Michał Gołębiewski

1.7K posts

Michał Gołębiewski banner
Michał Gołębiewski

Michał Gołębiewski

@MicGoleb

Katılım Aralık 2014
1.2K Takip Edilen85 Takipçiler
🌈Zacny Seńor Krzyś🥓 #Razem
Kurwa co za kretyn. Ta dziura ozonowa, z której tak się śmieją obaj ze Stanowski to własnie przykład katastrofy, które uniknęliśmy dzięki podjęciu zorganizowanej, międzynarodowej akcji. Konwencja Wiedeńska (1985), Protokół Montrealski (1987) itd.
OficjalneZero@OficjalneZero

🗣️ Jacek Dukaj: „Jeden z powodów depresji nastolatków to są te jej wizje zagłady świata spowodowane katastrofą ekologiczną.”

Polski
170
58
1.1K
49.3K
Michał Gołębiewski
@ZaklinaczLosiow @K_Paczkowski A nie widzisz tego gwałtownego wzrostu i wypłaszczenia dopiero w '90-'00? Czy może to mieć związek z protokołem montrealskim (w kraj.rozwiniętych ograniczenia od '95, rozwijających od '10)? W dodatku to są związki o długim trwaniu- wypłaszczenie wykresu było spodziewanym efektem.
Polski
2
0
4
96
Zaklinacz Łosiów
Zaklinacz Łosiów@ZaklinaczLosiow·
@K_Paczkowski (Dla ciekawych - tak wygląda “korelacja”). A w zasadzie jak widać kompletny brak.
Zaklinacz Łosiów tweet media
Polski
5
0
40
896
Łukasz Olejnik
Łukasz Olejnik@prywatnik·
Niepopularna opinia na 3 maja. Voltaire odegrał istotną, nieformalną rolę w przygotowaniu gruntu intelektualnego pod rozbiory Polski. Jego działania wobec Rzeczypospolitej to doskonały przykład imperialnej propagandy epoki oświecenia - opartej nie tyle na kłamstwie, ile na manipulacji faktami, selekcji informacji i moralnej reinterpretacji przemocy. W tym sensie pełnił także rolę doradcy. Był intelektualnym ambasadorem Imperium Rosyjskiego i Królestwa Prus. Jako taki zasłużył na tytuł delegitymizatora polskiej suwerenności. Dla Polski był wrogiem z piórem. Człowiekiem, który potrafił niszczyć reputację całego państwa. Zachodnia opinia publiczna była kształtowana przez jego narrację. Wielu Europejczyków mogło uwierzyć, że Polska rzeczywiście „sama się rozpadła”, a zaborcy mogli posługiwać się jego autorytetem jako moralnym argumentem dla swoich działań. Wolter nie tylko milczał wobec agresji Rosji, Prus i Austrii. On ją aktywnie usprawiedliwiał, przedstawiając: 1) Polskę jako kraj anarchiczny, niezdolny do reform, 2) szlachtę jako klasę nieodpowiedzialną, przesądną i destrukcyjną, 3) rozbiory i poprzedzającą je imperialną ingerencję jako działanie naprawcze, mające przynieść cywilizację, porządek i tolerancję religijną. Za swoją działalność był opłacany, choć oczywiście nie świadczył swych usług wyłącznie Imperium Rosyjskiemu. Pieniądze i inne formy wynagrodzenia pobierał z wielu źródeł. Nie był biednym filozofem mówiącym prawdę z ubocza historii, lecz beneficjentem systemu protekcji, który pozwolił mu urządzić się jako pan na własnej posiadłości pod Genewą. Voltaire nie był politycznym sprawcą rozbiorów. Był użytecznym autorytetem i źródłem wpływu dla mocarstw, które potrzebowały nie tylko siły, lecz także uzasadnienia. Pomagał moralnie delegitymizować Rzeczpospolitą, przedstawiając imperialną przemoc jako korektę cywilizacyjną. W tym sensie działał jako propagandowy wzmacniacz cudzej polityki. Jedynym powodem, dla którego Voltaire nie wypowiadał się na temat Konstytucji 3 maja, było to, że zmarł w 1778 roku - trzynaście lat przed jej uchwaleniem. Jako autor książki Propaganda na pewno nie powiem, że był on „zwykłym propagandystą”. Był jednym z najlepszych w swojej epoce. #konstytucja3maja #3maja
Łukasz Olejnik tweet media
Polski
104
314
1.1K
74.5K
Michał Gołębiewski
@defacto37 Za mało miejsca, za małe odległości, brak zieleni, brak przestrzeni wspólnych, brak pawilonów usługowyc, złe układy mieszkań, brak mieszkań 2stronnych, brak przestrzeni publicznych, złe wys. przyziemia. A wszystko to dlatego, że dewelopera interesuje tylko maksymalizacja PUMu.
Polski
1
0
0
52
Defactciarz
Defactciarz@defacto37·
@MicGoleb I w czym te blokowiska są lepsze od osiedli z III RP?
Polski
1
0
0
148
Defactciarz
Defactciarz@defacto37·
Generalnie każde polskie miasto poza starym miastem jest brzydkie jak cholera, tylko Warszawie się udało, ponieważ w pewnym momencie centrum miasta wyniosło się ze Starówki (nie licząc miast powiatowych, one są zdegenerowane nawet tam gdzie jest rynek) Wszystko wina PRLu, tfu
Lottie@Ponurakk

