Piotr Frankowski

651 posts

Piotr Frankowski

Piotr Frankowski

@P_Frankowski

Katılım Aralık 2011
121 Takip Edilen15 Takipçiler
Piotr Frankowski
Piotr Frankowski@P_Frankowski·
@WeszloCom Bardzo dobry tekst, punktujacy dzialania oraz pokazujacy chronologie zdarzen i wzajemnych sprzecznosci posawanych w mediach.
Polski
0
0
6
937
Weszło!
Weszło!@WeszloCom·
JAK PZPN I ŚLĄSK WROCŁAW WSPÓLNIE SKOMPROMITOWALI POLSKĄ PIŁKĘ NOŻNĄ. Zapraszamy na gościnny tekst Karola Michalaka, który już wcześniej zauważał, że miasta łamią unijne prawo, finansując kluby z publicznych pieniędzy. Sekretarz generalny PZPN nie zna regulaminu, szef PZPN przyznaje, że piłką rządzą kibice, Śląsk Wrocław miesza się w zeznaniach. Przekrojowy materiał na temat ostatnich zdarzeń⤵️
Weszło! tweet media
Polski
119
172
1.6K
148.4K
Gdynia
Gdynia@MiastoGdynia·
Weekend.owe aktywności zaplanowane? Mamy dla Was po 4 wejściówki od @TeatrGdynia na sobotę i niedzielę na spektakl Arszenik i stare koronki. Kto chętny? W komentarzu wpiszcie tylko interesujący Was dzień.
Polski
6
0
0
378
Ojciec z Klasy Średniej
Ojciec z Klasy Średniej@Ojciec_Klasa·
@Stasiu_Botowski Biorąc pod uwagę, że żyjemy teraz tylko z mojej pensji to myślę że jesteś blisko prawdy co do 3 dziecka. Z drugą pensją sytuacja wygląda już inaczej.
Polski
2
0
1
874
Ojciec z Klasy Średniej
Ojciec z Klasy Średniej@Ojciec_Klasa·
To wychodzi dodatkowo mniej niż 500 zł miesięcznie na 3 dziecko - gdyby rozłożyć na miesięczne płatności i przyjąć ten sam okres otrzymywania świadczenia co przy 800+. 100 000 zł brzmi fajnie marketingowo ale wątpię, że to znacząco rozwiąże problem demograficzny który mamy.
Ojciec z Klasy Średniej tweet media
Polski
117
7
146
36.2K
Adam Pawlak
Adam Pawlak@NiN_PL·
@GDDKiA_Gdansk @GDDKiA @MI_GOV_PL @BudimexSA Czy to oznacza że jest szansa na przejazd tą trasą jeszcze w 2025 roku ? Na odcinku Sławno-Słupsk jest mniejszy poziom zaawansowania robót a droga ma być otwarta jeszcze w tym roku :)
Polski
1
0
2
59
GDDKiA Gdańsk
GDDKiA Gdańsk@GDDKiA_Gdansk·
Przelot przez najdłuższy, budowany obecnie odcinek #S6🛣️ w woj. pomorskim. Trasa 22,5km między Leśnicami i węzłem Bożepole Wielkie. Powstają węzły: Lębork Zachód, Lębork Wschód i Łęczyce. Postęp robót zbliża się do 90% #ŁączymyPolskę @GDDKiA | @MI_GOV_PL | @BudimexSA 🎬
Polski
2
1
26
1.5K
Donald J. Trump
Donald J. Trump@realDonaldTrump·
Remember that I predicted a long time ago that President Obama will attack Iran because of his inability to negotiate properly-not skilled!
English
7.5K
75.3K
157K
0
Piotr Frankowski
Piotr Frankowski@P_Frankowski·
@jarokrolewski @WislaKrakowSA Po wielu latach odpuszczam, ta druzyna przegiela, nie jest warta ciaglych podrozy kiluset kilometrow i warto spozytkowac czas na inne rzeczy. Ty tez odpusc. Nie warto, szkoda zycia a tego i tak nikt nie doceni co robisz i poswiecasz.
