Chrabąszcz majowy
10.6K posts

Chrabąszcz majowy
@PesceOro
Stół z powyłamywanymi nogami

Szanowna Policjo, musicie działać bardziej profesjonalnie. To nagranie z grudnia 2024, co oznacza, że mieliście naprawdę dużo czasu na reakcję, no ale niestety wasza opieszałość sprawiła, że w grudniu 2025 wykroczenie się przedawniło i zbirowi drogowemu upiecze się ten skandaliczny czyn. Sprawdzenie tego z pewnością zajmuje mniej czasu niż napisanie tweeta. Pozdrawiam.

@tomekGwcst Jak przez kilometr nie będzie krzaków to nie widzę powodu żeby nie móc tam przyspieszyć. Kropka. Tak samo tutaj. Co mnie jadąc pustą drogą w nocy obchodzi rozjazd i potencjalne korki 10 godzin wcześniej. Bezpieczna prędkość zależy od warunków tu i teraz. Raz to 100, raz 50.




Kocham stare blokowiska! Mają to coś, czego brakuje wielu nowym osiedlom: po prostu PRZESTRZEŃ. Między budynkami jest oddech, duże drzewa, cień, trawa, miejsce na skrót, spacer, chwilę bycia poza mieszkaniem. Nie wszystko jest dociśnięte do granic działki. Nie nazwałabym tego nostalgią, raczej przypomnieniem, że w mieszkalnictwie liczy się nie tylko sam budynek, ale też to, co jest pomiędzy.

Mercedes pokazał wnętrze zupełnie nowej, w pełni elektrycznej klasy C. Ekran zdecydowanie robi wrażenie 😀




widok z ulicy Złotej w W-wie.

Kylian Mbappe przed meczem z Bayernem 🗣️

















Ostatnie spojrzenie na to antyludzkie miasto i do widzenia, czas się wyprowadzić. Zmiany jakie tutaj zachodzą sprawiają, że nie da się normalnie żyć i mieszkać. Duże miasta to kompromis w którym poświęcamy wielkość mieszkania i przestrzeń osobistą, ale zyskujemy dynamiczne otoczenie w którym można szybko załatwiać sprawy. Praca, spotkania, papiery w urzędach, zakupy. Wszystko szybko. Wszystko relatywnie blisko. Niestety Warszawa postanowiła zmienić się w spacerniak dla turystów w którym to owy dynamiczny aspekt miasta całkowicie znika. Poruszanie się po mieście jest maksymalnie utrudnione, szybkie załatwianie spraw odchodzi w niepamięć, ale za to ładnie wygląda w katalogach i zdjęciach. Dlatego końcowy efekt jest taki, że poświęcamy wielkość mieszkań i przestrzeń osobista, zyskując w zamian nic. Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że mądre głowy będą dalej się zastanawiac "dlaczego Śródmieście wymiera" i "Śródmieście zamyka żłobki". Zmieniliście miasto w spacerniak dla turystów z ekstremalnie drogimi knajpami i odwrociliscie je tyłem do mieszkańców. Dlatego nikt tu nie zakłada rodziny. Czasami wspomnę sobie o Warszawie budząc się w podwarszawskiej sypialni. Szkoda.





