Wrocław poz rynkiem to jedno z najbrzydszych miast w Polsce. Większość budynków, chodników nie ruszona od wojny, a co się buduje nowego to absolutnie najgorsze bloki i wykwity współczesnej mysli architektoniczne

Polski
4
0
14
1.9K
Michał Gołębiewski
@defacto37 Nie jestem szczególnym fanem blokowisk z PRLu. Jednak fakty są takie, że osiedla i blokowiska 3RP nie wytrzymują porównania nawet z PRLem. To co teraz budujemy jest zazwyczaj poniżej wszelkiej krytyki. Wyjątki są naprawdę nieliczne i w dodatku zazwyczaj wybudowane w latach '90.
Polski
1
0
2
160
Defactciarz
Defactciarz@defacto37·
PRLowskie blokowiska zabily miasta
Polski
4
0
10
25.2K
Cywilizacja Życia
Cywilizacja Życia@CywilizacjaZ·
Śpiewak z rigczem udzielil moralnego wsparcia konfiturze, a potem obśmiał stronniczość programu na swoim yt.Obejrzalam, skisłam, redaktor żenujący; mówi, że kierowcy przeciez jeżdżąc po chodnikach uważają, a Maksym staje na tym chodniku i ich prowokuje 🤡 youtu.be/HIVnNFHgXoM?is…
YouTube video
YouTube
Polski
18
8
345
10.8K
Michał Gołębiewski retweetledi
Adam Czarnecki
Adam Czarnecki@czardam·
Niektórzy myślą, że prywatyzacja systemu ochrony zdrowia przyniesie nam oszczędności i poprawę. Otóż nie - co świetnie widać na przykładzie "amerykańskiego koszmaru", czyli bezwzględnym przemyśle finansowym, jakim stał się system ochrony zdrowia w USA. Amerykanie wydają $12 000 na głowę (2x więcej niż średnia OECD), a żyją krócej niż Europejczycy. W Stanach masz polisę, a mimo to nic to nie znaczy, bo zanim ubezpieczyciel zapłaci choćby dolara, musisz pokryć tzw. deductible (często kilka tys. $), czyli koszt zwykłej wizyty u lekarza pokrywasz w 100% z własnej kieszeni. Dopiero gdy stanie Ci się coś poważnego i przekroczysz roczną kwotę deductible, to ubezpieczyciel zacznie pokrywać koszty leczenia. Efekt? Ludzie mają ubezpieczenie, a i tak nie idą do lekarza, bo ich na to nie stać. Do tego przerośnięta, droga biurokracja - na każde $100 wpłacone do systemu, na realne leczenie idzie tylko ok. $68. Resztę zjada marża ubezpieczycieli i gigantyczna administracja (użeranie się szpitali z firmami o każdą fakturę). W Europie na leczenie trafia średnio $86-90$. W USA występuje równiez zjawisko niemal nieznane w Europie, czyli bankructwo medyczne. Rachunki za leczenie są przyczyną 67% wszystkich bankructw osób prywatnych. Ponad pół miliona Amerykanów rocznie traci dorobek życia, bo zachorowali - w tym kierunku właśnie zmierzamy, bo cicha "stomatologizacja" systemu ochrony zdrowia sprawi, że dla Kowalskiego ciężka choroba będzie oznaczać podwójny wyrok - tak zdrowotny, jak i finansowy. Zresztą w Stanach nie tylko Twoim wrogiem jest choroba, ale również ubezpieczyczalnia - w końcu ZYSK PONAD WSZYSTKO, a że ubezpieczyciele to spółki giełdowe, to ich celem nie jest zdrowie populacji, ale zysk akcjonariuszy. Strategia jest prosta: brać składki, opóźniać wypłaty i odmawiać świadczeń. Zresztą głośne zabójstwo prezesa UnitedHealth nie wzięło się znikąd. Dziś w Polsce jest źle, ale jeśli ktoś myśli, że prywatyzacja i oddanie leczenia Polaków w ręce zagraniczych korporacji to dobry pomysł, to niech weźmie rozbieg
Adam Czarnecki tweet media
Polski
25
90
292
7.9K
Michał Gołębiewski retweetledi
Mushtaq Bilal, PhD
Mushtaq Bilal, PhD@MushtaqBilalPhD·