Polski
3
0
1
1.3K
Jarosław Królewski
Jarosław Królewski@jarokrolewski·
One for all, all for one 🔵⚪️🔴🔥 Tonight, unity is everything. On the pitch, in the stands, in our offices - we fight together, we win together, we lose together. More than football @WislaKrakowSA
Jarosław Królewski tweet media
English
130
6
468
75.6K
Piotr Frankowski
Piotr Frankowski@P_Frankowski·
@WislaKrakowSA Wszystko ma swoje granice, moje dzisiaj zostaly przekroczone. Ten klub (a raczej te wkladki) nie jest juz wart podrozy przez caly kraj, emocjonowania sie kazdym meczem, upokarzania na kazdym kroku i wysmiewania. Juz wystarczy.
Polski
0
0
1
887
Wisła Kraków
Wisła Kraków@WislaKrakowSA·
1' | Zaczynamy półfinał! Ogień, Wisła! 🔵⚪️🔴 #WISMIE 0️⃣:0️⃣
Wisła Kraków tweet media
Polski
14
1
66
50.8K
Piotr Frankowski
Piotr Frankowski@P_Frankowski·
@michal_siejak Niestety obiektywizmu brak. Patologia w grupach? A kto wparowal rok temu do szatni pilkarzy? Tylko Wisla zabijala? Praktycznie kazdy klub ma krew na rekach ale po co to poruszac, tylko Wisla zabija, to sie sprzeda. A to co Korona robila z drugim krakowskim klubem przez wiele lat?
Polski
0
0
0
61
Michał Siejak
Michał Siejak@michal_siejak·
Od lat bliżej lub dalej obserwuję temat przemocy na tle kibicowskim – jako kibic, dziennikarz, pracownik klubu i mediów. Po ostatnich wypowiedziach prezesa Wisły Kraków uznałem, że już nie mogę milczeć. To nie jest już tylko spór o jakiś pakt – to też dyskusja o granicach odpowiedzialności i racjonalizowaniu śmierci na tle kibicowskim. Zacznijmy od tego - Pan Królewski ma oczywiście dużo racji pisząc o poniższych patologiach „urządzanych” przez innych kibiców. To nie jest tak, że tylko Wisła jest zła, a wszyscy inni cacy. Jednak zarówno pan Królewski, jak i część wiślackiego środowiska zaczyna tym samym uprawiać bardzo niebezpieczną praktykę - racjonalizowania i rozmywania odpowiedzialności za zabójstwa na tle kibicowskim, porównując swoje środowisko do innych. Bardzo długo zastanawiałem się czy zabierać głos w tym temacie. Grzeje on bardzo mocno w ostatnim czasie, zabierają głos wszyscy - dziennikarze, kibole, kibice, prezesi. Każdy ma swoją rację, wielu kreuje się na autorytetów, poucza innych, wie najlepiej. Cóż, uznałem, że i ja powinienem dołożyć trzy grosze do tej dyskusji, bo w końcu chodzi o to, aby naprawiać polską piłkę na wielu jej szczeblach. Myślę, że mam też dużo mocniejszy mandat do wypowiadania się w tym temacie, niż wiele w/w osób, ponieważ sam wywodzę się ze środowiska kibicowskiego, znam tę perspektywę, mam nie tylko teoretyczną wiedzę na ten temat, ale również i praktyczną. Wiem, co to znaczy być w pracy na finałach NBA, czy jako Koroniarz robić serial o Widzewie, ale wiem też jak to jest uciekać przed zamaskowanymi kibicami Legii, który wpadli na halę w Kielcach po flagi i gonią cię z racami w ręku. Wiem też, jak to jest jechać jak na ścięcie w 70 osób na mecz z Turem Turek, bo ponoć na trasie czai się na Twój autokar Lech. Nie, nie piłkarze, a tzw. ekipa. Coś tam jednak o tym świecie polskiej piłki i kibiców wiem. Zaczynamy, na początek pewna, prawdziwa historia. Robimy throwback do 22 września 2007 roku. Kończy się mecz damskiej sekcji Korony Kielce z Mitechem Żywiec. „Koroneczki” wysoko przegrywają to spotkanie z pretendentkami do tytułu z Żywca, ale nie to jest w tej historii najbardziej istotne. Na meczu jest młody chłopak, kibic Korony, który od kilku lat coraz mocniej angażuje się