
NMski
1.7K posts



#NaŻywo | PILNE! "TO SIĘ SYPIE!" Mocne słowa Prezesa Republiki po wyjściu z prokuratury | @TomaszSakiewicz #TVRepublika #WłączPrawdę

KONKRET‼️ Dość plucia na polski mundur❌ 👉🏻W przyszłej kadencji sejmu wniosę projekt ustawy zwiększającej ochronę dobrego imienia polskiego żołnierza i funkcjonariusza – żeby nie było już więcej sytuacji, że pseudo celebryci bezpodstawnie w sposób wulgarny wypowiadają się o naszych bohaterach, broniących polskich granic. Żeby nie było więcej sytuacji, że żołnierze i funkcjonariusze nazywani są zwierzętami. ✅W dotychczas obowiązującym prawie istnieją ogólne zapisy dotyczące tej kwestii. Będę postulował by zostały doprecyzowane przypadki, kiedy mamy do czynienia z obrażaniem polskiego munduru, tak by żaden haniebny czyn nie uszedł uwadze wymiaru sprawiedliwości. Będę postulował także zwiększenie kar (grzywny i pozbawienia wolności) oraz ich skutecznej egzekucji.





🚨 Komunikat Komendy Stołecznej Policji 🚨 W ostatnim czasie do różnych instytucji, firm oraz podmiotów działających na terenie Warszawy kierowane są informacje dotyczące zagrożenia bezpieczeństwa dla określonych obiektów lub zagrożenia dla życia i zdrowia ludzi. Tego typu wiadomości mają często charakter masowy i są rozsyłane równolegle do wielu odbiorców, co określane jest mianem informacji kaskadowych. Każde zgłoszenie dotyczące potencjalnego zagrożenia podlega niezwłocznej analizie i weryfikacji przez Policję. Niezależnie od charakteru instytucji lub podmiotu, którego dotyczy informacja, obowiązkiem służb jest sprawdzenie każdego sygnału mogącego mieć wpływ na bezpieczeństwo ludzi. W ostatnich dniach, ale także dzisiaj, tego typu interwencje dotyczyły między innymi biurowca w ścisłym centrum miasta przy Placu Bankowym 2 lub mieszkania w jednym z budynków przy ulicy Wiktorskiej w Warszawie. Funkcjonariusze Komendy Stołecznej Policji i podległych jednostek, we współpracy z innymi służbami oraz przedstawicielami instytucji objętych zgłoszeniami, realizują w takich przypadkach procedury bezpieczeństwa wypracowane i doskonalone przez wiele lat. Kluczowe znaczenie ma w tym zakresie sprawna wymiana informacji oraz odpowiedzialna współpraca wszystkich uczestników działań, pozwalająca na rzetelną ocenę sytuacji i zapewnienie bezpieczeństwa. Celem autorów tego rodzaju fałszywych informacji jest przede wszystkim wywołanie poczucia zagrożenia, dezorganizacja pracy instytucji lub firm oraz wzbudzenie niepokoju społecznego. Dlatego apelujemy o zachowanie spokoju, odpowiedzialne przekazywanie informacji oraz unikanie rozpowszechniania niepotwierdzonych komunikatów. Dotyczy to szczególnie mediów i dziennikarzy. W przypadku interwencji przy ulicy Wiktorskiej, o której informowała między innymi TV Republika, przekazany Policji sygnał dotyczył realnego zagrożenia życia. Wiadomość taka została najpierw przesłana poprzez internet do biura Rzecznika Praw Dziecka, a następnie przekierowana do Policji. Dziecko lub osoba podająca się za dziecko informowała, że w jednym z mieszkań znajduje się osoba wymagająca natychmiastowej pomocy. Nasza reakcja była zdecydowana, ale jednocześnie w pełni adekwatna do możliwego zagrożenia. Na miejsce został skierowany niezwłocznie policyjny patrol, a funkcjonariusze mając na względzie bardzo istotny w takich sytuacjach upływ czasu zdecydowali o wejściu do mieszkania, w którym miała się znajdować się osoba w kryzysie emocjonalnym. Na miejscu zastali kobietę, która nie chciała się przedstawić i nie współpracowała z policjantami w celu jak najszybszego wyjaśnienia wszystkich okoliczności tego zdarzenia. Mając na uwadze bezpieczeństwo zarówno jej, jak i swoje, policjanci zastosowali wobec tej osoby kajdanki. Zebrane przez funkcjonariuszy informacje i weryfikacja zastanej na miejscu sytuacji pozwalają na stwierdzenie, że wiadomość o zagrożeniu czyjegoś życia była nieprawdziwa i najprawdopodobniej miała na celu wprowadzenie w błąd jej odbiorcy i służb ratunkowych. Po przeprowadzeniu niezbędnych ustaleń policjanci zakończyli interwencję. Nikt nie został zatrzymany. Przypominamy, że przekazywanie fałszywych informacji o zagrożeniu jest przestępstwem zagrożonym odpowiedzialnością karną. Policja prowadzi równolegle intensywne działania ukierunkowane na ustalenie i identyfikację osób odpowiedzialnych za rozsyłanie tego rodzaju wiadomości.