> be Alexandra Elbakyan > be born in Kazakhstan in 1988 > start coding at 12 > hack your internet provider at 14 > hack MIT Press at 16 to download neuroscience books you can't afford > get a CS degree from Satbayev University > intern in neuroscience at Georgia Tech > speak at Harvard on brain-computer interfaces > notice researchers can't read the papers they need > notice academic publishers charging $30 a paper > notice peer reviewers worked for free > notice editors worked for free > notice universities funded the research with billions of dollars of public money > build Sci-Hub in 2011 > upload nearly every paywalled research paper ever published > give it away for free > get sued by Elsevier > get hit with a $15 million judgment > don't give a flying f*ck > keep Sci-Hub up > get domain after domain seized > register a new one > keep Sci-Hub up > get investigated by the US Department of Justice > don't give a flying f*ck > get accused of working for Russian intelligence > don't give a flying f*ck > have the FBI subpoena your iCloud > get named one of Nature's ten people who mattered in science > get a parasitoid wasp named after you > get a deep-sea snail named after you > get the Electronic Frontier Foundation Award for Access to Scientific Knowledge > become a legend
Mushtaq Bilal, PhD tweet media
English
242
6.9K
34.5K
1.9M
Michał Gołębiewski retweetledi
anna wittenberg
anna wittenberg@annawitten·
Dzisiaj w @portalzeropl mamy długą i wielowątkową opowieść o zapaści. Bo jak to inaczej nazwać? Ciche zwijanie usług publicznych, które objawia się tym, że nie ma kto zrobić nastolatce USG, a 20-latka z sepsą czekała na łóżko tyle, że zmarła. Bardzo polecam Wam dzisiaj te historie. Bo to o Was.
anna wittenberg tweet media
Polski
16
106
438
14.9K
Michał Gołębiewski retweetledi
Patryk Słowik
Patryk Słowik@PatrykSlowik·
System publicznej ochrony zdrowia umiera. Zajmuję się jego opisywaniem kilkanaście lat i nigdy nie było wspaniale. Ale nigdy też nie było tak źle, jak jest teraz. Dzieje się to w ciszy. Na ulicach nie ma protestów, w mediach nie ma żałobnych kirów. Nikt nie robi ogólnokrajowego referendum z pytaniem: „Czy chcesz płacić kilkadziesiąt tys. zł za leczenie, gdy okażesz się chory?”. Po prostu wszystko wali się niczym domek z kart: kolejne szpitale przestają przyjmować pacjentów, kolejne placówki odwołują umówione już terminy badań diagnostycznych. Politycy zaś wykorzystują swoje znajomości, by jakoś wepchnąć się z rodzinami do medyka oraz by – to niestety nie jest żart – porwać karetkę pogotowia. Ta stała się bowiem towarem luksusowym. W polskim prawie zapisane jest, ile czasu karetka pogotowia może jechać do pacjenta. I co? I nic. W 16 województwach na 16 czas ten jest przekroczony. W ciągu jednej dekady cofnęliśmy się w rozwoju o kilka dekad. Dziś w @portalzeropl pokazujemy, że decyzje polityków i milczenie wszystkich wokół zbiera żniwo. Jedni umierają, inni zostają „tylko” okaleczeni na resztę życia. Jedyne, co możemy zrobić, to wykrzyczeć, jak jest naprawdę. Dziś u nas w portalu temat jest jeden: zapaść w systemie ochrony zdrowia. Czytajcie i bądźcie zdrowi.
Patryk Słowik tweet mediaPatryk Słowik tweet media
Polski
103
931
3.3K
48.6K
Michał Gołębiewski
Michał Gołębiewski@MicGoleb·
@AwSmietana Ależ zawsze można i należy się z takich cienkich leszczy ponabijać zanim trafią do pierdla lub na cmentarz:
Michał Gołębiewski tweet media
Polski
1
0
4
88
bandyci drogowi
bandyci drogowi@bandyci_drogowi·
Znów lubelskie... Robi się ciepło, będzie tego więcej...
Polski
293
64
2K
501.9K
Michał Gołębiewski retweetledi
Krzysiek Kiełczewski
Krzysiek Kiełczewski@K_Kielczewski·
@q_dome @warszawa @ZDM_Warszawa Bo jedynym celem budowy DDR jest zakaz jazdy rowerem po jezdni. Oczywiście kosztem pieszych i zieleni, przecież nie można oczekiwać, że kierowcy się podzielą zawłaszczoną przestrzenią.
Polski
0
1
26
283
skyrocketholeinpocket
skyrocketholeinpocket@skyrocketh27241·
@jud_czyta Widać, że post osoby bez prawka, jak parkujesz to dojeżdżasz do krawężnika kołem i wtedy masz 100% pewności, że nie stoisz na ulicy. Tu wystarczy zrobić o te 2-3 płytki więcej, ale debile mają pretensje do kierowców a nie polityków, którzy pozwalają na taki bubel.
Polski
12
0
19
1.6K
Judyta Rudnicka