w życie klubu na wielu polach. Wszystko zaczęło się już wiele lat temu, ale gwałtownie przyspieszyło wraz z sukcesami Kolportera Korony i otwarciem ultranowoczesnego stadionu w Kielcach. Korona miała wówczas swoje pięć minut, a wokół niej nastąpił wysyp wielu kibiców, w tym tego z naszej historii. Kibic ten zadurzył się w klubie po uszy - chodzenie na mecze przestawało mu wystarczać, chciał być bliżej i bliżej - zgłosił się do redakcji jednej z kibicowskich stron internetowych o Koronie, marzył o zostaniu dziennikarzem, zaczął pisać „artykuły”, robić pierwsze „wywiady” ze swoimi idolami, pisać relacje z meczów rezerw. Zaczął też wreszcie bawić się w wideo i nagrywać filmy z dopingu kibiców, które na YouTube cieszyły się sporym zainteresowaniem. Prócz kwestii medialnej poznawał coraz bardziej środowisko klubowe i kibicowskie wokół Korony. Sam stał się członkiem Stowarzyszenia Kibiców, zawiązał wiele wartościowych znajomości, poznał mnóstwo wspaniałych osób w tamtym okresie, ale również i takich, z którymi nie do końca się utożsamiał, którzy byli jakimś efektem ubocznym tej całej przygody, których też na pewno też w jakiś sposób się bał. Podsumowując - chłopak wsiąknął w Koronę całym sobą na wielu płaszczyznach. 22 września 2007 roku, w końcówce meczu Koroneczek z Mitechem, ten kibic dowiedział się, że wczoraj, po meczu Korony z Legią, fani z Wisły Kraków zabili w Kielcach jednego z kibiców Korony - ŚP. Karola Piróga. Ten 18-letni chłopak, który się o tym wówczas dowiedział to - jak się można domyślać - ja. Ciężko w kilku słowach opisać uczucia, które towarzyszyły mi w tamtej chwili. Każdy z moich znajomych, z którym byłem na meczu, zamilkł. Szliśmy tak w ciszy ze Szczepaniaka pod WDK, tocząc w głowie różne myśli. Dlaczego go zabili? Ale jak to? Kibice Wisły w Kielcach po meczu z Legią? O co tu chodzi? A gdybym to był ja? Czy mam się bać o swoje życie? Jak zareagują rodzice? Co z moimi marzeniami o dziennikarskiej karierze? Pamiętam te chwile do dziś. Możecie się ze mnie śmiać, ale to są momenty, których nie zapomni się do końca życia. Pamiętam też moje ówczesne uczucia, które zaczęły kłębić się wokół Wisły Kraków i jej kibiców - nienawiść. Czy to było głupie? Nie wiem, na pewno było prawdziwe. W tamtym czasie nie potrafiłem myśleć inaczej, nie miałem możliwości wiedzieć tyle, ile wiem teraz, poznać tylu ludzi, ilu znam teraz, patrzeć na całą sytuację tak szeroko, jak dziś. Na pewno też nie byłem w stanie pomyśleć „zostawmy normalnych kibiców Wisły Kraków, sprawcy tej zbrodni to jakiś marginalny, patologiczny odsetek, nie stosujmy zbiorowej odpowiedzialności”. Kibice Korony podjęli w tamtym czasie decyzję, że nie będą jeździć na stadion Wisły. Pojadą wszędzie, ale na Reymonta zawsze będzie wyjazdowe 0. To odważna decyzja, ale rzeczywiście była konsekwentna, tak było, jest i będzie. Po kilku latach, przy okazji meczu Wisły z Koroną, na młynie gospodarzy pojawił się transparent wyśmiewający Koroniarzy od cykorów, z prześmiewczą koroną rodem ze znanego i lubianego cyrku „Korona”. No bo jak to - nienawidzicie Wisły, wyzywacie ją na swoim stadionie i w internecie, a boicie się przyjechać na Reymonta? Wielu tego nie rozumiało. Ja to rozumiem doskonale do dziś. Po co stawiać nogę w miejscu, w którym część środowiska przyczyniła się do śmierci jednego z kolegów po szalu? Czy gdyby ktoś zabił kogoś z mojego otoczenia to czy chciałbym gościć się u rodziny owego sprawcy? Po