ODCIĘTO NAS OD JEDZENIA I WODY! Dlaczego? Policja mówi, że wszystkie pytania trzeba kierować do SOP – służby podległej bezpośrednio Kierwińskiemu! Tak wygląda demokracja w Polsce Tuska! Uruchamiamy pilną zbiórkę na najpotrzebniejsze rzeczy do Miasteczka Gniewu (wodę, chleb, papier toaletowy). Stójcie z nami! Każda wpłata to cios w ich blokadę. Nie złamią nas! 👉 Wesprzyj nas tutaj: ruchobronygranic.pl/wsparcie




W odpowiedzi na serię publikacji nt. Sieci Badawczej Łukasiewicz w @portalzeropl informujemy: 1. Z uwagi na rażący konflikt interesów sposób prezentowania faktów przez redakcję Zero budzi uzasadnione wątpliwości co do rzetelności i intencji tych materiałów. Stałym publicystą portalu Zero jest pan Andrzej Dybczyński, były prezes Centrum Łukasiewicz, powołany przez byłego ministra w rządzie PiS, pana Przemysława Czarnka, obecnego kandydata na premiera partii Prawo i Sprawiedliwość. Względem czynów m.in. Dybczyńskiego toczy się szereg śledztw prokuratorskich. Andrzej Dybczyński pozostaje również w licznych sporach prawnych z podmiotami Sieci Badawczej Łukasiewicz, co do których zapadły już pierwsze wyroki na niekorzyść byłego prezesa. 13 maja Sąd Okręgowy w Warszawie w całości oddalił powództwo w sprawie, w której Dybczyński domagał się od Sieci ponad 348 tys. zł za należne rzekomo wynagrodzenie, ekwiwalent za urlop i składki na ubezpieczenie na życie. 2. Andrzej Dybczyński jako dyrektor Łukasiewicz – PORT i prezes Centrum Łukasiewicz w 2023 roku zarobił 1,2 mln zł. Podstawa jego pensji jako prezesa wynosiła 56 555 zł miesięcznie, ze środków publicznych opłacano także jego polisę ubezpieczeniową (łącznie 32 tys. zł) i dodatek mieszkaniowy (34 tys. zł), a Przemysław Czarnek (wówczas minister nauki w rządzie Mateusza Morawieckiego) przyznał mu 29 tys. zł nagrody. Najwyższa Izba Kontroli stwierdziła, że za prezesury Dybczyńskiego oraz jego poprzednika „mimo przekazania tak dużych środków [2,8 mld zł z budżetu państwa] podejmowane przez Sieć przedsięwzięcia albo nie przynosiły żadnych, albo jedynie niewielkie rezultaty”. 3. W sprawie rzekomego „upolitycznienia” Sieci Badawczej Łukasiewicz, redakcja Zero nadesłała listę kilkunastu nazwisk jako przykład takiego działania. Lista ta składała się m.in. z byłych już pracowników Sieci, osób zatrudnionych przed 2024 rokiem, a także pracowników na stanowiskach wykonawczych. Oświadczamy, że spośród 22 dyrektorów instytutów Sieci aktywną działalność polityczną prowadzi tylko jeden (na szczeblu samorządowym), będąc przy tym naukowcem, pracownikiem akademickim oraz menedżerem publicznym z doświadczeniem w realizacji wielomilionowych inwestycji. Ani prezes, ani nikt z kierownictwa Centrum Łukasiewicz, nie jest członkiem partii politycznej oraz nie prowadzi działalności politycznej, w tym nie bierze udziału w konferencjach prasowych liderów partyjnych czy konwencjach programowych partii, jak robią to byli pracownicy Sieci, w tym publicysta Zero pan Andrzej Dybczyński. Zwracamy także uwagę, że dezinformacja nt. rzekomego „upolitycznienia” Sieci Badawczej Łukasiewicz prowadzona jest przez: a. polityków partii Prawo i Sprawiedliwość, w tym jej wiceprezesa i kandydata na premiera, Przemysława Czarnka; b. aktywistów i działaczy partii Prawo i Sprawiedliwość (jak w przypadku uczestnika konferencji prasowych oraz programowych tej partii Andrzeja Dybczyńskiego); oraz c. niektórych byłych dyrektorów instytutów Sieci Badawczej Łukasiewicz powołanych na stanowisko bez konkursu przez ministrów rządów Prawa i Sprawiedliwości, którzy są wskazywani w złożonych przez organy państwa zawiadomieniach o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstw na szkodę interesu publicznego (np. zawiadomienie złożone przez Krajową Administrację Skarbową o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa na szkodę Łukasiewicz – ILOT w czasie, gdy dyrektorem był Paweł Stężycki). 