
Marcin Brixen 🇵🇱✝
102.4K posts

Marcin Brixen 🇵🇱✝
@MarcinBrixen
Inżynier. Poznaniak. Piszę o rodzinie Hiobowskich. Engineer from Poznań, Poland.


- Uspokajam wszystkich, którzy obawiają się remontu A2, na który wszyscy od dawna czekali. Jesteśmy na finale podpisywania umów. Firmy niebawem przejdą na plac budowy. Ta dobudowa 3 i 4 pasa na autostradzie między Łodzią a Warszawą, ten remont będzie szybki, potrwa do końca 2027. Organizację ruchu wprowadzimy taką, że będą zachowane 2 pasy ruchu na całej długości, czyli 92 km tej inwestycji, którą za ponad 2 mld będziemy realizować. Chciałbym zapewnić, że przygotowujemy się do tej wielkiej, megainwestycji w sposób taki, żeby jak najmniejsze utrudnienia spotkały kierowców - podkreślił minister @DariuszKlimczak w @Rozmowa_RMF.









Domański: koszt obniżki VAT na paliwa to 900 mln zł w ujęciu miesięcznym, a w przypadku obniżki akcyzy to 700 mln zł #PAPinformacje


🇫🇷 Nowy mer Saint-Denis, Malijczyk Bally Bagayoko zaczął swoje urzędowanie z grubej rury: chce rozbroić policję miejską i zlikwidować monitoring, odwołał się do kwestii etnicznej mówiąc o "Nowej Francji", zapowiedział czystki wśród urzędników i pracowników gminnych nie zgadzających się z jego linią ideologiczną, afiszował się z bossami narkotykowymi i rozmaitymi szemranymi typami, a teraz kolejny numer. Ledwie tydzień po wyborach, wybrana z listy poprzedniego mera Oriane Filhol złożyła rezygnację z mandatu w radzie miejskiej Saint-Denis oskarżając nowego mera LFI o bliskie powiązania z człowiekiem, który zlecił jej brutalne pobicie. W grudniu 2023 r. 57-letni Mouloud Bezzouh, biznesmen żyjący z subwencji i administrator mieszkań socjalnych, zapłacił trzem „młodym mężczyznom” po 2500 euro za pobicie radnej. Niedawno został skazany na 2 lata więzienia i 2 lata w zawieszeniu, ale Oriane Filhol opublikowała w mediach społecznościowych zdjęcie, na którym nowy mer Bally Bagayoko obściskuje się z Bezzouhem tuż po ogłoszeniu wyników wyborów. Napisała: „Nie czuję się już bezpieczna w tej radzie miejskiej”. Opozycja i sama radna mówią wprost o „klimacie gróźb i zastraszania”, który panował podczas kampanii.