co mam jechać do Krakowa i jeszcze dać zarabiać Wiśle na mojej obecności na ich stadionie? Mam swój honor i owszem, świat kibicowski ma wiele patologii - narkotyki, przemoc i wiele innych, ale zabójstwo, odebranie życia innej osobie ze względu na barwy kibicowskie - to kilka leveli wyżej, to o dużo za dużo, nie chcę mieć nic wspólnego z takimi ludźmi. O tym, że decyzja o nieprzyjeżdżaniu kibiców Korony na Wisłę była słuszna, jeszcze bardziej utwierdziłem się, gdy wiślacy po długiej przerwie zaczęli przyjeżdżać w końcu do Kielc. Ich wcześniejsza nieobecność była narzucona przez PZPN - tzw. dbanie o bezpieczeństwo i zapobieganie eskalacji konfliktu. Gdy w końcu doszło do ponownego spotkania kibiców Korony z fanami Wisły, ten marginalny odsetek z Krakowa wielokrotnie kpił ze śmierci „Małpy”. W internecie można znaleźć, m.in. taką oto przyśpiewkę marginesu - „Gdzie wasz kolega, hej kurwy, gdzie wasz kolega?” - wpiszcie sobie na YT. W 2011 roku zacząłem swoją przygodę z Korona TV. Przyznam, że pierwszy mój wyjazd na Wisłę w roli współpracownika klubu był bardzo ciężki. Powiem prawdę - jechałem tam z obrzydzeniem i dużą pogardą do całego wiślackiego środowiska. Nagrać, wygrać, wrócić z drużyną i świętować zwycięstwo razem z kibicami w Kielcach. Wszystko to się wówczas na szczęście się wydarzyło. W kolejnych latach na stadionie Wisły pojawiałem się co najmniej raz w sezonie. Dojrzewałem jako człowiek i zacząłem też łapać coraz większy dystans do wszystkiego, również i do historii krakowsko-kieleckiej. Gdy w 2016 czy w 2018 roku po raz kolejny pojawiasz się na Wiśle, to oczywiste, że stadion ten zaczyna ci powszednieć, otoczenie i kibice również. Prócz fundamentów kibicowskich, moja mentalność była już obudowana wieloletnim doświadczeniem jako pracownika mediów klubowych, który nie może myśleć jak typowy kibic, bo to dziecinada - z mojej perspektywy oczywiście. Gdybym nie miał takich doświadczeń od 2011 roku to kto wie, być może wciąż myślałbym jako zwykły kibic, bo nie poznałbym możliwości zauważenia innego świata. Znam wielu ludzi, którzy prywatnie są odpowiedzialni, zarządzają biznesami, ale kibicowsko nie mają nadal hamulców. Dla mnie to dziecinne, ale ja mam na to już szerszą perspektywę. Gdy w 2019 roku odszedłem z Korony i zacząłem współpracować z Canal +, moja perspektywa rozszerzyła się jeszcze bardziej. Często moim miejscem pracy były inne kluby, poznawałem kolejnych ludzi, chwytałem to wszystko jak gąbkę. Największym zawodowym testem na profesjonalizm była praca przy serialu o Widzewie - i zrobiłem go najlepiej jak tylko potrafię, co mam nadzieję, że udowodniłem. Potrafię już oddzielać jedno od drugiego. Co więcej, kilka lat temu byłem prelegentem na pewnym marketingowo-biznesowym evencie, a odbywał się on… na stadionie Wisły Kraków. Wiedziałem, że będzie tam sporo wiślaków, część z nich znałem już z pracy w Koronie, czy później w Canalu. Śmiałem się wówczas, że kto by pomyślał, że jako pracownik C+ to na Wiśle będę miał najwięcej znajomych w klubowych strukturach. Kilka lat później zacząłem współpracę z reprezentacją AMP Futbol Polska, której ogromna część to ampfutboliści z Wisły. Fantastyczni ludzie. Nie mam wątpliwości, że większość ludzi Wisły Kraków to wspaniałe jednostki, poznałem to doskonale na własnej skórze. Wisła to jedna z najbardziej zaangażowanych społeczności w polskiej piłce, jej fani udowadniali to nieraz. Gdybym jednak dziś dostał propozycję