
Prezeso
591 posts









MF: deficyt budżetu państwa w okresie styczeń – luty 2026 r. wyniósł 48,5 mld zł. #PAPinformacje



Będzie długo... „SAFE 0%” brzmi jak finansowy cud... problem w tym, że w ekonomii cuda zwykle kończą się rachunkiem. Nie ma darmowego pieniądza, są tylko koszty mniej lub bardziej ukryte: w budżecie, w inflacji, w odsetkach albo w osłabieniu wiarygodności państwa. Dlatego „0%” w tym przypadku jest bardziej hasłem politycznym niż opisem realnego mechanizmu finansowania. Faktyczny koszt tego rozwiązania ma co najmniej kilka wymiarów. 1. Koszt bezpośredni: ok. 6–7 mld zł rocznie (185 mld x 3,25-3,75%) Jeżeli mechanizm miałby działać tak, że państwo dostaje 185 mld zł finansowania, a NBP potem musi absorbować nadmiar płynności, to taki pieniądz nie jest darmowy. Przy obecnych stopach NBP sam koszt takiej kwoty to ok. 6,0–6,9 mld zł rocznie. To nie jest precyzyjny koszt całego projektu, bo nie znamy jego finalnej konstrukcji, ale jest to realistyczny ciężar. 2. Koszt budżetowy: utrata elastyczności finansów publicznych. Sednem projektu jest przekierowanie 95% zysku NBP z budżetu państwa do specjalnego funduszu obronnego w BGK. To oznacza, że nawet jeśli taki zysk się pojawi, budżet centralny tych środków nie dostanie. Koszt więc nie znika... zmienia adres. Obrona zyskuje, ale państwo traci część przestrzeni fiskalnej na inne wydatki. 3. Koszt ukryty politycznie: przesunięcie odsetek poza główny rachunek. Najbardziej prawdopodobne jest to, że „0%” oznaczałoby nie brak kosztu, lecz jego przeksięgowanie. Obligacje mogłyby mieć oprocentowanie zbliżone do skarbowych, a odsetki byłyby później rekompensowane wpłatą z zysku NBP. A więc koszt nadal istnieje, tylko zostaje schowany pod inną pozycją księgową. To nie jest zerowy koszt finansowania, tylko księgowe czary. 4. Koszt inflacyjny: trudny do dokładnego policzenia, ale realny. Jeżeli do systemu trafia duża kwota pieniądza w formule quasi-monetarnej, bank centralny musi później tę płynność neutralizować albo godzić się na większą presję popytową. A to oznacza, że „darmowy pieniądz” może bardzo szybko przestać być darmowy, bo jego ceną staje się wzrost cen w gospodarce. Inflacja nie zawsze pojawia się od razu w pełnej skali, ale ryzyko jej podbicia w takim mechanizmie jest oczywiste. 5. Koszt prawny i instytucjonalny: bardzo wysokie ryzyko... NBP nie jest od finansowania budżetu państwa bocznymi drzwiami. Jeżeli projekt opiera się na konstrukcji balansującej na granicy zasad niezależności banku centralnego i reguł finansów publicznych, to problemem nie jest już tylko ekonomia, ale także wiarygodność instytucji państwa. A kiedy państwo zaczyna udawać, że kosztu nie ma, rynki zwykle bardzo szybko przypominają, że jednak jest. Krótko mówiąc... SAFE 0% nie oznacza braku kosztu. Oznacza tylko, że ktoś próbuje ten koszt ukryć... w odsetkach, w budżecie, w inflacji albo w osłabieniu zaufania do państwa. Ekonomii nie da się oszukać sloganem. #SAFE #SAFE0 #gospodarka

I to rozumiem boli rządzących, że nie będą mogli przepalić pieniędzy z Narodowego Banku Polskiego, zasypując swoją nieudolność, zasypując gigantyczną dziurę budżetową. - Szef KPRP @BoguckiZbigniew.




Panie Premierze, ostrzegam, że wzięcie pożyczki od Niemców bez zgody Sejmu i Prezydenta nie będzie pożyczką Polski tylko pożyczką tych, którzy ją biorą. Jednocześnie zastrzegamy sobie prawo do jej nie spłacania po 2027.


