Judyta Rudnicka@jud_czyta·
O tym, jak kierowcy traktują pieszych w tym kraju, niech zaświadczą te dwa zdjęcia.
Judyta Rudnicka tweet mediaJudyta Rudnicka tweet media
Polski
78
29
792
37.6K
jesteśmy_w_Warszawie
jesteśmy_w_Warszawie@JestesmyW·
DDR wzdłuż Świętokrzyskiej. Ale ci rowerzyści są roszczeniowi że chcą przejechać na zielonym świetle! Przecież to nie wina kierującego samochodem że zablokował DDR, nie mógł przewidzieć że zmieni się światło. A w ogóle to komunizm, to przecież Karol Marx wymyślił jazdę na rowerze
jesteśmy_w_Warszawie tweet media
Polski
37
25
784
17.6K
Michał Gołębiewski
Michał Gołębiewski@MicGoleb·
@Patreze80 @Pan_Tuubaa @JestesmyW @rowerowesygnaly @landrynki_rower Najwyraźniej jeździć umiesz tak jak pisać po polsku-nienajlepiej. To zdarza się najczęściej dlatego, że kierowcy mają w nosie innych uczestników ruchu lub są przekonani, że muszą i mogą. Najlepsze są asy nieogarniające, że mają dość miejsca, żeby zjechać z przejścia dla pieszych.
Polski
1
0
0
25
Michał Gołębiewski retweetledi
Hubert Walas - GTBT
Hubert Walas - GTBT@hubertwalas_·
Bardzo interesująca wymiana. @mmpiatkowski zauważa ze zdziwieniem, że szybkość konwergencji dochodu Polski i Rumunii dorównuje Korei Południowej, mimo że PL wydaje na R&D zaledwie 1/3 tego co SK. @michaelxpettis podważa natomiast naturalną intuicję jakoby wzrost technologiczny i wzrost ekonomiczny były ze sobą nierozerwalnie związane. Tymczasem tak być nie musi. W gruncie rzeczy chodzi o produktywność inwestycji. Możesz lepiej inwestować w "nudne" rzeczy - budownictwo, prosty przemysł, tramwaje itp. i o ile twoje inwestycje są produktywne, to będziesz generował wzrost. Z drugiej strony możesz zainwestować potężne środki w jakąś technologię, która po czasie nie przyniesie aż takiego zwrotu, jaki uzasadniałby wyłożenie takich nakładów. Przypadek Polski i Korei, pokazuje że na koniec te dwa modele mogą na koniec właściwie wyjść (ekonomicznie) na zero. Kilka wniosków z mojej strony: 1) Piątkowski zasugerował, że model polski jest łatwiejszy do replikacji i na pewno tak jest. ALE też nie jest tak, że model ten wyrośnie na każdym nieugorze. Wysoki poziom edukacji społeczeństwa(!), przedsiębiorczość, dobra infrastruktura, prawo, bliskość bogatych rynków - zmiennych by powtórzyć sukces PL jest wiele. 2) Kiedyś napisałem tekst, że model koreański w ostatnich 30 latach u nas by po prostu nie przeszedł (przypnę poniżej). Teraz możemy intencjonalnie naszą gospodarkę nastawiać na te 'koreańskie tory', choć z rozumem, by nie utracić wysokiej produktywności naszych inwestycji. 3) Wielu zapewne dalej intuicja podpowiada, że model koreański jest lepszy bo: a) Daje większą niezależność i kontrolę (w szczególności w sektorach wrażliwych jak obronność) b) Jeśli z jakimś zakładem się trafi, zyski mogą być nagle wystrzelić i zapewnić nowy bodziec wzrostu, którego w polskich warunkach nie uświadczymy. Wykraczanie w 'nieznane' jest kosztowne, ale od czasu do czasu się przynosi ponadnormatywne zwroty. 4) Jednakże nie lekceważyłbym podejścia Polski. Powyższe dane sugerują, że nie trzeba być we wszystkim early adapterem (co też kosztuje) i nie trzeba wszystkiego produkować. W kontekście nowych technologii, można po prostu wyczekać, sprawdzić co najlepiej działa i po czasie wdrożyć (w międzyczasie cały czas dbać o produktywność inwestycji "niższego rzędu"). Natomiast wysoka konkurencyjność rynku światowego sprawi, że cena dla konsumenta nie będzie drastycznie wysoka. W efekcie najlepszą opcją wydaje mi się mieszanka "polskiego pragmatyzmu inwestycyjnego" + tworzenie "wysp wysokich technologii", w których staralibyśmy się być najlepsi na świecie np. przemysł zbrojny (no brainer mając RU za ścianą), technologie kosmiczne, czy głosowe modele AI.
Michael Pettis@michaelxpettis