robienia serialu o Wiśle, jej kibicach - propozycję pokazywania jak wspaniali są ci ludzie - miałbym ogromne wątpliwości czy bym to zrobił, pomimo mojego profesjonalizmu, jaki udowodniłem wcześniej. Dlaczego? Dlatego, że pewnemu marginesowi z tego otoczenia wciąż zdarza się zabić kibiców innych klubów i przez dziesiątki lat nic z tym nie zrobiono. Tylko i wyłącznie dlatego. Przepraszam za ten przydługi wstęp (?), ale pokazanie kontekstu z mojej perspektywy jest bardzo ważne. Akurat moja historia jest bardzo specyficzna i na swój sposób wyjątkowa, ale w Polsce każdy kibic ma swoją, inną historię. Potrafię sobie wyobrazić fanów, którzy wciąż zieją nienawiścią do innych drużyn, bo tamci zabili naszego - to absolutnie naturalne uczucia. Potrafię wyobrazić takich, którzy potępiają te zabójstwa, ale jednocześnie oddzielają tych zwykłych, od patologicznych. Potrafię wyobrazić sobie wiele sytuacji. Próba zestawiania przyrównywania innych patologii kibicowskich do zabijania nożami jest dla mnie jednak zbyt daleko posuniętą manipulacją i racjonalizowaniem zabójstw. Czas przejść do konkretów. Panie @jarokrolewski - uważam Pana za niezwykle inteligentną postać, na pewno w ostatnich latach wniósł Pan sporo świeżości do polskiej piłki, otworzył oczy na wiele spraw, zrobił wiele dla Wisły, niektórzy w Krakowie na pewno za mało Pana doceniają. Sądzę jednak, że ostatnimi działaniami zaczyna Pan mocno tracić i niepotrzebnie przekracza pewne granice. Dlatego też, że jest Pan tak wysoce inteligentny, ciężko nazwać mi Pana ostatnie działania inaczej niż cynizmem - a proszę mi wierzyć, że to zdecydowanie najlżejsze określenie, jaki mi przychodzi do głowy. Bo czymże jest to co, Pan robi? 1) Przyrównywanie zabójstw do aktów wandalizmu, narkomanii czy przemocy. Tak, te drugie przykłady są bardzo złe, polscy kibice mają wiele za uszami, powinno się to tępić od stóp do głów, ale życie człowieka to zupełnie inny poziom i od tego trzeba zacząć w pierwszej kolejności. Później zajmujmy się kolejnymi patologiami. 2) Próba ośmieszenia nieformalnych paktów - fakt, inteligentne zagranie, prawie przynosi efekt w narracji, ale widzę w tym hipokryzję. Kto, jeśli nie prezes Wisły Kraków musi widzieć, że w polskiej piłce są nieformalne grupy kibicowskie, które mają często większą sprawczość niż stowarzyszenia? Tak, to kolejna patologia, ale tak jest. Zna pan doskonale te realia, sam pan w kontekście Sosnowskiego pisał o tym, co dzieje się na lożach VIP, a przecież to wierzchołek góry lodowej. Druga sprawa - jeżeli tak bardzo jesteśmy konsekwentni w obśmiewaniu nieformalnych paktów - dlaczego wszyscy akceptują to, że w tym momencie Wisła Kraków trzyma z Ruchem i Widzewem, a jeszcze kilka lat temu przez dziesięciolecia liczyła się tylko Wielka Triada - Śląsk, Wisełka, Lechia Gdańsk? Parafrazując zwolenników obśmiewania wszelakich paktów - decyzje o w/w zgodach i zakończeniu zgód zostały podpisane w jakimś biurze, czy może w lesie, na grzybobraniu? Gdzie znaleźć decydentów w tej kwestii i dlaczego wszyscy akceptują te postanowienia? Przecież to są nieformalne pakty, którymi trzeba gardzić. Dlaczego każdy z Was się temu podporządkował? 