4. Przykładem nierzetelnego materiału prasowego jest publikacja nt. projektu SPARK. Redakcja portalu Zero nie mogła się zapoznać z wewnętrznymi dokumentami dot. projektu ze względu na jego charakter związany z obronnością i bezpieczeństwem. Pełna dokumentacja projektu pokazuje, że koszt SPARK nie obejmuje budowy jednego, lecz serii satelitów, a także wytworzenie krajowych kompetencji w tej dziedzinie. Tymi informacjami nie dysponowali eksperci, których cytuje artykuł, a redakcja nie usiłowała zweryfikować postawionych w nim hipotez. Kompetencje zdobywane w ramach Programu Badań Kosmicznych Sieci Badawczej Łukasiewicz mają na celu uniezależnienie Polski od zakupów u zagranicznych dostawców. Projekt SPARK został pozytywnie oceniony przez ekspertów z obszaru wojskowości pod kątem spełniania obecnych i przyszłych potrzeb Sił Zbrojnych RP. 5. W temacie śledztwa prokuratury wobec byłego dyrektora Łukasiewicz – IEL, powołanego w okresie rządów Prawa i Sprawiedliwości istnieje niewątpliwy interes publiczny w ukaraniu odpowiedzialnych za nieprawidłowości byłych menedżerów Sieci Badawczej Łukasiewicz. Nie jest to jedyne śledztwo względem nieprawidłowości w Sieci z lat 2019-2023, o czym szeroko informowały media. 6. Dezinformację stanowi stwierdzenie, jakoby Sieć ukrywała wysokości wynagrodzeń kierownictwa Sieci Badawczej Łukasiewicz. Jak pisaliśmy w odpowiedzi na pytania Zero, takie dane były udostępniane w przeszłości (patrz np.: zapytanie poselskie nr 811), a fakt odmowy ich udostępnienia byłemu prezesowi Centrum Łukasiewicz Andrzejowi Dybczyńskiemu spowodowany był wyłącznie koniecznością przestrzegania procedur obowiązujących podmioty Sieci, wynikających m.in. z orzeczeń sądów. 7. Całkowity roczny koszt funkcjonowania zarządu Centrum Łukasiewicz w ciągu dwóch ostatnich lat został obniżony o 69 proc.: z poziomu 3,8 mln zł w roku 2023 do 1,24 mln zł w roku 2025. Nowe kierownictwo Centrum Łukasiewicz nie przyznaje dyrektorom instytutów nagród, a także samo nie pobiera zmiennych składników wynagrodzenia. 8.Narracja zniesławiająca Sieć i jej pracowników powielana jest w czasie finalizacji okresu sprawozdawczego, w ramach którego Sieć Badawcza Łukasiewicz ogłosi opinii publicznej rekordowe wyniki. Jest to m.in. 17-procentowy wzrost przychodów z usług badawczo-rozwojowych (B+R) czy 19-procentowy wzrost w pozyskanych dotacjach zagranicznych. Wyniki te będą podstawą do wiarygodnej oceny działalności Sieci. - Zespół Prasowy Centrum Łukasiewicz






Polacy nie mogą dłużej płacić za klimatyczne szaleństwo Brukseli i bierność rządu Tuska. Rachunki za prąd rosną, a polskie firmy tracą konkurencyjność przez ETS i Zielony Ład. Dlatego składamy projekt ustawy „Uczciwy rachunek za prąd” - każdy Polak ma prawo wiedzieć, ile dokładnie płaci za unijny podatek klimatyczny. Kończymy również prace nad ustawą wyprowadzającą Polskę z ETS, którą przyjmiemy jak @pisorgpl wróci do władzy. Czas na tańszą energię, obronę miejsc pracy i walkę o polski interes. #CzasNaNiższeRachunki

Całe życie myślałem, że właśnie żłobek jest takim miejscem.


Nawet jakby Jaś Kapela pierdział w trąbkę na Eurowizji, to Ukraina powinna dać nam 12 punktów.