Perhaps not so surprising, Marcin. I think part of the problem may be an implicit assumption that there should be a direct relationship between technological advancement and economic advancement – so that the more advanced your technology, the richer you become. But there's no reason why this must be true. Although high-tech may seem much more glamorous than infrastructure, property, or lower-tech manufacturing, in all four cases your economy advances when you invest productively (i.e. the resources you invest cost less than the economic value you create), and regresses when you invest non-productively. It's not as if we haven't seen this before. High-saving/high-investment economies – especially those with financial systems that operate under what the Japanese called "window guidance" – have a history of creating impressive technology at the same time that they were overinvesting in a wide variety of manufacturing, property and infrastructure sectors. The most obvious cases include the USSR in the 1950s and 1960s, Japan in the 1970s and 1980s, and probably China in the past two decades. But for all their technological advances (and at the time they seemed overwhelming), these economies nonetheless suffered from surging debt burdens and, in the first two cases (and perhaps soon in the third), from long and difficult economic adjustments once the accumulated but unrecognized investment losses became too great to roll forward. In that case it may be that one important difference between Poland/Romania and South Korea is that Polish/Romanian businesses operate under hard budget constraint to a greater extent than South Korean businesses (less currency, credit and interest-rate intervention, for example) and as a result are less able than their South Korean counterparts to indulge in investment in glamorous but non-productive investment projects.

Polski
15
20
185
44.7K