3) Milczenie w sprawie znalezienia narzędzi potencjalnych zbrodni wśród kibiców, którzy zamazywali grafy - tak, wiem, wiem, napisze mi Pan, że przecież między zdaniami odniósł się Pan dziś do tego. Jednocześnie koncentrując cały wpis na czymś innym i uwydatniając inne patologie - patologie mniejszego kalibru, o których wspominałem wcześniej (zabójstwo / próba zabójstwa > wszystko inne). Sprytne, inteligentne zagranie, teoretycznie ma Pan czyste ręce, bo się odniósł, ale zasypał to czymś innym. Gdyby walkę ze swoim marginesem kibicowskim prowadził Pan z równą determinacją, jak walkę o powrót swoich kibiców na wyjazdy, byłbym pierwszym, który Panu przyklaśnie. Z jakichś jednak powodów unika Pan bezpośredniej konfrontacji z tym marginesem i zajęciem się tematem, tzw. „używania sprzętu” w swoim środowisku. A ten problem trwa przecież latami. Moim zdaniem, znając trochę realia polskiej piłki - kalkuluje Pan inaczej. Determinacja i walka o powrót swoich kibiców na wyjazdy zapewni Panu nieśmiertelność u grupy, na którą nie ma Pan bezpośredniego wpływu. Wiadomo, z tym awansem słabo idzie, jak w tym roku się nie uda to będzie coraz bardziej groteskowo, frustracja sięgnęłaby zenitu. Ale gdyby udało się wprowadzić naszych kibiców na wyjazdy - no, to już będzie ogromny sukces. Warto mieć tych „najbardziej zagorzałych” po swojej stronie. Skoro już się wypowiadam w tym temacie, muszę też niestety wrzucić kamyczek do ogródka @jakubbialek. Sorry, Kuba, znamy się kupę lat, jesteś fantastycznym dziennikarzem, doceniam Twoją dużą rolę w tępieniu patologii polskiej piłki, bardzo Cię szanuję. Zgadzam się z tym, że niewpuszczanie kibiców Wisły i ogólnie akceptowanie jakichś nieformalnych paktów jest patologią. Uważam jednak, że polska piłka jest jeszcze za słaba, by z tym walczyć z otwartą przyłbicą. Pójdziesz w kontrę i zaraz będziesz miał protesty na wszystkich stadionach - żaden klub się na to nie zgodzi, a Twoje podejście jest mocno idealistyczne. Można się śmiać z tych paktów, ale historia pokazuje, że gdy trzeba, kibice potrafią się zawziąć i stanąć w jednym szeregu, by bronić swojej „niezależności”. To temat na dłuższą dyskusję, do wszystkiego trzeba podejść systemowo - np. już dawno temu pirotechnika powinna być zalegalizowana, obsługiwana transparentnie bez żadnych kominiarek, przez przeszkolone osoby - czyli, nie oszukujmy się, Ultrasów. Z kibicami, kibolami, trzeba rozmawiać, a nie iść na zwarcie. To, co teraz się dzieje, to porywanie się z motyką na słońce, trzeba być realistą. Dlatego uważam Kuba, że postawiłeś na nieodpowiedniego konia. Albo inaczej - zamysł był dobry, ale to może być koń trojański i nie jestem pewien, czy warto w tym trwać i się o niego zabijać. Trzeba zacząć od fundamentalnych podstaw - kibice piłkarscy nie mogą umierać za to, że ktoś inny ma nie ten szalik co trzeba. Owszem, możemy tępić te wszystkie pakty, informować, że inni kibice też robią syf, załóżmy, że nawet dojdzie do wpuszczania kibiców Wisły na inne stadiony, również dzięki Twojej determinacji. Ale czy tym osiągniesz efekt, o który walczysz? Czy ustąpienie Wiśle spowoduje, że jej marginalne środowisko spokornieje, przestanie zabijać innych od czasu do czasu? Pomyślałeś o tym, co będzie, gdy PZPN się ugnie, a za jakiś czas ktoś znów straci życie? Oby tak nie było, ale potrafię sobie wyobrazić sytuację, w której tak się dzieje, a za chwilę masz zalew wpisów oznaczających Cię „Chciałeś to, co masz, zadowolony?”