skupienie pełne, powaga jest, wyznawcy są. Z pluralizmem trochę gorzej.
Najpierw Merkel i Nord Stream. Dziś Braun, Bosak, Nawrocki i antyukraińska gorączka. Kreml od lat gra tę samą melodię: podzielić Europę, skłócić sąsiadów, osłabić Zachód.
Ironia - większość patriotycznych tradycji mówi o pracy, odpowiedzialności, nauce, służbie publicznej czy obronie kraju. Tutaj powodem do dumy ma być „chuligański trud”.
Może koszulka z napisem:
„Cały nasz pijacki trud Tobie ukochana Ojczyzno”.
Oklaski za postawę obywatelską.