. Nie wiem czy o tym myślałeś w takim kontekście, nie wiem czy myślałeś, jak to wtedy psychicznie dźwigniesz, nie wiem czy zastanawiałeś się czy warto aż tak mocno walczyć o kibiców, na których finalnie nie masz żadnego wpływu i na to, czy za 2 lata ktoś będzie jechał z maczetami przez Polskę i przypadkowo kogoś zabije. Wiem, że to, co tu rzucam, jest ciężkie, ale przecież może tak być, niestety. Możemy tworzyć idealną wizję piłki, w której nie ma żadnych nieformalnych powiązań i paktów. Pytanie brzmi czy nie jest to utopia. Na pewno da się walczyć z tymi wszelkimi patologiami, potrzeba tu jednak dużej determinacji całego środowiska - PZPN-u, Ekstraklasy, klubów i ich prezesów. By być skutecznym, nikt nie mógłby się wyłamać - ale to jest nierealne w najbliższej perspektywie. Moim zdaniem dużo skuteczniejszy na obecnym etapie jest realizm. Czy tego chcemy, czy nie - kibice / kibole mają swoje nieformalne życie, mają jakieś tam zasady, którymi większość z nich stara się kierować przez dziesięciolecia. Dla nich, dla tych kibiców / kiboli aktualnym problemem jest fakt, że Wisła jako jedyna w Polsce nie chce zaprzestać korzystania z narzędzi, które mogą zabijać innych. To w Krakowie jest największy odsetek zabójstw na tle kibicowskim. To Kraków powinien zacząć dawać przykład w tym względzie, a nie cała reszta polskiej piłki czy tzw. sceny kibicowskiej. To w Krakowie od wielu lat jest notoryczny problem z „nożownikami”, a nie w innych miastach. Zaczynajmy od źródła problemu, a nie od ich konsekwencji. Szacun, że ktoś przeczytał całość. Siedziało to we mnie już od dłuższego czasu, gdy czytałem te wszystkie wypowiedzi ekspertów.
Jarosław Królewski@jarokrolewski

Od blisko ~ dwóch sezonów kibice @WislaKrakowSA 🔵⚪️🔴 w ramach trwającego bojkotu, i ze względu na nieprzystąpienie do tzw. „paktu”, są systematycznie dyskryminowani na stadionach w całej Polsce - nie mogą wspierać swojej drużyny. Często spotykają się z uprzedzeniami i zbiorową odpowiedzialnością, co jest całkowicie absurdalne i niedopuszczalne - ograniczana jest ich wolność - zarówno w wyjazdach zoganizowanych jak i w przypadku indywidualych wejść na stadiony. W każdej dużej społeczności trudno oczekiwać pełnej odpowiedzialności za czyny wszystkich jej członków - czyny które są zabronione prawem powinny być karane, ale to właśnie prawo powinno stać na straży porządku. Każdy przejaw wandalizmu czy łamania prawa i dobrych obyczajów powinien być jednoznacznie potępiany — to kwestia bezdyskusyjna - tyczy się to każdego klubu - również Wisły Kraków. Jednak kiedy opinia publiczna zaczyna przedstawiać Wisłę Kraków jako negatywny wyjątek, nawoływać do popisania paktu przez bliżej nieznane osoby z innymi nieznanymi osobami, warto zadać sobie pytanie: do jakich „honorowych zasad” nawołują sygnatariusze słynnego już „paktu” i dlaczego tak absurdalna staje się ta narracja. Dlaczego bojkot obejmuje tylko kibiców Wisły Kraków, podczas gdy kibice innych klubów dopuszczają się skandalicznych zachowań nagminnie - kto jest strażnikiem tejże moralności? Katalog kumaci.info przedstawia kilka przykładów z ostatnich lat (tak tak, nie-przeszłych wydarzeń, ale tych teoretycznie popaktowych) - jak w praktyce wygląda realizacja „paktu” wśród kumatych, którzy identyfikują się z jego podpisaniem. Maczety, wibratory, broń biała, narkotyki — wszystko to składa się na obraz hipokryzji środowiska, który zebrano w jednym miejscu. Jeśli ktoś wciąż wierzy, że dyskryminacja kibiców Wisły Kraków na stadionie to wynik “niepodpisania” wymyślonego paktu, no to cóż - ta narracja przestaje się składać. Dane i inspiracja: @kajo722 Kontakt i uwagi: kontakt@kumaci.info

Polski
134
47
725
190.1K
Weszło!
Weszło!@WeszloCom·
Łatwo to tu dziś na pewno nie było, ale Jagiellonia ostatecznie wciska się do ćwierćfinału! - Coś w Brugii spadło. Kamień z serca tysiąca pięciuset kibiców Jagiellonii, którzy wybrali się na ten mecz - pisze z Belgii @sz_janczyk weszlo.com/2025/03/13/cer…
Polski
4
1
13
6.9K
GDDKiA Gdańsk
GDDKiA Gdańsk@GDDKiA_Gdansk·
Zimowy raport❄️ z budowy drogi ekspresowej #S6 na odcinku od Leśnic do Bożepola Wielkiego. Widok na węzeł Lębork Zachód #ŁączymyPolskę 🎬
Pomerania, Poland 🇵🇱 Polski
1
1
4
508
Piotr Frankowski
Piotr Frankowski@P_Frankowski·
@MichalTrelaBlog „W ogóle ostatni przegrany przez Puszczę mecz, w którym Sołowiej grał przynajmniej połowę, miał miejsce w marcu (0:1 z Piastem).” Ze stala w listopadzie zagral 1,5 polowy ;)
Polski
1
0
0
41
Dominik Drzazga
Dominik Drzazga@dominikdrzazga·
Jeśli Selzer miałby się sprawdzić to mapa wyborów w USA mogłaby wyglądać tak. 🌊
Dominik Drzazga tweet media
Polski
125
21
587
84.5K
Fabrizio Romano
Fabrizio Romano@FabrizioRomano·
🚨🔵🔴 Wojciech Szczesny confirms he’s in talks with Barça: “Yes, I’m now in talks and considering Barça move. It’d be disrespectful if I didn’t consider this option for my career”. “Barça is one of the best clubs in the world”, Szczesny tells @Sport.
Fabrizio Romano tweet media
English
559
3K
65.3K
3.2M
Piotr Frankowski
Piotr Frankowski@P_Frankowski·
@Wychowany_na_X a to nie tak, ze trener tez np chcial biedrzyckiego i go dostal? Najwiekszy problem byl z mlodziezowcem, jak zaraz jop bedzie wszystko wygrywal to bedzie inna melodia… tydzien temu nastroje byly inne po 2 glupich porazkach, gorzej byc nie moze :)
Polski
0
0
1
233
W n X
W n X@Wychowany_na_X·
Cały czas będę tego zdania że jakby Moskal dostał czas i wzmocnienia to byłby w tym sezonie awans. Była kiedyś akcja szanuj legendy z Hybala i Kmiecikiem. To teraz gdzie to fair zachowanie i szanowanie jak zostali wyjebani Krzoska i Moskal.
W n X@Wychowany_na_X

Moskal miał 2 sezony z Łks gdzie zrobił 2 awanse do esy W Wiśle zrobił by to samo dostając zawodników Zobaczcie sobie kogo miał na start ligi,lepił z tego co miał do tego odeszło paru piłkarzy + puchary No ale woli starą szkołę futbolu niż tabelki i wykresy i go wyjebali

Polski
15
1
108
13.6K
pawel
pawel@pawel517·
Rude głównym faworytem do objęcia stanowiska trenera Wisły podaje @bakoskaut
pawel tweet media
Polski
72
6
154
32.2K